Dodaj do ulubionych

Mariusz Szcygieł w pudle

15.03.10, 16:57

Widziałam pana Szczygła w czeskiej telewizji.
Był u Karla Sipa i mówił o polskim spojrzeniu na Czechów.
Fajnie mówi po czesku...big_grin
Obserwuj wątek
        • loppe Re: Można jeszcze obejrzeć 16.03.10, 08:45
          Dzięki, obejrzałem.

          OK, choć trochę - to typowe dla Polaków - za bardzo wszedł w rolę
          specyficznego "ambasadorowania", a za mało pozostał Szczygłem. I
          mean trochę więcej podobieństw na luziku, troche mniej na siłę
          kreaowanych kontrastów (gdzie ci Polacy skaczący w przepaść i
          wzdragający się przed pozycją na jeźdźca - pewnie że trochę by się
          znalazło, ale to żadna cecha narodowa obecniesmile))
          • mariuszszcz Re: Można jeszcze obejrzeć 16.03.10, 23:57
            Nie chcę się usprawiedliwiać, ale to był straszny stres dla mnie, bo nigdy nie
            mogłem się zdecydować na powiedzenie czegokolwiek po czesku publicznie, ponieważ
            zjada mnie taka trema zawsze, że nie umiem powiedzieć jak się nazywam. I ten
            występ miał być przeskoczeniem samego siebie i swoistą psychoterapią. Ponieważ
            nie może być tak, że w sytuacjach publicznych zapominam najprostszych słów.
            Tabletki na uspokojenie dwie wziąłem przed (taki stres) a i tak ćwierkałem jak
            dawny Szczygieł, pobudzony jak cholera.

            Do tego świadomość teatru i publiczności i prośby prowadzącego przed programem,
            żeby być dowcipnym i pamiętać o anegdotach o Polakach (których nie przygotowałem
            za bardzo). Więc w stresie rzuca się różne ochłapy prowadzącemu.

            Nie ma szans, żeby słyszeć za kulisami pierwszego rozmówcę, więc w ogóle nie
            wiedziałem, jaki jest charakter tej dyskusji.

            No i musicie pamiętać, że nagranie jednej osoby trwa 30-40 minut, a wybierają
            12? 14? I to są takie posklejane rzeczy potem w montażu. Zdanie o skakaniu w
            przepaść padło w miarę na początku a zostało pointą. (Oczywiście to jeden z
            moich stałych rekwizytów - ten cytat - i staję przy tym, że dość dobrze
            podsumowuje Polaków).

            Piszę to, żeby nakreślić kulisy tego mojego psychologicznego eksperymentu.
            Najwięcej przyjemności mi sprawiło głosowanie widzów, kdo Vas nejvic pobavil,
            zdaje się mam najwięcej punktów. Ogólnie jestem zadowolony, choć uświaodmiłem
            sobie, że nigdy bym nie wrócił do pracy w tv; jednak pisanie pozwala wejść w głąb.

            No to tyle i pozdrawiam, Szcz.
            • zabeata Re: Można jeszcze obejrzeć 17.03.10, 10:21
              A mi sie podobalo i usmialam sie bardzo. Na stronach Czeskiej TV sa pozytywne komenatrze dotyczace wlasnie rozmowy z p. MSZ.. Oczywiscie nie omieszkalam sie poslac linku moim czeskim kolegom w pracy, ktorzy rowniez byli zachwyceni i smiali sie w glos..
              Pozdrawiam
              • kanapony Re: Można jeszcze obejrzeć 18.03.10, 13:25
                > czeskim kolegom w pracy, ktorzy rowniez byli zachwyceni i smia
                > li sie w glos..

                ja nie rozumiem, dlaczego?
                oglądałam w towarzystwie Czecha i on też się śmiał z czeszcyzny p.
                Szczygła...
                ale ja mu za to potem przywaliłam "chrząszczem w trzcinie" - aż się
                popluł
                to przestał i powiedział, że to co p. Szczygieł mówił było ciekawe
              • libustka Re: Można jeszcze obejrzeć 28.03.10, 13:13
                zgadzam się, prowadzący zawsze chce być najmądrzejszy i często w
                najmiej odpowiednim momencie przerywa gościom żeby wrzucić jakiś
                żenujący komentarz. Zresztą raz byłam na nagraniu i w tv nie ma 1/3
                tego co goście opowiadają, tak bylo i z Mariuszem Sz., kiedy
                wyraźnie widać ucięte sceny i być może zabrakło na wizji puenty
                wszystkich jego wypowiedzi. W sumie był przezabawny, patrz:
                komentarz o Jozine z Bazin, jako idealnego prototypu Czecha w oczach
                Polaków.
                  • marguyu Re: Można jeszcze obejrzeć 18.03.10, 11:00
                    Panie Mariuszu,
                    bez przesady! Najwieksi tego swiata takze mieli treme.
                    Pewien Francuz przemawiajacy do rodakow z Londynu cale zycie uczyl
                    sie na pamiec swych wystapien I to pomimo tego, ze w wiekszosci
                    przygotowywal je sam.
                    Inny, tym razem Anglik, dla kurazu wypijal butelke whisky dziennie.
                    Obu przed kazdym publicznym wystapieniem zzerala ogromna trema.
                    Nic dziwnego, mikrofon to bezlitosna bestia.

                    Mnie sie podobalo, choc podczas wywiadu podgryzalo mnie niecne
                    uczucie zazdrosci wywolane swoboda z jaka mowi Pan po czesku.
                    Mozna wiedziec ile czasu zajelo Panu jej przyswojenie?
              • loppe Re: Można jeszcze obejrzeć 18.03.10, 16:53
                kanapony napisała:

                > > a i tak ćwierkałem jak
                > > dawny Szczygieł, pobudzony jak cholera.
                >
                > spoko, fajnie było sobie przypomnieć czasy "Na każdy temat"


                Jestem bardzo sporadycznym ale raczej spotrzegawczym (przepraszam za
                autokomplement) telewidzem.

                Zupełnie nie tak jak napisałeś.

                I nawet pamietam ten tekst sprzed dekady chyba w CKM gdzie redaktor
                zestawiił słynnego K.Ibisza ze słynnym M.Szczygłem (sława z "Na
                każdy temat" ówczesny) i dał laur Szczygłowi za "cool". To Ibisz
                zawsze na adrenalinie dawał w mikrofon. Ale sorki, ja naprawde
                oglądam telewizje średnio raz na miesiąc (ale może dlatego uważniej
                ja widzę, bo to dla mnie zawsze duże przeżyciesmile
                • czechofil Re: Można jeszcze obejrzeć 21.03.10, 08:43

                  A ja niestety, mimo sporej sympatii do p. Mariusza, muszę lekko
                  zganić ten występ, ponieważ zaprezentował pan obraz Polaków w
                  krzywym zwierciadle. Ja nie wiem skąd pan czerpie te historie o
                  zaścianku naszej alkowy, może faktycznie z jakiejś zapadłej wsi pod
                  Częstochową, ale dla mnie, mieszkańca Wrocławia z dziada pradziada
                  brzmiało to jak bajka o żelaznym wilku. Myślę również, że rzucanie
                  się w przepaść zostało zastąpione w młodszych pokoleniach przez
                  cyniczny pragmatyzm, który jest dużo bliższy Czechom niż powstania
                  naszych przodków. Bez urazy panie Mariuszu, ale dwadzieścia lat
                  kontaktów mieszkańców Dolnego Śląska z naszymi południowymi
                  sąsiadami zrobiło swoje, znamy się z wieloma osobami w Czeskiej
                  Republice, mamy tam przyjaciół i swoje ulubione miejsca, gdzie
                  wybieramy się na weekendy. Proszę nie zapominać, że z Wrocławia do
                  Pragi jest bliżej niż do Warszawy, a do granicy czeskiej, np. do
                  Javornika (zamek biskupów wrocławskich i kultowa już wśród
                  wrocławskich czechofilów restauracja Taverna) dojeżdża się szybciej
                  niż do... Częstochowy.
                  • marguyu Re: Można jeszcze obejrzeć 21.03.10, 10:21
                    czechofil napisał:

                    Myślę również, że rzucanie się w przepaść zostało zastąpione w
                    młodszych pokoleniach przez cyniczny pragmatyzm, który jest dużo
                    bliższy Czechom niż powstania naszych przodków.


                    Szkoda, ze ktos podpisujacy sie nickiem czechofil tak malo zna
                    historie czeskich powstan i jej historie w ogole.
                    Przez dwa lata pobytu w Czechach przekonalam sie o tym, ze wiedza
                    Polakow o Czechach jest w wiekszosci wypadkow dosc nikla lub zadna i
                    ogranicza sie do kilku stereotypow.

                    Co do Czechow, to wystep Mariusza Szczygla u Karela Sipa bardzo im
                    sie podobal, o czym spontanicznie powiedzialo mi dwunastu z nich
                    podczas wspolnie spedzonego piatkowego wieczoru.
                    Fakt, ze jestem w posiadaniu Gottlandu wywolal wielkie
                    zainteresowanie, a nawet proby czytania w jezyku Slowackiego i chec
                    kupienia ksiazki.
                    • czechofil Re: Można jeszcze obejrzeć 21.03.10, 10:52
                      > Szkoda, ze ktos podpisujacy sie nickiem czechofil tak malo zna
                      > historie czeskich powstan i jej historie w
                      ogole.

                      Nie miałem na myśli jakichkolwiek powstań czeskiego narodu, chodziło
                      mi o to, że obecne młode pokolenie Polaków ma polską martyrologię w
                      głębokim poważaniu. Jeśli zostałem źle zrozumiany, proszę o
                      wybaczenie...

                      > Przez dwa lata pobytu w Czechach przekonalam sie o tym, ze wiedza
                      > Polakow o Czechach jest w wiekszosci wypadkow dosc nikla lub zadna
                      i ogranicza sie do kilku
                      stereotypow.

                      Dlatego tym bardziej nie powinno się tych stereotypów ugruntowywać,
                      co niestety zrobił p. Mariusz. O ile przykład z Ivanem Mladkiem był
                      doskonały, gdyż pokazywał jak przeciętny Polak wyobraża sobie
                      przeciętnego Czecha, o tyle przykład pani, która współżyje z mężem
                      jedynie w pozycji klasycznej oraz historia z przepaścią były
                      niestety kompletnie pozbawione sensu, gdyż w rzeczywistości nie
                      występują. Osobiście nie znam ludzi z takimi problemami, ale
                      zaznaczam, że może faktycznie gdzieś pod Częstochową albo
                      Biłgorajem, w jakichś zapadłych wsiach takie sytuacje się
                      zdarzają...
                      • mariuszszcz Re: Można jeszcze obejrzeć 21.03.10, 13:39
                        Zaraz, zaraz, przecież to jest zabavne show, Sip ma zawód: bavic, publiczność
                        pożąda śmiechu. Jak Pan chce poważnych rozmów, proszę zajrzeć do mojego wywiadu
                        w Respekcie, Lidovkach czy Reflexie.

                        Co do pragmatyzmu młodych Polaków - zupełnie na marginesie.
                        Spotykam młodych Polaków z Dolnego Śląska w Warszawie. Rozmawiamy o Kościele.
                        - Chodzisz do kościoła - pytam.
                        - A gdzie tam, starzy to chodzą. Ja już nie. Nawet mi nie mów!
                        - A jak na Wielkanoc wrócisz do Ścinawy/Środy/Świdnicy, to pójdziesz do kościoła?
                        - Nieeeno... jak tam pojadę, to pójdę.

                        Taki to pragmatyzm.
                        • wislok1 Re: Można jeszcze obejrzeć 23.03.10, 23:47

                          Chodzą, bo taki jest zwyczaj, od wielkiego święta.
                          Taki sam zwyczaj jak malowanie jajek czy dyngus.
                          Jak starych nie ma, to nie chodzą.
                          Chcą żyć ze starymi z zgodzie, bo są źródłem kasy, to chodzą.
                          A starzy chodzą, bo sąsiedzi chodzą, żeby poszpanować, że się chodzi, tylko dlatego.Może z 10% słucha tego, co mówi ksiądz. Reszta obserwuje, jak sąludzie obrani, kto koło kogo stoi, kto flirtuje, kto ma nowe futro, kto ma nowe auto
                    • loppe Re: Można jeszcze obejrzeć 21.03.10, 22:45
                      Ad. Co do Czechow, to wystep Mariusza Szczygla u Karela Sipa bardzo
                      im sie podobal, o czym spontanicznie powiedzialo mi dwunastu z nich
                      podczas wspolnie spedzonego piatkowego wieczoru."

                      Otóż ja wyobrażam sobie że np. występ niemieckiego pisarza w
                      polskiej telewizji, w którym np. (NA PRZYKŁAD) oznajmiłby że Niemcy
                      są strasznie zdzieciniali, a poza tym nie umieją jeździć tymi swoimi
                      Mercedesami wywołałby spory entuzjazm w Polscesmile). Po prostu lubi
                      się takie odejście od wszelkiej megalomanii w kontakcie z mniejszym
                      narodem...



                      • marguyu Re: Można jeszcze obejrzeć 23.03.10, 11:19
                        loppe,
                        jednak musi stanac na twoim! Za wszelka cene chcesz miec racje, no
                        bo przeciez duma narodowa cie rozpiera od rana do nocy, a Szczygiel
                        zamiast smecic boguojczyznianie i przedmurzowo, pozwolil sobie na
                        zart i lekka ironie.

                        Co do wartosci dumy narodowej to calkowicie zgadzam sie z
                        Schopenhauerem:

                        „Najmniej wartosciowym rodzajem dumy jest duma narodowa. Kto
                        bowiem sie nia odznacza, zdradza brak cech indywidualnych... kazdy
                        zalosny duren, ktory nie posiada nic na swiecie, z czego moglby byc
                        dumny, chwyta sie ostatniej deski ratunku, jaka jest duma z
                        przynaleznosci do danego narodu. Z wdziecznosci gotow jest bronic
                        rekami i nogami wszystkich glupstw, jakie ten narod
                        reprezentuje.”


                          • marguyu Re: Można jeszcze obejrzeć 24.03.10, 01:47
                            Wiesz,
                            to ja juz wole zero-jedynkowo jezdzic, bo z tego uda sie wykrecic
                            cos do rzeczy, chocby komputery za pomoca ktorych mozemy sobie tu
                            podyskutowac.
                            Wole moj pragmatyzm i ostrosc widzenia od wzdychania do
                            zamierzchlej przeszlosci i tego co tak trafnie okreslil Wankowicz:
                            chciejstwa i kundlizmu.

                            Tylko nie bierz tego do siebie! To stwierdzenie odnosi sie do sporej
                            czesci aktualnej rzeczywistosci.
            • czarek62 Wspolpracownicy czescy sa panem zauroczeni! 01.04.10, 17:02
              O tym, ze byl Pan w programie "Všechnoparty" u Karla Šípa dowiedzialem sie od
              kolegow w pracy. Z zachwyceniem opowiadali anegdoty, ktore Pan przytaczal i
              barwnie opisywali niezwykle luzny sposob bycia. Jedyne, co mogli "wytknac" byl
              brak dzwiecznej spolgloski "ř". Oczywiscie musialem sciagnac program z archiwum
              ČT. Jestem zachwycony tym, bardziej, ze brakuje takich programow zblizajacych
              oba narody.
            • griu Re: Można jeszcze obejrzeć 05.07.10, 17:52
              Szanowny Mariuszu, jakieś 2 lata temu oprowadzał nas po Pradze niejaki Pawel
              Trojan - pewnie znasz go, bo onciebie - na wylot. Ba, dowiedzieliśmy się od
              Pavla, że w najbardziej znaną postacią wśród Czechów jest skandalista Cerny, zaś
              tuż za nim polski dziennikarz Mariusz Szczygieł - dobrze prawił?
    • loppe Re: Mariusz Szcygieł w pudle 23.03.10, 18:37
      Zreasumuję (swoje myśli na temat):

      - występ udany
      - rozłożenie akcentów prawidłowe, w tym wskazanie słabizn
      - wybrane słabizny Polaków nie za bardzo odpowiadające realiom, ale
      chwała Bogu że M.Szczygieł nie wybrał tych prawdziwszych i
      straszniejszych
      • loppe Re: Mariusz Szcygieł w pudle 23.03.10, 18:48
        ps. co do tego rozlożenia akcentów jeszcze: jeden minus za brak
        podniesienia kwestii podobieństw dwóch wielkich społeczeństw

        można było chociażby wspomnieć o wyrazistym wieloletnim już trendzie
        odchodzenia od wódy na rzecz piwa (acz mocniejszego niż w Czechach!smile
          • mariuszszcz Re: Mariusz Szcygieł w pudle 24.03.10, 00:19
            Ze mną jest tylko taki problem: nie mam żadnej dumy narodowej. Mój organizm tego
            nie wytwarza (jak mówi moja znajoma). Co więcej - nie mam niczego narodowego smile

            Był tylko jeden moment w życiu, kiedy uświadomiłem sobie, że jestem Polakiem a
            właściwie przedstawicielem naszego narodu. Jeden jedyny w życiu, kiedy w
            Brukseli jak odbierałem nagrodę za książkę roku i podchodzili Polacy, i mówili:
            ale się cieszymy, że Polak wygrał; jesteśmy dumni, że pan tak Polskę
            reprezentuje, ta nagroda jest też dla nas itp. Pierwsi z takim tekstem podeszli
            Państwo, którzy są muzykami w Brukseli. Muszę przyznać, że dla mnie to było dość
            zaskakujące. Nie ma w ogóle we mnie narodowo-patriotycznego myślenia w żadnym
            aspekcie. To była jakaś nowa rola. Oczywiście było mi miło.

            Przypomniała mi się anegdotka przy tej okazji z 1999 roku. Ja, w Neapolu, w
            odpowiedzi na pytanie Włoszki na straganie z butami: - Pan Polak?
            - Tak, ale nie mam nic wspólnego z Janem Pawłem II.
            - Jak to nic? Wygląda pan identycznie.


            • wislok1 Re: Mariusz Szcygieł w pudle 24.03.10, 00:33
              Dumnym to można być ze swoich osiągnięć.
              Co innego przywiązanie do rodzinnego kraju.
              Od tego nie da się uciec, bo język, kultura, tradycja, obyczaje trzymają.
              Oceniając negatywnie pewne sprawy angażujemy sie w to emocjonalnie
              i jeszcze bardziej nas to wkręca
              • kanapony Re: Mariusz Szczygieł w pudle 24.03.10, 14:21
                ale 'przywiązanie' ma nieco słabsze znaczenie niż
                rozbuchane 'patriotyzm'

                i jak się wyjedzie, to po latach zostaje tylko sentyment
                bo język, kultura, tradycje, obyczaje... mijają, bledną, zastepujemy
                je innymi
                no chyba, że ktoś trwa w polskim środowisku i dba, by nic do niego
                nie przeniknęło
                • sks_baltyk_1930 Re: Mariusz Szczygieł w pudle 24.03.10, 16:13

                  > i jak się wyjedzie, to po latach zostaje tylko sentyment
                  > bo język, kultura, tradycje, obyczaje... mijają, bledną,
                  zastepujemy
                  > je innymi
                  > no chyba, że ktoś trwa w polskim środowisku i dba, by nic do niego
                  > nie przeniknęło

                  Mylisz sie kanapony, nie zostaje tylko sentyment. Kultura, obyczaje,
                  tradycje wcale nie mijaja ani nie bledna ale wrecz staja sie
                  mocniejsze. Pisze to z wlasnego doswiadczenia (ponad 20 lat na
                  obczyznie) A w polskim srodowisku obracalem sie moze tylko przez
                  pierwsze 2-3 lata...
                  • marguyu Re: Mariusz Szczygieł w pudle 24.03.10, 23:56
                    sks_baltyk_1930 napisał:

                    >
                    > > i jak się wyjedzie, to po latach zostaje tylko sentyment
                    > > bo język, kultura, tradycje, obyczaje... mijają, bledną,
                    > zastepujemy
                    > > je innymi
                    > > no chyba, że ktoś trwa w polskim środowisku i dba, by nic do
                    niego
                    > > nie przeniknęło
                    >
                    > Mylisz sie kanapony, nie zostaje tylko sentyment. Kultura,
                    obyczaje,
                    > tradycje wcale nie mijaja ani nie bledna ale wrecz staja sie
                    > mocniejsze. Pisze to z wlasnego doswiadczenia (ponad 20 lat na
                    > obczyznie) A w polskim srodowisku obracalem sie moze tylko przez
                    > pierwsze 2-3 lata...
                    • marguyu Re: Mariusz Szczygieł w pudle 25.03.10, 00:01
                      za wczesnie mo sie kliknelo na "wyslij"!

                      sks,
                      nie jestes zbyt autorytatywny przypadkiem?

                      Ty piszesz z perspektywy 20 lat na obczyznie, przypuszczam, ze caly
                      czas z tego samegi punktu widzenia, ja z perspektywy 25 lat poza
                      krajem i roznych perspektyw, a kanapony ma swoje wlasne i rozne od
                      naszych doswiadczenia. Wiec nie mow jej, ze nie wie, tylko, ze
                      inaczej postrzega, co jest jej swietym prawem, ktorego zadne z nas
                      nie ma prawa jej odmowic.
                      • loppe Re: Mariusz Szczygieł w pudle 25.03.10, 00:10
                        Tak. Na Stegnach jest ten tor. Kiedyś po godzinie jazdy zmieniano
                        kierunek. Gdy byłem ostatnio - całe dwie godziny w jedną stronę.
                        Mówię komuś z obsługi że by się przydało tak jak było kiedyś bo
                        biodro boli od takiej jazdy. On - nie nie boli... Ja: prosze pana
                        ale pan nie może mi mówić co ja czuję. On - no tak, ma pan rację.
                        • wislok1 Re: Mariusz Szczygieł w pudle 25.03.10, 00:37
                          "Czucie" to kwestia indywidualna, ale faktem jest wszędzie na świecie poza dużymi miastami cudzoziemiec będzie obcy.
                          W takim Wiedniu, Londynie czy Berlinie jest inaczej, bo takich jak on są setki tysięcy.
                          Ale poza dużymi miastami jesteś obcy,
                          nieakceptowany w 100%.
                          Ozywiście to typowa mentalność plemiennna, akceptujemy bardzo podobnych do nas.
                          W przypadku np. Francuzów czy Włochów, Polacy i Czesi uwazają ich za obcych, ale lubią. I tu mimo obcości nie ma problemów.
                          Ale już bycie Wietnamczykiem w Czechach, Rosjaninem w Niemczech, czy Białorusinem w Polsce
                          może oznaczać cichą dyskryminację.
                      • sks_baltyk_1930 Re: Mariusz Szczygieł w pudle 25.03.10, 16:01

                        Dokladnie, nie wiem tylko po co ten atak (shock :0) Kanapony ma
                        swoje zdanie po roku spedzonym na obczyznie, ja mam swoje po 20
                        latach a Ty masz swoje po 25. Moze zle to ujelem piszac, ze sie
                        myli. Powinienem dodac, ze sie myli w moim przypadku. Zadowolona?
                        • kanapony Re: Mariusz Szczygieł w pudle 26.03.10, 12:27
                          Bardzo obrze to ująłeś, OK

                          ja rozumiem - każdy pisze, jak czuje
                          "każdy sądzi po sobie" może kiczowaty truizm, ale ja się tym (m.in.)
                          kieruję w życiu - nie raz mi to pomogło zrozumieć dziwne zachowania
                          ludzi i nie oszaleć

                          może ja osobiście nigdy nie byłam przywiązania do "wartości
                          narodowych"
                          lubiłam polskie - konkretne - zwyczaje
                          podobają mi się polskie - konkretne miejscowości...
                          ale uogólniać... nigdy
                          przecież nigdzie nie jest napisane, że to co polskie jest wyjątkowe
                          a czeskie/rosyjskie/egipskie juz gorsze...?

                          myślałam nad tym, dlaczego wydaje mi się iż zostaje sentyment
                          *zwyczaje - obracając sie w innym środowisku i chcąc, by cos z nich
                          przeniknęło - niektóre polskie przestajemy kultywować - po prostu
                          nie ma na nie czasu
                          * język - poznając czeski stwierdzamy, iż są SŁOWA, które lepiej i
                          krócej mówią, co czujemy czy też co się z nami dzieje, niż polskie
                          FRAZY

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka