moja kotka nie chce karmic malych - co robic??!!!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 01:28
dzis o 19 moja kotka miala cesarskie ciecie - przywiozlam ja do domu jeszcze
nie wybudzona calkiem po narkozie. niestety nie mogla urodzic o wlasnych
silach i wet. stwierdzil ze nie ma sensu jej dalej meczyc. dwa kotki
przezyly, ale mama nie chce ich karmic...:-((( mysle ze to przez ta operacje,
ona nie czuje sie po prostu ich matka!! nie wiem co robic, bo wydzieraja sie
biedaczki wnieboglosy, az mi sie serce kraje, a moja koteczka tak jakby ich
nie slyszala i nie zwraca na nie uwagi, nawet odwaca sie od nich plecami..
wkladalam ja do malych, ale nie chce z nimi lezec, a tym bardziej karmic.
boje sie ze moga zginac. moze ktos ma pomysl co robic?? zaraz zwariuje...:-(
    • jul-kot Re: moja kotka nie chce karmic malych - co robic? 23.03.04, 02:12
      Witaj!
      Jeśli kotka do rana nie zechce ich karmić, musisz karmić je sama. Kup mleko
      pełne w proszku (albo mleko dla kociąt) i buteleczkę ze smoczkiem dla małych
      zwierząt. Jeśli nie masz takiej butelki, może to być strzykawka z nałożonym na
      końcówkę kawałkiem miękkiej rurki plastikowej lub gumowej. Mleko rozpuszcza się
      w ciepłej wodzie biorąc dwukrotnie więcej proszku w stosunku do przepisu dla
      ludzi (mleko kotki jest bardziej gęste niż krowie). Karmi się kociaki, gdy
      wrzeszczą, to wypadnie średnio co dwie godziny. Mleko wyciska się powoli, żeby
      nie dostało się do tchawicy. Po jedzeniu trzeba masować palcem brzuszki. Staraj
      się podkładać kociaki matce, może sama zacznie je karmić. Powinny być przy
      niej, albo w ciepłym miejscu i okryte, bo zachorują.
      Zyczę powodzenia i pozdrawiam, Juliusz.
      • Gość: Lena Re: moja kotka nie chce karmic malych - co robic? IP: 212.180.154.* 23.03.04, 08:54
        Nie każda matka kocica chce opiekować się swoimi młodymi.Tak samo jest z
        matkami "ludzkimi" :-( niestety.Trochę cierpliwości i wychowasz kociaki
        karmiąc sama (Julkot napisał dokładniej jak i co ile), a one będą wdzięczne ci
        jak własnej matce.Wiem co piszę, mój tata niejednokrotnie spełniał
        rolę "akuszera" i dokarmiał kotki, a one poza nim świata nie widziały.

        Powodzenia i daj znać jak ci idzie :-)
    • mar.gajko Re: moja kotka nie chce karmic malych - co robic? 23.03.04, 09:11
      Tylko słówko. Sa specjalne mleka w proszku - kocie (Royal Canin). Te są
      najlepsze. Mleko w proszku zwykłe - wywołuje biegunkę. Trzeba dodać do niego
      odrobinę smekty, i naparu z kopru włoskiego. Zapytaj weta o proporcję - bo już
      dokładnie nie pamientam. Ale samego mleka krowiego - będą miały wzdęcia i
      sraczki. Maluchom trzeba masować brzuszki niestety często - kciukiem aby jelita
      trochę pracowały. Aby zrobiły siusiu tzrba pocierac leciutko sikawkę mokrą
      watką - w temperaturze kotki. Mam tez przykrą inf. Bardzo trudno jest odchować
      takie jednodniowe. Bardzo. Aole zawsze warto walczyć. Pozdrawiam i życze
      powodzenia Mariola
      • Gość: nancy Re: moja kotka nie chce karmic malych - co robic? IP: 193.111.166.* 23.03.04, 09:24
        To prawda że bardzo trudno. Mnie się nie udało, niestety. Robiłam wszystko tak,
        jak poprzednicy opisali, ale kocięta nie przeżyły. Poza karmieniem (co dwi
        godziny i w dzień i w nocy!!) niezwykle ważne jest ciepło - w zasadzie
        najlepiej byłoby je trzymać cały czas na brzuchu, w cieple ciała, ale wiadomo
        że to niemożliwe, trzeba więc dogrzewać (np. lampą).
        Jak je odchowasz to cud prawdziwy będzie, życzę powodzenia i cierpliwości.
        • Gość: ewa Re: moja kotka nie chce karmic malych - co robic? IP: 212.87.3.* 23.03.04, 10:00
          Moja kotka tez nie chciala karmic malych przez pierwsze kilka dni. To byly jej
          pierwsze dzieciaki i pewnie uznala ze skora ja karmimy to mozemy sie jej
          dziciakami tez zajac. Zaraz po porodzie zniknela na caly dzien a dzieciaki
          darly sie w nieboglosy. Jednak po 2-3 dniach nagle zaczela sie nimi interesowac.
          Po nastepnych kilku dniach nie mozna ja bylo od malych odgonic. No ale pierwsze
          dni byly straszne, wstawalismy kilka razy w nocy by karmic 4 kotki a i tak ledwo
          wyzyly, i my tez ze zmeczenia.
          ewa
    • Gość: grazyna Re: moja kotka nie chce karmic malych - co robic? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 10:36
      kochani, dziekuje bardzo za wszystkie rady, jestescie wspaniali!!! jak sie
      mozna domyslic, nie bardzo mam czas na pisanie. w nocy probowalam jeszcze
      namowic moja kotke do karmienia, ale nic z tego nie wyszlo.. rano wzielam wiec
      jak radziliscie strzykawke i nakarmilam po troszku oba maluszki zageszczonym
      krowim mlekiem - nie za duzo, bo sie balam ze im zaszkodzi. mowie wam, az sie
      wyrywaly i chcialy wiecej, maja niesamowita wole zycia! teraz corka leci do
      weta po mleko dla kotkow i moze dostanie jakas buteleczke... sprobujemy je
      odchowac, chociaz jestem mocno przerazona, ze porywam sie z motyka na slonce...
      dzis wzielam urlop, od jutra mamy z corka sie wymieniac przy karmieniu - ona
      przed poludniem (studiuje), ja po. jeszcze moze pomoze nam moj synek(13 lat),
      ale prawde mowiac nie licze na to, tak jak na meza, ktory wraca praktycznie
      wieczorami.. mam nadzieje ze jakos to wszystko przezyjemy - koty i cala moja
      rodzinka:-) dzieki jeszcze raz, to wspaniale, ze mozna liczyc na takie dobre i
      zyczliwe dusze na tym forum:-)) odezwe sie jakos pozniej, pa.
      • jul-kot Re: moja kotka nie chce karmic malych - co robic? 23.03.04, 18:31
        Witam ponownie!
        Wykarmiłem dwójkę kotów jednodniowych, były po urodzeniu wrzucone
        przez "właściciela" do fosy z wodą w celu utopienia, zawinięte w gazetę. Wtedy
        (12 lat temu) nie było jeszcze mleka Royal Canin, musiały przeżyć na krowim i
        przeżyły. Tak na marginesie, mleko dla kociąt jest tylko trochę zmodyfikowanym
        mlekiem krowim (kotek się nie doi na skalę przemysłową) i sraczkę może
        powodować niewiele lżejszą. Pamiętaj, jeśli małe nie leżą przy kotce, trzeba je
        dogrzewać. Ja grzałem swoje żarówką 15W umieszczoną w metalowej puszce
        owiniętej pieluchą. Podobny wątek jest na forum rokcafe ( miau.pl ), jeśli
        chcesz, to poczytaj.
        Pozdrawiam, Juliusz.
        • jul-kot Re: p.s. 23.03.04, 18:33
          forum.miau.pl/viewtopic.php?t=13656Pozdrawiam.
          • jul-kot Re: p.s. ... 23.03.04, 18:39
            Słabo mi poszło ... to jest tutaj:

            forum.miau.pl/viewtopic.php?t=13656
            Pozdrawiam.
    • Gość: grazyna Re: moja kotka nie chce karmic malych - co robic? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 19:58
      dzieki juliusz, przeczytalam historie kotkow z piwnicy - moja wiedza na temat
      takich maluchow jest coraz wieksza, co nie znaczy, ze praktyka mnie troche
      przerasta. na razie sytuacja w miare opanowana, jesli nie liczyc atakow paniki,
      kiedy male zaczynaja sie wydzierac - rzeczywiscie mniej wiecej co 2 godz. robie
      tak jak radziliscie, karmie strzykawka, pocieram brzuchy(juz zaczynaja sie
      zaokraglac:-) i delikatnie wycieram pupiny na mokro, az siusiaja i kupkaja.
      jedyny problem to ze placza jeszcze jakis czas po nakarmieniu, nie pomaga
      przytulanie ani nic... moze cos je boli, nie mam pojecia. ogrzewam butelkami z
      ciepla woda owinietymi w sciereczki, ale to na pewno nie zastapi im mamy... a
      kuki, tzn ich matka w dalszym ciagu nie chce ich znac :-(( nie wiem jak bedzie
      dalej, mam nadzieje ze zmieni zdanie, albo my damy sobie z tym wszystkim rade.
      pozdrawiam wszystkich, trzymajcie za maluchy
      kciuki, jeszcze sie odezwe.
    • Gość: grazyna Re: moja kotka nie chce karmic malych - co robic? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 20:02
      moze to wina mleka?? moze im nie sluzy? kupilam Kit-I-Mel (preparat
      mlekozastepczy dla kotow). jesli ktos ma doswiadczenia w tym zakresie, prosze o
      opinie, bo jesli to jakies swinstwo, to moze warto kupic co innego. caly czas
      mam nadzieje ze bedzie dobrze... pa
      • jul-kot Re: moja kotka nie chce karmic malych - co robic? 24.03.04, 05:20
        Witaj!
        Co jakiś czas podkładaj małe kotce, ale nie pod brzuszek, tylko pod pyszczek,
        może zacznie je lizać. Głaszcz ją przy tym. Jakie są kupki, czy nie za rzadkie?
        Zrób jakies grzanie elektryczne, albo trzymaj je pod lampką biurkową.
        Pozdrawiam, Juliusz.
    • Gość: lw Re: moja kotka nie chce karmic malych - co robic? IP: *.crowley.pl 24.03.04, 10:33
      ja wykarmiłam 2-dniową kotkę preparatem mlekozastępczym dla niemowląt,mimo iż
      miałam wolny dostęp do mleka zastępczego dla kociąt(ludzkie jest bardziej
      słodkie-choć nadmiar laktozy może powodować ślepotę u kociąt,a kociego nie
      chciała ta mała "wredota" pić),też używałam strzykawki ale teraz są np.w
      internetowych sklepach zoologicznych małe butelki.Jak była większa,ok.10 dni,to
      tak mocno ssała,że wystarczyło wsadzić do pyszczka koniec strzykawki a tłoczek
      sam się przesuwał wraz z ubywaniem mleka,można też zrobić małą dziurkę grubszą
      igłą tuż poniżej wysuniętego tłoczka strzykawki-trzeba ją samemu wypróbować na
      ile mleko wtedy da się zassać-wtedy nie trzeba pchać tłoczka.Ta mała marudziła
      też po jedzeniu-chyba jest to związane z tym,że z sutek kotki mleko leci wolniej
      i ssanie trwa dłużej(potem wyczaiłam,że uspokaja ją ssanie skóry rąk,i jeszcze
      długo potem przysysała się do ręki przed zaśnięciem, wgryzając mlecznymi
      zębami).Po 2 tygodniach można spróbować dodawać rozciapkane gotowane mięso z
      kurczaka i karmę z saszetek dla kociąt(np.Whiskas junior)-jedne kocięta szybciej
      zasmakowują inne wolą mleko i zaczynają jeść dopiero po 3 tygodnich-ale kotki
      potrzebują takiego aminokwasu tauryny-a ono jest w mięsie głównie.
      Pooglądaj dobrze sutki kotki-bo po 3 dniach od porodu mogą być bardzo obrzmiałe
      od zbierającego się mleka i rozwinąć się może stan zapalny.Ważne jest
      stwierdzenie czy nie karmi bo nie ma pokarmu,czy raczej ma pokarm,ale jest
      obolała po zabiegu i boi się dotykania tej okolicy(tu można by dać lek
      przeciwbólowy i odczekać 1-2 dni z karmieniem,bo większość z nich przechodzi do
      mleka)albo nie ma instnktu karmienia-na niechęć do karmienia przy obecności
      mleka w sutkach specjaliści polecali przystawienie kotce starszych kociąt-bo są
      silne i po prostu zmuszają kotkę do karmienia,ale można spróbować masować ją po
      sutkach-tam są zakończenia nerwowe które pobudzają wydzielanie
      oksytocyny-hormonu odpowiadającego za wydzielanie mleka i u niektórych gatunków
      za instynkt macierzyński.Można też podać oksytocynę w zastrzyku lub są kropelki
      do zakropienia na nosek(częsciowo do pobudzenia produkcji oksytocyny potrzebne
      są m.in.substancje z "obumierającej" przed porodem śluzówki macicy oraz zmiana
      poziomu hormonów z jajników -skoro musiała mieć cesarkę to któryś z tych
      elementów nie działał jak trzeba,bo wydzielona oksytocyna potem stymuluje
      skurcze porodowe macicy-taka pętla zależności).Kociaki zajmują dużo czasu,ale
      trzeba też zadbać o kotkę.Gdyby jednak nie dało się ją namówić do karmienia
      małych a bardzo powiększyły sutki to może trzeba będzie podać leki na
      zahamowanie produkcji mleka.
    • Gość: grazyna Re: moja kotka nie chce karmic malych - co robic? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.04, 20:07
      witajcie! juliusz, probowalam zgodnie z twoimi wskazowkami podkladac kotce
      male, na razie bez rezultatu - pozwala im tylko zblizyc sie do siebie, niestety
      nie mysli nawet zeby je polizac.. a kiedy zaczynaja szukac sutkow, prycha i
      ucieka. poki co robimy obie z moja corka za matki karmiace i staramy sie
      wyreczyc mamusie jak mozemy. przez to zycie w naszym domu przypomina maly
      kataklizm, ale jest coraz lepiej...:-) iw, dzieki za fachowe rady. z koteczka-
      mamusia wszystko w porzadku. bylismy z nia dzis na zastrzyku (dostaje
      antybiotyk) i przy okazji wet sprawdzil jej szwy i sutki - sa ok. martwi mnie
      tylko jedna rzecz jesli chodzi o maluchy - nie robia kupki. wet poradzil zeby
      poczekac spokojnie do jutra i systematycznie masowac brzuszki. to tyle na
      razie, gdyby ktos chcial dorzucic jakies rady to jak zawsze bede wdzieczna.
      dzieki wam wszystkim uwierzylam w niemozliwe! pa.
      • g.i.jane Re: moja kotka nie chce karmic malych - co robic? 25.03.04, 12:59
        Najlepiej to by bylo znalezc kotkom matke zastepcza. Moze ktos na forum ma
        karmiaca kotke z niewykorzystanymi sutkami.
        • Gość: lw Re: moja kotka nie chce karmic malych - co robic? IP: *.crowley.pl 25.03.04, 13:55
          mogłaby być i suczka z urojoną"ciążolaktacją"o ile nie ma stanu zapalnego sutków
      • Gość: lw Re: moja kotka nie chce karmic malych - co robic? IP: *.crowley.pl 25.03.04, 15:55
        może zrobi się z tego wątku taki mały poradnik,wkleję więc porównanie składu
        mleka różnych gatunków ssaków
        na 100 g
        -------------------------------------------------------------
    • Gość: grazyna Re: moja kotka nie chce karmic malych - co robic? IP: *.iim.pl / *.crowley.pl 25.03.04, 16:40
      g.i.jane i Iw, jak moze zauwazylyscie, przenioslam watek mamusi zastepczej, a
      nuz sie znajdzie. co do mojego wczesniejszego postu - mala poprawka, kotki juz
      sie normalnie zalatwiaja, wiec jeden problem z glowy:-) dzis zamowilam w
      sklepie internetowym buteleczki(to byl mysle swietny pomysl Iw), wiec z
      karmieniem moze byc latwiej. wlasnie wychodze z pracy i spiesze dac kotkom
      obiad:-)) pozdrowienia.
      • jul-kot Re: moja kotka nie chce karmic malych - co robic? 25.03.04, 17:16
        Witaj Grażyno!
        Jeśli kotka ma się lepiej i jest mniej obolała, może łatwiej zaakceptuje
        kociaki. Tak jak pisałem, musisz ją najpierw trochę "rozgłaskać", ja
        zauważyłem, że moje koty głaskane chętnie liżą inne koty, a to jest pierwszy
        krok w Twoim przypadku. Może po takim lizaniu obudzą się w kotce uczucia
        macierzyńskie. Nie zniechęcaj się, jeśli kotka tylko się odwraca, a nie atakuje
        kociąt, przykładaj je do niej na trochę dłużej, może same wymuszą na kotce
        karmienie.
        Nie piszę tego bez pokrycia, mam w domu dzikiego kocura, był chory, kiedy do
        mnie trafił, trzymałem go w oddzielnym pokoju, bo po pierwsze, był
        niekastrowany i obsikiwał, zwłaszcza w obecności innych kotów, po drugie,
        miałem wtedy w domu koci katar, nie chciałem, żeby się zaraził. Potem przyszły
        do mnie jeszcze dwie sieroty, maluchy, ale już same jadły, dołożyłem je do tego
        kocura. Początkowo miały być w klatce, ale robiły taki raban, że w końcu je
        wypuściłem. Dopadły do kocura, trochę się bronił i fukał, ale w końcu tak go
        skołowały, że pozwolił im leżeć przy sobie, nawet pozwolił się ssać! I tak one
        go ssały a on je wylizywał i "bronił", syczał i walił mnie pazurami, gdy się
        tylko zbliżyłem na dostateczną odległość. Przedtem też walił łapą, bo był
        dziki, a musiałem mu dawać lekarstwa, ale łapa była zwykle bez pazurów.
        Tak więc kocur przejął wszystkie funkcje matki, tyle, że nie miał mleka. Teraz
        te koty są już dorosłe, a on wykastrowany, ale i tak broni je przed innymi, gdy
        zanosi się na większą awanturę. Bywa i tak, wiec może i Tobie się uda.
        Pozdrawiam, Juliusz.
    • Gość: matrix [...] IP: *.icpnet.pl 25.03.04, 17:18
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • lena_zienkiewicz Re: moja kotka nie chce karmic malych - co robic? 25.03.04, 17:19
        chyba ciebie-cepie!!
    • Gość: grazyna Re: moja kotka nie chce karmic malych - co robic? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.04, 19:20
      witajcie ponownie:-) dopiero teraz przeczytalam wszystkie posty (w pracy
      wiadomo, problem z czasem, a i po powrocie do domu podobnie) i jestem pod
      wrazeniem. Iw, skad tyle wiesz na temat kotow i w ogole zwierzat? i masz racje,
      powoli watek staje sie mini-poradnikiem, szczegolnie dla milosnikow sportow
      ekstremalnych w dziedzinie opieki nad kotkami:-)) dla mnie to niespodziewane
      nianczenie to wyzsza szkola jazdy... dziekuje Juliusz za posty, a wszystkie
      Twoje uwagi uwazam za nieocenione, serio. zreszta zawsze milo jest poczytac
      uwagi ludzi, ktorzy naprawde kochaja zwierzaki, wyczuwam tu mnostwo pokrewnych
      dusz:-) wracajac do moich kotkow, karmilam je juz z buteleczki, to po prostu
      rewelacja!! nie ma w ogole porownania do strzykawki, kotki moga wreszcie possac
      sobie do woli, a po karmieniu mrucza i spia bez problemu... moj maz mnie
      zaskoczyl i kupil w drodze do domu cale wyposazenie do karmienia kociat!
      (wieczorem maja przywiezc ze sklepu internetowego jeszcze 2 zamowione butelki,
      wiec mam juz dla odmiany za duzo, ale to nic, pewnie oddam pozniej komus w
      potrzebie). to na razie tyle z nowosci, w weekend moze pozycze cyfrowke i
      pokaze Wam nasze pupilki, lacznie z niedobra mamusia (ale i tak ja kochamy).
      dzieki jeszcze raz za rady. pozdrawiam.
    • Gość: grazyna biegunka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.04, 16:39
      niestety zaczynaja sie schody i znowu panika - dzis od poludnia kotki maja
      biegunke (mam porownanie, bo przedtem bylo ok), tzn. zalatwiaja sie na rzadko
      po kazdym karmieniu. to chyba wina mleka, bo w miare mozliwosci dbam o higiene
      (przelewam butelke i smoczek wrzatkiem, rozcienczam mleko tylko przegotowana
      woda itp.) pytanie do mar.gajko(czy Iw lub kazdej innej kompetentnej osoby):
      wczesniej byla mowa o dodawaniu smekty i naparu z kopru wloskiego. czy to
      pomoze tez w takim przypadku? jesli nie, to poradzcie prosze co robic.
      przypomne tylko - kotki maja 4 dni. pozdrowienia.
      • Gość: lw Re: biegunka IP: *.crowley.pl 26.03.04, 17:06
        Jeśli są takie jak papka i nieuformowane to trzeba coś z tym zrobić(takie
        uformowane ale troszkę rzdsze mogą być,zwłaszcza jak się trochę przejadły no i
        po krótkim zaparciu).Smekta jak najbardziej,można dodać w podobnej proporcji jak
        napisane na opakowaniu do mleka zastępczego,jedna porcja i poczekać z 2
        godzinki, jeśli dalej to samo-to zamiast mleka dać jednak samą Smektę z wodą-ale
        raczej nie dawać więcej niż 3 razy,bo potem może być efekt przeciwny-zaparcie.
        Jak nie będzie ustępować no to konieczna wizyta u weta,trzeba będzie dawać płyn
        wieloelektrolitowy i glukozę do picia żeby się nie odwodniły i ewentualnie
        antybiotyk nie wchłaniający się z jelit(no chyba,że to infekcja ogólna).Może
        trzeba będzie zmienić pokarm na inny.Na razie nie ma co gdybać,podać Smectę i
        poczekać,no chyba,że będzie widać,że źle się czują-popiskują,nie chcą mleka
        (Smecta nie jest zbyt smaczna).Co do kopru to ma działanie tylko działanie
        przeciwwzdymające,nie wchłania ewentualnych toksyn z rozkładu pokarmu przez
        bakterie w jelicie i nie działa osłaniająco na ściankę jelita.Z roślinek to na
        biegunkę np.wywar z owoców borówki czarnej,osłonowo wywar z lnu,tylko czy kot to
        wypije? no i mniej skuteczne niż Smekta.
        • Gość: grazyna Re: biegunka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.04, 17:24
          Iw, dziekuje bardzo, poczekam tylko az male sie obudza i zaraz zaaplikuje im
          mleko ze smekta. pozniej dam znac czy podzialalo.
      • mar.gajko Re: biegunka 27.03.04, 13:22
        Grażyno, dpiero teraz przeczytałam, smekta właśnie jest na "związanie" kupy.
        Trzeba koniecznie dodać jak jest sraczka, koper włoski na wzdęcia. Smektę
        rozrobić "gęściej" (nie w 1/2 szkalni, tylko w 1/6-7 szklanki) i kapnąć do
        mleka. Lub rozrobić w mleku - 1/4 szklanki mleka 1 saszetka smekty + łyżka
        naparu. Jakoś tak karmiłam swoje "niemowlęta", jak kotka nie mogła.
    • Gość: bo Re: moja kotka nie chce karmic malych - co robic? IP: *.dialup.nuria.telefonica-data.net 26.03.04, 20:38
      Ja wychowalam kilkugodzinnego kotka.Wet powiedzial,ze jesli przezyje pierwsze
      dwa tygodnie to potem juz sobie da rade na pewno.
      Bardzo wazne jest cieplo.Ja mojemu wymoscilam karton poduszka elektryczna i
      kawalkami sztucznego futerka,od tej pory nie darl sie juz tak w nieboglosy.

      Najfajniejsze,ze beda cie potem traktowac jak swoja mame i beda za toba chodzic
      krok w krok.Moj sie wspinal po mojej nodze i nosil sie na ramieniu ale siedzial
      u mnie w kapucy,dopuki nie zrobil sie z niego wielki kloc i musialam go zrzucac.

      Gdzies po tygodniu otworza slepka i wygladaja niesamowicie bo sa wielkie i
      czarne.Trzymam kciuki.
    • Gość: grazyna wydarzyl sie cud, zaczela karmic jednego kotka!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.04, 22:51
      moja koteczka kochana lezy od paru godzin z malymi!!! :-)))ale karmi tylko
      jednego... nie pisalam nic wczesniej, bo nie bylam pewna, czy cos sie nie
      zmieni. normalnie jeszcze jestem w szoku, nie wyobrazacie sobie jak sie
      ciesze... kiedy zaczelam robic porcje mleka ze smecta na to nieszczesne
      rozwolnienie, jeden kotek (czarny,ten wiekszy)piszczal wiec wzielam go z
      kartonu zeby nie budzil drugiego szarego i polozylam na chwile na dywanie przed
      mamusia (bez wiekszej nadziei ze sie nim zainteresuje). ale ta niespodziewanie
      polizala go i chwycila w zeby. balam sie ze mu zrobi krzywde, ale ona tylko
      biegala z nim w zebach po mieszkaniu i szukala miejsca, wiec podsunelam jej
      karton z drugim maluchem, a kochana kicia jakby nigdy nic wskoczyla, polizala
      oba i polozyla sie na boku, jakby zachecajac do karmienia! jakies czary,
      naprawde... czarny spryciarz od razu wyczul o co chodzi, znalazl cyca i zabral
      sie do ssania. niestety szary do tej pory tylko przytula sie i spi, nie umie
      poszukac sutka!:-( probowalam go nakierowac, przytykac mu lepek, ale on wtedy
      denerwuje sie i piszczy, a kotka wstaje i go lize. kurcze, nie wiem jak mu
      pomoc, jak sie na to patrze, az mnie brzuch boli, taki jest biedny... jak
      myslicie, poczekac jeszcze dluzej, czy zaczac go znowu karmic butelka?? na
      razie nie piszczy, ale on jest od poczatku mniejszy i slabszy i boje sie troche
      o niego. no nic, najwazniejsze, ze oba leza juz z mamusia... moze ktos doradzi
      cos madrego, jak na razie nie zawiodlam sie na Was kochani, bo co tu duzo
      gadac, dzieki Wam maluchy w ogole przetrwaly... pozdrawiam wszystkich.
      • Gość: kluba1 Re: wydarzyl sie cud, zaczela karmic jednego kotk IP: *.we.client2.attbi.com 26.03.04, 23:43
        Narazie poczekaj - jak go lize, to znaczy , ze dba. Obserwuj , czy sie od
        drugiego nauczyl ssac. Moze potrzebuje troche czasu - nie czekaj jednak z
        karmieniem za dlugo aby nie oslabl. Daj znac , co sie dzieje. Ciesze sie
        bardzo !! Udalo mi sie wykarmic butelka kilka malych kotkow ale zawsze co mama
        to mama. Moze gdy sie obydzi a kocica ci na to pozwoli to odrobine mleka kapnij
        na jej sutek i podstaw malego. Dobrze jest tez masowac kociakowi kaciki
        pyszczka aby pobudzic do ssania. P O W O D Z E N I A :-)Ciesze sie bardzo !!
        • Gość: grazyna Re: wydarzyl sie cud, zaczela karmic jednego kotk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.04, 00:40
          dziekuje kluba1:-) koteczka pozwala mi na wszystko, przystawialam tego szarego
          biedaka do sutkow, zachecalam jak pisales kropelka mleka, ale nic z tego, wiec
          wlasnie nakarmilam go butelka... martwi mnie, ze coraz ciszej piszczy, ale
          wciaz mam nadzieje ze bedzie na tyle silny ze przetrwa. bede ko karmic butelka
          az troche urosnie i zmeznieje, to moze nauczy sie wtedy ssac sutki swojej
          mamy. na razie.
          • jul-kot Re: wydarzyl sie cud, zaczela karmic jednego kotk 27.03.04, 02:05
            Witaj Grażyno!
            Jeśli biegunka jeszcze kociętom nie przeszła, kup w aptece lakcid (lub trilac),
            są to preparaty odtwarzające prawidłową florę bakteryjną w przewodzie
            pokarmowym, rozpuść jedną ampułkę w przegotowanej wodzie i daj każdemu po
            połowie z mlekiem, raz dziennie. Myślę jednak, że najlepszym lekiem na biegunkę
            będzie mleko kotki i jej opieka. Jeśli ten drugi kotek jeszcze nie ssie matki,
            niech z nią leży, a Ty trochę odwlekaj jego karmienie zmoczkiem i zawsze przed
            karmieniem próbuj go przystawiać do kotki. Zwykle kocięta odruchowo szukają
            sutka w futerku, może on jest chory, ważne, żeby kotka cały czas go grzała.
            Mam nadzieję, że wszystko skończy się dobrze.
            Pozdrawiam, Juliusz.
            • Gość: grazyna Re: wydarzyl sie cud, zaczela karmic jednego kotk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.04, 09:34
              witaj Juliusz! bez zmian. czarny ssie sutki mamy, a szarego karmilam w nocy co
              2 godz. biegunki nie ma, ale moze dlatego ze w ogole nie robi kupki... wydaje
              mi sie, ze jest mniej aktywny niz wczesniej - nie wyrywa sie tak do karmienia,
              i mniej je. moze tylko panikuje, ale boje sie ze jest z nim zle, moze za dlugo
              wczoraj czekalam z karmieniem go i za bardzo oslabl.. nie ogrzewam go juz
              dodatkowo, bo przeciez lezy z mamusia. nie mam zamiaru sie poddac, moze bedzie
              dobrze. pozdrawiam.
              • Gość: grazyna szary kotek nie przezyl......:-(((((((((( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.04, 12:13
                niestety, nie udalo sie... wszyscy w domu jestesmy przybici. po karmieniu o 10
                trzymalam go caly czas na rekach, ale widac bylo ze jest coraz slabszy.
                najgorsze ze to moja wina, gdybym nie zostawila go wczoraj z jego mama na pare
                godzin bez karmienia, pewnie by sobie poradzil... teraz jestem madrzejsza, ale
                co z tego. szkoda mi go strasznie. no coz, pocieszam sie ze staralismy sie z
                calych sil... drugi kotek jest silny i na pewno przezyje. nie chce mi sie juz
                wiecej pisac, dziekuje wszystkim za pomoc i pozdrawiam.
Pełna wersja