Nienormalna papuga falista...

20.03.04, 15:50
Proszę o pomoc hodowców papużek falistych! 5 lat temu przygarnęłam 2 papużki
(parkę)-Hitchcock i Cookie.Miały one wtedy ok.roku.Od początku widać było,że
samczyk jest OK,ale samiczka...On był śmiały,towarzyski(w miarę),przylatywał
do człowieka,jadł z ręki itp.Zawsze też bronił swej żonki,gdy ktoś wkładał
rękę do klatki itp. Ona była dzika,nie dawała się dotknąć,a na dodatek ciągle
męczyła i biła Hitchcocka,mimo,że ten oddałby za nią życie.No właśnie...Jakiś
rok temu Cookie z niewiadomych powodów zaczęła strasznie dziobać męża po
oczkach, jedno mu prawie wydłubała.Rozdzieliłam je,byłam z Hichcockiem u weta
(dał jakieś zastrzyki),ale on i tak zdechł...Cookie jakby tego nie
zauważyła,więc nie dokupywałam jej towarzysza.Tylko,że ona teraz zdziczała
już zupełnie! O ile kiedyś wylatywała czasem z klatki,teraz od wielu miesięcy
tego nie robi! No przecież nie będę jej zmuszać,ale to jest chore.Nie mam już
z nią żadnego kontaktu,nie wiem nawet,jak jej np.obciąć pazurki. Dodam,że
jest zdrowa,dużo je,"śpiewa"(skrzeczy!) i wygląda na zadowoloną. Ale mi
brakuje kontaktu z tym zwierzątkiem.Czy coś można zrobić??I czy to wszystko
jest normalne?Jak długo ptak wytrzyma w klatce bez możliwości polatania?!
    • Gość: lw Re: Nienormalna papuga falista... IP: *.crowley.pl 20.03.04, 17:00
      Niestety,u papużek falistych to samiczka jest waleczniejsza od samca i trudniej
      się oswaja.Jeżeli od małej papużki była trzymana w większej grupie lub nie
      miała kontaktu z człowiekiem,to oswoić się jej nie da(tak jak i wyżej
      uorganizowanych od ptaków ssaków-psów czy kotów).Zdarzają się też
      takie "wredne" typki od wyklucia i nawet jak się je trochę oswoi to i tak jeśli
      się trochę zaniedba codziennych bliskich kontaktów lub dokupi drugiego osobnika
      to na nowo dziczeje.Taki napad złości mógł być spowodowany też chęcią do
      lęgów,bo samice papużek walczą o gniazda i terytorium wokół nich-jak była mała
      klatka i brak gniazdka to mogła bronić miejsca które traktowała jak gniazdowe,a
      on nie miał gdzie uciec(zwykle gniazduję wiosną ale zależy to też od tego czy
      nie świeci się zbyt długo sztuczne światło,bo to może je zmylić).Nie
      doradzałabym kupna drugiej papużki do tej samej klatki-mogłyby być obok siebie
      ale w osobnych klatkach i tylko w trakcie latania po mieszkaniu wypuszczane
      razem-samczyk będzie miał większe szanse na ucieczkę jak będzie zbyt
      agresywna.Jeśli chodzi o nią-to jest to trochę błędne koło-bo nie chcąca
      wychodzić robi się zwykle bardziej otyła i potem boi się wyjść bo już nie umie
      uciekać,wtedy czuje się bezpieczniejsza w tej klatce.Zwykle dla utrzymania w
      dobrej kondycji ptaka który nie chce wychodzić poza klatkę wystarczy większa
      niż używana przez hodowców klatka hodowlana-są takie fajne klatki na śrenie
      papugi-wysokie-wtedy papużka może swobodnie podfrunąć na wyższą żerdkę.Większa
      klatka też ułatwia oswajanie ptaka,bo ma on wiecej miejsca aby się odsunąć jak
      poczuje się zagrożony zbytnią bliskością człowieka.Na siłę nie ma co wyganiać
      jej z klatki bo to może tylko spotęgować strach i nerwowość,bo przestanie się
      czuć bezpiecznie nawet w klatce-a wniej jest jak piszesz całkiem zadowolona.
      Generalnie nawet dla parki ptaków jeśli ma się miejsce lepiej jest mieć większą
      klatkę niż zalecana przez hodowców no i przy większej liczbie ptaków trzeba
      pilnować aby nie brakowało jedzenia,bo wtedy nawet spokojne ptaki stają się
      nerwowe i walczą jak już się poda pokarm(można dać dwa karmidełka,czasem to
      pomaga).Jeśli chodzi o pazurki to najlepiej wyjąć ją z klatki po ciemku przez
      ręcznik-nie będzie wiedzieć,że to ktoś ją wytargał z klatki,nie za gruby
      ręcznik może mieć otuloną nim głowę,żeby nic nie widziała-tylko trzeba pewnie
      ją trzymać(głowa między kciuk i środkowy palec,reszta trzyma ułożone przy
      tułowiu skrzydła),żeby się nie miała jak wyrywać-wtedy mniej się stresuje i
      sprawniej się przycina-po zabiegu przez ręczniczek do klatki przy zapalonym
      świetle,żeby trafiła na żerdkę.Oczywiście pazurki przycinać w świetle,nie po
      ciemku.
      • madziurex Re: Nienormalna papuga falista... 22.03.04, 22:21
        Bardzo dziękuję za rady! Trochę się uspokoiłam,że to całe zachowanie Cookie
        jednak nie jest takie dziwne. Ale i tak jestem zła,bo żadnej radości z tego
        ptaka już nie mam. Co do pazurków,to zawsze obcinałam w ręczniku, ale strasznie
        trudno jest wyjąć papugę na siłę z klatki, a ja nie lubię jej stresować(sama
        mam wtedy stres większy niż ona...).Po ciemku jakoś sobie nie wyobrażam, ale
        spróbuję...Karmidełka zawsze miały dwa,bo by się pozabijały(ona jego). Klatkę
        ma dużą,ale uważam,że się w niej nudzi.A nie toleruje żadnych
        zabawek,młynków,dzwoneczków itp. - zaraz dostaje szału ze strachu i nie chce
        się do niczego nowego przyzwyczaić.Po śmierci samczyka kupiłam nawet taką
        atrapę papużki,ale Cookie dostawała szału już gdy wchodziłam z nią do pokoju,a
        co dopiero gdybym jej do klatki wsadziła!Miałam w domu wszelkie możliwe
        zwierzęta,ale b.marzyłam o ptakach,a teraz,prawdę mówiąc,żałuję.Więcej papug
        chyba miec nie będę... Aha, dziwi mnie jedno : rozmnażanie tej mojej - byłej -
        parki.Dlaczego one,będąc tyle lat ze sobą,nie miały potomstwa? Dodam,że
        wstawiałam gniazdko itp,ale to nic nie dało.
    • mysiam1 Re: Nienormalna papuga falista... 22.03.04, 22:52
      A może to były dwie samiczki? Parę lat temu miałam taki przypadek u siebie w
      domu - mieliśmy parkę, co do której sprzedawca zarzekał się, że to samiec i
      samiczka... Po jakimś czasie dostały budkę lęgową, zaczęły się w niej chować,
      więc my, wtedy jeszcze zupełnie niedoświadczeni, sądziliśmy, że chowają się w
      niej w "wiadomym celu". I owszem, pojawiły się jajeczka, ale nasze papużki
      zaczęły się dziwnie zachowywać - jedna drugą usiłowała przegonić z budki,
      szarpały się, skrzeczały. Wytypowaliśmy "samca" jako bardziej bojowego i
      odizolowaliśmy od samicy w drugiej klatce. Z jajeczek nic się nie wykluło,
      bo...nie miało prawa... Kiedy papugi znów miały razem zamieszkać, okazało się,
      że to niemożliwe, bo o mało się nie pozabijały - nawet jeśli jedna była w innej
      klatce, to druga siadała u góry i usiłowała ją dziobać, a jeśli nie daj Boże
      obie latały - latało i pierze ;-)
      Po zanalizowaniu tego wszystkiego doszliśmy do wniosku, ze to były...dwie
      samiczki, z których jedna ( o ile nie obie i być może stąd te walki o to, kto
      ma siedzieć w budce) zniosła niezapłodnione jajeczka, a potem nienawiść tylko
      się pogłębiała. Nie wiedzieliśmy też, że papużki faliste (zwłaszcza samiczki)
      mimo swojego "niewinnego" wyglądu potrafią być wobec siebie (a jeszcze bardziej
      wobec papug innego gatunku) bardzo agresywne, podobnie jak nierozłączki.
      Może warto byłoby się upewnić, jakiej płci jest ta papużka, która Ci została i
      ew. dokupić pewnego "kolegę/koleżankę"? Albo kilka papużek - stworzyć małe
      stadko - to sama radość obserwować ich życie społeczne.
      • madziurex Re: Nienormalna papuga falista... 22.03.04, 23:19
        Nie,wiesz,dzięki za stadko,szczerze mówiąc mam już trochę dosyc papug i tych
        wszystkich hec z nimi. A Hitchcock to raczej był samiec, samo to,jak bronił
        swojej żonki o czymś świadczy.No,ale i tak już się nie dowiem... Żal mi tylko
        tej,która została,bo żyje jak więzień.
        • mysiam1 Re: Nienormalna papuga falista... 22.03.04, 23:56
          Bronienie o niczym nie świadczy. A u kolorowych papużek (tzn. nie zielonych) co
          do płci możesz mieć pewność tylko wtedy jeżeli któraś z nich zniesie jajko -
          znaczy że samiczka ;-) No, albo jeśli jedna "depcze" drugą - ta na górze to
          facecik ;-)
          • Gość: Lena Re: Nienormalna papuga falista... IP: 212.180.154.* 23.03.04, 12:06
            Etam, mam dwie papużki-żółtą i szarą, żółta depcze szarą i niesie jaja (też
            żółta).Czyżby lesbijka?To tak samo jak z pieskami, tzn suczkami, które "skaczą"
            po pieskach, właścicielach czy tam innych.

            • Gość: Bea Re: Nienormalna papuga falista... IP: 213.17.152.* 23.03.04, 12:24
              samce maja niebieska woskówke a samiczki różówo-beżowa.
              • mysiam1 Re: Nienormalna papuga falista... 23.03.04, 12:30
                Gość portalu: Bea napisał(a):

                > samce maja niebieska woskówke a samiczki różówo-beżowa.

                Ale to się sprawdza tylko u odmiany dzikiej, czyli zielonej.
            • mysiam1 Re: Nienormalna papuga falista... 23.03.04, 12:31
              Gość portalu: Lena napisał(a):

              > Etam, mam dwie papużki-żółtą i szarą, żółta depcze szarą i niesie jaja (też
              > żółta).Czyżby lesbijka?

              Ech, czyli najlepiej wziąć "garść papużek", wrzucić razem do klatki, karmić,
              doglądać i...niech się dzieje co chce ;-)))))
              • Gość: Lena Re: Nienormalna papuga falista.../do mysiam1 IP: 212.180.154.* 23.03.04, 12:51
                A co zrobiłaś tak?Bogie, współczuję twoim zwierzętom.
                Ja mam dwie cudowne papużki (nimfy), które się kochają, choć czasami gryzą się
                strasznie i wrzeszczą wtedy.Trzy razy żółta (nazywa się Dorian i miała być
                samcem) zniosła nam jajka, natomiast szara (nazywa się Kwasi, ale nie wiem czy
                samiec czy samica) jeszcze nigdy jajek nie zniosła.
                Są kochane i miałam kiedyś dylemat przed wakacjami co robić z moimi papużkami,
                znalazła się chętna osoba, która na okres wakacji miała zająć się papużkami,
                ale przemyślałam i powiedziałam sobie, że lepiej już niech spędzają z nami
                urlopy we włoszech niż są w rękach obcych ludzi.

                Pozdrawiam wszystkich
                • Gość: Joanna Re: podroz za granice z papugami IP: *.net.autocom.pl 23.03.04, 13:20
                  > Są kochane i miałam kiedyś dylemat przed wakacjami co robić z moimi
                  papużkami,
                  > znalazła się chętna osoba, która na okres wakacji miała zająć się papużkami,
                  > ale przemyślałam i powiedziałam sobie, że lepiej już niech spędzają z nami
                  > urlopy we włoszech niż są w rękach obcych ludzi.

                  I wyjechalas z papugami do Wloch??? Jak Ci sie to udalo? Napisz o swoich
                  doswiadczeniach - na pewno wiecej osob z tego skorzysta. Gdyby nie było to dla
                  Ciebie problemem to prosze opisz swoje doświadczenia także tutaj:
                  www.papugi.webserwer.pl/forum/forum/forum_posts.asp?TID=5203
                  Pozdrawiam,
                  Joanna

                  --
                  Adres: PAPUGI - Papuzie Centrum Informacyjne
                  www.papugi.dt.pl
                  • Gość: Lena Re: podroz za granice z papugami IP: 212.180.154.* 23.03.04, 14:58
                    Haha, kurcze, nie wiedziałam że kogokolwiek to zainteresuję.Joasiu, przewożać
                    papużki musiałam mieć takie samo zaświadczenie jak przy przewozie psa, nawet
                    już nie pamiętam co tam pisze-o jakiś szczepieniach w przypadku psa i kota, w
                    przypadku papug nie trzeba oczywiście szczepień, ale pamiętam, że lekarz w tym
                    dokumencie wystawił mi tylko ogólną informację o stanie zdrowia.Książeczki
                    zdrowia miały od zawsze (wszystkie moje zwierzaki mają). Celnicy w ogóle się
                    tym nie interesują, przewoziłam też dwa kotki i wielokrotnie psa (Oczywiście
                    nie w jednej podróży).A tak w ogóle to kotki mam włoskie :-)

                    W razie jakichkolwiek niejasności, piszcie.
                    Aha, a tak poza tym to jak wejdziemy do unii to myślę, że będę mogła wywieźć
                    wszystkie zwierzaki na same książeczki zdrowia :-)

                    Pozdrawiam
                • mysiam1 Re: Nienormalna papuga falista.../do mysiam1 23.03.04, 14:17
                  Gość portalu: Lena napisał(a):

                  > A co zrobiłaś tak?Bogie, współczuję twoim zwierzętom.

                  Przecież żartuję :-)))) Mam pięć papug, psa, kota i rybki, i uwierz, dbam o nie
                  chyba bardziej niż o własne dzieci ;-)
                  • Gość: Lena Re: Nienormalna papuga falista.../do mysiam1 IP: 212.180.154.* 23.03.04, 14:33
                    Wiem, też żartowałam, chociaż czasami zbyt szybko zaczynam się irytować.
                    Ja mam trochę mniej zwierzątek-psiaka, dwa kotki, dwie papużki, żółwia, no i do
                    bardziej agresywnych należą mąż i córcia :-)))))))))))))))))))))
              • madziurex Re: Nienormalna papuga falista... 23.03.04, 19:33
                To chyba jednak była parka, bo ten, co nie żyje,miał niebieskie nóżki i
                dziobek, no a Cookie ma różowe. On był zielony a ona jest żółta.
    • Gość: Indira Re: Nienormalna papuga falista... IP: *.karlino.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 19:59
      Obawiam się, że raczej nic nie zrobisz. Ona po prostu taki już ma charakter i
      nic na to nie poradzisz. Ja miałam podobną sytuację. Samczyk jest cudowny,
      samiczka dzika, choć wie, że nikt nie zrobi jej krzywdy. Problemy zaczęły się,
      gdy ona zaczęła znosić jajka. Wstawiłam im do klatki domek lęgowy. Samczyk
      pomagał jej jak mógł, nawet sam chciał te jajka wysiadywać! Ale samiczka go
      wtedy atakowała, a na dodatek zjadała jajka! Kilka razy, gdy wróciłam z pracy,
      zastałam samczyka zakrwawionego. Samiczka niemal całkiem zdarła mu osłonkę znad
      dzioba. Musiałam więc otwierać klatkę na cały dzień, by samczyk miał drogę
      odwrotu. Problem się skończył, gdy usunęłam domek lęgowy, ponieważ samiczka w
      dalszym ciągu zjadała jajka. W chwili, gdy kupiłam samczyka, był troszkę dziki.
      Teraz jest bardziej spolegliwy i oswojony, jednak samiczka się nie zmieniła.
      Myślę, że to kwestia charakteru.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja