Gość: anik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.04, 23:52 Ile kosztuje rasowa, żółta bokserka (z rodowodem)szczeniak? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: w odpowiedzi Re: bokserka IP: *.acn.waw.pl 31.01.04, 13:15 Ceny psów z rodowodem, które rokują wystawowo są teraz na jednym poziomie od 1500 do 2000 złotych. Szczenięta po importach nawet do 3.000. Szczenię, które nie rokuje wzrocowo możesz kupić za 500/800 złotych, ale nie otrzymasz wtedy od hodowcy metryki, ponieważ oni zwykle nie chcą by taki pies pojawiał się w przyszłości na ringach i był rekomendowany ich przydomkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lenka Re: bokserka IP: *.chello.pl 31.01.04, 14:12 Czy to znaczy że hodowca nie chce się przyznać do takiego gorszego szczeniaka? Nawet jeśli pochodzi z jego hodowli? Metryki powinny dostawać wszystkie szczeniaki(w końcu to świadectwo pochodzenia) bez względu na to czy są wzorcowe czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezodpowiedzi Re: bokserka IP: *.acn.waw.pl 31.01.04, 15:18 Nie jestem hodowcą, ale wiem,że tak jest. Miot nigdy nie jest taki, że psiątko jest jedno w drugie. Nie przesadzaj to jest uczciwe. Nieuczciwy jest ten hodowca, który sprzedaje szczenięta jak leci. Właściciele tez mają preferencje. Jeden chce championa, drugi psa - towarzysza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lenka Re: bokserka IP: *.chello.pl 31.01.04, 15:29 Oczywiście wiem że w miocie śą różne szczeniaki.Ale jak w wieku 2 miesięcy odróznić który rokuje nadzieję na championa a który będzie tylko petem.Przecież psy rosną,zmieniają się.Znam takie przypadki. Niestety to że nie wszystkie szczeniaki otrzymują metryki uczciwe nie jest. Nie ma co sie oszukiwać.Poprostu taki hodowca nie chce przyjąc na siebie odpowiedzialności za swoje pieski.Chętnie się przyzna do tego ładnego,a ten gorszy to już jest dla niego be i najlpeiej żeby nikt nie wiedziała że jest z jego hodowli.A jak nie daj bóg jest chory to w ogóle cicho sza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w odpowiedzi Re: bokserka IP: *.acn.waw.pl 31.01.04, 15:40 Lenka, jesli tak mogę się do ciebie zwracać. Mam w domu dwoje przyjaciół. Z metrykami. Uwierz mi trafiłam właśnie na uczciwego hodowcę. Moje psy kosztowały bardzo dużo. Jeden z nich jest już chamiopnem. Dziewczyna, której nie interesowały wystawy kupiła psa za 800 zł. Z tego samego miotu. Miał wady, nieosiągalne dla wiedzy laika. To piękny pies naprawdę, ale ringi mają swoje prawa. I ja rozumiem hodowców. Tak, w wieku ośmiu tygodni widać, jak szczeniątko rokuje. Choć i są wyjątki z syndromem "brzydkiego kaczątka". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lenka Re: bokserka IP: *.chello.pl 31.01.04, 15:55 Chyba się nie rozumiemy (tak mi się zdaje). Oczywiście śą wady które sa widoczne na pierwszy rzut oka przez hodowcę(przez laika oczywiście nie).Ale genaralnie to potrzeba jednak czasu żeby zobaczyć co z psa wyrośnie.Zdarza się że pies który wyglada "cud malina" wyrasta i okazuje się że jest przeciętny,bywa też odwrotnie-pies który nie rokuje zbyt dużych nadzieji wyrasta na piękne psisko. Chodzi mi głownie o to że wszystkie szczeniaki powinny otrzymywać metryki,a temu który ma widoczną wadę(uzębienia,umaszczenia) można przeciez wpisać w metryke że jest niehodowlany. A ceny oczywiście można różnicować.To już dobra wola hodowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w odpowiedzi Re: bokserka IP: *.acn.waw.pl 31.01.04, 16:59 Nie czytałeś mnie uważnie. Wszystko można, jeśli hodowlę traktuje się jak fabrykę rozrodu. Ja miałam to szczęście, że w ten sposób mnie, amatorkę wówczas, tak nie potraktował hodowca. Pytanie było równie krótkie i esencjonalne: "Pies na kanapę? ", "Pies na kanapę ale i wzorcowy ? ". Masz rację, ale o tym pisałam, zdarzają się "brzydkie kaczątka, które wyrastają na łabędzie", ale wówczas warunek jest jeden: Albo zadba o to hodowca, albo uprzedzony o tym właściciel. Rozumiemy się dobrze Lena, tylko, że mamy różne doswiadczenia. Jesli masz ochotę pogadać, wejdźmy sobie na czat. Wyjaśnię ci wtedy, jak wygląda Psi biznes i związany z tym, niestety...HAZARD. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lenka Re: bokserka IP: *.chello.pl 31.01.04, 17:34 W zasadzie ja nie mam żadnych osobistych doświadczeń z hodowcami tak jak ty gdyż mam psa bez rodowodu. Ale mam koleżankę hodowczynię i znam osoby które mają rodowodowe psiaki. Poza tym trochę sie też nasłuchałam od różnych ludzi(sąsiadka przestała wystawiać swojego sznaucera bo miała już dosyć układów). Zaczęłam się troszkę interesować wystawami jak moja kumpela kupiła sobie psa rasy obecnie modnej i chciała go wystawiać.No i mnie wciągnęła przy okazji. Mój entuzjazm opadł jak bliżej się temu przyjrzałam. Nie powiem chętnie pójdę na wystawę jako widz,ale brać w tym udziału z psem nie chcę. Koleżanka ma niespełnione ambicje wystawowe.Suka jest chora,została wysterylizowana.Co do jej hodowczyni to słow mi brak.Z początku myślałam że to równa babka.Ale zmieniłam o niej zdanie.Rozmnożyła chorą suke(nie badana) i dalej to robi choc wie że nie powinna.Koleżane zaproponowała drugą (po tej samej matce).Leczenie tej chorej to wydatek po co brać sobie na głowę drugiego psa,który też może być chory. Druga kleżanka(hodowca) też ma niemiłe doświadczenia we współpracy z inną hodowczynią.Tamta to też wg mnie niezły numer.Śmiać mi się chce jak widzę na forum hodowców tej modnej rasy jak obrzucają sie wzajemnie błotem.Czy aby napewno chodzi im tylko o ulepszanie rasy? Pewnych spraw lepiej nie poruszać.Nie będę się w to nadto angażować bo mnie to nie dotyczy. Choć mogę kiedys stanąć przed tym problemem gdy będę chciała kupić psa z rodowodem(jak poznać że ktoś jest uczciwy?) Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w odpowiedzi Re: bokserka IP: *.acn.waw.pl 31.01.04, 18:34 Jak poznać ? Miej wiedzę. Kilka wątków do niej dostarczyłam. Resztę poznaj sama. A i tak sporo wiesz.Pozdrawiam cię. Reszta... Jest sobota. Warto gdzieś wyjść, by potem powitały nas nasze psy. Miłego wieczoru. Psi ogon, czy rasowy czy nie, zawsze ucieszy się tak samo na nasz widok. I to jest miłe, że stworzenie merda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w odpowiedzi Re: bokserka IP: *.acn.waw.pl 31.01.04, 17:02 Prawidłowe umaszczenie u psów to dojrzałość. U kropkowanych i podpalanych, nie widac tego do minimum dziesięciu miesięcy. Mam rację. podobnie jest z noszeniem ogona, oczami, głową, itd. Chcesz pogadać ? Jestem otwarta. Odpowiedz Link Zgłoś