CO TO ZA BUDYNEK, POMIĘDZY CMENTARZEM A BLOKAMI ?

21.01.08, 11:38
Kiedyś to był PDK (powiatowy dom kultury)potem DK, a teraz na powrót
powinien być PDK, a co jest? No właśnie, może ktoś kompetentny
udzielił by odpowiedzi, ponieważ nie ma na ww budynku żadnej
tabliczki informującej o przeznaczeniu budynku, jest natomiast
doskonale widoczna reklama najpopularniejszego polskiego piwa.
Jeśli to jest DK lub PDK i sprzedaje się tam piwo ,jest w ten
sposób łamana ustawa o wych w trzeźwości.( konkretnie chodzi o
otwarte drzwi na holl, które powinny w wyraźny sposób oddzielać
pomieszczenie gdzie spożywa się alkohol od reszty obiektu)
    • sven60 Re: CO TO ZA BUDYNEK, POMIĘDZY CMENTARZEM A BLOKA 21.01.08, 11:43
      CZemu straż miejska lub policja jeszcze nie interweniuje w tej
      sprawie?
      • hipohondryk1 Re: CO TO ZA BUDYNEK, POMIĘDZY CMENTARZEM A BLOKA 21.01.08, 11:49
        Żeby być dokładnym - kiedyś był to też MDK - Miejski Dom Kultury.
        Co do piwa - na słynnych chacie z burmistrzem ktoś zadał to pytanie i podobno
        wszystko jest OK i jak trzeba, a w ogóle to interesem zawiaduje dyrekcja DK i
        proszę do nich z pretensjami - jednym słowem spuścił na drzewo. Podobno to ma
        jakieś prywatne powiązania z dyrektorką, panią Bąk.
        • fanhetmana Re: CO TO ZA BUDYNEK, POMIĘDZY CMENTARZEM A BLOKA 21.01.08, 21:32
          Czemu raz występujesz jako papieju, raz jako hipochondryk, a
          jaeszcze wcześniej jako język_p. Marny kamuflaż
          • hipohondryk1 Re: CO TO ZA BUDYNEK, POMIĘDZY CMENTARZEM A BLOKA 22.01.08, 08:49
            To samo IP nie oznacza tej samej osoby :)
    • sven60 Re: CO TO ZA BUDYNEK, POMIĘDZY CMENTARZEM A BLOKA 21.01.08, 13:42
      Art. 14. 1. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów
      alkoholowych:
      1) na terenie szkół oraz innych zakładów i placówek oświatowo-
      wychowawczych, opiekuńczych i domów studenckich,
      2) na terenie zakładów pracy oraz miejsc zbiorowego żywienia
      pracowników,
      3) w miejscach i czasie masowych zgromadzeń,
      4) w środkach i obiektach komunikacji publicznej,
      5) (skreślony),
      6) w obiektach zajmowanych przez organy wojskowe i spraw
      wewnętrznych, jak również w rejonie obiektów koszarowych i
      zakwaterowania przejściowego jednostek wojskowych.
      Powyższy tekst to fragment ustawy o przedziwdziałaniu alkoholozmowi.
      NIe ma tam wprawdzie nic o domach kultury z nazwy, jednak dom
      kultury to miejsce masowych zgromadzeń(wielka orkiestra św pomocy,
      spotkania z kombatantami, obchody rocznic,spotkania z politykami,
      obchody długoletniego pożycia małżeńskiego ,koncerty, seanse
      filmowe,)
      Ponadto jest to również placówka oświatowa, ponieważ udzielane są
      tam korepetycje, działają kółka zainteresowań itp.
      W ustawie nie ma nic o tym żeby nie sprzedawać alkoholu np w
      kościele, a przecież każdy wie że byłby to absurd oraz naruszenie
      podstawowych zasad przyzwoitości.
      Myślę że alkoholu w domu kultury nie powinno się sprzedawać , ba...
      nawet nie wolno w myśl ustawy tego robić.
