Dodaj do ulubionych

miedzyludzkie stosunki czesko niemieckie

21.06.04, 14:34
Rozpoczynam watek, ktory interesuje mnie osobiscie. I chodzi mi bardziej o
osobiste odczucia Czechow, Morawiakow, Slazakow i ewentualnie Slowakow.

Wszelkie sprawy oficjalne, Dekrety Benesza i pierdoly pomiedzy ministerstwami
spraw zagranicznych prosze zostawic do innch watkow.

Motto I:
Uczestniczylem na Morawie w spotkaniu, na ktorym posadzono kolo siebie dwie
starsze panie. Jedna byla ponad 90 letnia Morawianka. Druga ponad 70 letnia
Francuska. No i jak sie dogadaly? Oczywiscie po niemiecku. Francuska urodzila
sie w niemieckojezycznej Szwajcarii. A Morawianka tlumaczyla sie, ze myslala,
ze w ogole nie bedzie sie mogla dogadac bo przez 50 lat nie mowila po
niemiecku. Zapomniala oczywiscie dodac, ze przez wczesniejsze 40 lat mawiala
czesto po niemiecku.

Motto II:
Zwiedzalem cmentarze w Sudetach. Dobry stan przedwojennych grobow moglby byc
wzorem dla Polakow. Ilosc grobow wspolczesnych osob zmarlych w Niemczech a
pochowanych w Sudetach moze wrecz zastanawiac. Tematu nie rozwine bo wolalbym
conieco uslaszec na ten temat od przyjaciol z poludnia.

Motto III:
Nie udalo mi sie dotychczas ustalic w jakim jezyku na codzien mowilo
mieszczanstwo w miasteczkach poza terenami "Sudetenland" przed czeskim
odrodzeniem narodowym. W jakim jezyku uczyly tam szkoly to oczywiste.

Motto IV:
Znam osobiscie jedyna potomkinie Sudetendeutsche. Kobieta ma ewidentnie
slowianska dusze i sama sie z tym zgadza. Pochodzi z terenow Rumcajsa i jest
to zabawne bo nawet jest do niego podobna. Ode mnie sie dowiedziala,
ze "istnieje" ktos taki jak Rumcajs. Ze steinbachowcow kpi sobie ona i nie ma
zamiaru sie do oszolomow przylaczac. Roszczen nie ma. Urodzila sie juz po
wojnie.

Wydaje mi sie, ze kiedys jezyk niemiecki nie byl jezykiem obcym w krajach
korony Sw. Waclawa, aczkolwiek teraz moze byc znienawidzony. Historii jednak
nie ksztaltuje jedynie okres po 1938 roku.

Co macie na ten temat do powiedzenia?
Obserwuj wątek
    • wislok1 Wywarzanie otwartych drzwi 21.06.04, 22:05
      To co napisałeś jest oczywiste. I co z tego wynika ?
      O co tobie chodzi ?
      Chcesz postawić na tej samej szali nazistów i Niemców przed Hitlerem ?
      Do czasu pojawienia się hitlerowców Henleina ( po polskiej stronie Śląska
      Wiesnera ) ludzie żyli bez większych problemów narodowościowych. Niestety w
      1938 przeszło 90% Niemców Sudeckich poparło hilerowców ( takie były wyniki
      demokratycznych wyborów lokalnych w Czechołowacji ).
      Zapłacili za swoją głupotę straszną cenę po wojnie. Ucierpieli także niewinni.
      Po co wracać do tych spraw.
      Po to żeby drażnić Polakow i Czechów oraz snuć plany odbudowy Wielkiej Rzeszy ?
      Innego powodu nie widzę
      • utrat Re: Wywarzanie otwartych drzwi 21.06.04, 23:12
        mnie drogi Wisloku sie wydaje, ze tylko po to, zeby rozpetac jakas burze... Na
        opak drogi Rychu - wydaje mi sie, ze z takimi haslami nie masz czego szukac na
        tym forum. Ludzie, ktorzy tutaj zagladaja nie naleza do populistycznej
        hierarchii... Wybacz ale tutaj to nie przejdzie. Moze (za przeproszeniem) pod
        kosciolem albo na wiecu Radia M.
      • rycho7 cena za wyniki demokratycznych wyborow 06.07.04, 10:22
        wislok1 napisał:

        > Niestety w
        > 1938 przeszło 90% Niemców Sudeckich poparło hilerowców ( takie były wyniki
        > demokratycznych wyborów lokalnych w Czechołowacji ).
        > Zapłacili za swoją głupotę straszną cenę po wojnie.

        Czy uwazasz, ze placenie strasznej ceny za wyniki demokratycznych wyborow jest
        rzecza wspolczesnie wlasciwa? Zamiesc pod dywan? Ja z reszta tego tematu nie
        wywolalem. To Ciebie najwyrazniej dreczy, nie mnie. Mojej rodziny nikt nie
        wygnal i nie przesladowal. Od pokolen zyjemy z dala od tamtej rzeczywistosci.
        • wislok1 Re: cena za wyniki demokratycznych wyborow 06.07.04, 10:56
          > Czy uwazasz, ze placenie strasznej ceny za wyniki demokratycznych wyborow
          jest
          > rzecza wspolczesnie wlasciwa?

          To jest prosta zależność : akcja - reakcja.
          Chcieli z Polaków, Czechów i innych Słowian zrobić niewolników,
          oberwali.

          Ja z reszta tego tematu nie
          > wywolalem.

          A kto wątek rozpoczął ?
          Ściemnianie jest ulubioną zabawą tzw. wypedzonych
          według schematu : nie wiadomo dlaczego w 1945 się na nas uwzięli
          • rycho7 Re: cena za wyniki demokratycznych wyborow 06.07.04, 11:56
            wislok1 napisał:

            > > Czy uwazasz, ze placenie strasznej ceny za wyniki demokratycznych wyborow
            > jest
            > > rzecza wspolczesnie wlasciwa?
            >
            > To jest prosta zależność : akcja - reakcja.
            > Chcieli z Polaków, Czechów i innych Słowian zrobić niewolników,
            > oberwali.

            To oberwal tak jak wczesniej napisales za wynik demokratycznych wyborow, czy za
            robienie niewolnikow czego nie napisales. Ponadto komu konkretnie udowodniono
            udzial w robieniu niewolnikow lub innych niegodziwosciach? Obywatelom Republiki
            Czeskiej? Za zameldowanie w miejscowosciach okreslonych rejonow. Wysiedlano
            Czechow obok Sudetendeutsche. Nie wiesz to sprawdz.

            > Ja z reszta tego tematu nie
            > > wywolalem.
            >
            > A kto wątek rozpoczął ?

            Proponuje abys jeszcze raz przeczytal post wstepny ze szczegolnym
            uwzglednieniem zadnia odwolujacego sie do Dekretow Benesza.

            > Ściemnianie jest ulubioną zabawą tzw. wypedzonych
            > według schematu : nie wiadomo dlaczego w 1945 się na nas uwzięli

            Nie utrzymuje kontaktow z wypedzonymi i nie sledze ich publikacji. Nie
            reprezentuje ich ani ich pogladow. Kieruj wiec to do kogo innego.
            • wislok1 Nie można mówić A zapominając o B !!!!!!!!!!!!!! 06.07.04, 13:36
              Rozpoczynasz wątek o kulturze niemieckiej i Niemcach w Czechach
              W SPOSÓB WYJĄTKOWO PERFIDNY.
              Chcesz dyskutować tylko o problemie A, czyli sytuacji do 1938,
              a milczeć na temat B, czyli poparcia udzielonego przez Niemców Hitlerowi.
              Dokładnie tak jak ty robią tzw. wypędzeni PRZEMILCZAJĄC to, co dla nich
              niewygodne.
              A potem rozpaczają nad rzekomo niczym nieusprawiedliwionym wysiedleniu ich w
              1945 roku.
              I tak z agresora robią OFIARĘ WOJNY.
              Jest to jeszcze podlane obłudnie sosem z prawami człowieka
              • rycho7 Ty wolisz sado-masochizm 06.07.04, 15:01
                wislok1 napisał:

                > Chcesz dyskutować tylko o problemie A, czyli sytuacji do 1938,
                > a milczeć na temat B, czyli poparcia udzielonego przez Niemców Hitlerowi.

                Chce sie dowiedziec czegos dla mnie nowego. O hitleryzmie Sudetendeutsche wiem
                tyle, ze uwazam, ze dla mnie wystarczy. Sam nie jestem ani Niemcem ani
                Sudetendeutsche. I ni emusze sie katowac przepraszaniem kogokolwiek. Chce
                uniknac straty (dla mnie) czasu na biczowanie Niemcow Sudeckich. Tak to
                perfidia. Nie chciec tracic czasu swojego i innych. Ty wolisz sado-masochizm.
                • wislok1 Rycho 06.07.04, 15:37
                  Nie można szczerze dyskutować z kimś, kto zachowuje się w taki sposób jak ty.
                  Zostałem zaatakowany ad personam. Podobnie atakujesz ad personam inne osoby na
                  tym forum, żeby je wyprowadzić z równowagi.
                  Do tego perfidnie podjudzasz Polaków na Czechów.
                  Robisz to bardzo sprytnie i potrafisz obrażając Polaków, przymilać się do
                  Czechów, by w innym wątku atakować Czechów.
                  Do tego to ciągłe relatywizowanie historii w duchu Sudetendeutschen połączone z
                  zaprzeczaniem temu.
                  Mnie to przestało bawić
                  • rycho7 prosze o konkrety 06.07.04, 16:29
                    wislok1 napisał:

                    > Nie można szczerze dyskutować z kimś, kto zachowuje się w taki sposób jak ty.
                    > Zostałem zaatakowany ad personam.

                    Zapewnie nie zostales zatakowany jako osoba lecz jako cenzor. Jezeli tego nie
                    odrozniasz to Twoj problem.

                    > Podobnie atakujesz ad personam inne osoby na
                    > tym forum, żeby je wyprowadzić z równowagi.

                    Nie inne osoby lecz innych cenzorow.

                    > Do tego perfidnie podjudzasz Polaków na Czechów.

                    Na czym polega ta perfidia i gdzie podjudzam?

                    > Robisz to bardzo sprytnie i potrafisz obrażając Polaków, przymilać się do
                    > Czechów, by w innym wątku atakować Czechów.

                    Wybacz ale kazdy ma swe wady, i ja i Polacy i Czesi. Wskazywanie wad nie jest
                    jedynie atakowaniem. Bywa po prostu rozszerzaniem wiedzy. Moge sie na przyklad
                    dowiedziec, ze nie mam racji albo, ze moje czesto niesprawdzone informacje nie
                    sa prawdziwe. Mnie przekonywuja rzeczowe argumenty.

                    > Do tego to ciągłe relatywizowanie historii w duchu Sudetendeutschen połączone
                    > z zaprzeczaniem temu.

                    A co konkretnie? Co relatywizuje? Czemu zaprzeczam? Chyba jak narazie Twoim
                    wyobrazeniom o tym co ja pisze. Majac na karku czterech cenzorow bardzo sie
                    pilnuje. Totez prosze o konkrety. Co udalo Ci sie ocenzurowac?
    • rycho7 nie musze od razu rezygnowac 22.06.04, 20:21
      wislok1 napisal:

      > To co napisałeś jest oczywiste. I co z tego wynika ?

      To co napisalem wcale nie bylo dla mnie oczywiste. Moja wiedza o naszych
      poludniowych sasiadach nie wydaje mi sie dostateczna. A ta wiedza sprzed kilku
      lat wydaje mi sie obecnie nieomal biala plama.

      Naklonienie naszych poludniowych sasiadow do dyskusji na te tematy wydaje mi
      sie nieomal niemozliwe. Co nie znaczy, ze musze od razu rezygnowac. To, ze
      odezwali sie Polacy wydaje sie znamienne. Ale ja nie zamierzam tu dyskutowac o
      Slaskosci i Zaolziu. Podobnie nie zamierzam odtwarzac Wielkiej Rzeszy.
      Interesuje mnie Europa takze poza granicami sredniowiecznego Cesarstwa.
      Napisalem wyraznie "Historii jednak nie ksztaltuje jedynie okres po 1938 roku".

      utrat napisal:

      > mnie drogi Wisloku sie wydaje, ze tylko po to, zeby rozpetac jakas burze...

      Chec rozszerzenia wiedzy ma rozpetac burze? To moze jednak warto mimo, ze
      chcialej raczej spokoju.

      > Na opak drogi Rychu - wydaje mi sie, ze z takimi haslami
      > nie masz czego szukac na tym forum.

      Ciekawa interpretacja. Poglebia to moja ciekawosc. Najwyrazniej to o czym nie
      chcecie mowic moze byc ciekawe dla kogos z Polski centralnej. A co do hasel to
      zdradz mi jakich sie doszykales w moich pytaniach? Tracam najwyrazniej nieznane
      mi struny i nie zdziwie sie, ze falszuje. Przekonujesz mnie, ze pytam na
      wlasciwym forum. W Czechach w realu nie mam kogo zapytac. A nuz dadza w morde?
        • rycho7 Re: dwoch prowokatorow cenzorow 08.07.04, 13:05
          alex.stela napisał:

          > Nie gadaj o cenzurze

          Wislok1 jest od wycinania, czyli od cenzurowania na forum Slaska Cieszynskiego.
          Utrat jest ... na forum Czechoslowacja.

          > skoro nikt nie wyciął Twojego wątku, ani Twoich wypowiedzi.

          Jaki punkt regulaminu lub artykul kodeksu karnego naruszylem? A co do wycinania
          przez sedzow we wlasnej sprawie to mam dos doswiadczen.

          > Cierpisz na manię prześladowczą, czy co?

          Smieje sie z chodzenia "moderatorow" w stadach. Tu stado 2 osobowe. Bywalo juz
          4 osobowe w innych miejscach, z udzialem Wielce Szanownych Wisloka1 i Urata.
    • alex.stela A wszystko to smutne... 06.07.04, 16:28
      Gdziekolwiek jest spokojne i fajne forum - zaraz zjawiają się osoby cierpiące na manię prześladowczą połączoną z elementami antysłowiańskimi. Jak nie z RAŚ, to z ziomkostw niemieckich. Próbują wszystkim wcisnąć "jedynie słuszne tezy" i pod pozorem "chęci wywołania rzeczowej dyskusji" prowokują, po czym są odrzucane przez współforumowiczów. Dzięki temu rozszerzają opinię, że są prześladowane, a wszyscy Polacy/Czesi to banda szowinistów i nacjonalistów. Scenariusz jest zawsze ten sam.

      Po krótkim czasie działalności takich osób forum zmienia się w bagno, po czym szybko zamiera. W ten sposób, po trupach, pokazują, że istnieją.

      A więc krótko - ożywianie upiorów historii nie służy ani dialogowi między narodami, ani idei zjednoczenia Europy. Tego typu dyskusje na forum niczego nie zmienią, tym bardziej, że większość z nas pojęcie na te tematy ma raczej teoretyczne. Jaki sens ma burzliwe omawianie wydarzeń sprzed 60 lat, skoro nawet rodzice większości z nas wtedy jeszcze nie żyli??? Co MY możemy na ten temat powiedzieć oprócz tego, co wyczytaliśmy w paru książkach lub widzieliśmy w kilku programach TV (nie zawsze przecież obiektywnych)???

      Owszem, możemy sobie pogadać, czy ci mieli prawo, a czy tamci są odpowiedzialni, a czy ten to był świnia a tamten bohater. Tyle że to "usypianie kotka za pomocą młotka".

      Jak sobie chcesz pogadać o "osobistych odczuciach Czechów, Morawiaków etc." (pracę jakąś piszesz, czy co?), to jedź do Czech, do tych ludzi, których ten problem dotyczy.

      Na tym forum Czechów jest jak na lekarstwo, bo to przecież tylko polskie forum o Czechach, a większości z nich, jak mniemam, problem ten nie tylko nie dotyczy, ale i nie interesuje. Więc po co ten wątek?

