Dodaj do ulubionych

kotka juz po sterylizacji

19.01.04, 10:58
przeżyłam chyba z tysiąc razy gorzej niż ona, koszmarny jest widok kota
wybudzającego się z narkozy ale na szczęście juz wszystko za nami
rzeczywiscie kotka stała się łagodniejsza ( co nie znaczy że nie szaleje) i
taka mniej nastoletnia a bardziej kobietka- kokietka
Nie wiem czy to tylko ja sie tak denerwowałam czy wszyscy tak preżywają, ale
szczerze mówiac nie wyobrażam sobie zeby coś się mogło nie udać ;)
Pzdr
frran
Obserwuj wątek
    • neeki Re: kotka juz po sterylizacji 20.01.04, 13:44
      ja mialam wysterylizowane dwie kotki. podobno kotki robia sie gorsze po taki
      zabiegu. z jedna rzeczywiscie tak bylo. tylko, ze ona zostala poddana operacji
      po nieudanym porodzie, zrobili cesarke, okazalo sie ze miala za mala macice ,
      kotki zmarly. to moze z powodu takich traumatycznych przezyc. zakupilam jej
      taki fartuszek u weterynarza, ale ile bylo klopotu z ubraniem go w niego.
      uciekala nam do szafki i za nic nie dawala sie wyciagnac. po pewnym czasie juz
      przestalismy walczyc, zreszta zaczela karmic kotka ktory przezyl wiec nie
      moglismy zakladac. jak poszlam z nia na zdjecie szwow to lekarz stwierdzil ze
      dawno nie widzial tak dobrze zaleczonej rany i ze sama sobie prawie wszystkie
      szwy zdjela.
      z kotami sprawa jest duzo prostsza, ciach i po godzinie wszystko jest ok
    • elaos Re: kotka juz po sterylizacji 21.01.04, 10:16
      Moja była sterylizowana w niedzielę. Faktycznie przeżycie jest nieliche, ale
      chyba bardziej dla nas niż dla kota. Na pytanie o zabezpieczenie rany
      pooperacyjnej, pani doktor stwierdziła, że jeżeli z raną nic się nie będzie
      działo to kotka nie będzie się nią interesować i tak jest faktycznie. Szwy ma
      założone rozpuszczalne.
    • Gość: frrancuzka Re: kotka juz po sterylizacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 10:36
      kot sie chyba na mnie troche obraził, przynajmniej ja mam nieczyste sumienie,
      ze zdecydowałam za nia że nie będzie miała dzieci, ale cóż... śpi cały czas w
      koszyku ( nigdy dotad aż tak bardzo jej nie interesował), a ja kupuje jej coraz
      to nowe zabawki. Wczoraj sie troche ze mna pobawiła, ale cały czas wyglada na
      mocno obrazoną. Mam nadizje że to tylko kocie humorki pooperacyjne,ale czuję
      sie conajmniej dziwnie ;-)
      Frran
    • Gość: Marta Re: kotka juz po sterylizacji IP: *.chello.pl 21.01.04, 21:38
      U nas najgorsza była pierwsza noc po zabiegu. Jak tylko ją przywieźliśmy to
      odrazu chciała chodzić i bidulka ciągnęła za sobą tylne łapki. Czołgała się i
      szukała sobie spokojnego miejsca. W takim stanie (mimo, że jej pilnowaliśmy)
      wskoczyła na kaloryfer i tam sobie leżała na ręczniku. A w środku nocy
      myślałam, że dostanę zawału jak usłyszałam ogromny rumor i zobaczyłam kocicę
      wiszącą na wielkiej szafie (wysokość 2 metry). To jej ulubione miejsce, często
      tam sobie wskakuje, ale nie przypuszczałam, że będzie chciała wskakiwać tam w
      takim stanie... Teraz jest już rok po sterylizacji i ma większy brzuszek ;),
      uspokoiła się i już tak nie bryka, nadal jest bardzo kochana i jak tylko może
      to wymusza pieszczoty. No i nie śpiewa... ;) Pzdr.
    • Gość: frrancuzka Re: kotka juz po sterylizacji IP: *.lodz.mm.pl 24.01.04, 15:54
      ufffff, juz jest wszystko w absolutnym porządku, skacze, je, bryka, bawi sie,
      przytula, wychodzi na powitanie i jest słodziutka ( mimo że brakuje jej
      kawałka w srodku :))
      pzdr
      Frran
      Aha, nie miała kaftanika ( raz miała 5 minut, potem sobie sama zdjeła, co
      plasuja sie w kategorii cudu mniemanego) i nic, ale to nic sobie nie
      rozdrapała. POdobnoi taki kaftanik stresuje kota, a wieć jesli nie grzebie to
      chyba nie warto zakładac :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka