faust1980
27.06.07, 13:14
Zastanawialiście się kiedyś nad genezą nazwy tej miejscowości ? Prawdopodobnie
od Krasoty, ale mnie wychodzi, że jest ona zaczerpnięta z języka angielskiego,
od słówek, które w wolnym tłumaczeniu znaczą pocięte skarpetki :) Dlatego
wystosowałem list do Pana Krasocina :
Dzień dobry Pa(n)nie Krasocinie !
Nazywam się Krzęstowski Karol (personalia zmieniono dla dobra autora) i piszę
do Pana bo mam odwieczny problem z wymową angielskich słówek CRA i SOCIN.
Czy mógłby mi Pan w eksternistyczny sposób dopomóc ? Byłem Pańskim uczniem
przez wiele lat i wiem, że Pańska wiedza z zakresu anglistyki jest większa
niż Mont Blanc, a nawet przerasta zęby trzonowe Tygrysa Szablozębnego z epoki
oligoceńskiej. Nawiasem mówiąc z epoki tej pochodzi wyśmienita woda, której
mój tatuś ma wytwórnię w starej, zdezelowanej i przeżartej na wskroś plamami
rdzy, podkieleckiej miejscowości Kostomłoty. 300 litrów tej bajecznie
uzdrawiającej wody będzie należało do Pana, jeżeli tylko pomoże mi Pan ze
słówkami CRA SOCIN. Nakreślę teraz delikatnie mój problem: wymawiając
powyższe słowa, z mych wiśniowych ust wydobywają się następujące dźwięki:
KRAJ i SOKIN i jest to przyczyna moich częstych udręk gdyż ludzie myślą, że
chodzi mi o pokrojone skarpetki, a ja tylko wymawiam nazwę mej krasej
miejscowości. Doszedłem jednak do wniosku, że coś w tym musi być i w Wielkiej
Księdze Życia sprawdziłem hasło CRYSOCKIN (czyt. KRASOCIN) i bingo - piękna
miejscowość położona w Polsce - tak brzmiała definicja. Teraz trzeba tylko
uświadomić ludzi o tym fakcie ! Błagam więc Pana niech mi Pan pomoże !
Jeżeli może mi Pan pomóc to 300 litrów wyśmienitej, kostomłockiej wody
oligoceńskiej będzie Pana, do niektórych butelek gratis pudełeczko z
ostatnimi zachowanymi (oryginalnymi genetycznie niemodyfikowanymi przez
antybiotyki) prątkami Kocha ! A dla 10 000 -ego polemizanta, średniowieczne
narzędzie tortur GRATIS do wyboru z przebogatej kolekcji. Wybitnie nadają
się do dręczenia żon i upierdliwych przełożonych w pracy. Istnieje możliwość
zamiany na celtycką babę, gdyby już nic nie pomagało i ofiarę należałoby
spalić.
Pozdrowienia z miejsca gdzie smutni ludzie błagalnie wyciągają obcięte dłonie
ku niebu, w nadziei lepszego losu, a wszelkiej maści tandeta czerwcowa pełza
i snuje się pośród szkieletów szarych blokowisk.
Faust
Znajdzie ktoś głupsze wytłumaczenie nazwy KRASOCIN :) ?????