      Skoro jednak się sprzedaje ,to może by tam ktoś otworzył agencje
      towarzyską......? dlaczegóżby by nie...? żadna ustawa tego nie
      zabrania.... punkt dobry poza tym sex nie jest szkodliwy tak jak
      alkohol....po wyjściu z agencji człowiek nie jest tak agresywny jak
      po spożyciu alkoholu, ba nawet jest rozluźniony odstresowany, no i
      dochody większe byłyby dla domu kultury......
      Skoro w domu kultury sprzedaje i spożywa się alkohol uważam pomysł
      otworzenia agencji towarzyskiej przynajmniej za godny rozpatrzenia.

      • p19451 Re: CO TO ZA BUDYNEK, POMIĘDZY CMENTARZEM A BLOKA 22.01.08, 09:50
        Popieram przedmówcę,skoro nie wiadomo co zrobić z domem kultury
        trzeba działać niekonwencjonalnie.
        W kinie może zacząć działać PEEP-SHOW czyli tańczące panienki za
        drobną opłatą ,oglądane przez okienko.
        • bibibubu Re: CO TO ZA BUDYNEK, POMIĘDZY CMENTARZEM A BLOKA 22.01.08, 10:17
          Cieszy mnie bardzo,że koś nareszcie podjął temat, dotyczący DK we
          Włoszczowie.Obecnie tam pracujący, z P.Dyrektor na czele nie mieli, nie mają i
          mieć nie będą właściwej koncepcji, pomysłu, na twórczość artystyczną ( szeroko
          rozumianą). To TOWARZYSTWO WZAJEMNEJ ADORACJI nie jest już zdolne cokolwiek
          zrobić dla dobra miasta. Posiłkują się zawsze osobami trzecimi, bo brak im
          "horyzontów artystycznych". To co ostatnio wymyślono- chodzi o kawiarnie (
          delikatnie nazywając), a raczej robi się spelunkowaty lokal, z kłębami dymu i
          młodzieżą kiwającą się na stołkach przy piwie ( NAWET DO POłUDNIA), wcale
          kultury nie przypomina. Zostały złamane co najmniej dwie ustawy: spożywania
          alkoholu, palenia tytoniu!!!!!!
          Wydaje mi się, że nie tędy droga do krzewienia KULTURY!!!
          Władze Miasta powinny się tym bliżej zainteresować, społeczeństwo nie jest
          ślepe! Pozdrawiam
          • xyz_dupa Re: CO TO ZA BUDYNEK, POMIĘDZY CMENTARZEM A BLOKA 22.01.08, 11:31
            Władze Miasta nic nie zrobia bo cała ich para idzie... w basen :-D
            co do jednak DK-u... kiwające piwo? cóż... tylko chyba na to ich stać... zresztą, czy możliwy byłby we Włoszczowie klub z prawdziwego zdarzenia? taki bardziej kulturalny? nie tylko aby nachlać się piwa i nażreć pizzy w oparach papierochów? kto do takiego klubu przyjdzie? spójrzmy realnie... jakie wymagania takie kluby.... jesli szczytem marzeń jest napić się piwa i coś szybko pożreć to to już mamy... a takie pytanie z innej beczki... do DK-u dawniej chodziło się oglądać filmy... nawet jakby się znalazł jakiś sponsor (może mecenas sztuki Wypychiewicz?;-) to ile osób będzie chodzić do kina w DK-u zamiast jeździć do Kinopleksu? skoro zaś padł juz pomysł klubu z oglądactwem golizny to może to jest to? skoro "kultura" młodzieżowa już panuje przy piwie w DK-u to może najbardziej dochodowym teraz będzie Nocny Klub? ;-P mam tylko nadziję, że kasy fiskalnej nie będą musieli założyć, bo dziwnie byłoby czytać te rachunki .... i trochę śmiesznie :-DD
          • xyz_dupa Re: CO TO ZA BUDYNEK, POMIĘDZY CMENTARZEM A BLOKA 22.01.08, 11:31
            Władze Miasta nic nie zrobia bo cała ich para idzie... w basen :-D
            co do jednak DK-u... kiwające piwo? cóż... tylko chyba na to ich stać... zresztą, czy możliwy byłby we Włoszczowie klub z prawdziwego zdarzenia? taki bardziej kulturalny? nie tylko aby nachlać się piwa i nażreć pizzy w oparach papierochów? kto do takiego klubu przyjdzie? spójrzmy realnie... jakie wymagania takie kluby.... jesli szczytem marzeń jest napić się piwa i coś szybko pożreć to to już mamy... a takie pytanie z innej beczki... do DK-u dawniej chodziło się oglądać filmy... nawet jakby się znalazł jakiś sponsor (może mecenas sztuki Wypychiewicz?;-) to ile osób będzie chodzić do kina w DK-u zamiast jeździć do Kinopleksu? skoro zaś padł juz pomysł klubu z oglądactwem golizny to może to jest to? skoro "kultura" młodzieżowa już panuje przy piwie w DK-u to może najbardziej dochodowym teraz będzie Nocny Klub? ;-P mam tylko nadziję, że kasy fiskalnej nie będą musieli założyć, bo dziwnie byłoby czytać te rachunki .... i trochę śmiesznie :-DD
          • calorypher Re: CO TO ZA BUDYNEK, POMIĘDZY CMENTARZEM A BLOKA 22.01.08, 12:10
            Uwiebiam to Wasze narzekactwo, drodzy forumowicze. Jak kawiarni nie było - zarzucaliście DK-owi bierność. Kiedy coś zrobili - od razu doszukujecie się w tym dziury.
            Abstrahując od strony prawnej, zasady rynku są jasne: ROBI SIę TO, NA CO JEST ZAPOTRZEBOWANIE, kropka.
            1. Po co zakładać ambitny klub, skoro nikt do niego nie przyjdzie?
            2. Po co otwierać lokal z koniakiem, whisky czy brandy, skoro 9 na 10 klientów pyta o browar, a kiedy proponujesz Carlsberg, to kręci nosem, że woli Żubra?
            Takie są realia, moi kochani. Możecie sobie narzekać - Wasze prawo, ale przyznajcie się przed samymi sobą, jakie lokale odwiedzacie? Czego oczekujecie? Wówczas proponuję założenie wątku z ludźmi, pragnącymi np. dyskutować przy kawie o filmie, a jako, że rynek nie znosi pustki - gwarantuję Wam, że ktoś wyjdzie na przeciw Waszym oczekiwaniom.
            Póki co - popatrzcie realnie na sytuację w mieście. Było kino - nikt nie chodził. Była restauracyjka chińska - zamknięta (powód ten sam). Chcielibyście mieć wszystko na miejscu, ale jak jest to nie chce się nikomu ruszyć d...
            Więc się nie dziwcie, że zostaje tylko to, w co z upodobaniem ładujecie kasę, czyli BROWAR! Możecie teraz sobie na mnie popluć do woli (wiśniowej?). Mam to gdzieś.
            • ortodo1 Re: CO TO ZA BUDYNEK, POMIĘDZY CMENTARZEM A BLOKA 22.01.08, 21:16
              Pozwólcie ludziom wybierać, będą chodzić będzie kawiarnia , jeśli
              nie to ją zamkną.
            • p19451 Re: CO TO ZA BUDYNEK, POMIĘDZY CMENTARZEM A BLOKA 23.01.08, 09:51
              Tak tylko że łamana jest ustawa, to po pierwsze, po drugie dom
              kultury to nie knajpa a po trzecie skoro tak to po co zatrudniać tam
              tylu pracowników!!!!!!!??????
              JAk wolny rynek to wolny ..... dać ogłoszenie o możliwości wynajmu i
              wtedy się zobaczy.
              Ale jest jeszcze jedno wyjście... może sztuka cyrkowa?
              W rolach głównych cała załoga DK ,jest tam jeden doskonale
              zapowiadający się błazen ,jest dokonała konferansjerka,akrobarta,
              może by w tej dziedzinie kultury spróbować??
              Acha jeszcze co do wolnego rynku....czy gdzieś był ogłoszony
              przetarg na prowadzenie w DK knajpy z alkoholem? Myślę że więcej
              chętnych by się znalazło.
              • calorypher Re: CO TO ZA BUDYNEK, POMIĘDZY CMENTARZEM A BLOKA 23.01.08, 14:40
                nie mam zamiaru występować jako obrońca DK-u i jego załogi, bo skoro tyle osób
                ma zastrzeżenia, to musi być coś na rzeczy, jednak wkurza mnie obłuda i
                hipokryzja ludzi, których tak bardzo boli łamanie ustawy, a jednocześnie to
                kombinują na podatkach, przekraczają dozwoloną prędkość 50 razy w tygodniu,
                parkują w miejscach niedozwolonych i wówczas łamanie przepisów już jakoś mniej
                ich drażni. Pewnie, bo wtedy to ONI łamią! Znaleźli się obrońcy ustawy. Założę
                się, że gdyby ten lokal prowadził Twój brat, to uznałbyś tę ustawę za "dziwną,
                nieżyciową i niewartą stosowania".
                Prawo Kalego, jak widać, zyskuje na popularności :)
                • borat25 Re: CO TO ZA BUDYNEK, POMIĘDZY CMENTARZEM A BLOKA 23.01.08, 18:17
                  U nas w mieście jest dużo osób biegłych w kwestiach prawnych. Mają z
                  nimi zazwyczaj do czynienia na własnych rozprawach sądowych za jadę
                  po pijanemu;) Ten wątek zaczyna się rozwijać....super ;) Chciałbym
                  zasugerować, że kawiarnia to dobry pomysł. Jednak ludzie którzy by
                  chcieli, aby był tam dom uciechy ;)... też mają rację. Na górze jest
                  sporo pomieszczeń, do tego można by scenę zagospodarować. Postawić 2
                  rurki i niech dziewczyny tańczą :D Jednak wtedy należało by się
                  jeszcze dogadać z panami, którzy także na prawie dobrze się znają, a
                  w dodatku zajmują się jeszcze ochroną :D hej ;)
              • tlw-mms Re: CO TO ZA BUDYNEK, POMIĘDZY CMENTARZEM A BLOKA 25.01.08, 15:07
                Co do wolnego rynku - tak, był przetarg ogłoszony na stronie UMiG. I
                każdy mógł do niego przystąpić...

                Co do alkoholu - osobiście uważam, że nie jest problemem sprzedaż
                alkoholu w tym miejscu. Problemem może być sprzedaż nieletnim i
                nietrzeźwym. Ale to jest problem ogólny.

                Wystarczy porównać z kawiarnią Antrakt w kieleckim KCK. Sprzedaż
                alkoholu każdego rodzaju, wejście od 21 lat, bardzo miła atmosfera i
                w każdy weekend tłumy... Wiem, bo często tam bywam - jedno z moich
                ulubionych miejsc w Kielcach. Można kupić mocny alkohol, a miejsce
                jeżeli chodzi o imprezy kulturalne - co najmniej kilkaset lat do
                przodu przed naszym DK.

                Aha, nie jestem znajomym Pani dyrektor DK ani żadnego z pracowników
                ani osoby która wygrała przetarg...
    • p19451 Re: Do kalorypher 24.01.08, 07:40
      Co do łamania prawa to może ktoś z Twojego bliskiego otoczenia miał
      problemy z prawem? Mylę się?
      Sprawdza się stare przysłowie o stole i nożycach, tak że najpierw
      pomyśl a później pisz.
      • calorypher Re: Do kalorypher 24.01.08, 17:33
        1. tak, mylisz się.
        2. nie wiem, gdzie tu widzisz nożyce i stół, ale Twoja sprawa, nie będę się
        tłumaczył, bo zaraz przytoczysz inne, równie nieadekwatne do sytuacji powiedzenie
        3. polecam unikać sformułowań typu "pomyśl a później pisz", gdyż nic nie wiesz
        na temat moich myśli (lub ich braku), a poza tym świadczą o kompleksach autora.
    • majki_majk Re: CO TO ZA BUDYNEK, POMIĘDZY CMENTARZEM A BLOKA 28.01.08, 17:01
      Tak sobie czytam o tym nieszczęsnym Dk-u i sam nie widze sensu bycia tego
      miejsca w obecnej postaci. Nawet czytałem na stronie gminy włoszczowa o pracach
      mających na celu uruchomienie kina na 2008 rok... W miejscowości liczącej
      niespełna 11 tys mieszkańców, w dzisiejszych czasach gdzie każdy film można
      sobie pobrać z netu jeszcze przed premierą w Polsce hmm ... wyrzucenie pieniędzy
      w błoto ? raczej tak ... Dobrego pubu nawet nie da rady zrobic bo w koło same
      budynki mieszkalne, szkoła i pewnie zaraz miało by miejsce milion skarg jak ma
      to miejsce koło klubu manhatan ... a problem nieletnich pijących w "kawiarni" to
      problem ludzi którzy tym nieletnim sprzedają alkohol ... Coż w tym małym mieście
      rozrywka kuleje i kuleć będzie bo albo chcesz zarobić i lejesz bronki wszystkim
      jak leci, albo chcesz być fair z prawem i pytasz o dowód, a za kilka miesięcy
      jesteś już na minusie ... boli ale to prawda.
      • having_fun Re: CO TO ZA BUDYNEK, POMIĘDZY CMENTARZEM A BLOKA 30.01.08, 13:21
        być może nawet masz rację. Jednak idąc tym tropem dalej, można dojść do wniosku, że może lepiej zamknąć wszystko w tym mieście;
        1. Po co utrzymywać szkoły? Jest przecież ESKK - każdy w domu się może nauczyć!
        2. Po co nam inne sklepy niż spożywcze, skoro wszystko można zamówić na allegro?
        3. Po co nam kościoły, skoro są msze w radiu i telewizji?
        4. Po co stadion? Kupujesz CANAL+ i oglądasz mecze, ile chcesz!
        Nigdy nie zgodzę się z tezą, że kino jest niepotrzebne. Kina przeżywały kryzys już nie jeden raz (jak wchodził VHS też padały hasła, że to koniec "X muzy"). I co? Ano NIC! Kina trzymają się świetnie, ale te, które odnalazły się w nowej rzeczywistości.
        Kino da sobie radę jeśli będzie miało odpowiednio wysoki standard obrazu, dźwięku, siedzeń. Jeśli kogoś (tak jak Ciebie) kręci oglądanie przed premierą "kinówek" w jakości gorszej niż VHS, to jego sprawa. Ja się na to nie godzę. Dla mnie film, to dzieło jako całość. Ktoś je stworzył używając najnowszych technologii, z pewnością nie po to, żeby jakiś troglodyta pozbawiał je połowy wartości odtwarzając przy użyciu V-player, LCD17" i dwóch głośniczków wspomaganych podłej jakości subwoofer'em. Jeśli nie dostrzegasz różnicy, to nie ma co gadać. A prawda jest taka, że mało kogo we Włoszczowie stać na to, żeby w domu zbudować taki system, jakie mają kina (podejrzewam, że Ci, których stać nawet o tym nie myślą).
        Masz prawo do swoich preferencji, ale nie jesteś sam; inni mogą mieć ciut większe potrzeby, niż oglądanie filmu nie wyłapując nawet połowy z jego sensu, a później chwalenie się, że "widzieli jeszcze przed premierą w Polsce". Ja wolę widzieć po premierze albo równo z nią, ale COŚ WIDZIEĆ i COŚ ROZUMIEĆ. Pozdrawiam.
Pełna wersja