saga99
13.07.08, 23:35
kim trzeba być, aby móc bezkarnie parkować na chodniku na ul.
Przedborskiej, zaraz za skrzyżowaniem z rynku? Znak jednoznacznie
zakazuje, mimo to chodnik wiecznie jest pełny różnorakich pojazdów.
Pal licho, przejść się da, nie ma problemu, ale nie rozumiem
podejścia krawężników. Autko osobowe zawsze wypatrzą, postraszą
autoholowaniem, jakiś mandacik za 100 lub 200 zł. A tu nagle
ślepota. Jeźdżą tędy kilkadziesiąt razy dziennie, interweniują gdy
ktoś coś przeskrobie w okolicy i nic nie widzą. Jak to dobrze
mieszkać we Włoszczowie, gdzie ludź ludzia zna i stara się mu nie
być wilkiem, niektórym pozwala parkować, a innym ..... a może
przepisy się zmieniły. I jak tu mieć szacunek do takich