Dodaj do ulubionych

Szkola w Krasocinie

24.02.07, 14:47
Co sadzicie o nauczycielach, poziomie nauczania, uczniach itp?
Obserwuj wątek
    • qrodek1 Re: Szkola w Krasocinie 24.02.07, 15:25
      Największym szacunkiem darzę i darzyć będę Henryka Świerczewskiego - za co?
      Za kompetencje, za przygotowanie merytoryczne za to, że potrafił zaciekawić i
      dobrze przekazać wiedzę. To były dobre czasy...... Szkoda, że bezpowrotnie minęły.
      • salvador9 Re: Szkola w Krasocinie 28.02.07, 18:04
        qrodek1 napisał:

        > No i sama szkoła wygladała zdecydowanie inaczej. Stał tylko stary budynek
        przy
        > Macierzy. I te schody drewniane, skrzypiące. A strych - jak z bajki.


        Hehe - schody robiły za scenę. Każda akademia czy najzwyklejszy apel
        koncentrował uwagę "widzów" właśnie na tych schodach.

        A na półpiętsze gazetka. Dominowala tematyka związana z Towarzystwem Przyjaźni
        Polsko- Radzieckiej czy coś w tym stylu.
      • alejandro23 łezka w oku... 28.02.07, 18:39
        stary budynek był wyczesany. wejście od strony boiska. a samo boisko piaskowe
        otoczone tymi oponami. jeszcze nie było szatni tylko chyba wieszak na kurtki...
        A stara stołówka!!! i kible koło niej!!! hehehehe objazdowe kino w remizie...!
        sentymenty...
        • grupa.tkm stołówka była czadowa 28.02.07, 19:50
          Nagle dzwonek na długą przerwę. Pamiętam jak biegliśmy ile sił w nogach na
          stołówkę byleby zająć jak najlepsze miejsce w kolejce. Dzicz normalnie:)Hihihi
          dożywianie. A ile osób zaliczyło przysłowiową "glebę" podczas tego sprintu po
          kalorie. I pani Nowak z hohlą :)
        • wwaanniilliiaa Re: młodzi niech nie marudzą! 28.02.07, 19:56
          ja pamietam jak sie zaczynaly wszystkie przedsiewziecia zwiazane z roznymi
          programami pracownia nowa ktora dostali itp niestety moj rocznik majac duzy
          wklad w zdobycie teo odszedl sobie nawet nie widzac owej pracowni wiec naprawde
          tera maja super tylko musza to umiec uszanowac
    • lord.vader1 Re: Szkola w Krasocinie 28.02.07, 19:55
      A ja miło wspominam tzw. es ka esy z Panią Brymerską. Te zajęcia nie wymagały
      zaangazowania intelektualnego więc tymbardziej mnie angażowały....w
      przeciwieństwie do biologii również pod wodzą w/w.
    • krasota Re: Szkola w Krasocinie 28.02.07, 21:24
      A pochody pierwszomajowe pamiętacie? Kiermasz książki, lody w gałkach od Zośki, czasem mecz jakiś (jeszcze LZS ORION) jakiś wystep folklorystyczny, przemowy, a na deser wieczorek taneczno-bokserski ;)
      • alejandro23 po prostu DZIECIAKI!!! 01.03.07, 01:33
        sentyment. ale było ok. SKS to też klimat. A kółka z fizyki...!!! Mamy grubo po
        20 a piszemy jak dzieciaki!!! hehehehehehe Bo widzicie, ja jestem jeszcze z
        pokolenia które pamięta super starą szkołę, bez tego łącznika itd. Pamięta
        jeszcze tych "przedpotopowych nauczycieli"... Qrwa jego m... Temat niby
        "lajtowy" a jednak! Właśnie wracam z imprezy studenckiej, takiej zamikniętej;
        był "wehikuł czasu" ale i "polka lwowska"... Zajebiście! Jak Pan Bóg pozwoli i
        PAFW to coś takiego w Krasocinie będzie najpóźniej w październiku. Wszystko w
        rękach Boga. hehe Więc módlmy sie i śpiwajmy przez to nowe nagłośnienie!!!!
        Tymczasem
      • alejandro23 pochody 01.03.07, 01:38
        pochody też pamiętam. też klimat. gówniarz byłem. prawie jak teraz...:) źle
        wpiąłem flagę - wyszła zamiast biało-czerwona to czerwono-biała. Dlatego teraz
        jestem na "liście Wildsteina", ściga mnie WSI, które już nie istnieje itd.
        Ostatnio dogadałem się z Wielgusem i zakładamy nowy front "antyteczkowy".
        hehehehehe. jak dobrze pójdzie to on będzie prymasem, a ja prezydentem!
    • szern Re: Szkola w Krasocinie 01.03.07, 16:03
      Tak "stara" szoła miała specyficzny klimat. A może to wszystko teraz takie fajne
      bo młodzi byliśmy? Wg mnie duża część nauczycieli była OK, ale najlepiej
      wspominam Świerczewskiego i rajdy. I swoją drogą sala gimnastyczna salą
      gimnastyczną ale nie zamienił bym jej na bioisko z oponami he he A pamiętacie
      mundurki he he .
          • miejscowy.element do hymnu 02.03.07, 12:48
            Kochani a pamiętacie apele przed szkołą (plan kwadratu) po kolei, klasami.
            Szczególnie te rozpoczynające rok szkolny i pasowanie pierwszaków takim żółtym
            mega ołówkiem.

            • alejandro23 spocznij!!! 02.03.07, 12:56
              hehehehehe. Apele też w starej remizie były, później na korytarzach... I list
              ministra edukacji!!! Odbiornik i leciało z Polskiego Radia!!! Trzeba było być
              cicho, ale i tak nikt nie słyszał, ani go nie interesowało co Ci kolesie mieli
              do powiedzenia w radiu. dobre. Taki "Forumowski" zjazd absolwentów się zrobił.
              • miejscowy.element remiza 02.03.07, 13:03
                O!!!W remizie też się działo. Jakieś zawody w tenisa stołowego czasem. A i
                jakaś nazwijmy to dyskoteka się trafiła. I oczywiście jak już wspominałeś
                alejandro - kino objazdowe (zajefajna nyska)....
                • alejandro23 się ciupało!!! 02.03.07, 13:09
                  Rzeczywiście, zawody w tenisa stołowego, a ile osób ciupało z trzy lata tak
                  rekreacyjnie!!! Się przychodziło i ciupało, i ciupało... Stół-blat na stole
                  takim jadalnym (ze tak powiem); trochę się ludzi na tym wychowało (że tak
                  powiem). Ile tam nas było!!! Fajna sprawa była...
                • miejscowy.element A'propos kina 02.03.07, 13:20
                  to jeszcze pamiętam, że kilka razy projekcja odbywała się w salach na dole. Do
                  tej pory się zastanawiam jak nam się udało wszystkim tam upchnąć.
                  Nie wspomnę o przepisach BHP i p.poż.
                  • grupa.tkm Numer z kredą 02.03.07, 13:33
                    Raczej nie uczestniczyłem w tego typu akcjach a byłem ich biernym obserwatorem.
                    Niestety, najczęściej obrywało się Panu Henrykowi. Zazwyczaj orientował się, że
                    ma umazane spodnie w kredzie dopiero w pokoju nauczycielskim.
                    • super_gofer Re: Numer z kredą 08.10.07, 12:41
                      grupa.tkm napisał:

                      > Raczej nie uczestniczyłem w tego typu akcjach a byłem ich biernym obserwatorem.
                      >
                      > Niestety, najczęściej obrywało się Panu Henrykowi. Zazwyczaj orientował się, że
                      >
                      > ma umazane spodnie w kredzie dopiero w pokoju nauczycielskim.
                      > ja też robiłem numery z kredą, raz nawet sam powiedziałem do nauczycielki w
                      stołówce ze ma brudną dupę :-). dostałem zjebke od niej ze się tak wyraziłem bo
                      to była naucz. j. polskiego. ale było mi wesoło.
    • grupa.tkm Rekrutacja wstępna 02.03.07, 13:56
      I przyjeżdżały "łapiduchy" i przedstawiały, że najlepsza to ich właśnie szkoła,
      że praca i mieszkanie w niedalekiej przyszłości. Taka szopka czasem trochę
      była - ale iluż dzięki temu przekreśliło swój żywot bądź odwrotnie.
    • grupa.tkm Nie pamiętam 02.03.07, 14:02
      Nie pamiętam, żeby jakieś narkotyki były, czy pijaństwo jakieś. Kradzieży też
      nie pamiętam. Sielanka niemalże. A ochrona? Niechby któś podskoczył paniom
      sprzątaczkom to miotłą po głowie.

      • aquamineral Re: Szkola w Krasocinie 31.05.07, 00:33
        oj to były czasy!!!piękne!choć z perspektywy lat można to dopiero ocenić!dla
        mnie najpiekniejsze bylo to ze szcZerze każdy mówił każdemu co myśli!choć różne
        były akcje!uczniowie umieli zalatwiac sprawy miedzy soba i z nauczycielami na
        poziomie!a rajdy z panem Duszą... mniam!dyskoteki szkolne!wycieczki!piękna
        szkoła życia!i taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakkkkkkkkkkkkkkkkkaaaaaaaaaaaaaa
        przyjemna!!!potem jak poszlam do liceum bylam przerazona zachowaniem wielu osob-
        czulam ze chyba przeskoczylam bardzo glupi okres i naprawde mozna zauwazyc że
        kończąc tą szkołę mamy w glowie olej!do pozazdroszczenia:)dzis tez patrzac na
        perspektywe tego co bylo w liceum wiem ze tak jak w krasocinie nie bylo i nie
        bedzie juz niegdy!dlatego tak bardzo mile wspominam ta szkole!oraz jej
        wladze!PANOWIE I PANIE OGROMNY SZACUNEK!
    • 4.maria Re: Szkola w Krasocinie 04.05.08, 17:14
      To co sie dzieje w naszej szkole przechodzi ludzkie wyobrazenie. Chodzi tu m.in.
      o wulgarne odnoszenie sie nauczycieli do uczniow,
      zastraszanie,osmieszanie,ponizanie,wyszydzanie przez dyrektora pana J. Sytuacja
      w szkole jest poprostu straszna.
        • 4.maria Re: Szkola w Krasocinie 18.07.08, 13:15
          phi.... prosze mnie nie rozsmieszac... czy pan(i) chodzil(a)wogole do tej
          szkoly???!!! "zasluga dyrektora"... to jest po prostu kpina. ta szkola to jedno
          wielkie dziadostwo! dyrektor potrafi tylko zastraszac uczniow i niektorych
          nauczycieli!!!
          • karo.ma Re: Szkola w Krasocinie 21.07.08, 19:25
            Smutno mi, gdy ktoś - tak jak 4.maria - źle pisze o mojej dawnej szkole. To
            gimnazjum zrobiło ze mnie otwartego na świat człowieka. Przez 3 lata zjeździłam
            pół Europy w czasie wycieczek, poznałam świetnych ludzi i wspaniałych
            nauczycieli, za którymi tęsknię. Tak, TĘSKNIĘ i się tego nie wstydzę! W liceum
            byłam raz w Krakowie w teatrze a w gimnazjum [jak mi podpowiada mój pamiętnik] 9
            razy. Pewnie, że w Krasocinie - tak jak w każdej szkole - znalazłoby się paru
            słabych belfrów, ale nasze prawo ich chroni przed zwolnieniem. Co do Dyrektora
            J. to zupełnie spoko gość. Ściąga kasę do szkoły skąd może i dzięki temu ta
            szkoła ma renomę w okolicy, czy to się tobie 4.maria podoba, czy nie! Poza tym
            taka już jego rola, że ostro musi trzymać za pysk szkolnych bandziorów i wandali
            oraz użerać się z kilkoma miernotami, które na szczęście mnie nie uczyły. A ty
            mario.4 powinnaś się utożsamiać ze szkołą w której pracujesz a nie s... we
            własne gniazdo. Z kumplami typowaliśmy któż to się kryje pod tym nickiem i
            jednomyślnie trafiliśmy w sedno. I jeszcze jedno. Nie odpisuj na mój post bo
            riposty nie będzie. Szkoda mi dla ciebie moich wakacji...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka