mason1970
11.02.07, 18:49
Pytasz, Ramzesie, dlaczego to mieszkańcy Warszawy czy Wrocławia mają płacić
za stację we Włoszczowie... Kierując się Twoją logiką, zadam Ci pytanie. Czy
uważasz, że mieszkańcy Włoszczowy mają przez całe życie płacić podatki, bo
przecież też ciężko pracują, i nic z tego nie mieć. Ani dróg, ani ośrodków
kultury, ani w ogóle nic nowego, bo przecież czego od życia ma wymagać
prowincjusz. Jak żyjesz na prowincji, toś głupi. Niech nasze podatki idą na
metro w Warszawie czy obwodnicę Gdańska. To jest "dobro wspólne". A mała
Włoszczowa to nie jest dobro wspólne, to w ogóle nie jest żadne dobro... Tu
się przecież wysyła idiotów z biletem w jedną stronę. Może gdyby była tutaj
jeszcze jakas "Dolina Rospudy" czy Morskie Oko, to może trochę by Ci zależało
na niej i stanąłbyś nawet po naszej stronie, bo czułbyś, że to też Twoje
dziedzictwo. A tak...
A te tory - co to niektórzy w Polsce myślą, że je specjalnie do nas Gosiewski
kazał pociągnąć, a one biegną tędy od dziesiątków lat i tylko wystarczyło
stacyjkę małą wybudować - one są naszą furtką do wiedzy, do kultury, do
pracy. Zatrzymują się tylko trzy na krzyż i to nie te najszybsze pociągi.
Zbiednieje od tego Warszawa czy Wrocław? Dlaczego pieniądze mają płynąć tylko
tam gdzie już są?