Dodaj do ulubionych

Czescy zboczeńcy w "Gazecie Wyborczej"!!!

15.09.06, 07:45
Dodatek "Gazety Wyborczej" opublikował artykuł pt. "Kowalscy nowej Europy"
przedstawiający życie rodzin (bogatych) z Estonii, Słowenii, Łotwy i Czech,
czyli krajów, które niedawno wstąpiły do Unii Europejskiej. Jako reprezentatów
Czechów wybrali oczywiście małżeństwo zboczeńców. Wstyd.

Czechy: Albert Friess i Michal Ginter

Praga.

Wiek 37 i 36 lat.


j są tłumaczami.

Każdy zarabia nieco powyżej średniej krajowej.

Średnia krajowa: 692 euro.

W weekendy lubią się spotykać ze znajomymi i w swoim wiejskim domu.

Sa razem od dwóch lat.

Matriarchat

Hedwiga, Hynek i Picasso mają pierwszeństwo w witaniu gości.

Hedwiga - to od imienia jednej znajomej. Hynek - syn Hedwigi i Picassa. Imię
od Karela Hynka Machy, najważniejszego czeskiego poety romantyka. Picasso - to
wiadomo.

Stadem rządzi Hedwiga. Michal: - Śmiesznie wyszło, że w domu dwóch gejów
panuje matriarchat.

Dziadek

Albert: - Urodziłem się i zawsze mieszkałem w Kanadzie, ale rodzice bardzo
dobrze nauczyli mnie czeskiego. To, że znalazłem się w Czechach, zawdzięczam
jednej koleżance. Była w mojej klasie najsłabsza z angielskiego, a pojechała
do Pragi jako native-speaker. Pomyślałem sobie: jeśli ona może, to ja też!
Przecież jestem Czechem! Nigdy nie miałem wątpliwości, że moja ojczyzna jest
nad Wełtawą.

Michal: - Powiedz o swoim dziadku.

- Moja rodzina wyjechała z Czech przez dziadka. Zawsze jak mu się coś nie
podobało, musiał to powiedzieć na głos. A nie podobało mu się nic. Z każdą
władzą zadzierał. Po inwazji Układu Warszawskiego jego trzej synowie doszli do
wniosku, że nic tu po nich. Dwóch wyjechało do Chicago, ojciec - do Kanady. Na
lotnisku powiedział, że wróci, jak Czechy odzyskają wolność.

- Wrócił?

- Tak, na pół roku. Dłużej nie wytrzymał.

- A dziadek?

- Pomógł rodzinie wyjechać nielegalnie, a potem się tym chwalił. Aresztowali
go. W 1975 znaleźli go powieszonego. Do dziś nie wiadomo - samobójstwo czy nie.

- Przyjechałem z Kanady, wszystko było gorzej zorganizowane. W sklepach - same
smutne twarze. Ale ja to wolałem niż sztucznych Kanadyjczyków. Hello, how are
you, a za plecami nóż.

- Tylko że w Czechach wszyscy wyglądali, jakby byli nieszczęśliwi cały czas...


Praca

Michal: - Jestem tłumaczem symultanicznym. Co tydzień jeżdżę do Strasburga
albo Brukseli. Tłumaczę od komisji ekspertów po spotkania na najwyższym szczeblu.

Albert: - Ja też tłumaczę, ale w biurze. Dokumenty.

Majątek

Mieszkanie własnościowe w starej kamienicy, w pełni już dziś wyposażone.

Dom za miastem - na kredyt. Trzeba wykończyć i można będzie w nim zamieszkać.
Na razie służy jako letniskowy.

Samochody: kilkuletni hyundai i "babiczka" - mająca pół wieku skoda felicja.

Internet

Albert: - Poznaliśmy się przez internet, ale potem przez całe lata nie byliśmy
w kontakcie.

Michal: - Ja urodziłem się w Ostrawie na Morawach. Ale miałem chłopaka w
Stanach i do niego tam pojechałem. Nie wiedziałem, na stałe czy nie.
Mieszkałem pięć lat w Nowym Jorku. Dlaczego wróciłem? Tempo jest tam trzy razy
większe niż w Pradze. Nie chcę tak żyć. Jeśli dużo nie zarabiasz, jesteś
niczym. A trzeba pracować 20 godzin na dobę, żeby tam mieć dobrze.

- Michal wrócił, znów zaczęliśmy do siebie pisać. Internet to świetne miejsce,
żeby kogoś poznać. Jestem nieśmiały, nie umiem poznawać ludzi w barze czy na
ulicy. A tu jest chwila, żeby coś powiedzieć o sobie. Mam tylko jedną zasadę:
ktoś na mnie robi dobre wrażenie? Świetnie! Więc jak najszybciej się
spotkajmy. Czasem ludzie piszą ze sobą długie miesiące. Wreszcie spotykają się
i - Boże, ty nie jesteś Panem Supermanem! Internet powinien pomagać tylko w
wykonaniu pierwszego kroku.

Ślub

Albert: - Jeszcze we wrześniu bierzemy ślub...

Michal: - Nie ślub, tylko związek partnerski. To wielkie zwycięstwo czeskich
gejów. A przecież to powinno być oczywiste. Jeśli mieszkamy razem, kochamy
się, to powinniśmy móc po sobie dziedziczyć, a w razie choroby móc się
odwiedzać w szpitalu. U nas na billboardach długo wisiało piękne hasło:
"Nikogo nie skrzywdzi, komuś pomoże. Ustawa o związkach partnerskich".

- W Kanadzie to oczywiste.

- A u nas nie było. Już byśmy byli po rejestracji, gdyby nie głupia
biurokracja. Musimy przedstawić poświadczenie obywatelstwa czeskiego. Jakby
dowód osobisty nie wystarczał.

Gej

Michal: - Kiedy pytają: masz dziewczynę? - nie ściemniamy. Dzięki temu nie ma
z tym problemu. Koledzy w pracy opowiadają o żonach - a ja o Albercie.
Kupiliśmy dom w małej wiosce. Sprzedający w miły, dyskretny sposób zapytali,
czy kupujemy jako biznesowi partnerzy, czy po prostu partnerzy. I sprzedali
nam, mimo że ktoś inny dawał więcej.

Szwejkizm

Albert: - Wkurza mnie Klaus. Wasz Kaczyński przynajmniej mówi otwarcie, że
jest homofobem. A kim jest Klaus? I o co mu chodzi? Tego nie wie nikt.

Michal: - Mnie wkurza, że czeskie media nie mają poglądów politycznych. Są w
rękach zagranicznych koncernów. Dużo się dzieje, a nikt tego nie umie i nie
chce skomentować.

- Mnie złości, że ludzie lubią pokazywać swoje pieniądze. Choć takich pewnie
można spotkać wszędzie.

- Mnie denerwuje szwejkizm. Jeśli coś cię wkurzy, nie będziesz walczył.
Obejdziesz to, często przez rżnięcie głupa. Nienawidzę Szwejka. Opisuje to, co
mamy najgorszego w czeskiej kulturze. Przykład? Nowe prawo drogowe. Wszyscy
gadają po domach, że jest zbyt restrykcyjne - jedziesz 20 kilometrów za szybko
i płacisz 300 euro. Ale głośno nikt nie zaprotestuje. To taka pasywna agresja.

- Mało jest indywidualności w tym, jak się ludzie ubierają. Kupują w tych
samych sklepach i wyglądają tak samo. Nie zauważysz nic ekstrawaganckiego. New
Yorker, Kangoroo, Jackpot - i tyle. Brakuje małych sklepików z klimatem.

- Czeskie przedmieścia zaczynają wyglądać jak przedmieścia amerykańskie.
Wielkie centra handlowe.

Religia

- Temat w ogóle dla nas nieistotny.

Unia

Michal: - Unia? Nasi politycy spoważnieli. Mają bardziej globalne spojrzenie.

Albert: - Może zarabiamy trochę lepiej?

- Tu ludzie skupiają się na rodzinie, nie na kraju. To zły posmak po komunizmie.

- A w Kanadzie typowe jest myślenie: mieszkamy na jednej ulicy, zróbmy coś
razem. Posprzątajmy, pomalujmy.

- Ale na to płacisz podatki! Praca razem źle się kojarzy, bo myśmy tu mieli
czyn społeczny. Weźmy psy. Za rok płacimy 200 euro. To chyba wystarczy, żeby
ktoś posprzątał ich gówna.

- Ale i tak musimy je sami sprzątać.

- OK, sprzątnę po swoim psie. Ale nie mam zamiaru sprzątać po wszystkich psach
Pragi i świata.


Źródło: serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3610189.html?as=7&ias=17&startsz=x
Obserwuj wątek
    • tomek9991 Hmm, szwejkizm 16.09.06, 23:55
      "- Mnie denerwuje szwejkizm. Jeśli coś cię wkurzy, nie będziesz walczył.
      Obejdziesz to, często przez rżnięcie głupa. Nienawidzę Szwejka. Opisuje to, co
      mamy najgorszego w czeskiej kulturze. Przykład? Nowe prawo drogowe. Wszyscy
      gadają po domach, że jest zbyt restrykcyjne - jedziesz 20 kilometrów za szybko
      i płacisz 300 euro. Ale głośno nikt nie zaprotestuje. To taka pasywna agresja."
    • elve wstyd 17.09.06, 03:09
      to pisać takie bzdury jak Ty. a wątek niech zostanie - artykuł ciekawy, przy
      okazji wszyscy będa mieli obraz stanu umysłu obywatela sieczu. może jakiś
      moderator to obejrzy? big_grin
      • sieczu5 Re: Czescy zboczeńcy w "Gazecie Wyborczej"!!! 17.09.06, 20:59
        Nie wszystko co propagowane jako postępowe i popierane przez inteligencję (no
        jakże, być przeciwko związkom homoseksualnym to ciemnogród) jest dobre. Spytaj
        się swojej ciotki, co sądzi o związkach homoseksualistów. Co do "Gazety
        Wyborczej", to po części też ma rację. Tylko ślepiec nie widzi manipulacji i
        propagandy w artykułach "GW"
          • sieczu5 Re: Czescy zboczeńcy w "Gazecie Wyborczej"!!! 23.09.06, 22:30
            > Ale masz Gościu problemy!

            To społeczeństwo ogłupione propagandą ma problem. Konsekwencje będą dopiero za
            dziesięć-dwadzieścia lat.

            > idź na spacer albo do kina.

            Albo na panienki

            > Na całe szczęście nie możesz nikomu zabronić życia razem, a nie żądaj też od
            > dzienikarzy by ignorowali rzeczywistość - i tak robią to za często.

            Ignorowaniem rzeczywistości jest to, iż opisali dewiantów a nie normalne
            małżeństwo.

              • sieczu5 Re: Czescy zboczeńcy w "Gazecie Wyborczej"!!! 25.09.06, 23:01
                > ...Sieczu5, tady v Cechach plati:"ZIT A NECHAT ZIT"
                > Muslimske a katolske mullahy tu nemame moc radi. Vypij si tu pivo,
                becherovku,
                > ponadavej na "deviatske Cechy", ale kameny na gaye si muzes hatet doma.

                Bohemiane, mluvíme o článku z polského tisku, ne z českého. Vy - Ceši si
                ponesete následky své politické korektnosti, ale není to moje věc. Házet kámeny
                na gaye v CR nebudu, jsem jenom host, a oproti Romům, muslimům a buzerantům
                necítím se utlačovanou menšinou. Nebudu se dožadovat žádných práv, ale nechci
                aby to mravní bahno bylo v Polsku. Oblbovačky v českém bulvárním tisku za asi
                deset let způsobí, že naprostá většina Cechů bude homosexuály nebo bisexuály a
                pedofilie bude obyčejný jev. A tehdy Vas zničí Romové, Vietnamci a bude nová
                multikulturní země - stát Romů, Vietnamců, Poláků, Rusů, Ukrajinců a Němců.
                Krásná země, uskutečnění ideálů toleranci a svobody. Vy Ceši budete jen otroky,
                jestli vůbec budete, protože rodina deviantů nemůže mít dítě. Máte ještě asi
                dvacet let abyste to změnili. Ale není to můj problém.
                • tomek9991 Hmm, twoja treść i twoja forma 26.09.06, 00:45
                  Nie jestem zwolennikiem legalizacji związków partnerskich, gdyż jest to
                  pierwszy krok do uczynienia związków gejowskich małżeństwami, a to z kolei
                  godzi w rodzinę jako związek kobiety i mężczyzny.
                  Na to zwraca uwagą Vaclav Klaus.
                  Denerwuje mnie forma twoich uwag, epitety, agresja, apokaliptyczne wizje.
                  Chcąc nie chcąc, jesteś idelanym przeciwnikiem dla zwolenników małżeństw
                  gejowskich.
                  Każdy ich przeciwnik jest dla nich oszołomem i ty do tego schematu się
                  dopasowujesz.
                  Zwyczajnie robisz z siebie głupka.
                  • sieczu5 Re: Hmm, twoja treść i twoja forma 26.09.06, 07:39
                    Ciekawe w czym jestem głupkiem. Ja mam argumenty, środowiska gejowskie ich nie
                    mają. Jak ktoś pisze w sposób niepoprawny politycznie to od razu jest
                    oszołomem, nazi, ekstremistą itp. Radzę przeczytać sobie swoje posty i kolegów
                    czechofilów. Kultura i mądrość niesamowita.

                    Niebezpieczeństwa idącego ze strony pojmowania dewiacji za normalną rzecz i
                    niekontrolowanej fali imigracji tylko ślepiec może nie zauważyć. Radzę sobie
                    poczytać i pooglądać czeskie pisma brukowe i czasopisma dla młodzieży. To, co
                    tam się pisze przekracza wszelkie granice dobrego smaku.
                    • tomek9991 Hmmm 26.09.06, 19:30
                      sieczu5 napisał:

                      > Ciekawe w czym jestem głupkiem.

                      Gdyż twój styl wypowiedzi jest mądry inaczej.


                      Ja mam argumenty, środowiska gejowskie ich nie
                      > mają.

                      Każdy ma argumenty.

                      Jak ktoś pisze w sposób niepoprawny politycznie to od razu jest
                      > oszołomem, nazi, ekstremistą itp.

                      Nie jest. Natomiast jeśli rzuca epitetetami na prawo i na lewo, daje drugiej
                      stronie powód do wrzucania wszystkich niepoprawnych politycznie do worka z
                      napisem oszołom.

                      Radzę przeczytać sobie swoje posty i kolegów
                      > czechofilów. Kultura i mądrość niesamowita.
                      >

                      Sam się podkładasz.

                      > Niebezpieczeństwa idącego ze strony pojmowania dewiacji za normalną rzecz i
                      > niekontrolowanej fali imigracji tylko ślepiec może nie zauważyć.

                      Straszenie Czechów Polakami i wrzucanie Polaków do jednego worka
                      z Wietnamczykami i Romami jest normalne ? Wietnamczycy i Polacy nie są
                      zagrożeniem dla nikogo. Romowie nie mają ambicji politycznych i poza problemami
                      typu slumsy, drobna przestępczość również nie są problemem. Problemem są
                      fundamentaliści islamscy, których w Czechach nie ma. Tak więc zagrożenie
                      imigrantami nie występuje. Natomiast co do gejów, niech sobie żyją w spokoju,
                      99% ludzi jest hetero.
                      Co innego przyznawanie ich związkom specjalnych praw i podważanie za pomocą
                      gejów ( są jedynie narzędziem ) roli tradycyjnej rodziny przez środowiska
                      skrajnej lewicy.


                      Radzę sobie
                      > poczytać i pooglądać czeskie pisma brukowe i czasopisma dla młodzieży. To, co
                      > tam się pisze przekracza wszelkie granice dobrego smaku.

                      Tak jak w Polsce.
                      • sieczu5 Re: Hmmm 26.09.06, 22:08
                        > Gdyż twój styl wypowiedzi jest mądry inaczej.

                        Nie jest mądry inaczej, tylko piękny inaczej, a to różnica.

                        > Każdy ma argumenty.

                        Jedynym rozsądnymi argumentem gejów są hasła lewaków i liberałów.

                        > Nie jest. Natomiast jeśli rzuca epitetetami na prawo i na lewo, daje drugiej
                        > stronie powód do wrzucania wszystkich niepoprawnych politycznie do worka z
                        > napisem oszołom.

                        Nazywanie zboczeńców po imieniu nie jest niczym nagannym.

                        > Sam się podkładasz.

                        Radzę jednak poczytać

                        > Straszenie Czechów Polakami i wrzucanie Polaków do jednego worka
                        > z Wietnamczykami i Romami jest normalne ? Wietnamczycy i Polacy nie są
                        > zagrożeniem dla nikogo. Romowie nie mają ambicji politycznych i poza
                        problemami
                        >
                        > typu slumsy, drobna przestępczość również nie są problemem. Problemem są
                        > fundamentaliści islamscy, których w Czechach nie ma. Tak więc zagrożenie
                        > imigrantami nie występuje. Natomiast co do gejów, niech sobie żyją w spokoju,
                        > 99% ludzi jest hetero.
                        > Co innego przyznawanie ich związkom specjalnych praw i podważanie za pomocą
                        > gejów ( są jedynie narzędziem ) roli tradycyjnej rodziny przez środowiska
                        > skrajnej lewicy.

                        Wietnamczycy nie są zagrożeniem dla nikogo? Zobaczymy. Polacy, jeśli będzie ich
                        zbyt dużo również będą zagrożeniem, ale nie będzie, bowiem mamy ujemny przyrost
                        naturalny a są atrakcyjniejsze ekonomicznie kraje. Jednak kiedy Romowie staną
                        się dominującym etnikiem w Czechach, to my, z racji ochrony własnych granic
                        będziemy musieli przedsięwziąć pewne środki podobnie jak Niemcy i Austriacy. To
                        bardzo pesymistyczny scenariusz ale realny. Co do Romów spytałbym
                        jakiegokolwiek Czecha czy nie są problemem. Drobna przestępczość to już śmiech
                        na sali.

                        Muzułmanów jest w Czechach dosyć dużo, widać to na ulicach. Oni nie dostosują
                        się do czeskiego prawa, to czeskie prawo musi się dostosować do nich. I tu jest
                        zagrożenie. Nie trzeba być fundamentalistą islamskim aby umrzeć w imię Allaha.

                        > Natomiast co do gejów, niech sobie żyją w spokoju,


                        Mogą sobie żyć w spokoju, ale nie muszą się obnosić ze swoimi dewiacjami i
                        domagać się akceptowania ich jako osób zdrowych i w 100% normalnych. Tzn. w
                        Czechach mogą, w Polsce nie.


                        > Radzę sobie
                        > > poczytać i pooglądać czeskie pisma brukowe i czasopisma dla młodzieży. To
                        > , co
                        > > tam się pisze przekracza wszelkie granice dobrego smaku.
                        >
                        > Tak jak w Polsce.

                        Polskie brukowce i czasopisma dla młodzieży to nic przy czeskich. Akurat kiedy
                        jeszcze studiowałem czeski pisałem pracę licencjacką o języku i słownictwie
                        czeskiej prasy bulwarowej, więc musiałem przeglądać obrzydliwe treści tych
                        gazet. Byłem zszokowany do czego może się posunąć prasa.

                          • sieczu5 Re: Hm 27.09.06, 07:57
                            > Przeczytaj raz jeszcze, co napisałem.
                            >

                            A właśnie, że nie. Dokładnie przeczytałem i dokładnie odpowiedziałem. Jeśli
                            jest Pan przeciwko związkom partnerskim gejów to nie wystarczy cicho siedzieć i
                            biernie akceptować rzeczywistość. Jedno ustępstwo pociągnie za sobą następne, a
                            Polskę trzeba przed tym ochronić.
                            • bohemian1 Re: Hm 29.09.06, 10:45
                              ...Sieczu, zasnu nad tim, ze jsi student, nebo, ze jsi student z Evropy...a
                              vlastne, kde zacina a konci Evropa... Cechy jiste nejsou vzorem moralnosti, ale
                              porovnej udalosti posledniho tydne v Polsku a vsimni si, ze v Cechach je jiz
                              nekolik mesicu patova situace, cili pro uchopeni vlady by stacilo koupit jeden,
                              jediny hlas... Tve prognozy o zahrozeni Cechu cizinci, takze Vietnamci a
                              zvlaste jejich deti se dobre asimiluji v ceskou spolecnost, vietnamske deti
                              maji lepsi vysledky ve skole nez jejich ceske protejsky. Nemluve o tom, ze 1000
                              let jedna tretina "Bohemie" mluvila nemecky, ke konci 18. stoleti dokonce 60%.
                              Presto Cechy existuji. Paklize mas obavy, jak muzes videt budoucnost Polska, z
                              ktereho vyemigrovalo v poslednich letech 2 miliony mladych lidi v
                              reproduktivnim veku. A protoze veci jsou, jak jsou, musis predpokladat, ze
                              vetsina Polek zrejme vejde do manzelstvi s muzi dane zeme..., je to mozna
                              tvrde, ale tak je to. Zrejme si nikdo v PL jeste neuvedomuje dramatiku situace
                              (zatim jen pozitivni stranka je snizeni nezamestnanosti...)
                              O gayich nehodlam s Tebou diskutovat, nebot jsi fanatik a mullah...Tve
                              vypovedi: ...choroba, deviace...
                              Jinak bych Ti pripomel, ze docela mne udivuje kreativita techto "deviantu",
                              jako: Leonardo, Boticelli, Michelangelo, El Greco, Versace a tisice jinych,
                              kteri dosahli bozske urovne v umeni a mozna prave diky teto "deviaci". Vyprdky
                              fanatiku, jako Rydzyka, Siecza, Kaczora tu (v Cechach) nechci, CAPITO!!! Jeste
                              neco k nasi ceske "Sodome", Sieczu, porovnej kriminalni statistiky i v prepoctu
                              na pocet obyvatel v CZ a PL, navstiv centra zapadnich metropoli od Madridu,
                              pres Nimes, Pariz, Londyn, vsimni si poctu "bezdomnych" z PL, to tez mluvi neco
                              o stavu spolecnosti. Problem ceske nebo protoze mluvim i o minulosti, tedy
                              bohemisticke spolecnosti je jeji liberalita, jez je daleko vyssi nez okolnich
                              sousedu, coz prineslo v teto casti Evropy radu konfliktu, ale i radu podnetu,
                              ideii, jez Cechy vzdy radilo k avantgarde Evropy, a i po ctyriceti letech
                              komunisticke stagnace se k nemu Cechy vraci, jako jedina postkomunisticka
                              zeme...
                              • wislok1 W kwestii formalnej 29.09.06, 12:35
                                A w Czechach jest lepiej ? Socjaldemokraci korzystają z poparcia komunistów,
                                którzy tyle ludzi pozamykali do ciupy lub nawet zabili.
                                Kupowanie posłów było często w poprzednim czeskim sejmie.
                                Od przeszło 3 miesięcy nie da się w Czechch rzdzi, jest tylko administrowanie.
                                Kodeks drogowy w Czechach jest chory, kary tak drakońskie, że ludzie boja się
                                policji, jak milicji za komuny.
                                • bohemian1 Re: W kwestii formalnej 29.09.06, 14:33
                                  ...hmm, sorry, tak se mi zda, ze jsem Cechy vylicil v zlatych barvach. Ale
                                  Wisloku, v nasi situaci by skutecne stacilo koupit par socanu nebo
                                  obracene par ODS-aku..., a byla by stabilni vlada. Ale je mi lip
                                  pri "administrativni" vlade nez pri nejakem handlu, jez by negoval volby.
                                  Sorry, paklize volime, jak volime, mame vysledek, ale i to je mi milejsi nez
                                  nerespektovani vule lidu.
                                  "Kodex drogowy", o nem muzeme podiskutovat po statistice nehod pred a po jeho
                                  zavedenim.
                                  • sieczu5 Re: W kwestii formalnej 29.09.06, 19:35
                                    > "Kodex drogowy", o nem muzeme podiskutovat po statistice nehod pred a po jeho
                                    > zavedenim.

                                    Tak, ale żeby uzyskać informację o cenie międzynarodowego połączenia kolejowego
                                    musiałem w Brnie czekać w kolejce dwie godziny. Kolejne trzy aby uzyskać
                                    wniosek o wydanie Junior Pasu. Po następnych dwóch wkurzyłem się, odpuściłem
                                    kolejkę i dzięki temu, że w czwartek w święto przyszedłem o 5:50 na dworzec
                                    udało mi się w końcu dostać Junior Pas i bilet. Gdybym przyszedł pół godziny
                                    później, stałbym w kolejce kilka godzin. Takie są skutki przesiadania się ludzi
                                    z samochodów na autobusy i pociągi. Wszystko dzięki nowemu kodeksowi drogowemu.
                                          • sieczu5 Re: W kwestii formalnej 30.09.06, 08:11
                                            > ...zvlastni, ja vesmes mam informace na www.cd.cz bez problemu. Paklize si
                                            > kupuji jizdenku napr. do Vidne v Starem Meste necekam vubec nic...

                                            Jakieś Stare Miasto to wiadomo. Ja czekałem w Brnie 6 godzin i gdybym nie
                                            wyszedł na dworzec o 5:00 to nie dostałbym biletu. Na informacji internetowej
                                            CD nie mam cen połączeń międzynarodowych.
                                            • bohemian1 Re: W kwestii formalnej 30.09.06, 20:22
                                              Sieczu, hele, vlaky jsou lacinne, prijd dve minuty pred odjezdem, kup si listek
                                              ve vlaku po caru, muzes se del vyspat. Sice ztratis na tom asi dve plzne a
                                              becherovku, ale to jindy dozenes.
                                  • wislok1 Re: W kwestii formalnej 29.09.06, 23:13
                                    > Wisloku, v nasi situaci by skutecne stacilo koupit par socanu nebo
                                    > obracene par ODS-aku..., a byla by stabilni vlada.

                                    No, kupić to w Polsce można tylko cwaniaczków z Samoobrony, jest to nieładne
                                    ich kupować, ale oni wcześniej kupili start do sejmu,
                                    ich się traktuje tak, jak na to zasługują.
                                    Inne partie nie kupisz podbieraniem posłów
                                        • bohemian1 Re: W kwestii formalnej 29.09.06, 23:33
                                          ...to snad ne. Topolanek ma zenu, obcas ji "zradza", cimz ji rostou politicke
                                          ambice. ODS ma vztah k cirkvi zhruba podobny jako komunisti. ODS chce "liniowy
                                          podatek", v zadnem pripade reprivatizace, lustrace je dnes pro ODS tema
                                          minulosti. ODS je pravicova, liberalni strana podobna do nemecke FDP.
                                          • wislok1 Re: W kwestii formalnej 29.09.06, 23:47
                                            bohemian1 napisał:

                                            > ...to snad ne. Topolanek ma zenu, obcas ji "zradza", cimz ji rostou politicke
                                            > ambice.

                                            Polityk z żoną jest mniej swobodny, zawsze żona mu może zrobić numer,
                                            dlatego drugi kaczor jej nie ma

                                            ODS ma vztah k cirkvi zhruba podobny jako komunisti.

                                            A PiS popiera Kościół, bo w Polsce ludzie są religijni, gdyby byli tacy jak w
                                            Czechach, to by nie popierał

                                            ODS chce "liniowy
                                            > podatek",

                                            To są bajery, wiedzą, że to nie przejdzie

                                            v zadnem pripade reprivatizace,

                                            Bo już jest w Czechach zrobiona

                                            lustrace je dnes pro ODS tema
                                            > minulosti.

                                            Bo już jest w Czechach zrobiona


                                            ODS je pravicova, liberalni strana podobna do nemecke FDP.

                                            Szefem FDP jest gej, a Klaus za małżeństwami gejów nie przepada.
                                            Można nie lubić Kościoła, ale jednocześnie popierać tradycyjną rodzinę i pewne
                                            uniwersalne wartości etyczne.
                                            Dziecko z dwoma tatusiami/mamusiami jest biedne, ma nieźle spapraną psychikę
                                            • bohemian1 Re: W kwestii formalnej 30.09.06, 00:25
                                              ...Wisloku, privatizace ano., ale k REPRIVATIZACI ODS nesmeruje.
                                              Klaus (prezident, uz ne predseda ODS)byl proti svazkum homosexualnim s ciste
                                              populistickeho zameru, pritahnout na sebe pozornost starsich konzervativnich
                                              lidi, jez vesmes voli komunisty.
                                              Vlastne sam sebe nechapu, proc se tim nejak zabyvam, v Cechach toto tema neni
                                              dulezite.
                                              Jak pises, dite, ktere ma dve mamy, dva taty je bidne, ale proboha, co to ma
                                              spolecneho s gay. Z pochopitelnych duvodu takova manzelstvi deti nemaji a k
                                              prip. adopci je ceska legislativa zatim skepticka, zatim.
                                              Tato diskuse je ponekud virtualni, nebot to neni problem, problem, jsou tisice
                                              rozbitych manzelstvi a narusena psychika deti, napr. z puvodu alkoholismu
                                              jednoho z rodicu. Paklize o tom se nemluvi, nebot se jedna o tradicni rodinu
                                              a "pewne universalni wartosci etyczne", tak neco neni v poradku...
                                              • wislok1 Re: W kwestii formalnej 30.09.06, 00:37
                                                > Tato diskuse je ponekud virtualni, nebot to neni problem, problem, jsou
                                                tisice
                                                > rozbitych manzelstvi a narusena psychika deti, napr. z puvodu alkoholismu
                                                > jednoho z rodicu.

                                                To jest patologia, tak samo jak zgoda na adopcję dzieci przez gejów i lesbijki,
                                                nie róbmy z patologii normy, szkoda dzieci.
                                                W Szwecji ANI JEDNEMU małżeństwu gejów nie dano prawa do adopcjo konkretnego
                                                dziecka, opinie psychologów są jasne: dzieci cierpią zaróno kiedy tatuś/mamusia
                                                je opuszcza, jaki i wtedy kiedy ma dwóch tatusiów/mamusie
                                              • thomaa Re: W kwestii formalnej 30.09.06, 02:50
                                                bohemian1 napisał:

                                                > jsou tisice rozbitych manzelstvi a narusena psychika deti, napr. z puvodu
                                                alkoholismu jednoho z rodicu. Paklize o tom se nemluvi, nebot se jedna o
                                                tradicni rodinu a "pewne universalni wartosci etyczne", tak neco neni v poradku...

                                                Ladnie napisane. Zastanawia mnie tez skad dziwne mniemanie, ze jesli dziecko
                                                jest wychowywane (albo hodowane raczej) w syfie i ubostwie, gdzie jedyne, czego
                                                jest pod dostatkiem to tanie wino (bo tylko na to wystarczylo z "becikowego");
                                                do tego tluczone regularnie, ale przeciez pochodzi z "NORMALNEJ RODZINY" (znaczy
                                                sie mama + tata /i ewentualnie kot/), to wszystko jest ok.

                                                Zeby byla jasnosc - parze homoseksualnej bym dziecka nie dala (nie wierze, ze
                                                wyroslaby z niego jednostka w pelni funkcjonalna spolecznie), ale rowniez nie
                                                pozwolilabym miec dziecka ludziom, ktorych poczucie odpowiedzialnosci konczy sie
                                                na zadbaniu o "jutrzejsza porcje wody". A najlepiej to wprowadzic jakis egzamin
                                                na rodzica.
                                                • sieczu5 Re: W kwestii formalnej 30.09.06, 08:24
                                                  Zastanawia mnie tez skad dziwne mniemanie, ze jesli dziecko
                                                  > jest wychowywane (albo hodowane raczej) w syfie i ubostwie, gdzie jedyne,
                                                  czego
                                                  > jest pod dostatkiem to tanie wino (bo tylko na to wystarczylo z "becikowego");
                                                  > do tego tluczone regularnie, ale przeciez pochodzi z "NORMALNEJ RODZINY"
                                                  (znacz
                                                  > y
                                                  > sie mama + tata /i ewentualnie kot/), to wszystko jest ok.

                                                  Takie coś nazywa się "rodziną patologiczną", natomiast w wielu krajach rodzinę
                                                  gejów + "ich" dziecko nazywa się "kochającą i szczęśliwą rodziną".

                                                  ale rowniez nie
                                                  > pozwolilabym miec dziecka ludziom, ktorych poczucie odpowiedzialnosci konczy
                                                  si
                                                  > e
                                                  > na zadbaniu o "jutrzejsza porcje wody". A najlepiej to wprowadzic jakis
                                                  egzamin
                                                  > na rodzica.
                                                  >

                                                  Ciekawe jaki egzamin. Tej sytuacji nie da się rozwiązać. Teoretycznie dziecko z
                                                  takiej rodziny może iść do adopcji, ale o ile wiem, po jakimś czasie odzywają
                                                  się w nim geny. To wina błędów wychowawczych całych pokoleń. Lepiej jednak żyć
                                                  z jedną patologią niż z dwoma.
                                                  • thomaa Re: W kwestii formalnej 30.09.06, 12:18
                                                    sieczu5 napisał:

                                                    > Takie coś nazywa się "rodziną patologiczną", natomiast w wielu krajach rodzinę
                                                    > gejów + "ich" dziecko nazywa się "kochającą i szczęśliwą rodziną".

                                                    ta patologia to codziennosc wielu, wielu ludzi. Ale do czego zmierzam - dziwne,
                                                    ze widzi sie problem w ewentualnym wychowywaniu dzieci przez pare gejow, a nie
                                                    widzi sie problemow w takich sytuacjach jak przytoczona. (Piszac "normalna
                                                    rodzina" nie mialam na mysli zasad, na jakich ona funkcjonuje, tylko
                                                    konfiguracje: mama + tata). A jeszcze, co do "rodziny" skladajacej sie np z 2
                                                    lesbijek - myslisz, ze jakos zasadniczo rozni sie ona od na przyklad od
                                                    konfiguracji mama + babcia (czyli tez 2 kobiety) + dziecko - takie przciez
                                                    zdarzaja sie bardzo czesto?

                                                    > Lepiej jednak żyć z jedną patologią niż z dwoma.

                                                    No ok, zalozmy, ze zastosuje Twoja nomenklature i taki zwiazek nazwe "patologia"
                                                    (chociaz sie z tym nie zgadzam) to jest to dopiero patologia nr 1, a gdzie
                                                    widzisz druga? Gdzie jest powiedziane, ze gej na pewno "pije i bije"?
                                                  • sieczu5 Re: W kwestii formalnej 01.10.06, 22:06
                                                    A jeszcze, co do "rodziny" skladajacej sie np z 2
                                                    > lesbijek - myslisz, ze jakos zasadniczo rozni sie ona od na przyklad od
                                                    > konfiguracji mama + babcia (czyli tez 2 kobiety) + dziecko - takie przciez
                                                    > zdarzaja sie bardzo czesto?

                                                    Różni się zdecydowanie.

                                                    > No ok, zalozmy, ze zastosuje Twoja nomenklature i taki zwiazek nazwe "patologia
                                                    > "
                                                    > (chociaz sie z tym nie zgadzam) to jest to dopiero patologia nr 1, a gdzie
                                                    > widzisz druga? Gdzie jest powiedziane, ze gej na pewno "pije i bije"?
                                                    >

                                                    Pierwszą patologią jest patologiczna rodzina heteroseksualna. Drugą patologią
                                                    jest związek partnerski dewiantów. Pierwsza przysparza problemów, to po co nam
                                                    druga.
                                                  • sieczu5 Re: W kwestii formalnej 04.10.06, 20:30
                                                    Że dla mnie to zboczenie jest obrzydliwe, to już się mnie porównuje do Hitlera
                                                    i Stalina. No comment. Ale działaczom środowisk gejowskich by się przydało
                                                    trochę ciężkiej pracy, zamiast wysiadywania przed lusterkiem.
                                                  • indywidual Re: W kwestii formalnej 04.10.06, 22:32
                                                    To nie jest zboczenie... Taka juz natura jest, ze w kazdym gatunku znajduje sie
                                                    niewielki procent osobnikow homo. No i co z tego? Znam wiele swietnych osob
                                                    homo i to, ze jednemu z mych kolegow moze spodobac sie ta sama osoba co mi,
                                                    raczej nie zmienia podejscia do nich. Sa swietnymi ludzmi i to jest
                                                    najwazniejsze, a ze maja inne preferencje seksualne.... co z tego? To w o gole
                                                    nie ma znaczenia. To tak samo jakby mowic osobie leworecznej: a fuj, jestes
                                                    INNY, musisz pisac prawa reka, bo tak robi wiekszosc.

                                                    P.S. Za mozliwoscia wychowywania dzieci przez homoseksualne pary tez nie
                                                    jestem, ale to juz temat na inny watek
                                                  • sieczu5 Re: W kwestii formalnej 05.10.06, 11:47
                                                    > To nie jest zboczenie... Taka juz natura jest, ze w kazdym gatunku znajduje
                                                    sie niewielki procent osobnikow homo. No i co z tego?

                                                    To z tego, ze wskutek promowania homoseksualizmu i traktowania go jako norme
                                                    odsetek bedzie coraz wiekszy. To jest zboczenie.

                                                    Znam wiele swietnych osob
                                                    > homo i to, ze jednemu z mych kolegow moze spodobac sie ta sama osoba co mi,
                                                    > raczej nie zmienia podejscia do nich. Sa swietnymi ludzmi i to jest
                                                    > najwazniejsze, a ze maja inne preferencje seksualne.... co z tego?

                                                    Ja z forow internetowych i osobiscie tez znam wiele osob homo. Wcale nie sa
                                                    swietni ani swieci, jak sa ogolnie promowani. Jedyne co moge o nich powiedziec,
                                                    ze mysla w sposob typowy dla dzieci z mozgami wypranymi przez media albo
                                                    filologow zakochanych w literaturze pieknej - czyli w sposob oderwany od
                                                    rzeczywistosci. Dyskusja z nimi i ich zwolennikami ogranicza sie do jednego -
                                                    mowisz nie - od razu jestes nazista, ciemniakiem, zacofancem, ekstremista,
                                                    terrorysta itp.


                                                    >To w o gole nie ma znaczenia.

                                                    Nie ma do czasu. Jesli nie obnosza sie ze swoim zboczeniem ani nie przekraczaja
                                                    zachowan zawartych w naszym kodzie kulturowym nikt im nic nie zrobi.

                                                    To tak samo jakby mowic osobie leworecznej: a fuj, jestes
                                                    > INNY, musisz pisac prawa reka, bo tak robi wiekszosc.

                                                    Ja jestem leworeczny. To zupelnie co innego. Predzej mozna porownac do
                                                    albinosa, czlowiek tez z tym sie rodzi i tez moze stac sie albinosem, podobnie
                                                    jak wskutek wieloletniej propagandy od dziecka moze stac sie (w swoim
                                                    mniemaniu) homoseksualista. I co, albinosi domagaja sie jakichs specjalnych
                                                    praw dla siebie? Tez mogliby sie domagac zakazu patrzenia na siebie, bo na
                                                    ulicy sie na nich gapia, czy innych nieracjonalnych zadan.
                                                  • bohemian1 Re: W kwestii formalnej 05.10.06, 18:23
                                                    ...kristepane, Siezcu, jde o to, ze homosexualni pary mohou po sobe napriklad
                                                    dedit, etc., proto tu mame v Cechach legalizovane svazky, jestli s tim mas
                                                    problem, vetsina Cechu ne, s tim si nelam hlavu, vis, jak vypada ceska vlajka?
                                                  • sieczu5 Re: W kwestii formalnej 05.10.06, 19:15
                                                    Jeśli chcą po sobie dziedziczyć, to mogą założyć spółkę. Drugi ich argument -
                                                    odbieranie paczek na poczcie i odwiedziny w szpitalu - można napisać stosowne
                                                    upoważnienie.

                                                    > vis, jak vypada ceska vlajka?

                                                    Nie ja wieszałem flagi na ministerstwie
                                                  • sieczu5 Re: W kwestii formalnej 05.10.06, 23:01
                                                    > ...ale to je nase vec, jak to vymyslime, za stodvacetosum let se k tomu i Vy
                                                    > propracujete.

                                                    Cały czas piszę, że to Wasza sprawa. Ale w Polsce nie można do tego dopuścić.
                                                    Mam nadzieję, iż nie dożyję czasów, kiedy zboczeńcy będą mogli zawierać związki
                                                    i adoptować dzieci w moim pięknym kraju.
                                                  • sieczu5 Re: W kwestii formalnej 05.10.06, 23:01
                                                    > ...ale to je nase vec, jak to vymyslime, za stodvacetosum let se k tomu i Vy
                                                    > propracujete.

                                                    Cały czas piszę, że to Wasza sprawa. Ale w Polsce nie można do tego dopuścić.
                                                    Mam nadzieję, iż nie dożyję czasów, kiedy zboczeńcy będą mogli zawierać związki
                                                    i adoptować dzieci w moim pięknym kraju.
                                                  • axayacatl Logická vsuvka 06.10.06, 19:43
                                                    Jestli jsem správně vydedukoval, co jsi napsal. Tak se opravdu nemusíš obávat
                                                    toho, že se toho dne dožiješ. Má to být přece až za stodvacetosm let. smile)
                                                  • sieczu5 Re: Logická vsuvka 06.10.06, 20:14
                                                    > Jestli jsem správně vydedukoval, co jsi napsal. Tak se opravdu nemusíš obávat
                                                    > toho, že se toho dne dožiješ. Má to být přece až za stodvacetosm let. smile)

                                                    A jak będę żył dłużej? Nauka idzie do przodu. Ciekawe skąd bohemian1
                                                    wytrzasnął tą datę?
                              • sieczu5 Re: Hm 29.09.06, 19:30
                                Nie chce mi się pisać po czesku, więc odpowiadam w prawdziwym słowiańskim
                                języku:

                                Tve prognozy o zahrozeni Cechu cizinci, takze Vietnamci a
                                > zvlaste jejich deti se dobre asimiluji v ceskou spolecnost, vietnamske deti
                                > maji lepsi vysledky ve skole nez jejich ceske protejsky.

                                Wietnamcy faktycznie asymilują się świetnie. Zwłaszcza gangi, na razie nie
                                prowadzące działań przestępczych na szkodę zwykłych Czechów. Dzieci
                                Wietnamczyków są o wiele bardziej zmotywowane do nauki niż zwykli leniwi Czesi,
                                przez co osiągają najlepsze wyniki w klasach. Póżniej będą zajmować kierownicze
                                stanowiska we wszystkich firmach (mają wraz z Romami o wiele większą porodność
                                niż Czesi), Czesi będą jedynie ich pionkami a nieposłusznych utemperują Romowie
                                na usługach Wietnamczyków.

                                > let jedna tretina "Bohemie" mluvila nemecky, ke konci 18. stoleti dokonce
                                60%.
                                > Presto Cechy existuji.

                                A co by było gdyby nie dekrety Benesza i pomoc obcych wojsk pod koniec drugiej
                                wojny światowej? A powstanie Czechosłowacji, wywalczyliście swoją niepodległość
                                tylko własnymi siłami?

                                Paklize mas obavy, jak muzes videt budoucnost Polska, z
                                > ktereho vyemigrovalo v poslednich letech 2 miliony mladych lidi v
                                > reproduktivnim veku. A protoze veci jsou, jak jsou, musis predpokladat, ze
                                > vetsina Polek zrejme vejde do manzelstvi s muzi dane zeme

                                Przyszłość Polski widzę czarno pod tym względem. Emigrantów masowo zastąpią
                                cudzoziemcy a to już zagrożenie dla kraju. Jest też drugie rozwiązanie: Polaków
                                zastąpią w krajach UE Bułgarzy i Rumuni. Masz rację z Polkami, ale lepsze to
                                niż związek lesbijek jak to się dzieje u Was. Dwunasto- trzynastoletnie
                                lesbijki na ulicach Brna są dość częstym widokiem.

                                > O gayich nehodlam s Tebou diskutovat, nebot jsi fanatik a mullah...Tve
                                > vypovedi: ...choroba, deviace...
                                > Jinak bych Ti pripomel, ze docela mne udivuje kreativita techto "deviantu",
                                > jako: Leonardo, Boticelli, Michelangelo, El Greco, Versace a tisice jinych,
                                > kteri dosahli bozske urovne v umeni a mozna prave diky teto "deviaci".

                                Jestem fanatyk i mułła, bo uważam homoseksualizm za zboczenie. Taki jestem dla
                                Czecha, natomiast dla Polaka nazista, ekstremista, terrorysta. Ciekawe. Fakt
                                faktem, sporo homoseksualistów jest wśród wątpliwej, moim zdaniem, jakości
                                artystów i literatów a wynika to z ich odmiennego postrzegania świata. Ja nie
                                rozumiem wzniosłych wierszy gdzie widzimy przerost formy nad treścią, czy nie
                                ma dla mnie znaczenia, że ktoś mówi pięknie, ale bez argumentów. Liczą się
                                konkrety. Ludzie natomiast patrzą tylko wzrokowo.

                                Vyprdky
                                > fanatiku, jako Rydzyka, Siecza, Kaczora tu (v Cechach) nechci, CAPITO!!!

                                Już pisałem. W Czechach jestem gościem i mnie g... obchodzi co sobie zrobicie.
                                Tutaj jest forum polskie i mogę sobie pisać co chcę (albo co administratorka
                                chce). Ja chcę chronić Polskę, nie Czechy.



                                Sieczu, porovnej kriminalni statistiky i v prepoctu
                                >
                                > na pocet obyvatel v CZ a PL, navstiv centra zapadnich metropoli od Madridu,
                                > pres Nimes, Pariz, Londyn, vsimni si poctu "bezdomnych" z PL, to tez mluvi
                                neco
                                > o stavu spolecnosti.

                                O przepraszam, a które dzielnice w Paryżu są najniebezpieczeniejsze? -
                                arabskie. Które w Hiszpanii, Niemczech albo Belgii i Holandii? - dzielnice
                                imigrantów. To skutek wieloletniej polityki "tolerancji". U Was sytuacja
                                dopiero teraz zaczyna się pogarszać, a jest to związane ze zmianami
                                demograficznymi. Cejl, Husovice i Dornych w Brnie, Privoz w Ostravie - kto tam
                                mieszka? Poza tym u Was jest trochę inna struktura przestępczości
                                zorganizowanej. Poza wymuszaniem haraczy od właścicieli lokali nie dotyka
                                zbytnio zwykłego obywatela (auta kradną głównie cudzoziemcom) - ale dzięki
                                korupcji wśród policji i polityków mafie są bezkarne i łatwo mogą zalegalizować
                                swe interesy łącznie z praniem brudnych pieniędzy. U nas w Polsce gangi polskie
                                rządzą twardą ręką, w Czechach nie było na tyle silnie wykształconych mafijnych
                                struktur ojczystych aby dały radę stawić czoło Rosjanom, Izraelczykom
                                pochodzenia rosyjskiego, Czeczenom, Nigeryjczykom czy Włochom.

                                Problem ceske nebo protoze mluvim i o minulosti, tedy
                                > bohemisticke spolecnosti je jeji liberalita, jez je daleko vyssi nez okolnich
                                > sousedu, coz prineslo v teto casti Evropy radu konfliktu, ale i radu podnetu,
                                > ideii, jez Cechy vzdy radilo k avantgarde Evropy, a i po ctyriceti letech
                                > komunisticke stagnace se k nemu Cechy vraci, jako jedina postkomunisticka
                                > zeme...

                                Zobaczymy co Wam przyniesie bezkrytyczne przejmowanie europejskich wartości i
                                myśli politycznej. Czas pokaże.
                                • bohemian1 Re: Hm 29.09.06, 23:10
                                  ...vskutku nemam chut moc diskutovat, precti si jen, co jsi napsal, napr. o
                                  umelcich (homosexualech...) - "...konkrety...wzrokowo...", plati to i tech, co
                                  jsem Ti jmenoval? Paklize jsi zastance nejakeho soc-realismu nebo jsou pro Tebe
                                  vrcholy umeni platna Metejky, prosim, proti gustu, zadny disputat. V zadnem
                                  pripade bych nechtel mit Cechy zaplnene sochami Stalina, Maa, Lenina nebo i
                                  JPII...
                                  Vietnamci nam v nicem nehrozi, pile jejich deti zcela urcite se nam prida. Ze
                                  by prevzali rozhodujici podmety ceskeho prumyslu se nemusis obavat, ta je dana
                                  tradici.
                                  Povstani Ceskoslovenska, mhm, copak jsi si myslel, ze pred povstanim
                                  Ceskoslovenska zde neexistoval cesky zivot? Ten se odrodil s nastupem
                                  industrializace v polovine 19. stoleti v celkem zavratnem tempu, ale bez
                                  povstani. Muj dedecek, jez jako mlady kluk rukoval do k.u.k armady v St.
                                  Pöltenu zrejme vubec nemel predstavu o nejakem budoucim Ceskolovensku..., a asi
                                  by ho to moc nefascinovalo, ackoliv mel maturitu na ceskem gymnasiu v Uherskem
                                  Hradiste, fakt, ze Ceskoslovensko povstalo, melo pozitivni i negativni stranky,
                                  pozitivni: vytrzeni a obrozeni Slovenska, negativni, obrovska ztrata trhu,
                                  nezapomen, ze Bohemie mela uz tehdy 70% prumyslu v monarchii, nemluve o ztrate
                                  nekolika milionu Cechu, prevazne v Rakousich a Vidni.
                                  Na konec, nemam strach o "bezkrytyczne przejmowanie europ. wartosci...", nebot
                                  jsme je i vytvareli, paklize studujes bohemistiku, snad znas i historii teto
                                  zeme, zde, jinak jako v PL stal stat vzdy v konfliktu s cirkvi, od Svatopluka,
                                  pres Boleslava Ukrutneho, Vaclava IV, Josefa II i Masaryka. Tisic let je to
                                  charakter teto zeme, mozna pro sousedy tezko k porozumeni, ale s tim nic
                                  nezmenis, zvlaste paklize nas poucujes ze smeru, kde nevidime nic pozitivniho.
                                • thomaa Re: Hm 29.09.06, 23:40
                                  Jeden jedyny cytat, ktory zwrocil moja uwage:

                                  sieczu5 napisał:

                                  > Dzieci Wietnamczyków są o wiele bardziej zmotywowane do nauki niż zwykli
                                  leniwi Czesi,przez co osiągają najlepsze wyniki w klasach.

                                  To z kim wedlug Ciebie jest problem? Z Wietnamczykami?

                                  PS. sieczu5 napisał:

                                  > Nie chce mi się pisać po czesku, więc odpowiadam w prawdziwym słowiańskim języku.

                                  Bez komentarza.
    • ppo Re: Czescy zboczeńcy w "Gazecie Wyborczej"!!! 10.11.06, 18:49
      > przedstawiający życie rodzin (bogatych) [...]

      > Każdy zarabia nieco powyżej średniej krajowej.
      >
      > Średnia krajowa: 692 euro. [...]

      Jesli dla ciebie ktoś, kto zarabia nieco powyżej średniej krajowej jest bogaty,
      to należy ci tylko współczuć. Buhahahaha!
      • sieczu5 Re: Czescy zboczeńcy w "Gazecie Wyborczej"!!! 10.11.06, 19:47
        ppo napisał:

        > > przedstawiający życie rodzin (bogatych) [...]
        >
        > > Każdy zarabia nieco powyżej średniej krajowej.
        > >
        > > Średnia krajowa: 692 euro. [...]
        >
        > Jesli dla ciebie ktoś, kto zarabia nieco powyżej średniej krajowej jest
        bogaty,
        >
        > to należy ci tylko współczuć. Buhahahaha!


        Ale się wielki inteligent odezwał. Przelicz sobie kurs euro. Podejrzewam, że
        każdy z nich zarabia po około 7500-800 Euro czyli około 2800-3200 złotych. Dla
        mnie są bardzo bogaci. Wy wielcy inteligenci myślicie, że to nic. Moja matka
        jest bezrobotna, ojciec ma 600 złotych renty i dla mnie ktoś kto uważa, że ci
        dewianci nie są bogaci to kompletne inteligenckie ścierwo.
        • bohemian1 Re: Czescy zboczeńcy w "Gazecie Wyborczej"!!! 11.11.06, 01:13
          Siezcu, vis, ze tu u nas se rika (tedy rikalo):"chudoba cti netrati", ale zase
          moje babicka tvrdila, ze "chudi lidi jsou zli..." Ale, proboha, nic ve zlem.
          Dame si v Brne nejaky "trunk", rad Te pozvu, obcas tam jezdim, tak si muzem
          zajit nekde do "gasthausu" a "luknout" na baby...
          • sieczu5 Re: Czescy zboczeńcy w "Gazecie Wyborczej"!!! 11.11.06, 18:53
            Bohemianie, nie w tym problem. Ja znowu taki biedny nie jestem. Ojciec coś
            zawsze wygra w zakładach bukmacherskich, ja w ubiegłym roku dostawałem
            stypendium ministra, więc najgorzej na razie nie jest. Ale wkurzają mnie
            pajace, dla których dewianci zarabiający tyle ile pisze w artykule nie są
            bogaci. Średnia krajowa nie jest wymiernym wskaźnikiem majątku ludności danego
            kraju. Zawyża ją inteligencja i bogaci przedsiębiorcy czy politycy zasiadający
            po układach w radach nadzorczych różnych spółek. Ja, miesięcznie na życie w
            Brnie, ze wszystkimi opłatami, jedzeniem itp. + dojazdami na zajęcia w Polsce
            dwa razy w miesiącu wydaję 850 złotych. Pozostała część stypendium idzie na
            polskie czesne. Gdyby nie pomoc POLSKIEGO państwa mógłbym sobie pomarzyć o
            takim rozwiązłym życiu.

            Z natury jestem w miarę spokojny, ale jak słyszę tych wielkich inteligentów,
            którzy mieli od dzieciństwa pieniądze na kursy języków obcych, wyjazdy
            zagraniczne, najlepsze szkoły a teraz cwaniakują typu ty jesteś debil bo nie
            znasz angielskiego (na Słowenii i w Austrii się bez problemów dogadałem po
            angielsku chociaż z gramatyki prawie nic nie wiem) to mnie szlag trafia.

            Jak przyjedziesz do Brna to mocno się zawiedziesz. Przez deptak jeżdżą
            tramwaje, na ulicach dużo dewiantów a w okolicach dworca mnóstwo meneli.

            PS. Jak dostanę w tym roku stypendium i uda się coś odłożyć to jadę w wakacje
            na wyprawę "Pociągiem po Albanii". Ponoć jeżdżą tam wyłącznie czeskie
            lokomotywy.
            • bohemian1 Re: Czescy zboczeńcy w "Gazecie Wyborczej"!!! 11.11.06, 22:16
              ...hmm, Brno znam dost dobre, "meneli" men, nozatim mne moje "lepsi polovina"
              nevyhodila... V Albanii jezdi tusim 8 "Cmelaku", tedy pokud vubec jezdi. Spis
              zajimavejsi je, pokud jde o ceske lokomotivy uzemi byvaleho CCCP, tam jezdi
              8000 elekrickych lokomotiv od Skody (zajimave jsou ty giganticke dvoudilne) a
              5000 (!) Cmelaku. Jinak jeste napr. v Iraku jezdi "Pomerance", ty se mi moc
              libi, z sedesatych let. Vlastne pokud se zajimas o zeleznici, produkovali jsme
              v devadesatych letech (takova domaci rodinna firmicka) modeli lokomotiv v
              meritku 1 : 22,5 (prevazne rakouske rady 310 a par kusu Albatrose-jednicky...)
              Mej se fajn.
                • ppo Re: Czescy zboczeńcy w "Gazecie Wyborczej"!!! 12.11.06, 17:24
                  Ja jestem cwaniakiem, bo potrafię napisać wniosek o stypendium tak,
                  > abym je otrzymał nie mając zasług i certyfikatów typowych dla inteligentów.

                  Uważasz to za coś chwalebnego? Miałem rację, że należy ci współczuć.
                  Rzeczywiście, nie jesteś inteligenckie ścierwo. Jesteś zwykłe chamskie ścierwo
                  i w dodatku złodziej. Lepiej?
                  • sieczu5 Re: Czescy zboczeńcy w "Gazecie Wyborczej"!!! 12.11.06, 19:00
                    > Uważasz to za coś chwalebnego? Miałem rację, że należy ci współczuć.
                    > Rzeczywiście, nie jesteś inteligenckie ścierwo. Jesteś zwykłe chamskie
                    ścierwo
                    > i w dodatku złodziej. Lepiej?

                    Jaki złodziej? Ja we wniosku piszę tylko prawdę. Nie mam certyfikatów z
                    angielskiego, to muszę się czym innym wykazać, czymś czego inteligentowi nie
                    chciałoby się robić. Proste. Inteligenci taką działalnością gardzą,
                    ministerstwo nie. Ale inteligenccy idioci są za tępi żeby to wziąć pod uwagę.
                    • ppo Re: Czescy zboczeńcy w "Gazecie Wyborczej"!!! 12.11.06, 20:29
                      Ja też nie mam certyfikatów z angielskiego, a mówię w tym języku lepiej, niż ty
                      po polsku (wnioskuję z tego, co zaprezentowałeś w tym wątku). To o niczym nie
                      świadczy. O jakiej działalności mówisz? Czyżby minister płacił za tępienie
                      zboczeńców na forum? A może za ubliżanie "inteligentom" (cokolwiek to znaczy)?
                      Sam napisałeś, że jesteś cwaniak. Gdyby mnie ktoś tak nazwał, tobym się
                      obraził. Ale może u was na wsi to komplement? Cóż, najwyraźniej inna "kultura".
                      • sieczu5 Re: Czescy zboczeńcy w "Gazecie Wyborczej"!!! 12.11.06, 21:12
                        > Ja też nie mam certyfikatów z angielskiego, a mówię w tym języku lepiej, niż
                        ty
                        >
                        > po polsku (wnioskuję z tego, co zaprezentowałeś w tym wątku).

                        Może i mówisz lepiej, ale na pewno nie piszesz. Pewnie ja po angielsku też
                        lepiej mówię.

                        O jakiej działalności mówisz? Czyżby minister płacił za tępienie
                        > zboczeńców na forum? A może za ubliżanie "inteligentom" (cokolwiek to znaczy)?

                        To tajemnica. Na stypendium sobie legalnie i ciężko zapracowałem przez pierwsze
                        dwa, a teraz trzy lata studiów.

                        > Sam napisałeś, że jesteś cwaniak. Gdyby mnie ktoś tak nazwał, tobym się
                        > obraził

                        Słowo cwaniak można interpretować różnie w różnym kontekście. Akurat w
                        przyrównaniu do słowa "inteligent" jest wielkim komplementem.

                        >Ale może u was na wsi to komplement? Cóż, najwyraźniej inna "kultura".

                        U Was w metropoliach to komplementem jest pewnie "inteligent"
                        albo "intelektualista". Cwaniak przynajmniej myśli, inteligent i
                        intelektualista powtarzają tylko formułki z książek albo papkę serwowaną przez
                        media.



                        • ppo Re: Czescy zboczeńcy w "Gazecie Wyborczej"!!! 12.11.06, 23:06
                          > Może i mówisz lepiej, ale na pewno nie piszesz. Pewnie ja po angielsku też
                          > lepiej mówię.

                          Pominę to litościwym milczeniem, cwaniaku.

                          > U Was w metropoliach to komplementem jest pewnie "inteligent"
                          > albo "intelektualista".

                          To nie są synonimy.

                          >Cwaniak przynajmniej myśli

                          Nie myśli, tylko kombinuje. Rozumiem, że to zbyt subtelna różnica dla ciebie?

                          > To tajemnica. Na stypendium sobie legalnie i ciężko zapracowałem przez
                          pierwsze
                          >
                          > dwa, a teraz trzy lata studiów.

                          Uuuu, zabrzmiało groźnie. A ja się śmiałem, kiedy mówiono mi, że agenci są
                          wszędzie.

                          >inteligent i
                          > intelektualista powtarzają tylko formułki z książek albo papkę serwowaną
                          przez
                          > media.

                          Tylko jeden z nich tak robi. Powtarzam- to nie są synonimy. Jest między nimi
                          różnica, której taki cwaniak jak ty nie pojmie, choćby studiował 100 lat.
                          • sieczu5 Re: Czescy zboczeńcy w "Gazecie Wyborczej"!!! 13.11.06, 00:04
                            > Nie myśli, tylko kombinuje. Rozumiem, że to zbyt subtelna różnica dla ciebie?

                            Żeby kombinować trzeba myśleć kreatywnie. Inteligencja myśli teoretycznie
                            (ksiązkowo), cwaniak myśli praktycznie (życiowo).

                            > Tylko jeden z nich tak robi. Powtarzam- to nie są synonimy. Jest między nimi
                            > różnica, której taki cwaniak jak ty nie pojmie, choćby studiował 100 lat.

                            Różnica jest taka, że intelektualista poza tym, że powtarza to co mu się poda,
                            to jeszcze myśli, że myśli, natomiast inteligentowi starczy powtarzanie i
                            wysłuchiwanie pochwał.

                            Reszta bez komentarza, bo szkoda klawiatury.
                          • sieczu5 Re: Czescy zboczeńcy w "Gazecie Wyborczej"!!! 13.11.06, 00:04
                            > Nie myśli, tylko kombinuje. Rozumiem, że to zbyt subtelna różnica dla ciebie?

                            Żeby kombinować trzeba myśleć kreatywnie. Inteligencja myśli teoretycznie
                            (ksiązkowo), cwaniak myśli praktycznie (życiowo).

                            > Tylko jeden z nich tak robi. Powtarzam- to nie są synonimy. Jest między nimi
                            > różnica, której taki cwaniak jak ty nie pojmie, choćby studiował 100 lat.

                            Różnica jest taka, że intelektualista poza tym, że powtarza to co mu się poda,
                            to jeszcze myśli, że myśli, natomiast inteligentowi starczy powtarzanie i
                            wysłuchiwanie pochwał.
                            • urban.legends Re: Czescy zboczeńcy w "Gazecie Wyborczej"!!! 13.11.06, 00:45
                              Sieczu, powielasz stereotypowe blędy tych, którymi pogardzasz. Choć raczej
                              przemawiają przez ciebie zazdrość i kompleksy.
                              Pytanie za 100 punktów:
                              Kto Ci dal prawo do wyglaszania prawd absolutnych i definiowania kto jest kim?
                              A kim ty jesteś? Enfant terrible bohemistyki, próbujacy wreszcie skończyc prace
                              licencjacką? Dlaczego nie wypowiadasz sie w wątkach o filmach czy książkach?
                              Skoro tak cię to mierzi - po co probujesz swych sil w bohemistyce? Nie masz nic
                              do powiedzenia poza tematami lokomocyjnymi. I nic do roboty, poza
                              przestawianiem watków raz na jakis czas oraz zamieszczaniem "mrożacych krew w
                              żylach historii, jacy to Czesi są źli".
                              Co ty tu w ogole robisz? Dlaczego wybrales ten kierunek studiów?

                              • sieczu5 Re: Czescy zboczeńcy w "Gazecie Wyborczej"!!! 13.11.06, 05:39
                                > Kto Ci dal prawo do wyglaszania prawd absolutnych i definiowania kto jest
                                kim?

                                Nie ma czegoś takiego jak prawda absolutna. Sama prawda jest pojęciem
                                względnym. To co dla mnie jest prawdziwe może być dla Was bzdurą i na odwrót.
                                Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dla mnie dewiant zostanie dewiantem,
                                chociaż lewacy i ich sympatycy mogą go sobie nazywać jak chcą; podobnie jest z
                                inteligencją - dla mnie to słowo zawsze będzie się kojarzyło negatywnie.


                                > A kim ty jesteś? Enfant terrible bohemistyki, próbujacy wreszcie skończyc
                                prace licencjacką?

                                Do wiadomości: pracę licencjacką skończyłem i obroniłem w czerwcu. Teraz oprócz
                                bohemistyki studiuję inny kierunek na innej uczelni.


                                >Dlaczego nie wypowiadasz sie w wątkach o filmach czy książkach?

                                Na filmy nie mam czasu, choć akurat wszystkie obejrzane czeskie filmy podobały
                                mi się. Co do książek, to czytam takie, którymi pogardza inteligencja np.
                                Martin Nezval z pisarzy współczesnych. Pewnie nikt go tutaj nie zna.

                                > Nie masz nic do powiedzenia poza tematami lokomocyjnymi.

                                I tu się mylisz.

                                I nic do roboty, poza
                                > przestawianiem watków raz na jakis czas oraz zamieszczaniem "mrożacych krew w
                                > żylach historii, jacy to Czesi są źli".

                                Przestawiania wątków chyba już nie muszę robić. Wszyscy piszecie o Czechach
                                pozytywnie, więc dla równowagi musi być ktoś, kto pisze RÓWNIEŻ rzeczy
                                negatywne.

                                > Co ty tu w ogole robisz?

                                Jaja sobie robię z takich jak Ty.

                                >Dlaczego wybrales ten kierunek studiów?

                                Nie wybrałem. Tego, na który chciałem iść nie otworzyli i poszedłem na
                                bohemistykę, bo nic innego mi wtedy nie zostało. Wiem, że to katastrofa dla
                                środowiska bohemistycznego widzącego Czechy jako raj na ziemi, ale trudno - dwa
                                lata musicie jeszcze wytrzymać.




Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka