Dodaj do ulubionych

dla tych, ktorzy sa w pl-cz zwiazkach

09.09.08, 12:26
mili koledzy i kolezanki, ktorzy maja partnera czeszke/czecha! co was najbardziej zdziwilo w (po)zyciu z druga osoba?

u mnie (na poczatek):
- absolutny brak skrepowania w rozmowach o przypadlosciach, chorobach i generalnie fizycznosci (to sie przejawia nie tylkow zwiazkach, juz na etapie kolezenstwa mozecie wysluchac tyrad o boju z biegunka)
- "ekonomiczny" zwiazek z rodzina, na zasadzie - ja ci pozycze, tato, a ty mi splacisz z procentem
- no banal, ale.. dodawanie kminku prawie do wszystkiego (brambory, losos, zupy) i b.malo urozmaicone domowe gotowanie

na razie tyle...
Obserwuj wątek
    • sks_baltyk_1930 Re: dla tych, ktorzy sa w pl-cz zwiazkach 09.09.08, 16:52
      po 10 latach razem moge powiedziec ze az tak sie nie roznimy, moze
      dlatego ze zona mieszkala niedaleko polskiej granicy i np. TVP
      ogladala czesciej niz czeska "bo byly lepsze seriale" smile)


      > - no banal, ale.. dodawanie kminku prawie do wszystkiego
      (brambory, losos, zupy
      > ) i b.malo urozmaicone domowe gotowanie
      >

      hehe, dokladnie!!! tez bylem zszokowany, jak robia kartofle to
      kminku jest wiecej jak kartoflismile) A chleba jeszcze nie znalazlem
      tutaj bez dodatku kminku
    • kanapony Re: dla tych, ktorzy sa w pl-cz zwiazkach 10.09.08, 01:33
      a przepraszam - na podstawie ilu związków wyciągnęłaś takie wnioski?

      może się czepiam... wróc, na pewnie się czepiam, ale:
      1. w związku mówi się o takich rzeczach, w rodzinie się mówi... w
      przychodni to nawet obcy ludzie niemal wiwisekcyjnie sobie
      opowiadają, co w tym zaskakującego?
      2. myślisz, że to jest w RC nagminne? może trafiłaś na... tego na
      kogo trafiłaś?
      3. no co za pech... a ja ani ziarenka kminku nie uświadczyłam
      podczas pobytów w RC...

      a metki i markowe ubrania - Czesi racjonalny naród, penie nie w
      głowie wydawac im kasy na szmaty, których 80% wartości to malutka
      meteczka z wyhaftowanym logo

      swoją drogą... ciekawe po jakim czasie mieszkania w RC nie-Czech
      zaczyna ubierac się swobodnie

      a że jestem dziś w wyjątkowo podłym nastroju i od rana pluję jadem:
      nie lepiej patrzec na twarze wysokich przystojniaków (albo inne
      częsci ciała takowych)
      zamiast na łydki jakichś tam panieniek ?
        • roberta.redford Re: oczywiście mogę się mylic... 10.09.08, 08:33
          oj, juz nie moge

          to jest sytuacja, jakbym przyszla na impreze do nowych ludzi i powiedziala: hm, ten nowy batman, nie bardzo ta konstrukcja, jakis chaos dziwny a na koncu zamiast dzialac tylko gadaja. no ale joker swietny i atmosfera dobrze zrobiona. na co ktos o imieniu kanapony wyrzuca: a co ty wiesz o batmanie? znasz wszystkie pozostale razem z komiksami? konstrukcja jest swietna, wsztstko leci jak po masle, na koncu jest slow nie za duzo, a za malo, a w ogole to pewnie zrozumialas, bo pol filmu przespalas.

          no to ja sie zbieram i z tego party wychodze. bez sensu
        • bsl Re: oczywiście mogę się mylic... 10.09.08, 08:41
          oj kanapony smile ja tu jestem "całe " 3 tyg poznałam kilka Polek które
          sa w takich związkach i to ładnych parę lat , niektóre juz po
          rozwodzie i wszystkie chórem twierdza ze nic gorszego niz Czech mąż
          przytrafić sie nei może ( mąż Czech w RC )
          wychodzac z załozenia ze prawda lezy po środku i tak wnioskuje ze
          cos na rzeczy jest

          a roberta wyciąga róznice z bycia w związku z Polakiem a Czechem ,
          bo takie zapewne sa tak samo jak róznice w związku z kazdym innym
          obcokrajowcem , nic w tym strasznego

          a do wydłubywania kminku z chleba polacem moje córki wszędzie
          wywęszą nawet jak bedą 3 ziarenka w kromce wink
          dlatego kupuje bułki
    • rudovlasa muszę się jeszcze wiele nauczyć 10.09.08, 10:37
      Jestem w związku z Czechem, i mieszkam tutaj od 4 miesięcy.
      *Szczerze mówić myślałam , że chleb z kminkiem pojawia się u nas w
      domu dlatego , że moja druga połowa, po prostu ( z jakiś nieznanych
      mi powodów) go lubi. Ja osobiście od kilku lat chleb jadam tylko
      okazjonalnie, więc nawet jego wersja z kminkiem jest dla mnie do
      przyjęcia. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym, że kminek jest
      tutaj tak bardzo popularny.
      *O braku skrępowania w rozmowach o przypadłościach żołądkowych
      miałam okazję przekonać się bardzo szybko, ale zwaliłam to na brak
      wychowania tej osoby, która o tym mówiła.

      Dużo się jeszcze muszę nauczyć o naszych sąsiadach smile)

      NOVA RUDOVLASA

    • l.e.a Re: dla tych, ktorzy sa w pl-cz zwiazkach 10.09.08, 11:02
      roberta.redford napisała:

      > mili koledzy i kolezanki, ktorzy maja partnera czeszke/czecha! co
      was najbardzi
      > ej zdziwilo w (po)zyciu z druga osoba?

      Ja mam obywatelswto czeskie, mąż jest Polakiem, w związku od 13 lat

      > u mnie (na poczatek):
      > - absolutny brak skrepowania w rozmowach o przypadlosciach,
      chorobach i general
      > nie fizycznosci (to sie przejawia nie tylkow zwiazkach, juz na
      etapie kolezenst
      > wa mozecie wysluchac tyrad o boju z biegunka)

      hmm ja to samo dostrzegłam nie tylko w Polsce ale i we Włoszech
      gdzie jakiś czas pracowałam .Jak widać to nie jest dla wszystkich
      ludzi temat TABU


      > - "ekonomiczny" zwiazek z rodzina, na zasadzie - ja ci pozycze,
      tato, a ty mi splacisz z procentem

      50% mojej rodziny mieszka w Czechach i NIGDY nie miałam z takim
      zachowaniem do czynienia.


      > - no banal, ale.. dodawanie kminku prawie do wszystkiego
      (brambory, losos, zupy

      można grzecznie poprosić aby tej przyprawy nie dodawać, nie widze
      problemu, mam sąsiadkę POlkę która absolutnie DO WSZYSTKIEGO daje
      majeranek bo lubi i co z tego wynika ?


      > ) i b.malo urozmaicone domowe gotowanie

      hmm nie wierzę, ja kuchnie czeską znam jako bardzo bogatą, mój mąż
      pokochał soczewicę, szpinak, zubę czosnkową, placek ziemniaczany z
      kapustą, bryndzowe gałuszki td. itp teściowie często do nas
      przychodzą na obiad bo lubią, tesciowa sama stwierdziła,że u nich
      kuchnia monotonna jak nie mielone to gulasz, schabowy, pomidorówka i
      rosół...
      • sks_baltyk_1930 Re: dla tych, ktorzy sa w pl-cz zwiazkach 10.09.08, 13:02
        > > - no banal, ale.. dodawanie kminku prawie do wszystkiego
        > (brambory, losos, zupy
        >
        > można grzecznie poprosić aby tej przyprawy nie dodawać, nie widze
        > problemu, mam sąsiadkę POlkę która absolutnie DO WSZYSTKIEGO daje
        > majeranek bo lubi i co z tego wynika ?


        Dzieki za porade, jutro rano pedze do piekarni i "grzecznie
        poprosze' zeby jeden bochenek chleba specjalnie dla mnie piekli bez
        kminkusmile))
          • l.e.a Re: dla tych, ktorzy sa w pl-cz zwiazkach 10.09.08, 13:58
            Jak się chce to pieczywo się znajdzie bez kminku, i proszę nie
            wmawiajcie mi,że takiego nie ma, większość życia mieszkałam w
            Czechach. Ja też nie łażę non stop po polskich piekarniach i nie
            marudzę, że polski chleb jest be. Jak mam ochotę na swojski chleb z
            kminkiem to go sobie poprostu piekę.
            • sks_baltyk_1930 Re: dla tych, ktorzy sa w pl-cz zwiazkach 11.09.08, 09:45
              l.e.a napisała:

              > Jak się chce to pieczywo się znajdzie bez kminku, i proszę nie
              > wmawiajcie mi,że takiego nie ma


              Tu gdzie ja mieszkam po prostu nie ma!!! Nie wierzysz przyjedz i
              sprawdz. Oczywiscie moglbym jechac 45km do Ostravy i tam poszukac
              ale jak mam tyle jechac to wole juz skoczyc do Cieszyna.
              I jeszcze jedno, jezeli znajdziesz chleb bez kminku to tak jak juz
              ktos zauwazyl bedzie albo slonecznikowy albo czarny a mi chodzi o
              ZWYKLY BIALY CHLEB.
              Niektorzy ten watek biora strasznie powaznie a ja juz w pierwszym
              poscie napisalem, ze mi to nie przeszkadza bo po prostu kupuje
              rohliki i houski. Relax Peoplesmile
      • roberta.redford Re: dla tych, ktorzy sa w pl-cz zwiazkach 10.09.08, 16:40
        ok, wierze, ze dobrze gotujesz smile moja przyszla tesciowa robi zupy z wody z keczupem i marchewka, brambory z kminkiem i twarogiem, kurczaka z patelni, szpinak z czosnkiem. i wsio.
        od wielkiego dzwonu kawalek innego miesa. i brambory z kminkiem.

        moj kolega ze studiow zaprasza mnie i robi w tzw. "remosce" swoje popisowe danie - brokuly, brambory i cebula. HMMMMMMMM

        po prostu zle trafiam smile
    • liba.cz Re: dla tych, ktorzy sa w pl-cz zwiazkach 10.09.08, 13:23
      - "ekonomiczny" zwiazek z rodzina, na zasadzie - ja ci pozycze,
      tato, a ty mi splacisz z procentem
      Roberta uviděla naší reklamu v TV a z toho usoudila, že to tak v
      českých rodinách chodí-věř že ani já jsem tohle nikdy nezažila a ani
      o nikom nevím, že by tohle doma provozovali smile
      • roberta.redford Re: dla tych, ktorzy sa w pl-cz zwiazkach 10.09.08, 16:32
        no, ja nie zmyslam, tylko dziele sie doswiadczeniem. jasne, ze nie podciagam tego pod ceche narodowa, po prostu widze taki model pierwszy raz w zyciu. wyglada to tak, ze moj czeski boyfrendo ma trojke rodzenstwa; jeden z braci zaczal b.wczesnie zarabiac i pozyczac pieniadze rodzicom. na procent. i taka sie ta familia zrobila "kalkulatorowa" , chociaz z drugiej strony przyznaje, ze sa niesamowicie zzyci.

        a reklamy nie widzialam, czego to?
        • zizi4 Re: dla tych, ktorzy sa w pl-cz zwiazkach 10.09.08, 21:39
          Hehe, witam w klubie, na ten temat to moglabym bez konca... Tata
          mojego faceta jesli przyniesie cos do domu - cos, co dostal za
          darmo - potem sprzedaje swoim synom... A przed rozwodem jak z zona
          jezdzili gdzies samochodem (benzyne tankowal za darmo, na firme) to
          kazal jej sobie placic za polowe benzyny. Brat mojego faceta mieszka
          z babcia (w Pradze), raz na 2 tyg. wozi ja do swojej mamy (TEZ w
          Pradze), ale tylko jesli mama mu zaplaci za benzyne na tym odcinku.
          Brrrr, powiem wam szczerze, ze noz mi sie w kieszeni otwiera, jak
          pomysle, ze tych 2 facetow mam miec w rodzinie... Staram sie wpoic w
          mojego faceta troche inne wartosci rodzinne, mam nadzieje, ze sie
          uda... Trzymajcie kciuki...
          P.S. Jeszcze raz uslysze, ze ktos nie zauwazyl w CZ kminku i zaczne
          wyc!!!
      • uyu Re: dla tych, ktorzy sa w pl-cz zwiazkach 10.09.08, 17:00
        Chleb bez kminku mozna kupic doslownie wszedzie. Ja kupuje w Lidlu
        pyszny slonecznikowy chleb albo weke. Zytni bez kminku tez mozna
        kupic bez problemu.
        Co do tematow rozmow, to musialam trafic na wyjatkowo zle
        wychowanych Czechow, bo ci moi wcale nie wypytuja choc jest ku temu
        duzo czasu i okazji podczas wspolnego chodzenia po polach, lasach i
        kopeckach.

        Z wlasnego doswiadczenia powiem jedno - jelsi przyszlo wam zyc w
        innym kraju przestancie go porownywac z Polska. Wtedy nie bedziecie
        mialy problemow. Dosc sie napatrzylam we Francji na wiecznie
        niezadowolonych Polakow, bo "te zabojady to inne jakies".
        Albo zdrowa integracja bez zatracenia cech indywidualnych albo... to
        co widzialam we Francji. Frustracja i niespelnienie, zamykanie sie w
        sobie i koniec koncow - zmarnowane zycie.

        Ni episze tego zeby komus dopiec czy urazic,ale wiem, ze do zycia na
        obczyznie trzeba miec solidny charakter i wiedziec czego i dlaczego
        sie chce.
    • milaf Re: dla tych, ktorzy sa w pl-cz zwiazkach 10.09.08, 17:15
      A ja lubię kminekwink poza tym są ciemne chleby bez kminku.
      U nas jest dobre przysłowie które można przełożyć na każde realia:"dobry zwyczaj nie pożyczaj"
      co do braku tabu...hmmm lepsza rozwiązłość językowa niż pruderyjność i obgadywanie po kątach choć osobiście uważam to i to tyczy się ludzi a nie narodowości.
      A kuchnia.... to na dwoje babka wróżyła dla mnie i dla mojego męża kuchnia ta smakuje jak najbardziej no ale to jest rzecz gustu a o gustach się nie rozmawia.

      A na koniec to ten temat mnie tak do końca nie dotyczy (niestety albo „stety”wink bo jestem w małżeństwie PL-PL które mieszka w Czechach więc o (po)życiu wypowiedzieć się nie mogęwink
      • uyu Re: dla tych, ktorzy sa w pl-cz zwiazkach 10.09.08, 22:51
        O to chodzi smile) My jestesmy malzenstwem PL i FR i moj FR integruje
        sie w Czechach doskonale. Ma juz swoja hospodke i kolesiow do piwa.
        Pojdzie tam, pogada, wypije dwa piwka i caly zadowolony wraca do
        domu. A ze go rece od tych rozmow bola to malo wazne smile)
    • kanapony do Roberty 11.09.08, 17:54
      oj Roberta, nie wkurzaj się...
      ja taki pokręcony człowiek jestem, ale w gruncie rzeczy bardzo
      sympatyczny (i wyjątkowo skromny)

      zły dzień miałam, właśnie akurat sprawy damsko-męskie na wątrobie mi
      leżały i byłam pewna, że... ale mniejsza z tym
      dziś świat jest piękny i przyszłośc jest... no, jest nadzieja, że
      jest
      masz cmoki w poliki i możesz mnie za coś objechac przy najbliższej
      okazji
      byle tylko nie za bardzo
      ;D
    • agnieszka12341 Re: dla tych, ktorzy sa w pl-cz zwiazkach 20.09.08, 14:01
      Kminku duzo fakt ale przy ciezkich sosach dobrze robi. Da sie
      znalezc chleb bez kminku.
      A jesli chodzi chodzi o wypytywanie i mowienie o dolegliwosciach to
      ja mam zupelnie inne zdanie. Jedyna osoba, ktora mnie przepytala na
      tematy osobiste byl pewien jak sie okazalo pozniej schizofrenik i to
      bylo po 15 miesiacach pobytu. Za to wg. mnie zaleta jest to, ze bez
      skrepowania mowia o depresji i lekach. Ale moze to juz ogolna modasmile
      • eliska41 Re: dla tych, ktorzy sa w pl-cz zwiazkach 29.11.08, 23:47
        ahoj
        Uczciwie przeczytaŁam posty a zdecydowanie KMINEK w polsko-czeskich związkach króluje.

        z moim czeskim mężem jestem 13 lat , a na kminek zapomniałam,(częsciowo integrowałam do swojej polskości) ale brak warzyw na stole mnie irytuje do dzisiaj.
        Ale wynagradzam to sobie czarnym kozłem, bernardem ... albo białym morawskim.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka