ortodo1
18.06.08, 22:18
Krokodyle łzy wylewa w spracowane ramiona red, Banaszka, Pani Zofia
Wójcik, za Jej zdaniem wielką niegodziwość (czytaj; spisek)która Ją
spotkała. Została w perfidny sposób wyautowana z konkursu. Ktoś to
wszystko ukartował(moze Kośmici którzy ponoć lądowali na polach pod
Nieznanowicami), by nie dopuścić do trzeciej reelekcji na stanowisko
dyrektora szkoły w Kurzelowie.
Szanowny Panie Burmistrzu, zaraz po powrocie z urlopu, czym prędzej
po olbrzymi bukiet kwiatów, na kolana i błagać o przebaczenie że
podczas Pana nieobecności zrobiono taki niefart wobec Pani Zosi. Bo
inaczej całe to zamieszanie może Panu bardzo zaszkodzić.
No bo jak można żądać osobnego egzemplarza z życiorysem ,przecież
szanowna komisia ba Urząd Gminy winien znać go na pamięc. A z resztą
mając takie osiągnięcia, nagrody etc. P. Zosia powinna zostać
wybrana przez aklamację.Panie Burmistrzu, tu jest popełniony wielki
błąd, nie konkurs ,a przez aklamację. Przez Pana chybioną decyzję
społeczeństwo Kurzelowa straciło perełkę.
A tak na poważnie, Szanowna Pani Wójcik, proponuję więcej
skromności, umiaru i mniej samochwalstwa,trzeba umiec z honorem
znosić porażki,wystarczyło tylko dopełnić wszelkich formalności.
ps. Na jakiej podstawie red. Banaszak ocenił ośmioletnie rządy p.
Zosi ,jako lata pełne sukcesów. Pani Zosiu, funkcja dyrektora jest
funkcją kadencyjną, czyżby miała Pani obawy wrócić do pracy jako
zwykła nauczycielka.