      Tylko nie mów, że "w celu wywołania rzeczowej dyskusji", bo zwymiotuję...

      Pozdrawiam i miłego dnia życzę wszystkim mieszkańcom Europy.
      • rycho7 A wszystko to smutne... W pelni sie zgadzam 06.07.04, 16:44
        alex.stela napisał:

        > A więc krótko - ożywianie upiorów historii nie służy ani dialogowi między
        narod
        > ami, ani idei zjednoczenia Europy.

        Zamiatanie pod dywan sluzy temu jeszcze mniej.

        > Tego typu dyskusje na forum niczego nie zmie
        > nią, tym bardziej, że większość z nas pojęcie na te tematy ma raczej
        teoretyczn
        > e. Jaki sens ma burzliwe omawianie wydarzeń sprzed 60 lat, skoro nawet
        rodzice
        > większości z nas wtedy jeszcze nie żyli??? Co MY możemy na ten temat
        powiedzieć
        > oprócz tego, co wyczytaliśmy w paru książkach lub widzieliśmy w kilku
        programa
        > ch TV (nie zawsze przecież obiektywnych)???

        Informuje, ze tak jak to wywleczono w watku Herr Rycho jestem hobbista
        genealogiem. Interesuje mnie historia, takze mojej rodziny. Totez nie daze do
        zmieniania czegokolwiek lecz do rozszerzenia swej wiedzy. Na przyklad wiedzy o
        tym jakie poglady maja Czesi. Zaznaczylem, ze bardziej mnie interesuje spokojne
        omawianie wydarzeń sprzed ponad 66 lat niz burzliwe omawianie wydarzeń sprzed
        60 lat.

        > Jak sobie chcesz pogadać o "osobistych odczuciach Czechów, Morawiaków etc."
        (pr
        > acę jakąś piszesz, czy co?), to jedź do Czech, do tych ludzi, których ten
        probl
        > em dotyczy.

        Wyjasnij mi jednak dlaczego nie moge tego omawiac na forum? Dlatego, ze paru
        cenzorom to sie nie podoba ale nie wiedza jak sie do mnie przyczepic? Wraca
        stare, a ja mam byc grzeczny. Groza.

        > Na tym forum Czechów jest jak na lekarstwo, bo to przecież tylko polskie
        forum
        > o Czechach, a większości z nich, jak mniemam, problem ten nie tylko nie
        dotyczy
        > , ale i nie interesuje. Więc po co ten wątek?

        Jak sadze dotyczy to ich przeszlosci jako narodu i jako ludzi. Chcesz ich
        odciac od korzeni? Komunisci jak sadze robili to dosc skutecznie. Stad wlasnie
        ich to jak piszesz "nie interesuje". Z mojej wiedzy wynika jednak, ze jest to
        bardziej strach i ostroznosc (chyby czeska cecha).

        > Tylko nie mów, że "w celu wywołania rzeczowej dyskusji", bo zwymiotuję...

        Na zdrowie. Prosze nie w moim kierunku.
        • alex.stela Re: A wszystko to smutne... W pelni sie zgadzam 07.07.04, 10:00
          Oczywiście, że są sprawy, o których zapominać nie można...

          To napisz mi krótko, o co właściwie Ci chodzi, bo pojęcie "odczucia Czechów etc." jest nieco mgliste i bardzo szerokie. Do czego mielibyśmy się ustosunkować?

          Wypisałeś 4, mniej lub bardziej związane ze sobą, motta. Zaraz dam Ci próbkę odpowiedzi w tej sprawie (jako Ślązak, choć nie Czech, mam chyba prawo).
          • rycho7 Re: A wszystko to smutne... W pelni sie zgadzam 08.07.04, 13:09
            alex.stela napisał:

            > To napisz mi krótko, o co właściwie Ci chodzi, bo pojęcie "odczucia Czechów
            etc
            > ." jest nieco mgliste i bardzo szerokie. Do czego mielibyśmy się ustosunkować?

            Chcesz abym zasugerowal odpowiedzi jakich oczekuje? Mnie bardziej interesuje
            prawda (nawet osobista jednostkowa subiektywna poszczegolnych Czechow) niz
            zgodnosc z moimi oczekiwaniami.

            Przykladowe pytanie szczegolowe: Dlaczego nie udalo mi sie o tym porozmawiac
            osobiscie w Czechach. Uwierz mi, ze probowalem.
      • mpsps do Alexa 10.07.04, 19:09
        Drogi Alexie, jak wiesz obserwuje watki i tzw. "dyskusje" sie toczace - i w
        momentach gdy poruszane sa kwestie drzliwe - tak to nazwijmy - pojawiaja sie
        osoby (niestety dobrze Ci znane), ktore MANIPULUJAC SWIADOMIE lub/i z glupoty
        wypowiedzi innych sytuuja je w okreslonych naroznikach tworzac z forum ring,
        ktory - jak slusznie napisales - dosyc szybko zamienia sie w bagno. nastepnie
        nastepuje placz i zalamywanie rak, jacy to wszyscy inni sa straszni i okropni,
        zdrajcy itd. Rozumiem ze mozma miec sympatie Alexsie, ale by tak dlugo byc
        slepym?...
        a tak przy okazji - nie bronie Rycha - przesadza i troche bez potrzeby tez
        podkreca atmosfere - zareagowalem jednak bo sytuacja wydaje mi sie znajoma,
        znajoma z innego Forum - chyba sie domyslasz jakiego.
        pozdrawiam Alexsie!
        popatrz na to z boku
        • tomek9991 HMM... 10.07.04, 22:29
          Tworzysz trójcę Sudetendeutschen z Rychem i Starym Masonem,
          czy też jesteście trzy nicki w jednej osobie ?

          W ramach odświeżania pamięci przypomnij sobie, jak chwaliłeś Ottona von
          Bsmarcka na forum Cieszyn i jak tam szczułeś Czechów przeciwko Polakom.
                • mpsps Re: Przypomnij sobie mój drogi hasło "Robert Padł 16.07.04, 14:46
                  to byl prowokator i sie mu dotalo - i dobrze!
                  ""Tworzysz trójcę Sudetendeutschen z Rychem i Starym Masonem,
                  czy też jesteście trzy nicki w jednej osobie ?""

                  to pomowienie z twojej strony

                  "W ramach odświeżania pamięci przypomnij sobie, jak chwaliłeś Ottona von
                  Bsmarcka na forum Cieszyn i jak tam szczułeś Czechów przeciwko Polakom."

                  a to prowokacyjne klamstwo majace na celu zdyskredytowanie mnie

                  powtarzam
                  odczep sie ode mnie!!!!!!!!
                  P.S. wnioskuje ze to ty byles owym prowokatorem - myle sie?



                  • tomek9991 Śmieszny jesteś 16.07.04, 21:16
                    Zaprzeczasz w żywe oczy oczywistym faktom jak Rywin.
                    Znasz to nazwisko ? Słyszałeś o nim w Reichu ?
                    Bo to, iż jesteś z Reichu, jest oczywiste.
                    Żaden Polak nie będzie się oburzał na krytykę Bismarcka, gdyż nie jest
                    masochistą.
                    Bismarck pisał, iż Polaków trzeba "ausrotten" - wytępić.
                    Tylko u polskojęzycznego zwolennika Bund der Vertriebenen krytyka Bismarcka
                    może wywołać tak nerwową reakcję.

                    Tutaj jest cały wątek wraz z twoją eksplozją chamstwa :
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=321&w=11794966&v=2&s=0
                    Siedź sobie w Reichu i nie wtrącaj się do polskich i czeskich spraw i nie rób
                    fermentu.
                    Hast du verstanden ?
                    • mpsps Re: Śmieszny jesteś 17.07.04, 16:38
                      tomek9991 napisał:

                      > Zaprzeczasz w żywe oczy oczywistym faktom jak Rywin.



                      nie zaprzeczam
                      ale ty klamiesz
                      prosze o cytaty!!!!!!!!!


                      > Znasz to nazwisko ? Słyszałeś o nim w Reichu ?
                      > Bo to, iż jesteś z Reichu, jest oczywiste.

                      nie ma czegos takiego jak "Reich" chyba ze "Österreich"

                      > Żaden Polak nie będzie się oburzał na krytykę Bismarcka, gdyż nie jest
                      > masochistą.
                      > Bismarck pisał, iż Polaków trzeba "ausrotten" - wytępić.


                      ??????????????????????????????????????????????

                      > Tylko u polskojęzycznego zwolennika Bund der Vertriebenen krytyka Bismarcka
                      > może wywołać tak nerwową reakcję.
                      >

                      nie wypisywane glupstwa wywoluja nerwowe reakcje

                      > Tutaj jest cały wątek wraz z twoją eksplozją chamstwa :
                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=321&w=11794966&v=2&s=0
                      > Siedź sobie w Reichu i nie wtrącaj się do polskich i czeskich spraw i nie rób
                      > fermentu.
                      > Hast du verstanden ?

                      Ferment robisz TY i tylko ty jezeli mozesz mi udowodnic zazucane mi prze ciebie
                      kalumnie i oszczerstwa to czekam jezeli nie oczekuje przeprosin!



                      • tomek9991 Hmm 17.07.04, 17:46
                        Mieszkanie w Reichu nie jest kalumnią. Rozumiem, iż masz takie poglądy o
                        Bismarcku. Nie wiem, dlaczego się ich wstydzisz. Niemiec ma prawo być
                        z Bismarcka dumnym.
                        Link z twoją eksplozją chamstwa i uwagami o Bismarcku podałem.

                        Pozdrawiam serdecznie
                        • richardek nic nie rozumiem 18.07.04, 11:02
                          tomek9991 napisał:

                          > Rozumiem, iż masz takie poglądy o Bismarcku.

                          W podanym linku nie znalazlem pogladow na temat Bismarcka, poza stwierdzeniem,
                          ze kazdy Polak powinien byc zle do niego nastawiony. Nie jest to jednak poglad
                          lecz polecenie. Bismarcka mozna oceniac z roznych punktow widzenia tak jak
                          kazdego innego czlowieka. W jezyku polskim nie wolno jednak tego robic. Szkoda.

                          > Link z twoją eksplozją chamstwa i uwagami o Bismarcku podałem.

                          Wynika z powyzszego, ze kazda odpowiedz dla jedynie slusznych Polakow jest
                          eksplozją chamstwa. Domniemam wiec, ze ta moja wypowiedz jest eksplozją
                          chamstwa. Zawstydzony koncze. Fakt, ze trudno nawet rozpoczac. Zapraszam osoby
                          niesluszne na forum Czeska Republika.
                        • mpsps Re: Hmm 18.07.04, 14:17
                          tomek9991 napisał:

                          > Mieszkanie w Reichu nie jest kalumnią.

                          w twoim wykonaniu jest

                          Rozumiem, iż masz takie poglądy o
                          > Bismarcku.

                          jakie? mozesz sprecyzowac?????????? chetnie poczytam jakie mam poglady o
                          Bismarcku

                          Nie wiem, dlaczego się ich wstydzisz.
                          ????????????????????? - belkot

                          Niemiec ma prawo być
                          > z Bismarcka dumnym.

                          belkot i sugerowanie porzez klamstwo, zkad kociaczku wiesz ze jestem Niemcem,
                          poznales po kroju trzcionki????? - ale dla oszolomow, ktorzy KAZDA nacje
                          uwazaja za gorsza od Polakow bede Niemcem, Czechem; Slowakiem; Arabem; Zydem,
                          moze tez cyklista, masonem, liberalem, itd. itp. jak ci to pasuje do wizji
                          swiata to why not.

                          > Link z twoją eksplozją chamstwa i uwagami o Bismarcku podałem.

                          gdzie, ten link do demaskacja prowokatora (ciebie????)

                          > Pozdrawiam serdecznie

                          ja nie
                          i dalej oczekuje przeprosin!
                          • tomek9991 Jesteś niegrzeczny 18.07.04, 17:15
                            Ktoś pyta się na forum Cieszyn o piwo, ty obrzucasz go zupełnie bez poowdu
                            ordynarnymi wyzwiskami.
                            Nazywam Bismarcka, który chciał wytępić Polaków nacjonalistą
                            i jestem od razu dla ciebie wrogiem.
                            Podałem stosowny link do twoich ekscesów.
                            Ty idziesz w zaparte.
                            W tej sytuacji dalsza dyskusja nie ma sensu.
                            • vok Do Tomka i mpsps 19.07.04, 02:44
                              Wiecie co, moi mili, poczułem się głupio. Wlazłem na to forum nie przypadkiem,
                              bo sprawy czeskie są mi bliskie i drogie z różnych względów. Nie jestem zbytnim
                              idealistą i wiem, że istnieją animozje, że rozgrywają się w czesko-polsko-
                              niemieckim trójkącie, do którego jeszcze można dodać kontekst śląski, itd.
                              Najlepszy to dowód, że polityka dawno zmarłych skurwysynów, którzy przyjęli
                              dewizę divide et impera, święci pośmiertne triumfy. Czy naprawdę chcemy sprawić
                              im tę satysfakcję?
                              Dajcie spokój! W gruncie rzeczy Wasze myślenie nie różni się aż tak bardzo!
                              Obaj posługujecie się rozsądnymi argumentami, ale jest w Was tak wiele jakiegoś
                              zapiekłego, zastarzałego bólu, jakiejś głebokiej urazy - że ich nie
                              dostrzegacie! Obolałe miejsca trzeba leczyć. W przeciwnym wypadku człowiek
                              staje sie nieprzewidywalny, nie wiadomo dokładnie w której chwili nastąpi się
                              mu na odcisk i trzeba go obchodzić szerokim łukiem... na wszelki wypadek.
                              Pozdrawiam Was obu i jeszcze raz proszę - nie dawajmy satysfakcji łotrom, dla
                              których los ani pojedynczego człowieka ani całych narodów, nie miał i nie ma
                              najmniejszego znaczenia. Oni wytyczali sobie cele, które były do zrealizowania
                              tylko wówczas, gdy ludzie byli podzieleni. Niedawny przykład Bałkanów powinien
                              nas czegoś nauczyć. Na pohybel draniom a za Wasze zdrowie wypiję dobre piwo
                              przy najbliższej okazji.
                              V.
                              • tomek9991 Hmm... 19.07.04, 10:11
                                Czy brak reakcji na zło jest właściwą reakcją ?
                                To nie Polacy rozpętali burzę z Centrum Wypędzonym i Pruskim Powiernictwem,
                                dekretami Benesza, to nie Polacy robią awantury na polskich forach
                                internetowych.
                                Było już dobrze w stosunkach polsko-niemieckich i obecnie jest to niszczone.
                                Występując przeciwko ziomkostwom nie czuję się winny.
                                Mogę jedynie przeprosić za czasami emocjonalny ton wypowiedzi.
    • alex.stela Re: miedzyludzkie stosunki czesko niemieckie 07.07.04, 10:41
      rycho7 napisał:

      > Motto I:
      > Uczestniczylem na Morawie w spotkaniu, na ktorym posadzono kolo siebie dwie
      > starsze panie. Jedna byla ponad 90 letnia Morawianka. Druga ponad 70 letnia
      > Francuska. No i jak sie dogadaly? Oczywiscie po niemiecku. Francuska urodzila
      > sie w niemieckojezycznej Szwajcarii. A Morawianka tlumaczyla sie, ze myslala,
      > ze w ogole nie bedzie sie mogla dogadac bo przez 50 lat nie mowila po
      > niemiecku. Zapomniala oczywiscie dodac, ze przez wczesniejsze 40 lat mawiala
      > czesto po niemiecku.


      Co jest oczywiste, bo Niemców było w czeskich, morawskich i śląskich miastach sporo, a więc i język ten nie był obcy. Mój dziadek (z Puńcowa koło Cieszyna) też potrafił mówić po niemiecku. Też mógłby się z tą Francuzką dogadać. Tak jak ja dogadałem się z Ghańczykiem po angielsku. No i co z tego????? Ale przejdźmy dalej.



      > Motto II:
      > Zwiedzalem cmentarze w Sudetach. Dobry stan przedwojennych grobow moglby byc
      > wzorem dla Polakow. Ilosc grobow wspolczesnych osob zmarlych w Niemczech a
      > pochowanych w Sudetach moze wrecz zastanawiac. Tematu nie rozwine bo wolalbym
      > conieco uslaszec na ten temat od przyjaciol z poludnia.


      To chyba dobrze, że w dzisiejszych czasach istnieje taka możliwość. Jeszcze 15 lat temu byłby z tym problem. Jeżeli jakiś Niemiec chce być pochowany w rodzinnych stronach - jego prawo! A co do dobrego stanu nagrobków przedwojennych - dbają o nie sami Niemcy. Jeżeli jakiś faszyzujący wandal ich nie rozwali, to będą nadal stały. Grób jest grobem. Jeżeli ma się kto nim opiekować, to jest zadbany, jeśli nie - popada w ruinę. Widać potomkom Niemców sudeckich bardziej zależy na tym wyglądzie, niż ziomkostwom śląskim na grobach w Polsce. Podobna sytuacja dotyczy wszystkich grobów - np. żołnierzy radzieckich pochowanych w Polsce, grobów żydowskich itp. Nie wiem, dlaczego Polacy mieliby brać z kogoś przykład w tym temacie...


      > Motto III:
      > Nie udalo mi sie dotychczas ustalic w jakim jezyku na codzien mowilo
      > mieszczanstwo w miasteczkach poza terenami "Sudetenland" przed czeskim
      > odrodzeniem narodowym. W jakim jezyku uczyly tam szkoly to oczywiste.


      To zależy. Nie ulega wątpliwości, że w wielu miasteczkach większość stanowili Niemcy (przecież Czechy należały od wieków do Austrii, a Austriacy z chęcią się tu osiedlali). Zresztą proces germanizacji miast na Śląsku, Pomorzu, w Czechach itp. trwał już od XIII-XIV wieku. Ale nie zapominajmy, że język czeski także był językiem urzędowym, był językiem salonów! Wsie czeskie były pewnie w większości czeskojęzyczne, natomiast miasta dwujęzyczne.



      > Motto IV:
      > Znam osobiscie jedyna potomkinie Sudetendeutsche. Kobieta ma ewidentnie
      > slowianska dusze i sama sie z tym zgadza. Pochodzi z terenow Rumcajsa i jest
      > to zabawne bo nawet jest do niego podobna. Ode mnie sie dowiedziala,
      > ze "istnieje" ktos taki jak Rumcajs. Ze steinbachowcow kpi sobie ona i nie ma
      > zamiaru sie do oszolomow przylaczac. Roszczen nie ma. Urodzila sie juz po
      > wojnie.


      No bo słusznie pojęła, że co się stało, to się nie odstanie. To, że jej rodzice zostali ze swego domu eksmitowani/uciekli, nie było ani ich winą, ani winą tych, którzy w tym domu potem zamieszkali. To samo dotyczy Wrocławia, Lwowa, Gliwic, Szczecina, Pragi itd.


      > Wydaje mi sie, ze kiedys jezyk niemiecki nie byl jezykiem obcym w krajach
      > korony Sw. Waclawa, aczkolwiek teraz moze byc znienawidzony. Historii jednak
      > nie ksztaltuje jedynie okres po 1938 roku.


      Oczywiście, że nie był. Nie mógł być. Niemcy, Czesi, Polacy żyli obok siebie, ich kultury się przenikały. Nie sądzę też, żeby język niemiecki był znienawidzony współcześnie. Oczywiście, że ci, którym niemiecki kojarzy się z SS-manem albo gestapowcem - nie pałają do tego języka sympatią. Ale dla wiekszości jest to język taki sam, jak angielski czy francuski. Tyle, że bliższy, bo przecież Niemcy mieszkali tu przez wieki, a teraz są naszymi sąsiadami.


      I tyle mam do powiedzenia jako Ślązak Cieszyński, Polak, Europejczyk, człowiek.
      • rycho7 propaganda ziomkowstw 08.07.04, 09:26
        alex.stela napisał:

        > Co jest oczywiste, bo Niemców było w czeskich, morawskich i śląskich miastach
        s
        > poro, a więc i język ten nie był obcy....No i co z tego?????

        To z tego, ze ja odnosze wrazenie, ze dla Tej Morawianki niemecki byl jezykiem
        rodzimym. Na dodatek nie odwazylbym sie jej nazwac Niemka, bo moglaby sie
        obrazic, a w genach krwi niemieckiej to ona chyba nie ma. Problem w tym, ze jak
        napisalem odnosze wrazenie, ale nie mam tego jak potwierdzic. Gdyby to
        dotyczylo jednej osoby to moznaby to pominac. Moge jedank wskazac wiele takich
        osob. Ja widze wiele osob i zmowe milczenia. To uwazam za problem.

        > Widać potomkom Niemców sudeckich bardziej zależy
        > na tym wyglądzie, niż ziomkostwom śląskim na grobach w Polsce.

        Moze Schlesierom nie przyszlo do glowy oplacanie z "ochrone" narodowcow.

        > Nie wiem, dlaczego Polacy mieliby brać z kogoś przykład w
        > tym temacie...

        Moge Ci odpowiedziec, ze ja tez nie wiem. Nie musze wiedziec.

        > To zależy. Nie ulega wątpliwości, że w wielu miasteczkach większość stanowili
        N
        > iemcy (przecież Czechy należały od wieków do Austrii, a Austriacy z chęcią
        się
        > tu osiedlali). Zresztą proces germanizacji miast na Śląsku, Pomorzu, w
        Czechach
        > itp. trwał już od XIII-XIV wieku. Ale nie zapominajmy, że język czeski także
        b
        > ył językiem urzędowym, był językiem salonów! Wsie czeskie były pewnie w
        większo
        > ści czeskojęzyczne, natomiast miasta dwujęzyczne.

        W polskich miasteczkach na kresach wiekszosc ludnosci byla trojjezyczna:
        jidisz, polski, ukrainski (bialoruski). Nie spotkalem sie jednak ze
        stwierdzeniem, ze rodzimym jezykiem wiekszosci tej ludnosci byl jezyk inny niz
        jidisz (dialekt niemieckiego). Wydaje mi sie, ze mam do czynienia z unikaniem
        nazwania sprawy bo imieniu. Tez dobrze.

        > No bo słusznie pojęła, że co się stało, to się nie odstanie.

        Widze, ze calkiem udanie pojales sens tego co napisalem. Wislok ma z tym
        klopoty.

        > Nie sądzę też, żeby język niemiecki był znienawidzony współcześnie.

        Uzylem tu skrotu myslowego i przerysowania. W czeskich rodzinach kiedys
        niemieckojezycznych wnuki na ogol doskonale posluguja sie jezykiem niemieckim.
        Ale o tym, ze jest to ich jezyk rodzimy mozna sie dowiedziec jedynie z
        przedwojennych dokumentow. To calkiem wspolczesna wersja "zgodnego zycia obok
        siebie Czechow, Polakaow i Niemcow". Puszczalem mimo uszu podobne zale Polakow
        z Zaolzia. To napewno propaganda ziomkowstw.
    • rycho7 Dlaczego Niemcy uciekali z sielanki? 10.07.04, 18:12
      Podaje link do artykulu o Czechach
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12217&w=13958794&v=2&s=0
      Wbrew temu co byli wczesniej laskawi napisac inni dyskutanci, najwyrazniej
      stosunki narodowosciowe w miasteczkach w Czechach nie byly sielanka. Nie wiem
      nawet czy to objaw antyniemieckosci autora artykulu czy tez tak bylo
      rzeczywiscie. Wynika z tego, ze Niemcy z Czech byli glowna przyczyna wybuchu II
      Wojny Swiatowej. Oni po ucieczce do Austrii zalozyli partie, z ktorej pozniej
      wyrosla NSDAP. Dlaczego oni uciekali z sielanki? No i dlaczego byli az tak
      radykalni?

      Dla ustalenia uwagi przypomne, ze chodzi o ucieczke znacznie przed 1938 rokiem.
      Oraz, ze uciekajacy nie byli jeszcze wspolodpowiedzialni za zbrodnie
      hitlerowskie. Informuje takze poskramiaczy zadymiarza, ze nie znam odpowiedzi
      na postawione pytania i niczego nie sugeruje.
        • rycho7 cytuje z postu wstepnego 11.07.04, 09:06
          Napisalem w poscie wstepnym:

          > mieszczanstwo w miasteczkach poza terenami "Sudetenland"

          Z dalszej dyskusji wynikalo, ze mieszczanstwo to bylo eufemistycznie mowiac
          dwujezyczne i wielu bylo miedzy nimi Niemcow.

          Napiaslem o Niemcach uciekajacych z Czech bo tak to opisal Bratkowski.
          Bynajmniej nie napisal on, ze uciekali oni z Sudetenlandu. W czasie II Wojny
          Swiatowej czescy Niemcy spoza Sudetenlandu wcale nie musieli zostawac
          Volksdeurtschami. Nikt ich nie wysiedlal na podstawie Dekretow Benesza. Mimo to
          po latach komunistycznego terroru wydaje sie, ze znikli.

          Takie znikniecie jest przykladem "zgodnego" wspolzycia narodow.
    • richardek Czy Pavel Vranický byl czeskim kompozytorem? 13.07.04, 10:18
      www.novarise.cz/czech/pavelvr.html
      Urodzil sie (1756) i wychowal w Nowej Rziszy miasteczku na polnocno-zachodnich
      Morawach. Miasteczko bylo "dwujezyczne", to znaczy praktycznie w domu rozmawial
      po niemiecku a z chlopami na targu rozmawial po czesku. Chodzil do szkoly z
      jezykiem wykladowym lacinskim. Na uniwersytecie tez poslugiwal sie lacina. W
      feudalizmie byl nie obywatelem lecz poddanym. Czyim? Nowa Rzisze powstala jako
      fundacja dla zakonu norbertanow w 1211 roku. Podlegala bezposrednio
      Arcybiskupstwu w Ostrzychomiu (Estergom na Wegrzech). Pavel Vranický byl wiec
      poddanym kosciola katolickiego, a poprzez krola wegierskiego poddanym cesarza
      Rzeszy. Przed XIX wiekiem Morawiacy nie mieli pojecia o swej wspolnej
      tozsamosci narodowej z Czechami, poniewaz nie rozpoczela sie jeszcze epoka
      nacjonalizmow.
      Pavel Vranický tworzyl i pracowal przez cale dorosle zycie w roznych czesciach
      Europy. Czy uwazal sie za Czecha?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka