Co to za bzdury

28.02.07, 15:46
fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/wloszczowa-narazila-pkp-na-straty,876818,2943
lepiej niech się zajmią metrem w Warszawie które jest tyle lat budowane bez
skutki- o tym się nie mówi.
    • zdobywcawieluoskarow Re: Co to za bzdury 28.02.07, 17:11
      cytat...
      Przystanek we Włoszczowej kosztował ok 400 tys zł,
      z czego 3/4 dała unia, czyli nas kosztował mniej
      więcej tyle co nowe mondeo w wersji podstawowej
      albo grande punto lepiej wyposażone. 3 mln to
      kosztował remont odcinka CMK, remont ujęty w
      planach już parę lat temu. W ramach tego remontu,
      zresztą również finansowanego przez unię
      wybudowano przystanek osobowy. Podobne przystanki
      osobowe dla IC pobudowano w innych
      miejscowościach, przy których Włoszczowa to
      metropolia, do nich unia nic nie dokładała,
      wybudowane w całości za pieniądze polskich
      podatników. Jakoś tego żaden pajac nie sprawdzi,
      tylko od razu drze gumior
      • sven60 Re: Co to za bzdury 28.02.07, 22:40
        Pewnie że bzdury, ale póki co takie informacje działają na korzyść Włoszczowy,
        ponieważ poprzez podsycanie niezdrowej ciekawości potęgują zainteresowanie
        naszym miastem,uważam że to doskonała promocja miasta w medich, bo przecież jak
        się okaże(w co nie wątpię) że wszystko jest ok ,znikniemy z rozkładówek
        tabloidów oraz radia, póki co dużo Polaków przynajmniej orientuje się gdzie
        Włoszczowa leży.
        • bossxxx Re: Co to za bzdury 01.03.07, 11:03
          podziekujmy za to PO...
    • obywatelxx pytanie mam 02.03.07, 00:53
      Czy nie można podać do sądu mediów, za przekazywanie ludziom głupot. Co za dureń
      mógł włączyć do kosztów budowy peronu wydatki związane z nota bene planowaną od
      dawna modernizacją torów. Czy to głupota mediów (4 władzy), czy może raczej
      świadome wykorzystywanie władzy do manipulowania ludźmi, tudzież de facto
      działanie na szkodę pkp... Same nasuwają się słowa: "wychowały cię mass media
      nie wysilał się twój mózg". Czyżby stan wojenny. Ja myślę że pod tym względem
      sytuacja ma się zdecydowanie gorzej, bowiem wtedy media nie miały tak ogromnej
      siły przebicia! Czy na prawdę nie da się nic zrobić?
Pełna wersja