Dodaj do ulubionych

Co lubimy najbardziej w Czechach...?

09.05.04, 21:08
No wlasnie co? Zapraszam do podzielenia sie wlasnym zdaniem. smile
Obserwuj wątek
    • tereska121 Re: Co lubimy najbardziej w Czechach...? 20.05.04, 18:51
      podoba mi sie u nich to ze sa zorganizowani. Jadac tam wchodzi sie jak w inny
      swiat, spokojnie nigdzie nikt nie lata z jezorem na plecach, wszedzie jest
      czysto wogóle to zabezpieczenie socjalne, tam mozna zliczyc zebrakow na palcach
      u jednej reki i tak jak wczesniej zostało wspomniane maja dobry humor, bo
      bardzo mi sie podoba ze wyspiewuja sobie w knajpce przy piwku tam gdzie jest na
      to miejsce a nie na ulicy zaczepiajac ludzi.
      Moj maz jest czechem i bardzo teskni za ojczyzna, chetnie bysmy sie
      wyprowadzili ale jednogłosnie stwierdzilismy ze ze wzgledu na mamusie i cała
      rodzinke zostajemy tutaj. czechy sa oki ale nawet czeskie tesciowe maga zatruc
      zycie. tutaj odwiedza nas bardzo sporadycznie ze wzgledu na moja rodzine
      pa pa tereska
    • travel_wawa Re: Co lubimy najbardziej w Czechach...? 26.05.04, 15:58
      Czechy są krajem dobrze zorganizowanym.
      Polskim politykom przed podjęciem JAKICHKOLWIEK decyzji poleciłbym zapoznac się
      najpierw, jak dany problem funkcjonuje w Czechach.


      Uwielbiam czeską kuchnię, czeskie piwo i SPOSÓB JEGO PODAWANIA I PICIA!!!
      Do Czech jeżdzę odpocząć psychicznie, poprzebywać z ludźmi, którzy się nigdzie
      nie spieszą, przejechać się czeskimi kolejami, które, MAM NADZIEJĘ, są
      potencjalnym nabywcą PKP ( wtedy dopiero wreszcie skonczy się narzekanie na
      polskie koleje państwowe!)

      Małe czeskie miasteczka, gdzie czes zatrzymał się na trochę, gdzie w małej
      knajpce czy gospodzie przy piwie i czymś do piwa można zapomnieć o sprawach,
      które nad człowiekiem wiszą.
      Takie małe miasteczka, jak Frydek Mistek chociażby, w którym...
      ...urodził się mój pradziadeksmile
    • lnterla.pl Re: Co lubimy najbardziej w Czechach...? 26.05.04, 20:19
      a ja nie lubie czechow, zaraz sie zapytacie za co a za ich stosunek do polaków.
      Naprawde nie wiem dlaczego sie tak do nas odnosza ani do nich nie jezdzimy za
      praca czy handlowac a jeszcze dajemy zarobic na turystyce. Jest to bardzo
      falszywy i zawistny narod nie mam pojecia dlaczego , jak jestem w czechach to
      czesto slysze uprzejme slowa a za plecami ty psonko. Nie znajduje wytlumaczenia
      dla takiego zachowania ani historycznego ani zadnego innego bo przeciez w 1920
      to czesi napadli na slask cieszynski a 1938 im go tylko odebrali a w 1968 to my
      nie decydowalismy czy chcemy wyslac wojska tylko big brother z moskwy. Zreszta
      nietylko stosunek czechow do polakow jest zly z wyzszoscia tez traktuja
      slowakow , chodz przeciez sa sabie bardzo bliscy wysmiewaja ich za wschodniosc.
      Zenujace sa te wypowiedzi. Tak na marginesie to zaden sasiad czechow nie lubi
      ani slowacy ani austriacy ani niemcy. Zreszta sami czesi sa zalosni i sami nie
      wiedza czego chca niby tacy antyniemieccy a w dyskusjach uzywaja argymentu ze
      byli w cywilizacji niemieckiej i sa wyzej od nas , naprawde jest to
      zalosne.Jakos nie zauwazylem zeby podobnego tonu polacy uzywali w stosunku do
      rosjan, chodz na pewno mamy wiecej powidow by sie nie lubic.Uwazam czechow i
      litwinow za najgorszych obecnie sasiadow polski ktorzy maja do na s najgorszy
      stosunek a te wasze smieszne fora tego nie zmienia o dyskusjach ktore piwo jest
      lepsze i co warto zobaczyc w pradze.
      • utrat Re: Co lubimy najbardziej w Czechach...? 27.05.04, 09:11
        Czlowieku, Ty jakis frustrtat jestes! Popatrz, Czesi nie lubia Ciebie, ale na
        przyklad ja im calkiem do gustu przypadam. Czy to znaczy, ze powatpiewasz w
        moja polskosc (tak modne dzis zreszta slowko)? Jak powiedzial jeden polski
        polityk ostatnimi czasy: na drzewo! I to przeslanie kieruje do Ciebie i Twoich
        uprzedzen. Pozdrawiam!
        • pacio.krawiec Re: Co lubimy najbardziej w Czechach...? 27.05.04, 12:49
          Utrat nie denerwój się, lnterla.pl powiedział tylko swoje zdanie. Może ostro to powiedział, ale muszę powiedzieć, że prawdę. No i ja też trochę dołożę. Mieszkam w Czechach już 28 lat i za te lata można wszystko to wyczuć. Mnie naprzykład drażni to ich naśmiewanie się z Polaków, że w czasie 2 wojny światowej szli na czołgi s końmi. Nie lepiej wszystko oddać okupantowi i mieć się dobrze? Jaka jest czeska historia? Można powiedzieć, że żadna, bo zawsze byli pod Niemcami. Wiecie dlaczego jest w Czechach tyle zamków? No bo tu nigdy żadnych wojen nie było i nie miał to kto rozwalić, tak jak w Polsce (Szwedzi, Tatarzy, Krzyżacy, Ruscy itd.). Oni poprostu nie wiedzą co to jest walczyć za wolność. Tak jak to kiedyś określił jeden czeski polityk, że Czesi to naród lokajów.
          Nie wiem jaki jest stosunek Polaków do Litwinów, ale to co lnterla.pl piszę o Czechach, to ma 100% rację. To czeskie podlizywanie się silniejszym i pogardzanie innymi (Słowacy, Polacy, Ruscy itd.) jest denerwujące.
          Czesi poprostu tacy są. Jak każdy naród mają swoje wady i zalety a jeżeli ktoś ich lubi, to proszę bardzo, to jest każdego osobista sprawa. A jeżeli ktoś przychodzi i krytykuje cokolwiek, to wysłuchajmy go, może ma rację a nie wyzywajmy.
          Pozdrawiam
          • utrat Re: Co lubimy najbardziej w Czechach...? 27.05.04, 21:22
            pacio.krawiec napisał:

            > Utrat nie denerwój się, lnterla.pl powiedział tylko swoje zdanie.

            Ok ja rozumiem Wasze argumenty! i zgadzam sie z Wami ale nie cierpie po prostu
            generalizowania! Niech sie niedouczony Czech nasmiewa, prosze bardzo. Wszystko
            jest kwestia interpretacji po prostu. Czy to my mielismy racje robiac (i
            przegrywajac) ciagle powstania? Czy moze ci wlasnie"lokaje", bo cicho siedzieli
            i teraz kase na zabytkach (ktore nam zniszczono) zbijaja? W Niemczech mowia, ze
            Polki to prostytutki a Polacy zlodzieje... Pozdrawiam!
            • rycho7 Praha to wieczna dyskoteka 29.05.04, 12:00
              utrat napisał:

              > W Niemczech mowia, ze
              > Polki to prostytutki a Polacy zlodzieje... Pozdrawiam!

              Mowia tez, ze w lecie Praha to wieczna dyskoteka. Doskonale wiedza o wspaniale
              zorganizowanej sieci czeskich burdeli ale najwyrazniej nie uwazaja tego za
              kurewstwo lecz za przemysl erotyczny. Opinia Niemcow i Austriakow o Czechach w
              ogole bym sie nie przejmowal. Oni maja do Czechow sentyment, traktuja ich jak
              swoich - z Rzeszy.
          • mariuszszcz Re: Co lubimy najbardziej w Czechach...? 10.10.04, 03:00
            A ja mam zupełnie inne doświadczenia ze stosunkiem Czechów do "słowiańszczyzny".
            Właśnie mam wrażenie, że tam częściej, niż w Polsce uswiadamia mi się, że
            jestem Słowianinem. A zaczyna się to od drobiazgów. Podczas mojego pierwszego
            pobytu w Pradze, szatniarka w Narodnim Divadle wpuściła mnie podczas
            przedstawienia na dach teatru, choć na najwyższy poziom nie można było
            wchodzić. "Ale my Słowanie musimy być sobie życzliwi" - powiedziała. Potem
            dowiedziałem się, że Helena V. jedzie na duży festiwal muzyki słowiańskiej na
            Białoruś, gdzie zaśpiewa i jeszcze będzie w jury. Potem zacząłem czytać notki o
            zespołach i okazało się, że wiele z nich ma za sobą tournee po wielu krajach
            słowiańskich. U nas - udział w festiwalu ukrainskim to dla wielu grup byłby
            obciach.
            W Pradze doznałem szoku gdy okazało się, że w wielu kawiarniach Rosjanie mówią
            na głos.
            Tak, tak. W mojej kochanej Warszawie Ruski Czeławiek przemyka się przez centrum
            na swoją Pragę (mówię o dzielnicy wawy)i za cholerę się nie odezwie w centrum.
            Może coś mruczeć do kolegi pod nosem, ale nie ma śmiałości normalnie gadać. A
            już w kawiarni? Rzadkość.
            W stolicy Czech mam wrażenie, że ludzie z b. republik radzieckich są
            swobodniejsi. O czym to świadczy?
            Paciu.krawcu Drogi, a zastanowiłeś się, co by się stało, gdyby "nie oddali
            wszystkiego okupantowi"?
            Czesi nie mieli powstań, my mieliśmy, nie szli na czołgi z końmi, my szliśmy -
            efekt dziś? Ten sam. Tylko, że my straciliśmy Warszawę.

            Bardzo mnie irytuje, gdy czeską drogę do wolności i w ogóle czeski sposób na
            przeżycie w Polsce tak chętnie się OCENIA. Żadna - moim zdaniem - droga, ani
            polska, ani czeska nie jest ani lepsza, ani gorsza. To są po prostu DWIE RÓŻNE
            drogi, dwie różne metody przetrwania.

            Pacio, a musisz tam żyć, w tych Czechach?
    • justyng Wrrrr... 28.05.04, 22:04
      Wiecie co? Jak to czytam to przeklinam sama siebie, ze zalozylam taki watek na
      tym forum. Nie takie bylo moje zamierzenie.

      Pacio.krawiec: Wiesz ile razy juz slyszalam argument ktory podales i Ty: "Jaka
      jest czeska historia? Można powiedzieć, że żadna, bo zawsze byli pod Niemcami.
      Wiecie dlaczego jest w Czechach tyle
      zamków? No bo tu nigdy żadnych wojen nie było i nie miał to kto rozwalić, tak
      jak w Polsce (Szwedzi, Tatarzy, Krzyżacy, Ruscy
      itd.). Oni poprostu nie wiedzą co to jest walczyć za wolność. Tak jak to kiedyś
      określił jeden czeski polityk, że Czesi to naród
      lokajów."...

      Ok, zgoda nie walczyli, poddali sie, a tym samym unikneli wielu niepotrzebnych
      walk, nie zginelo wielu niewinnych ludzi... (juz widze, jak zaraz powiesz, ze
      Polacy poprzez walke wywalczyli dostep do morza, ktorego Czechy nie maja! tongue_out)
      Raaaaany! Jedne i te same argumenty, u wszystkich, ktorzy staraja sie mi
      udowodnic jacy to Czesi sa straszni.

      Wejdz sobie tu i poczytaj jak to bylo z Polakami, moze wtedy zobaczysz, ze to
      nie Czesi stchorzyli, a my gubilismy sie w kompletnie glupich i niepotrzebnych
      zrywach narodowo-wyzwolenczych...

      www.ppw.com.pl/wykresy/20040518_hymn/ziemkiewicz.html

      Interla.pl: Stosunek Czechow do Polakow jest i tak tysiackrotnie lepszy niz
      Polakow do obywateli Republiki Czeskiej. I tutaj na wlasnym doswiadczeniu sie
      przekonuje... wink Bo chyba nie byloby Ci milo uslyszec w szkole "Spier*alaj, do
      Czech Ty czeska kur*o!". A i to mi sie zdarzalo, wiesz... naprawde nic milego,
      nie polecam.

      "Tak na marginesie to zaden sasiad czechow nie lubi ani slowacy ani austriacy
      ani niemcy." Chyba jakis bledny ten "margines". wink Chyba masz jakies niedoszle
      info. No coz... smile
      • wislok1 A może tak... 28.05.04, 22:40
        ...skończyć z tymi idiotycznymi WZAJEMNYMI pretensjami ?
        Historii już nie da się zmienić. Różnie różne sprawy są oceniane i tak zostanie.
        Ale można zmienić współczesność.
        Szukajmy tego, co łączy.
        I nie dajmy się sprowokować różnym ekstremistom oraz czasem prowokatorom.
        Gdzie dwóch się bije, tam często trzeci korzysta
        • justyng ! 28.05.04, 22:48
          Wybacz, ale kiedy ktos obraza to co kocham, musze na to zaregowac. Nie potrafie
          zniesc takich dyskusji, a jednak sie w nie mieszam. Moze i moj blad. Ale dopoki
          dotyczy mnei to w miare osobicie bede sie mieszac.
          • wislok1 No, ale... 28.05.04, 23:00
            Przecież ten pierwszy obraził SPECJALNIE, celowo, żeby taką reakcję uzyskać.
            Drugi mu przyznał rację.
            Ty w odpowiedzi piszesz źle o Polsce i awantura rozwija się w najlepsze.
            A ten pierwszy, co zaczął się cieszy, bo o to jemu chodziło
      • utrat Re: Wrrrr... 28.05.04, 23:55
        stereotyp stereotypem pogania. polak jest gorszy, bo traktuje czecha gorzej,
        niz czech polaka. wiec czech jest lepszy. bezsensowne targi. po raz wtory
        powtorze - NIE STEREOTYPOM! wszelkim!
      • rycho7 Wojny husyckie, Biala Gora 29.05.04, 12:09
        justyng napisała:

        > Ok, zgoda nie walczyli, poddali sie, a tym samym unikneli wielu
        niepotrzebnych
        > walk, nie zginelo wielu niewinnych ludzi...

        Wczesniej nie dali sie Wegrom, ktorzy unicestwili Wieka Morawe. Mieli wielka
        szanse z Jagiellonami ale bitwa pod Mohaczem pokazala glupote Polakow.

        > "Tak na marginesie to zaden sasiad czechow nie lubi ani slowacy ani austriacy
        > ani niemcy." Chyba jakis bledny ten "margines". wink Chyba masz jakies
        niedoszle
        > info. No coz... smile

        Faktycznie bzdura.
    • starymason Re: Co lubimy najbardziej w Czechach...? 29.05.04, 14:19
      chyba twoja glupote ta bitwa pokazala gdyby wszyscy w europie mieli mentalnosc
      czechow to mowilibysmy po niemiecku czy rosyjsku, zalosny jestes. Panie adminie
      co to ma byc dlaczego dopuszczasxz do krytyku polski a o czechcach nic nie
      wolno powiedziec. A najbardziej zalosne sa kreatury plujace na swoj kraj.
      nie pozdrawiam
      • utrat Re: Co lubimy najbardziej w Czechach...? 29.05.04, 14:54
        tak, masz racje! 8,1 mln mieszkańcow Austrii, 82,1 mln mieszkancow Niemiec i
        5,4 mln Słowaków nienawidzi 10,3 mln Czechów! Do tego dodając jeszcze 38,7 mln
        nienawidzących Czechów Polaków i 2,7 mln Kongijczyków to już daje sporą liczbę
        oponentów i zagorzałych wrogów wszystkich Czechów... Ja się jednak nie zgadzam
        w stu procentach z Twoją opinią, o Wszystkowiedzący Starymasonie! Otoz w moim
        mniemaniu Czechów nienawidzi te 6 czy 7 miliardów ludzi zamieszkujących planetę
        Ziemię odjąć ich samych (przypominam - 10,3 mln), bo jak wiadomo Czech, oprocz
        tego ze jest zly, to jeszcze jest narcyzem i wielbi tylko siebie. Wszyscy
        Polacy sa za to dobrzy - Niemcy, Słowacy, Bialorusini, Ukraincy, Rosjanie,
        nawet bezecni Szwedzi czy - o zgrozo - Czesi, darza nas miloscia ponad
        wszystko! Nie moga sobie wyobrazic porzadku swiata bez naszej na nim obecnosci!
        mam nadzieje, ze tym postem dolaczylem poziomem do Waszej jakze duzo wnoszacej
        dyskusji. Proponuje jeszcze krzyknac: TO ZYDOWSKA MASONERIA! i do tego
        komunisci... Pozdrawiam.
      • utrat Re: Co lubimy najbardziej w Czechach...? 29.05.04, 15:01
        czlowieku, ale prosze powiedz mi czy WSZYSCY?! ja znam Niemca, ktory lubi mnie
        i moja rodzine, choc jestem Polakiem. Mam kolege Litwina - znow zaprzeczenie.
        Znajomych mam tez Austriakow, mimo ze wedle opinii nienawidza Polakow, bo
        kradna i pija! Rowniez nigdy nie spotkalem sie z przejawami ZADNEJ niecheci do
        mojej osoby ze strony Czechow. Rozumiesz o co mi chodzi? to sa stereotypy! a
        one sa naprawde niebezpieczne... pozdrawiam
    • pacio.krawiec Re: Co lubimy najbardziej w Czechach...? 01.06.04, 11:21
      No widać, że temat się rozwija i też się zastanawiam czemu nie można powiedzieć swoje zdanie czy nawet prawdy o Czechach. Czy Czesi są święci? Wiem, że nie można uogólniać, ale po prostu taka jest czeska mentalność i nie wszyscy tacy są wiadomo.
      Ktoś napisał, że nie lubi jeżeli się mówi źle o czymś co się kocha. A czy można mówić źle o Polakach i Polsce w Czechach? Jeżeli w telewizji publicznej słyszę, że Polacy jeżdżą do Czech i wykupują naprzykład jajka (w zeszłym roku przed wielkanocą) to trzeba w sklepach robić limity, żeby nie wykupili za ich dużo. A to że tysiące Czechów dziennie "wykupuje" po prostu wszystko (żywność, odżież itd.) w Cieszynie, to im nie przeszkadza, wręcz przeciwnie? A Polacy co na to? Nic, bo jeszcze się cieszą, że jest zbyt na towar. A takich przykładów jest więcej.
      Jak pisałem nie każdy taki jest, ale mentalność narodu jest taka i nic z tym nie da się zrobić.
    • rotos Re: Co lubimy najbardziej w Czechach...? 04.06.04, 10:39
      Niestety, nie znam Czech, Czechów, ale dane mi było poznać jednego - Jaromira
      Nohavicę. Uwielbiam jego piosenki - zarówno muzykę jak i teksty. Kiedy tylko
      mogę jadę na jego koncerty w Polsce.
      Myślę, że skoro Czesi mają takiego Jarka to musi to być "w porządku" naród wink.
      • madalini Re: Co lubimy najbardziej w Czechach...? 04.06.04, 12:01
        rotos napisał:

        > Niestety, nie znam Czech, Czechów, ale dane mi było poznać jednego -
        Jaromira
        > Nohavicę. Uwielbiam jego piosenki - zarówno muzykę jak i teksty. Kiedy tylko
        > mogę jadę na jego koncerty w Polsce.
        > Myślę, że skoro Czesi mają takiego Jarka to musi to być "w porządku" naród ;-
        ).

        No i to jest najlepsze podsumowanie! (choc zaraz ktos powie ze Jarek jest
        np.Slazakiemsmile

        Jeden aspekt krytyki Czechow ma niestety znamiona prawdy (choc oczywiscie nie
        generalizuje - powiedzmy ze znam jednostki ktore sie tak zachowywaly). Chodzi
        mi o schlebianie narodom silniejszym (West) i pogardzanie slabszymi (do ktorych
        niestety nalezymy w ich oczach i my).

        Doswiadczylem tego pracujac w Czechach i to bynajmniej nie na czarnosmile

        To moze zabrzmi anegdotycznie, ale np. nie wolno mi bylo w biurze uszczknac ani
        jednego z owocow ktore przeznaczono dla Waznej Pani z Brukseli (ktora pewnie by
        sie mocno zdziwila gdyby wiedziala ze moje kolezanki Czeszki prowadza taka
        selekcje)... Moja zona pracowala w podobnym biurze i ma podobne doswiadczenia...

        Nie zmienia to faktu ze wolalbym mieszkac w Czechach niz w Polsce!

        Zdravim
        • letec Re: Co lubimy najbardziej w Czechach...? 08.07.04, 11:14
          no , nevím jestli je to zrovna česká specialita. Pohrdání slabšími, a obdiv k
          západu. Věř mi , že jsem si to samé myslel o polácích. Takže on to asi bude
          spíš nějaky východoevropský komplex. Jedeme v tom všichni.
          ostravak-Slazak
    • ampolion Re: Co lubimy najbardziej w Czechach...? 07.06.04, 22:56
      Wpisuję się bo jestem ciekaw Czehów, zarówno kraju jak i ludzi. Wydaje mi się,
      że ta cała "dyskusja" sprowadza się do jednego: kto z nas chciałby Czechy
      odwiedzić, zobaczyć, poznać tamtejszych, spędzić miło czas i pieniądze? Hura na
      Czechy czy huzia od Czehów?
      Ja wciąż chcę tam pojechać. Bardzo.
    • kaiko84 Re: Co lubimy najbardziej w Czechach...? 08.06.04, 00:50
      te fryzurki ala polskie wieśniaki (ale to się podajże z czech przenioslo), które można zobaczyć w teledysku T.Love - Polish Boyfriend
      a tak wogle nie przepadam za nimi.
      A jeszcze to mlynkovą czy jak jej tam z brata hanki lubiem.
      Nie przepadam za nimi, bo są cholernymi pragmatykami, i brak w nich romantyzmu, podobnie jak Niemcy. Wyznają zasadę "lepiej się sprzedać, niż narazić na jakiekolwiek straty". Krótko mówiąc ciągle dawały i dają dupy.
      A poza tym podoba mi się praga, ale jako Polski patriota uważam, że Kraków, Wrocław są ładniejsze ... :] można jeszcze dorzucić Poznań i Gdańsk i Olsztyn... nie no może przesadzam, ale Kraków jest lepszy.
      Poza tym Nasza stolica ma piękniejszą historie, fakt, że jest brzydka jak jasna cholera, ale tą lukę wypełnia Kraków.
      co jeszcze .... piwo macie dobre, chociaż coraz bardziej zaczynam dochodzić do wnioski, że takie opinie wynikają z utartego stereotypu, także piwsko jest dobre, ale czy najlepsze ?
      bez składu i ładu, ale pisane na prędce
      • grruby Re: Co lubimy najbardziej w Czechach...? 02.07.04, 22:33
        może nie powinienem aż tak bardzo utożsamiać się z tym forum, bo zaglądam tu od
        niedawna, i raczej czytam niż piszę, ale bardzo spodobało mi się jedno
        określenie kaiko: "piwo macie dobre". I nie chodzi mi o piwo bynajmniej, ale
        o "wy". My, czyli Czesi. smile
        Niestety nie mam przyjaciół wśród Czechów, ale lubię ich. Fakt, zdarzają się
        sytuacje, że ktoś próbuje stwarzać jakieś dziwne problemy (ostatnio dziewczę na
        Shellu w Mikulovie nie chciało sprzedać mi winiety, bo chciałem zapłacić kartą
        a nie gotówką), ale to nie powód, żeby mieć o to pretensje do wszystkich
        Czechów.
        Kiedy tylko przekraczam granicę od razu noga robi się lżejsza i auto już tak
        nie gna; bardzo lubię wsiąść w samochod i pojechać sobie w Czechy- nawet nie
        wiecie jak to uspokaja.
        Pozdrawiam
        • paviensky Re: Co lubimy najbardziej w Czechach...? 07.07.04, 11:27
          Po polski mówię tylko mało. Jeżeli winieta jest opłata za autostradę, tak
          rozumiem tej dziewczynie u Shellu, bo skarb państwa udziela sprzedającemu z
          ceny winiety tylko 2% rabatu i bank sobie za wykorzystanie karty liczy 3,5%.
          Niektórzy sprzedawcy żądają dla tego gotówkę. Kiedy jest winieta coś innego
          tak jestem niewinny, bo w słowniku takiego słowa brakuje. Jestem bardzo
          zadowolę Pana słowy o Czechach. Pozdrawiam. i przepraszam jak piszę po polski.
          • gajasirocco Re: Co lubimy najbardziej w Czechach...? 08.07.04, 12:02
            napewno wszyscy zrozumieli, a teraz prośba- raczej dla Twojej mamy, bo żona
            chyba nie potrafi- podaj mi przepis na knedliki, bo obiecałam znajomym i nie
            zdążymy już przywieźć z Czech i będziemy experymentować-lecz takie prawdziwe- s
            houskou a sodovkou- muzes psat czesky!
            diky!
            • paviensky Re: Co lubimy najbardziej w Czechach...? 12.07.04, 11:39
              Posyłam przepis na knedliki nawet z sodovkou ( ty jeszcze nigdy nie jadłem ),
              ale musem przyznać, że knedliki już dużo lat moje żona kupuje gotowane w
              sklepie i kiedy niekiedy gotowi knedlik z proszku. Synowa już umie tylko
              kupować gotowe i tylko moje siedemdziesiąt dziewięć lotna mamusia umie knedlik,
              jaki w tym przepisie. Miłośnikom czeskich knedliku polecam kupić w Czechach
              knedliki w proszku cechy fabrycznej Vitana na których napisano: Houskový
              knedlík. Powodzenia!
              Knedlíky houskové se sodovkou
              3 hrnky hrubé mouky
              4 žemle
              3 žloutky
              1 malá sodovka
              2 lžičky soli Příprava:
              V míse smícháme všechny suroviny, přidáme žemle pokrájené na kostičky a
              vypracujeme těsto, které necháme chvíli odpočinout. Z těsta vytvarujeme 2
              knedlíky, které vaříme v osolené vodě 20-30 minut. Krájíme nití.

              Knedlíky houskové
              3 hrnky hrubé mouky
              1vejce
              sůl
              1 lžíce droždí
              1-2 hrnky vlažné vody
              2 housky
              1 lžíce tuku







              Příprava:
              Housky nakrájíme na kostičky a osmažíme na tuku. Do mísy vložíme mouku, vejce,
              sůl a droždí, které jsme rozpustili v hrnku vlažné vody. Přidáme ještě tolik
              vlažné vody, aby se nám těsto nechytalo na mísu, a dobře prohněteme. Nakonec
              přimícháme vychladlou osmaženou housku, posypeme trochou mouky, přikryjeme
              utěrkou a dáme kynout na teplé místo. Vykynuté těsto rozdělíme na dva díly,
              které vyválíme v hrubé mouce. Můžeme však knedlíky vytvarovat i rukama
              namočenýma ve studené vodě. Knedlíky vložíme do vroucí osolené vody a vaříme 20
              minut. Po 10 minutách je obrátíme. Hotové knedlíky krájíme nití


    • starymason Re: Co lubimy najbardziej w Czechach...? 12.07.04, 16:28
      ja z czech to najbardziej lubie czeszki sa bardziej przystepne niz polki, to
      chyba kwestia kultury i religii.To mi sie tam podoba.piwa sa troszeczke za
      slabe , wole polskie, jedzenie tez nie jadam klusek wiec polowa czeskiej kucni
      od razu odpada. Praga wydaje mi sie za bardzo taka cukierkowa, nie przepadam za
      takimi miejscami tak samo nie lubie szwajcarii chociac wiekszosci osobom sie
      podoba.Zreszta zauwazylem ze w pradze sa jakby dwa swiaty to co pokazuje sie
      turystom , i inny ktorym zyja mieszkancy. wole nasza polska slowianska
      spontanicznosc bardziej mi to odpowiada, chodz czesi sa slowianami to jednak
      nie maja cech slowian , sa nimi tylko genaologicznie taka mieszanka niemiecko-
      czeska.Jest to jedyny udany przyklad okcydentalizacji slowian

      pozdrowienia
    • jagus2 Stereotypom i uprzedzeniom mówimy NIE! 27.09.04, 22:39
      A ja jeszcze w Czechach nie byłem i może nie powinienem się wypowiadać. Ale
      musze się przyznać że bardzo cieszę się że jest to forum. Cała ta dyskusja kto
      jest lepszy a kto gorszy jest bez sensu. Trzeba szukać podobieństw i na tym
      budować naszą przyjaźń polsko-czeską. Chciałbym aby Czesi i Słowacy byli dla
      nas najlepszymi sąsiadami!!!!! Aby każdy Polak jadący do Pragi był mile
      przyjmowany a każdy Czech odwiedzający Polske cieszył się z naszą gościnnością.
      Chętnie poznałbym jakiegoś obywatela Czech bo wydają mi się bardzo sympatycznym
      i ciekawym narodem.
      • jotesz Czechów mam rad! 29.09.04, 10:14
        Lubię Czechów za to że są! Za ich sympatyczny optymizm, za literaturę, za piwo,
        za filmy, za Hrabala, za Havla, za Haszka, za Husa, za Żiżkę, za małe
        miasteczka, za Krumlow, za Pragę, za wszystko! I tylko dlatego, że też mają
        paru nacjonalistycznych durniów (a popatrzmy na naszych giertychów, lepperów,
        rydzyków i innych hurrawszechpatriotów) nie mam zamiaru zmieniać mej sympatii
        dla sąsiadów!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka