Dodaj do ulubionych

Reklama majowki w Instytucie Polskim

30.04.10, 15:25
Instytut Polski w Pradze widocznie zaczyna pelnic inna funkcje,
skoro reklamuje prywatna impreze pana przewodnika....

Polský institut v Praze ŚWIT NA MOŚCIE KAROLA

Data: 02.05.2010

Start: godz. 5.15 – wschód słońca celebrujemy na środku mostu o: 5.37

Miejsce zbiórki: Mostowa wieża na prawym brzegu praskim – dokładnie:
pomnik Karola IV

AKCJA BEZPŁATNA
prosimy o zgłoszenie obecności mailem na adres:
piotrekgawlinski@o2.pl
(w tytule: Majówka 2010)
Obserwuj wątek
          • pampeliszka Re: Reklama majowki w Instytucie Polskim 02.05.10, 12:51
            "Misją dyplomacji kulturalnej jest skuteczne oddziaływanie na możliwie
            najszersze miejscowe środowiska artystyczne, eksperckie i opiniotwórcze"
            "Instytuty Polskie uwzględniają w swej działalności budowanie grona przyszłych
            sprzymierzeńców w dziele popularyzacji polskiego dorobku - pracowników i
            studentów wydziałów polonoznawczych, polonistyk, slawistyk i studiów
            środkowoeuropejskich"

            Jak najbardziej Swit na Moscie Karola sie pod to łapie...

            Generalnie te Polskie Instytuty sa po to, zeby o Polsce bylo pozytywnie glosno,
            zeby sie cos ciekawego dzialo. Gosc sobie wymyslil nietypowy sposob biegania po
            Pradze, robi to za darmo, moze uda mu sie jakies darmowe pressy zalatwic, moze
            pare osob tam przyjdzie, studentow, turystow, to czemu o tym nie napisac?
            Ostatecznie co w tym zlego?
            Ja nic nie widze, przeciwnie, fajny pomysl.

            Gdyby ktos zorganizowal maraton pod polskim szyldem w Pradze, to tez by w tym
            niczego zlego nie bylo. Gdyby zrobil teatrzyk dla dzieci po polsku- tez niech to
            ten Instytut reklamuje. Gdyby ktos chcial puscic w niebo 1000 bialych i
            czerownych balonikow z Mostu Karola- niech puszcza... Czemu nie? Niech sie mowi
            o Polsce pozytywnie.
            • ursulad Re: Reklama majowki w Instytucie Polskim 02.05.10, 16:03
              Juz sam wyraz "misja" kojarzy mi sie jednoznacznie z czym innym, a
              nie jednorazowym "bieganiem" po Pradze, zreszta w celach
              rozreklamowania firmy. I czy ten Pan zacheca Czechow do tego
              biegania? Nie. A taka wlasnie jest rola i funkcja instytutow:
              prezentacja Polski obywatelom krajow, w ktorych placowki sie
              mieszcza.
              Tutaj akcja obliczona na tlumy rodakow przyjezdzajace w tym terminie
              do Pragi.
              Nie wiem, kto to zamiescil w Internecie, ale mam nadzieje, ze to
              pomylka.
              • pampeliszka Re: Reklama majowki w Instytucie Polskim 02.05.10, 18:53
                A mnie sie kojarzy z bieganiem po Pradze...\
                To jest napisane takim sposobem, ze kazdy sobie moze pod to podstawic co chce.
                Skad wiesz, ze np. czescy studenci polonistyki tego nie przeczytali? I nie
                przyszli biegac? Uczac sie przy okazji polskiego?
                A moze akcja nie byla jednorazowa i bedzie sie odbywac cyklicznie?
                Zupelnie nie rozumiem, co Ci w tym tak strasznie przeszkadza? W koncu gosc nic
                zlego nie zrobil...
                • wislok1 Re: Reklama majowki w Instytucie Polskim 02.05.10, 20:43
                  Gostek prazuje na czarno, reklamuje się w necie, jego akcja jest tylko reklamą do już całkiem płatnego oprowadzania po Pradze bez płacenia podatków.
                  Nie rozumiem, jak prawdziwi przewodnicy mogą się tak dać robić w ...,a Instytut Polski reklamować tego tepu imprezy
                  • pampeliszka Re: Reklama majowki w Instytucie Polskim 02.05.10, 22:47
                    Skad wiecie, ze na czarno? Jesli nie placi podatkow, to wczesniej czy pozniej go
                    dorwie Urzad Skarbowy, zwlaszcza, jesli bedzie go wszedzie widac. To chyba nic
                    zlego, ze sie reklamuje w necie...

                    A jesli na praskie jezulatko sie znajda chetni w Boze Cialo - to czemu nie? Nie
                    ma zakazu.

                    Gosc ma pomysl, zrobił coś innego, udalo mu sie dobrze sprzedac w Polskim
                    Instytucie, zna sie troszke na marketingu i pytam sie jeszcze raz, co w tym
                    zlego? Nikt Wam nie broni czegos wymyslec i isc z tym i do pracy i do konsulatu
                    i do IP. Smieszna jest ta nagonka.
                    Dodam w ps. ze goscia nie znam, po Pradze o swicie nie biegam, bo wtedy spie w
                    Olomoucu, a imponuje mi, ze znalazl pomysl, jak sie wyroznic z tlumu nieznanych
                    i niewyrozniajacych sie niczym przewodnikow...Wycieczek do Pragi jest chyba
                    tyle, ze dla was wszystkich wystarczy pracy, nie?
                    • wislok1 Re: Reklama majowki w Instytucie Polskim 02.05.10, 23:01
                      Jest cały wątek o tym "przewodniku" na forum, nie ma go na liście pracujących legalnie.

                      Ja rozumiem, każdy orze, jak może.
                      Przymiera głodem, żyje wyłacznie suchymi rochlikami i piwem, nic nie umie i nie może znaleźć pracy, itp.
                      Nie stać go na podatki.
                      Ale po raz pierwszy w życiu widzę, jak ktoś pracujący na czarno reklamuje swoją działalność publicznie.
                    • wislok1 Taa 02.05.10, 23:14

                      Przewodnik jest tylko osobą wynajętą przez grupę.
                      Pomysł, że przewodnik może dyktować grupie warunki zwiedzania to mrzonki, czysta utopia.

                      Rozumiem, że ktoś jest pierwszy raz w Pradze, z całą wycieczką i wtedy korzystanie z usług przewodnika jest normalne. Przewodnik pokazuje najważniejsze miejsca. Za drugim razem ta sama osoba zwiedza już sama, indywidualnie lub z dziewczyną, chłopakiem, dzieciakami, kochankami, itp. Tak bywa bardzo często.


                      Co innego wyjazd indywidualny do Pragi. Tu liczy się kreatywność.
                      Jest tyle książek o Pradze, stron internetowych, planów miasta, itp., że od nadmiaru aż głowa boli.

                      Ktoś, kto zamiast samemu sprawdzić, jak wygląda poranek na Moście Karola,czeka w danym dniu na przewodnika, jest dla mnie istotą lekko dziwaczną - zero kreatywności.
                      • slon.bez.tromby Re: Taa 02.05.10, 23:30
                        > Ktoś, kto zamiast samemu sprawdzić, jak wygląda poranek na Moście
                        > Karola,czeka w danym dniu na przewodnika, jest dla mnie istotą
                        >lekko dziwaczną - zero kreatywności.

                        O gustach się nie dyskutuje. Dla niektórych to może być świetna
                        inicjatywa

                        PS.
                        Jakie było zainteresowanie imprezą?
                        • ursulad Re: Taa 03.05.10, 06:21
                          Nie mam zastrzezen do imprezy i w gruncie rzeczy nie mam zastrzezen
                          do przewodnika. Mam zastrzezenia do reklamowania Majowki przez
                          Instytut Polski w Pradze. Nie po to stworzono te placowki, by za
                          pieniadze podatnikow reklamowaly uslugi przewodnikow. I to wlasnie
                          mnie bulwersuje. Niech zamieni sie w prywatna instytucje i wtedy
                          wszystko bedzie w porzadku. Ciekawe, czy Instytut ujal te impreze w
                          tegorocznym planie, czy tez ktos "przypadkowo" ja dodal do programu.
                              • mariuszszcz A ja też zrobiłem reklamę... 03.05.10, 23:09
                                Myślę, że to było tak, że komuś w Instytucie po prostu spodobał się pomysł i
                                tyle. Mnie do głowy by nie przyszło sprawdzać, czy taka osoba ma pozwolenie. I
                                myślę, że odpowiedzialna osoba w IP pomyslała: Ale super, włożymy mu to na naszą
                                stronę.
                                Zresztą pomyślałem tak samo. Pan Przemek Gawliński napisał do mnie bardzo
                                sympatycznego maila. Że chce robić różne rzeczy inaczej itp. A ponieważ bardzo
                                cenię ucieczkę od rutyny (bez której nie byłoby sukcesów rodziny Batów czy np.
                                Stanów Zjednoczonych) - zgodziłem się, by zareklamował się na stronie mojej też.
                                Przeczytałem co pisze o konkurencji i jak na mój gust nie ma tam nic, co by
                                konkurentów dezawuowało. Nie pisze po nazwiskach, nie wskazuje palcem, tylko
                                ogólnie pisze, że nie podobają mu się typowe wycieczki "z parasolką". Moim
                                zdaniem nie ma tu żadnego naruszenia dobrych obyczajów w biznesie i reklamie,
                                czy przepisów.
                                Oczywiście jeśli pan Piotrek nie ma zgody na pracę i podszywa się pod
                                licencjonowanego przewodnika - sprawa się ma inaczej. Ale jak na razie nikt mu
                                tego tu nie udowodnił.
                                Muszę powiedzieć, że bardzo często dzwonią do mnie i biura turystyczne i
                                korporacje, które chciałyby, żebym wymyślił im jakieś "inne", "alternatywne"
                                zwiedzanie Pragi i proponują za to niezłą forsę. Jest jakiś popyt na wycieczkę,
                                gdzie zwiedzający mieliby poczucie, że on jest jakoś "inna", że akurat my robimy
                                coś innego niż te tłumy z wywalonymi jęzorami lecące przez Vaclavak. Nie godzę
                                się na to (raz poprowadziłem tylko wycieczkę w 2002, oczywiście nielegalnie, bo
                                do głowy mi też nie przyszło, że nie można, że oprowadzać mogą tylko ci, którzy
                                mają zgodę. Co w takim wypadku z nauczycielką z polski, która zna Pragę dobrze i
                                chce oprowadzić swoją klasę? Bez pozwolenia. Może?), a więc nie godzę się na to
                                i odsyłam do kompetentnego przewodnika, którego lubię i znam.
                                Nie wiem jak jest z panem Piotrkiem, ale jeśli jest "legalny", to jego pomysł mi
                                się podoba.
                                pzdr.
                                • wislok1 Re: A ja też zrobiłem reklamę... 03.05.10, 23:42
                                  Z tej lektury wynika jasno, że działa na czarno:
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,12607,109513670,,NIECODZIENNA_MAJOWKA_W_PRADZE_02_05_2010_akcja.html?v=2
                                  Z tego, co wiem, to osoby, które są z zagranicy i za darmo okazyjnie oprowadzają grupy
                                  mogą spać spokojnie. Tyle, że nie wpuszczą ich z grupą do katedry św. Wita i do innych miejsc. W zasadzie nigdzie ich do środka obiektu nie wpuszczą.

                                  Ale jak ktoś raklamuje swoje usługi oraz zapowiada, że robi to odpłatnie:
                                  pragaprzewodnik.wordpress.com/cennikprice-list/
                                  a nie figuruje na liście przewodników "na biało",
                                  to inna bajka
                                  • dddbb Re: A ja też zrobiłem reklamę... 04.05.10, 10:17
                                    > Z tego, co wiem, to osoby, które są z zagranicy i za darmo
                                    okazyjnie oprowadzaj
                                    > ą grupy
                                    > mogą spać spokojnie.

                                    Nie słyszałem o takiej zasadzie. Zresztą, jak to udowodnić? Jak raz
                                    Cię zapytają to okazyjnie, a potem to już przestępstwo?
                                    W innym wypadku - akcja na Moście Karola pod to nie podchodzi?
                                      • sks_baltyk_1930 Re: A ja też zrobiłem reklamę... 04.05.10, 21:42
                                        wislok1 napisał:

                                        > Zresztą, jak to udowodnić? Jak raz
                                        > > Cię zapytają to okazyjnie, a potem to już przestępstwo?
                                        >
                                        > Dokładnie


                                        Czyzby ktos tu sie zapedzil w slepa uliczkewink
                                        Na co byla ta cala nagonka na niego jesli to jest jego "pierwszy
                                        raz" a wiec "legalnie" dopiero nastepny bedzie przestepstwem z tego
                                        co tu piszecie...
                                        • wislok1 Re: A ja też zrobiłem reklamę... 04.05.10, 23:06
                                          Piszę o kimś, kto nie mieszka w Pradze. Co innego stały mieszkaniec stolicy.

                                          Tylko ... reklamuje bezpłatne zwiedzanie Mostu Karola na swojej stronie i jednocześnie podaje na niej cennik swoich usług. No i jeszcze daje fotki z tego, jak oprowadzał turystów.

                                          Naprawdę, podziwiam skarbówkę w Pradze za ich wielką tolerancję, że go zostawili w spokoju. W Niemczech by miał przeje... i z karą kulu tysięcy euro myślał nad sobą.
                                          Sam się pięknie wyłożył.
                                          • wislok1 Re: A ja też zrobiłem reklamę... 04.05.10, 23:13
                                            Może ja się na niego trochę uwziąłem, ale jego przykład to wzorcowe rozmijanie się mentalności partyzanckiej z normalną.
                                            Praga to wielki biznes, żyła złota dla budżetu.
                                            W tym mieście możesz oprowadzać ludzi gdzie chcesz, zrobić rajd pieszy szlakiem gospód lub agencji towarzyskich, ale rób to legalnie.
                                            Partyzant będzie zawsze kombinował, jak coś załatwić, obejść, nie płacić, itp. A przy tym będzie dorabiał do tego pseudoideologię, np. że walczy w obronie narodu, że obala dykata przewodników z parasolkami, itp.
                                            Tego normalne społeczeństwa nie akceptują
                                • dddbb Re: A ja też zrobiłem reklamę... 04.05.10, 10:23
                                  Moje obydwie ręce podpisują się pod tym co Pan napisał.

                                  > Oczywiście jeśli pan Piotrek nie ma zgody na pracę i podszywa się
                                  pod
                                  > licencjonowanego przewodnika - sprawa się ma inaczej. Ale jak na
                                  razie nikt mu
                                  > tego tu nie udowodnił.

                                  Wolałbym dla spokoju sumienia aby "pragaprzewodnik" odniósł się do
                                  stawianych zarzutów, ale zakładam, że po takiej akcji reklamowej nie
                                  ma czasu by tu zaglądać
                                  • mariuszszcz Re: A ja też zrobiłem reklamę... 05.05.10, 23:44
                                    Ten napad na pana Piotrka Gawlińskiego wydaje mi się kuriozalny. Dziś wiem, bo
                                    dość łatwo sprawdzić:

                                    2316 - cislo prukazu pis - prazske informacni sluzby
                                    ico: 75396106

                                    Mnie się wydaje, że warto zastanowić się, dlaczego najpierw podejrzewa się
                                    oszustwo, a potem wszystko inne.
                                    Dlaczego uważacie, że na tym forum nie można reklamować fajnych działań?
                                    Dlaczego nikomu z innych przewodników też nie przyszło do głowy poprosić IP w
                                    Pradze o pomoc w rozpropagowaniu jakichś fajnych pomysłów?
                                    Boję się, że moja odpowiedź jest prawdziwa i niech się przewodnicy, których znam
                                    osobiście nie obrażą. Bo tych pomysłów (chyba) nie ma (?).
                                    Pzdr. Szcz.
                                    • smutniak Re: A ja też zrobiłem reklamę... 06.05.10, 08:35
                                      Wcale do tego nie musialo dojsc,gdyby pan przewodnik
                                      najpierw zapoznal sie z czeskim prawem.ICO mial miec na swojej stronie
                                      internetowej.A druga sprawa,takich imprez w miejscach publicznych
                                      organizowac nie wolno bez zezwolenia magistratu.
                                      To sie po czesku nazywa NEDOVOLENE SHROMAZDOVANI.
                                      No i za to moze byc spora kara.Jezeli takie zezwolenie mial,
                                      to tez powinno byc na zaproszeniu umieszczone.
                                      • winietou Re: A ja też zrobiłem reklamę... 06.05.10, 10:10
                                        o ciekawostka! czyli jak rozumiem ze jak chce spotkac sie z 3 znajomymi na
                                        vaclavaku (dla skomplikowania sprawy, wezma 10 znajomych mi nie znanych)o 20 to
                                        jest to "NEDOVOLENE SHROMAZDOVANI"? dlaczego ma byc niby zabronione? nie
                                        popadajmy w paranoje. fajna akcje facet chcial zrobic, nie wzial za to kasy a tu
                                        nagle wielkie oburzenie. widac ze jednak co narod to narod i mimo ze zyje w
                                        Czechach to musi sie do wszystkiego przyp... (w pl akurat norma, przynajmniej z
                                        wlasnych obserwacji)

                                        czyli jaki bedzie nastepny atak na tym forum? na spotkania polakow w pradze?
                                        jakis powod znajdziecie zeby sie przyczepic?

                                        apeluje o uspokojenie sie, bo szukanie dziury w calym do niczego nie prowadzi.

                                        pozdrawiam i milego dnia.
                                        • smutniak Re: A ja też zrobiłem reklamę... 06.05.10, 21:09
                                          winietou napisał:

                                          > o ciekawostka! czyli jak rozumiem ze jak chce spotkac sie z 3 znajomymi na
                                          > vaclavaku (dla skomplikowania sprawy, wezma 10 znajomych mi nie znanych)o 20 to
                                          > jest to "NEDOVOLENE SHROMAZDOVANI"? dlaczego ma byc niby zabronione? nie
                                          > popadajmy w paranoje. fajna akcje facet chcial zrobic, nie wzial za to kasy a t
                                          > u
                                          > nagle wielkie oburzenie. widac ze jednak co narod to narod i mimo ze zyje w
                                          > Czechach to musi sie do wszystkiego przyp... (w pl akurat norma, przynajmniej z
                                          > wlasnych obserwacji)
                                          >
                                          > czyli jaki bedzie nastepny atak na tym forum? na spotkania polakow w pradze?
                                          > jakis powod znajdziecie zeby sie przyczepic?
                                          >
                                          > apeluje o uspokojenie sie, bo szukanie dziury w calym do niczego nie prowadzi.
                                          >
                                          > pozdrawiam i milego dnia.


                                          Takie sa przepisy i jak sie komus to nie podoba ,to
                                          niech napisze do czes.parlamentu i moze sie cos zmieni.
                                          I niewazne ,czy akcja jest darmowa,czy nie.
                                          Nawet jak sam PI by chcial cos takiego zorganizowac,to
                                          tez musi zazadac o zezwolenie.
                                          Nikt tu oczywiscie nie mowi o spotkaniu paru znajomych,
                                          ale na tak reklamowana akcje moglo przyjsc wielu rodakow.
                                          A majowki to najlepiej urzadzac na zielonej lace,
                                          a nie na tak cennym zabytku jakim jest most Karola.
                                          • man.in.the.box Re: A ja też zrobiłem reklamę... 06.05.10, 21:51
                                            smutniak napisała:
                                            >
                                            >
                                            > Takie sa przepisy i jak sie komus to nie podoba ,to
                                            > niech napisze do czes.parlamentu i moze sie cos zmieni.
                                            > I niewazne ,czy akcja jest darmowa,czy nie.
                                            > Nawet jak sam PI by chcial cos takiego zorganizowac,to
                                            > tez musi zazadac o zezwolenie.
                                            > Nikt tu oczywiscie nie mowi o spotkaniu paru znajomych,
                                            > ale na tak reklamowana akcje moglo przyjsc wielu rodakow.
                                            > A majowki to najlepiej urzadzac na zielonej lace,
                                            > a nie na tak cennym zabytku jakim jest most Karola.
                                            >

                                            pane smutniak, vy jste vedle jak ta jedle.

                                            doprawdy, ręce opadają, jak się czyta takie bzdury. panu się plecie z poprzednim reżimem.

                                            jakże znamienne...
                                            • smutniak Re: A ja też zrobiłem reklamę... 06.05.10, 22:49
                                              man.in.the.box napisał:

                                              > smutniak napisała:
                                              > >
                                              > >
                                              > > Takie sa przepisy i jak sie komus to nie podoba ,to
                                              > > niech napisze do czes.parlamentu i moze sie cos zmieni.
                                              > > I niewazne ,czy akcja jest darmowa,czy nie.
                                              > > Nawet jak sam PI by chcial cos takiego zorganizowac,to
                                              > > tez musi zazadac o zezwolenie.
                                              > > Nikt tu oczywiscie nie mowi o spotkaniu paru znajomych,
                                              > > ale na tak reklamowana akcje moglo przyjsc wielu rodakow.
                                              > > A majowki to najlepiej urzadzac na zielonej lace,
                                              > > a nie na tak cennym zabytku jakim jest most Karola.
                                              > >
                                              >
                                              > pane smutniak, vy jste vedle jak ta jedle.
                                              >
                                              > doprawdy, ręce opadają, jak się czyta takie bzdury. panu się plecie z poprzedni
                                              > m reżimem.
                                              >
                                              > jakże znamienne...

                                              Latwo sie o tym mozesz przekonac ,ze to wcale nie sa bzdury.
                                              Wez gitare i staraj sie graniem zarobic w jakimkolwiek
                                              publicznym miejscu.Zaloze sie ,ze nie bedziesz tam
                                              dluzej niz pol godz.Policja na dluzej nie pozwoli.
                                              Pare lat temu sporo bylo przebierancow na ulicach,
                                              nic nie robili zlego,tylko czekali,az im turysci cos
                                              do kapelusza wrzuca.I co,wszystich policja rozgonila.
                                              Panie manie,Praga to nie Warszawa,gdzie kazdy moze
                                              na lozku polowym,w centrum miasta handlowac i nikogo
                                              to nie obchodzi.
                                              • man.in.the.box Re: A ja też zrobiłem reklamę... 07.05.10, 01:36
                                                wątek nie jest o gitarach, ani o Warszawie, ani o tym, co gdzie było parę lat temu. krzyczałeś o jakimś "nedovoleném shromažďování", straszyłeś karami i domagałes się od innych znajomosci prawa. no to masz tu wycinek tego prawa (84/1990 Sb. o právu shromažďovacím):

                                                Za shromáždění ve smyslu zákona se nepovažují:

                                                a) shrmáždění osob související s činností státních orgánů upravená jinými právními předpisy;

                                                b) shromáždění související s poskytováním služeb (průvodcovská, pohostinská, reklamní apod. činnost);

                                                c) jiná shromáždění nesloužící výše uvedenému účelu (kulturní, zábavní, sportovní akce apod.).

                                                no i co? widzisz podpunkt b? o jakim więc pozwoleniu waść chrzanisz?
                                                • smutniak Re: A ja też zrobiłem reklamę... 07.05.10, 07:34
                                                  man.in.the.box napisał:

                                                  > wątek nie jest o gitarach, ani o Warszawie, ani o tym, co gdzie było parę lat t
                                                  > emu. krzyczałeś o jakimś "nedovoleném shromažďování", straszyłeś karami i domag
                                                  > ałes się od innych znajomosci prawa. no to masz tu wycinek tego prawa (84/1990
                                                  > Sb. o právu shromažďovacím):
                                                  >
                                                  > Za shromáždění ve smyslu zákona se nepovažují:
                                                  >
                                                  > a) shrmáždění osob související s činností státních orgánů upravená jinými právn
                                                  > ími předpisy;
                                                  >
                                                  > b) shromáždění související s poskytováním služeb (průvodcovská, pohostinská, re
                                                  > klamní apod. činnost);
                                                  >
                                                  > c) jiná shromáždění nesloužící výše uvedenému účelu (kulturní, zábavní, sportov
                                                  > ní akce apod.).
                                                  >
                                                  > no i co? widzisz podpunkt b? o jakim więc pozwoleniu waść chrzanisz?

                                                  Pleciesz o czasach komunistycznych a sam cytujesz ustawe
                                                  jeszcze kom.Kazde miasto moze wydac swoje wlasne rozporzadzenia
                                                  i tak jest w hist.centrach czeskich miast.
                                                  Jak nie wierzysz to idz do magistratu i sie zapytaj,
                                                  czy mozesz zorganizowac program kulturalny na moscie,
                                                  czy rynku bez ich zgody.Dlatego ten przyklad z gitara.
                                                  Poprostu nie wolno.Miasto w ten sposob stara sie o
                                                  ochrone zabytkow.
                                                  • man.in.the.box Re: A ja też zrobiłem reklamę... 07.05.10, 13:27
                                                    no jak grochem o ścianę. ustawa, którą zacytowałem, jest nieaktualna, bo tak twierdzisz ty? no weź. naprawdę nie jesteś w stanie sobie tego sprawdzić? polecam stronę praskiego magistratu.

                                                    przewodnik + wycieczka nie jest zgromadzeniem. amen.

                                                    a co do zgromadzeń, to i tak nie ma czegoś takiego jak (nie)zezwolenie na zgromadzenie.

                                                    co innego, jak ktoś chce rozłożyć jakiś sprzęt, podium, jakieś nagłośnienie albo stolik z krzesełkiem (może nawet koc i pokrowiec na gitarę) – na to, owszem, potrzebuje pozwolenie od miasta. tylko że nie o takim przypadku tu mowa.
                                    • sks_baltyk_1930 Re: A ja też zrobiłem reklamę... 06.05.10, 16:05

                                      mariuszszcz napisał:

                                      > Ten napad na pana Piotrka Gawlińskiego wydaje mi się kuriozalny.
                                      Dziś wiem, bo
                                      > dość łatwo sprawdzić:
                                      >
                                      > 2316 - cislo prukazu pis - prazske informacni sluzby
                                      > ico: 75396106



                                      No prosze! Brawo panie Mariuszu!
                                      A tak swoja droga jestem ciekawy czy ktos z tych zajadle atakujacych
                                      zdobedzie sie teraz na przeprosiny?
                                      • kajednicka Re: A ja też zrobiłem reklamę... 07.05.10, 21:57
                                        Nie ma za co przepraszac. Dyskusja na temat slynnej juz majowki
                                        rozpetala sie przed Wielkanoca. Pan Gawlinski zlegalizowal swoja
                                        dzialalnosc pozniej i identyfikator, ktory podaje Pan Szczygiel,
                                        posiada od 13 kwietnia. Cieszymy sie bardzo, iz ta dyskusja nie
                                        poszla na marne i Pan Gawlinski bedzie dzialal na tych samych
                                        prawach,zasadach i warunkach, na jakich dzialaja inni prowadzacy w
                                        Pradze te sama dzialanosc.
                                    • wislok1 Re: A ja też zrobiłem reklamę... 06.05.10, 18:18
                                      Nikt nie kwestionował w dyskusji tego, że ten pan ma licencję.
                                      Ale co innego mieć licencję, co innego mieć zarejestrowaną firmę i licencję.
                                      Jak teraz założył firmę, to się mu chwali.
                                      Ale we wcześniejszej dyskusji jakoś tym się nie pochwalił.
                                      • ursulad Re: A ja też zrobiłem reklamę... 06.05.10, 19:38
                                        Chcialabym tylko przypomniec, ze ta dyskusja bardziej miala dotyczyc
                                        roli i funkcji Instytutu i reklamowania akcji osob prywatnych.
                                        Akcji przeznaczonych jednoznacznie dla Polakow mieszkajacych w kraju
                                        i przyjezdzajacych do Pragi tylko w dlugi weekend majowy.
                                        Ciekawe, ze nikt nad tym sie nie zastanowil.
                                      • wislok1 Re: A ja też zrobiłem reklamę... 06.05.10, 22:24
                                        Zapominalskim przypominam dyskusję o całej sprawie:
                                        forum.gazeta.pl/forum/w,12607,109513670,,NIECODZIENNA_MAJOWKA_W_PRADZE_02_05_2010_akcja.html?v=2
                                        Na jednoznaczne zapytania, czy ten pan prowadzi działalność gospodarczą, brak było jakiejkolwiek odpowiedzi. Za to było w jego wypowiedziach dużo walki z parasolkami.
                                    • wislok1 Re: A ja też zrobiłem reklamę... 06.05.10, 22:21
                                      www.pis.cz/cz/o_prazske_informacni_sluzbe/kurzy_pro_pruvodce
                                      Z lektury tej strony wynika jasno, że PIS
                                      organizuje kursy przewodników.
                                      Ale osoba, która skończy taki kurs, dostanie numerek, wcale nie musi pracować zawodowo jako przewodnik i załozyć własną firmę.
                                      To już inna bajka
                                      • mariuszszcz Re: A ja też zrobiłem reklamę... 06.05.10, 23:46
                                        Idę o zakład, że: a) jak dotąd nikt się nie zgłosił do IP z żadną fajną
                                        inicjatywą, którą chciałby zareklamować;
                                        b) nikt nie miał niczego ciekawego - odbiegającego od normy - do zaproponowania.

                                        Czy zwiedzanie muzeum w nocy różni się bardzo od zwiedzania w dzień? Myślę, że
                                        nie, poza tym, że może chcieć się spać. To dlaczego noce muzeów w różnych
                                        miastach Europy mają takie wzięcie? Bo połączono NIESTANDARDOWO dwa słowa: "noc"
                                        i "muzuem". I to jest podniecające i odbiega od rutyny. Czy myślicie, że nie
                                        mógłbym mówić napotkanym Czechom i bohaterom moich tekstów, że "libi se mi
                                        cestina". Mógłbym, ale to rutynowe zdanie. Dlatego mówię, ze kiedy słyszę
                                        czeski, dostaję orgazmu metafizycznego? Dlaczego tak mówię? Bo przysporzy mi to
                                        więcej zwolenników w Czechach, bo zapadnę w pamięć, bo tego się nie spodziewają
                                        po Polaku. Ucieczka od rutyny. Kiedy zacząłem zajmować się Czechami, usłyszałem
                                        od fachowców, bohemistów (nie wszystkich oczywiście, duża część była
                                        przychylna), że nie powinienem się zajmować Czechami, bo nie mam na to papierów,
                                        nie mam wykształcenia, nie wziąłem ani jednej lekcji czeskiego, nie skończyłem
                                        bohemistyki itp., itd. Jakbym się tym przejął, nie napisałbym książki, która
                                        daje mi satysfakcję, dała wspaniałe przeżycia związane z jej powstawaniem, która
                                        mnie pięknie ciągnie w świat i daje wyżyć. Studenci jednego z "czeskich"
                                        kierunków donosili mi, co mówili wykładowcy na ich uczelni, np.: - To skandal,
                                        że ten człowiek pisze o Czechach. To niedopuszczalne, że wypisuje te bzdury.
                                        itp, itd. Skąd te reakcje? Poczucie zagrożenia, że ktoś wszedł w naszą działkę.
                                        A jak jest to ktoś, kto stara się być oryginalny i nie iść utartymi schematami,
                                        to nie daj Boże... Dlatego broniłem pana Piotrka, zanim poznałem numery jego
                                        uprawnień.
                                        Uściski, Szcz.
                                        • wislok1 Re: A ja też zrobiłem reklamę... 07.05.10, 00:30
                                          Ja wszystko rozumiem i nie mam pretensji do Pana.
                                          Jest Pan jedną z nielicznych osób, które pokonały rutynę. I chwała Panu.

                                          Ja nie chcę tego przewodnika skrzywdzić. Niech robi swoje, tylko niech to będzie uczciwe.Z jakiej racji jedni płacą te podatki, a inni nie mają tego robić ? Jak już założy firmę, to full szczęścia.

                                          Wiadomo, że rutyna to nic dobrego.
                                          Z drugiej strony to nie jacyś ONI kierują ludzi na rutynę.
                                          Większość ludzi nie chce samodzielnie myśleć i potrzebują przewodników.
                                          NIe tylko w turystyce.

                                          Niech Pan zwróci uwagę na trasy wycieczek tego przewodnika umieszczone na jego stronie.
                                          Przy całym szumnym reklamowaniu alternatywnego zwiedzania
                                          dominuje trasa klasyczna - Hradczany, Mala Strana, Stare Miasto.

                                          Czyli alternatywny przewodnik w proteście przeciwko zwiedzaniu klasycznemu Pragi oprowadza grupy trasą klasyczną.
                                          Bo tak chcą jego klienci.
                                          Cóż, z alternatywnego został brak parasolki.

                                          Takie jest życie.
                                        • kajednicka Re: A ja też zrobiłem reklamę... 07.05.10, 22:42
                                          Pan, Panie Mariuszu, bronil Pana Piotrka, zanim Pan poznal numery
                                          jego uprawnien a my bronilismy naszych interesow w chwili, kiedy Pan
                                          Piotrek promowal swoja dzialalnosc NIE POSIADAJAC JESZCZE ZADNYCH
                                          UPRAWNIEN. Nie tylko identyfikator mozna sprawdzic, ale rowniez date
                                          zalozenia dzialalnosci. Czy jest w tym cos zlego lub dziwnego, ze
                                          nie podoba nam sie nielegalna konkurencja i staramy sie ja zwalczac?
                                          Milo, ze Pan G. zalegalizowal w koncu swoja dzialalnosc,
                                          (niewatpliwie pod wplywem dyskusji, ktora sie na jego temat
                                          rozpetala). Dzialajmy, promujmy sie, pokazmy co umiemy. Jak juz tu
                                          ktos slusznie zauwazyl, rynek wszystko zweryfikuje. Ale nie
                                          prowadzmy partyzantki i wolnej amerykanki. Jako zwolenniczka
                                          wszystkiego, co wychodzi spod Panskiego piora, bylabym bardzo
                                          zawiedziona wiedzac, ze Pan jest zwolennikiem "alternatywy"
                                          polegajacej wlasnie na takich zasadach.
                                          • mariuszszcz Re: A ja też zrobiłem reklamę... 08.05.10, 00:01
                                            Ale przecież stąd już tylko krok do powiedzenia, że Wałęsa i Solidarność
                                            nielegalnie i BEZ ZGODY władz założyli "Solidarność".
                                            Za chwilę dojdziemy do wniosku, że prawdą jest stary dowcip o czeskim ruchu
                                            oporu w czasie II wojny. Dlaczego go nie było? Bo Niemcy nie dali pozwolenia...
                                            Powiem tak: smile
                                            • kajednicka Re: A ja też zrobiłem reklamę... 08.05.10, 02:15
                                              mariuszszcz napisał:

                                              > Ale przecież stąd już tylko krok do powiedzenia, że Wałęsa i
                                              Solidarność
                                              > nielegalnie i BEZ ZGODY władz założyli "Solidarność".
                                              > Za chwilę dojdziemy do wniosku, że prawdą jest stary dowcip o
                                              czeskim ruchu
                                              > oporu w czasie II wojny. Dlaczego go nie było? Bo Niemcy nie dali
                                              pozwolenia...
                                              > Powiem tak: smile


                                              Alez skad!
                                              Mnie osobiscie nigdy by nie przyszlo do glowy porownywanie
                                              podziemnej dzialalnosci, o ktorej Pan pisze, do nielegalnej
                                              dzialalnosci zarobkowej.
                                              Bo od tego, co Pan napisal, juz tylko krok do powiedzenia, ze skoro
                                              Walesa mogl nielegalnie i bez zgody wladz, to Pan G., ja i inni,
                                              ktorych to dotyczy, tez nie musimy legalnie i za zgoda.
                                              Zcestné, není-liž pravda?

                                              Ze starej szkoly jestem, wiec nigdy nie wpadlam na pomysl, zeby
                                              uprawiac wolna amerykanke i to tak dlugo, dopoki mnie ktos nie
                                              przycisnie.
                                              Sa rzeczy, ktorych nie popieram i nigdy popierac nie bede.

                                              I tym optymistycznym akcentem chcialabym zakonczyc moj udzial w tej
                                              dyskusji.

                                              Wszystkim, ktorzy okazali zrozumienie, bardzo dziekuje.
                                            • smutniak Re: A ja też zrobiłem reklamę... 08.05.10, 08:56
                                              mariuszszcz napisał:

                                              > Ale przecież stąd już tylko krok do powiedzenia, że Wałęsa i Solidarność
                                              > nielegalnie i BEZ ZGODY władz założyli "Solidarność".
                                              > Za chwilę dojdziemy do wniosku, że prawdą jest stary dowcip o czeskim ruchu
                                              > oporu w czasie II wojny. Dlaczego go nie było? Bo Niemcy nie dali pozwolenia...
                                              > Powiem tak: smile

                                              Glupi dowcip i tu zupelnie nie na miejscu.
                                              Broni Pan goscia, jak swojej zony,ale niech Pan
                                              z laski swojej najpierw pomysli,zanim napisze cos,co
                                              by moglo innych obrazic.
                                              • sks_baltyk_1930 Re: A ja też zrobiłem reklamę... 08.05.10, 17:46

                                                Jestescie przewrazliwieni, dowcip byl przedni, znajomi czesi sie z
                                                niego smiali ale Wy jakos nie umiecie.
                                                My najlepiej umiemy krytykowac, atakowac, ublizac, zazdroscic itd.
                                                nieprawdaz? Wiecej luzu wszystkim zycze bo inaczej sie przekrecicie
                                                na zawal przed piecdziesiatkawink
                                                • smutniak Re: A ja też zrobiłem reklamę... 08.05.10, 18:23
                                                  sks_baltyk_1930 napisał:

                                                  >
                                                  > Jestescie przewrazliwieni, dowcip byl przedni, znajomi czesi sie z
                                                  > niego smiali ale Wy jakos nie umiecie.
                                                  > My najlepiej umiemy krytykowac, atakowac, ublizac, zazdroscic itd.
                                                  > nieprawdaz? Wiecej luzu wszystkim zycze bo inaczej sie przekrecicie
                                                  > na zawal przed piecdziesiatkawink
                                                  >
                                                  >
                                                  Dowcip moze i przedni,ale tak po pieciu piwach w gospodzie.
                                                  Ja osobiscie nie lubie tego typu dowcipow i moze znajomi
                                                  Czesi sie smiali,ale co mysleli, to nie wiadomo.
                                                  A Ty sks baltyku rowniez wyluzuj,Czechow krytykujesz za
                                                  to,ze smierdza i nie znaja deodorantow,co wogole nie jest
                                                  prawda,o Pradze piszesz,ze to Europa Wschodnia,a od zawsze to
                                                  byla Europa Srodkowa.I Ty mozesz z tej nienawisci dostac zawalu,
                                                  tak uwazaj na siebie.Zycze pogody ducha i troche wdziecznosci
                                                  za to,ze mozesz mieszkac w tak pieknym miescie.
                                                  • sks_baltyk_1930 Re: A ja też zrobiłem reklamę... 08.05.10, 20:12

                                                    smutniak napisała:

                                                    > >
                                                    > Dowcip moze i przedni,ale tak po pieciu piwach w gospodzie.
                                                    > Ja osobiscie nie lubie tego typu dowcipow i moze znajomi
                                                    > Czesi sie smiali,ale co mysleli, to nie wiadomo.
                                                    > A Ty sks baltyku rowniez wyluzuj,Czechow krytykujesz za
                                                    > to,ze smierdza i nie znaja deodorantow,co wogole nie jest
                                                    > prawda,o Pradze piszesz,ze to Europa Wschodnia,a od zawsze to
                                                    > byla Europa Srodkowa.

                                                    Widze, ze masz problemy czytania ze zrozumieniemsmile) Napisalem, ze
                                                    czesi smierdza bo nie uzywaja deodorantow TAK SAMO jak np. w
                                                    Warszawie, Ostravie vzy innych miastach wschodnio-europejskich.
                                                    Absolutnie nie byl to atak na czechow.

                                                    >I Ty mozesz z tej nienawisci dostac zawalu,

                                                    Ja wlasnie zyje na luzie i mam nadzieje ze mi to nie gruzi, a Twoja
                                                    ksywa juz wskazuje, ze jestes smutas smile)


                                                    > tak uwazaj na siebie.Zycze pogody ducha i troche wdziecznosci
                                                    > za to,ze mozesz mieszkac w tak pieknym miescie.


                                                    Na szczescie w nim nie mieszkamsmile
                                                  • smutniak Re: A ja też zrobiłem reklamę... 09.05.10, 20:55
                                                    sks_baltyk_1930 napisał:

                                                    >
                                                    > Co tak zawziecie tego bronisz? Naprawde nie "czujesz" roznicy jadac
                                                    > autobusem np w Pradze, Warszawie, Kosicach a np w Londynie,
                                                    > Amsterdamie czy Nowym Jorku?
                                                    >

                                                    Bronie ,bo ja osobiscie zadnych smierdzacych Czechow
                                                    nie znam.A w metrze w Pradze w dzien, sa prawie sami
                                                    turysci, wiec nie rozumiem o co chodzi.
                                                    Gdzie zyjesz?A bezdomni sa na calym swiecie i jednakowo pachna.
                                                • tro-tylek Re: A ja też zrobiłem reklamę... 15.05.10, 11:45
                                                  Tak sobie czytam te krytyki "braci przewodnickiej" i wstyd mi za nich!
                                                  Wydawałoby się ludzie na poziomie, a ujawniają swoje prymitywne, zaściankowe
                                                  myślenie! Tak naprawdę każdy z Was mógł zorganizować taką majówkę! Ale skoro
                                                  zrobił to ktoś inny, to co- skrytykujmy! To umiemy najlepiej! Z takim właśnie
                                                  myśleniem kojarzona jest Polska i serdecznie gratuluję "braci przwodnickiej" że
                                                  nie dają o tym nikomu zapomnieć!
                                                  Życzę dalszych sukcesów w utrwalaniu negatywnego wizerunku Polaków w świecie!
                                            • waldemord Re: A ja też zrobiłem reklamę... 08.05.10, 16:54
                                              Witam Panie Mariuszu!
                                              Osobiście się nie znamy, ale zawsze był Pan dla mnie ogromnym
                                              autorytetem w sprawie Czech, Czechów, Pragi itd. Pana książką
                                              Gottland byłem tak zafascynowany, że podarowałem ją swoim
                                              najbliższym przyjaciołom, a teraz .. jestem głęboko rozczarowany
                                              Pana podejściem do sprawy i komentarzami w dyskusjach, które
                                              rozpętała tutaj działalność Pana Gawlińskiego. Jako tak wielki
                                              autorytet dla wielu Polaków w sprawie wszystkiego co czeskie
                                              powinien Pan najpierw sprawdzić czy to co Pan popiera jest legalne.
                                              Jak się okazuje teraz już jest, ale jak jasno wynika legalne stało
                                              się dopiero 13.04.2010, a z informacji na blogu Pana Gawlińskiego
                                              wynika, że swoją działalność prowadził już w listopadzie 2009 roku
                                              (znalazłem tam taką galerię zdjęć z "alternatywnego" zwiedzania).
                                              Najwyraźniej zapomniał zalegalizować swoją działalność lub tak jak
                                              Pan nie wiedział, że tak nie można (rok 2002, tylko jedna grupa) a
                                              przy tym dwóch znawców i taka niewiedza, aż trudno to pojąć. Druga
                                              sprawa, ktorej tak do końca nie rozumiem, to Pana zachwyt nad
                                              alternatywnością Pana Gawlińskiego. Przejrzałem dokładnie jego blog
                                              i nie znalazłem nic w jego ofercie (oprócz świtu na moście) co
                                              wyróżniałby go wśród innych przewodników. Są to wszystko standardowe
                                              propozycje. Każdy przewodnik na swojej stronie internetowej takie
                                              właśnie posiada jako przykładowe propozycje tras, ale wszędzie
                                              również można przeczytać, że dostosują program do życzeń klienta,
                                              wskażą dobre hospody itd. Wystarczy napisać mail.
                                              No a Pana ostatni "dowcipny" post jest moim zdaniem zdecydowanie
                                              nie na miejscu.
                                              Wszystkim miłego dnia życzę a Panu, Panie Mariuszu, bardziej
                                              przemyślanych wpisów.
                                              • mariuszszcz Re: A ja też zrobiłem reklamę... 08.05.10, 19:29
                                                Szanowny Panie.
                                                Właśnie świt na moście mi się podoba. I to nazywam propozycją alternatywną
                                                Bardzo często nie sprawdzam, czy to co popieram jest legalne. Nie mam takiego
                                                przymusu ani wewnętrznego, ani zewnętrznego.
                                                Wie Pan, na przykład jeszcze w komunizmie kilka lat unikałem służby wojskowej,
                                                ukrywałem się przed WSW, lawirowałem jak mogłem, żeby prawo i państwo zrobić w
                                                konia. Jest to sprawa znana w moim środowisku. I teraz miałbym grać kogoś innego?

                                                Zawsze mnie niezwykle wkurza, kiedy ktoś mnie obarcza odpowiedzialnością za to,
                                                że "jestem" jakimś autorytetem. Nie jestem, to ludzie mnie obdarzają pewną rolą.
                                                (Dlatego gdzie mogę powtarzam: źle mówię po czesku, nie znam się na historii
                                                Czech, zawsze datę bitwy pod Białą Górą sprawdzam w internecie, bo nei mogę jej
                                                zapamiętać, jestem niechlujnym czechofilem, ponieważ interesuje mnie tylko to,
                                                co interesuje). Myślę, że najlepiej oddzielić dzieło od twórcy, bo potem można
                                                przeżyć zawód. A przecież oprócz sympatii do wszelkiej maści anarchii: a) jestem
                                                przeciwko aborcji, b) nie znoszę instytucji kościoła katolickiego, c) jestem za
                                                zalegalizowaniem marihuany.
                                                Poza tym moją lekką nieufność budzą ludzie, którzy są tak - użyję lepszego słowa
                                                czeskiego - prisni wobec prawa. Bo ci legaliści, których spotykałem w życiu
                                                często okazywali się bardzo autorytarnymi osobowościami.
                                                To nie znaczy, że uważam, że należy nie przestrzegać prawa.
                                                Pozdrawiam serdecznie.
                                                • wislok1 Eee tam 08.05.10, 22:16
                                                  Co innego durne przepisy o służbie wojskowej, co innego płacenie podatków.
                                                  Kiedy zaczyna się pisać o podatkach, kończy się zabawa.
                                                  Spór z panem "przewodnikiem" nie był światopoglądowy.
                                                  Geje, lesbijki, homofoby, palacze trawki, lewacy, konserwatyści, liberałowie, farmerzy
                                                  wszyscy mają płacić podatki.
                                                  Inaczej mamy Grecję
                                                  • pampeliszka Re: Eee tam 09.05.10, 19:58
                                                    A mnie sie jakos wciaz wydaje, ze to, czy pan Gawlinski mial papiery czy nie
                                                    mial, czy posiadał numerek, czy nie posiadał, to jest tak naprawde drugorzedne.
                                                    Gdyby sprzedawal paprocie na targu, nikt by sie nim nie zainteresował. Problemem
                                                    jest to, ze wyszedl poza utarte schematy na dosc specyficznym przewodnickim
                                                    rynku- i paru osobom sie zal zrobilo, ze to nie one. A zamiast zazdroscic, niech
                                                    tez wezma i cos wymysla oryginalnego. Nie urazajac Czechow, w tym kraju jest
                                                    piekne to, ze nie trzeba sie jakos strasznie nameczyc, zeby "zostac gwiazda" w
                                                    dowolnej branży.
                                                    To taka straszna polska cecha- zawisc. A powinnismy raczej brac przyklad z
                                                    Czechow- im sie nie chce zazdroscic i na drugich donosic i to chyba jest ten
                                                    powod, dlatego wszyscy chcemy tu zyc i pracowac.
                                                    Miłej niedzieli przy morawskim winku życzę smile)
                                                    I fajnych pomysłow, wprowadzonych w życie (po winku ich bedzie zapewne wiecej)...
                                                  • wislok1 Cóż 09.05.10, 23:38
                                                    Bądźmy poważni, pan Gawliński na dzień dzisiejszy jest żadną konkurencją dla innych przewodników. Jego tzw. alternatywne zwiedzanie to iluzja, bo nieliczni klienci chcą od niego zwiedzania niealternatywnego.

                                                    Ale gdyby zaakceptować fakt, że ktoś działa na czarno, reklamuje się w mediach i na tym korzysta marketingowo oraz finansowo, to by było już mało ciekawe. Każdy by tak chciał.
                                                    Przewodnik działa obecnie "na biało", problem jest zakończony
                                                • echnaton0 Re: A ja też zrobiłem reklamę... 09.05.10, 21:30
                                                  Mariuszu Drogi,

                                                  Jeśli zawitasz ponownie do Pragi i będziesz dysponował wolnym popołudniem to zapraszam na "alternatywną" wycieczkę rowerową dzikim i zielonym Żiżkowem ze startem U voka oczywiście wink.
                                                  Trasa odkryta i przetestowana dzisiejszym popołudniem (praktycznie bez aut i tłumów - często wręcz bezludna, za to wsród drzew i chwilami z piękną panoramą na różne zakątki Pragi. Aczkolwiek niełatwa i czasami trzeba przedzierać się z rowerem). A wszystko to niedługo po obejrzeniu dramatycznego meczu na stadionie Viktorki wink

                                                  Pozdrawiam serdecznie już spod "Wiertarki".

                                                  D.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka