help

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.04, 20:37
mam 5letniego owczarka szkockiego. od tzw. "zawsze" zle widzi, slabo slyszy i
z wechem tez u niego srednio, brzmi strasznie, ale zyje nam sie dobrze :)
tyle tylko ze ostatnio unika ludzkiego towarzystwa /tylko ze mna chetnie
przebywa w pokoju/ wybiera samotne lezenie w ciemnych pomieszczeniach..
atmosfera u mnie nieciekawa, wiec nawet stwiedzilam ze moze to jakas
depresja, ale od jakiegos czasu zdarza sie mu sie potrzasac glowa (cos z
uchem???) a jeszcze jak dzis bez powodu (!) rzucil sie na moja siostre, to
juz zglupialam calkiem.. albo nagle ma takie jakies nerwowe zrywy.. ojej!
help, bo na razie do weterynarza nie dam rady :( juz swojemu psu jakiegos
guza mozgu wymyslilam.. ktos cos podopowie? pocieszy? dobije?
    • mysiam1 Re: help 10.04.04, 20:53
      Chyba jednak musisz dać radę do weterynarza, bo za jakiś czas może być za
      późno, nie tylko aby psa wyleczyć, ale jeśli robi się agresywny, będziesz go
      musiała uśpić. Nawet w czasie Świąt przychodnie dla zwierząt mają dyżury.
    • Gość: Maciek Re: help IP: 81.210.102.* 11.04.04, 15:16
      Hej
      Podaj adres e mail - wyślę Ci książkę. Moze coś znajdziesz w niej aby pomóc
      swojemu psiakowi
      Pozdrawiam
      Maciek
      • Gość: Dorota Re: help IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.04, 16:20
        przede wszystkim dzieki za oddzew. chetnie skorzystam z kazdej pomocy.
        moj adres: dottiss@interia.pl
      • marialudwika Re: help 11.04.04, 16:21
        Jesli psa boli ucho moze byc rozdrazniony,trudno sie temu nawet dziwic.Powinien
        byc zabrany do weta a tych "rad" o uspieniu narazie nie sluchaj.Zycze aby bylo
        mu lepiej.Pozdro
        ml
        • mysiam1 Re: help 11.04.04, 16:31
          marialudwika napisała:

          > Jesli psa boli ucho moze byc rozdrazniony,trudno sie temu nawet
          dziwic.Powinien
          >
          > byc zabrany do weta a tych "rad" o uspieniu narazie nie sluchaj.
          Oj, pisałam w pośpiechu i chyba wyraziłam się źle. To nie była rada, żeby psa
          uspić, tylko uważać, bo jeśli robi się agresywny (z jakiegokolwiek powodu -
          bolącego ucha, guza mózgu czy innej choroby), to w pewnym momencie zrobi komuś
          krzywdę, a wtedy może nie być innego wyjścia, albo choroba (odpukać, mam
          nadzieję, że nie mniej banalna niż zapalenie ucha)będzie na tyle zaawansowana,
          że nie da się mu pomóc. Jeśli Dorota pisze, że jej pies "od zawsze" ma kłopoty,
          to może powinien być gruntownie zbadany, choćby w kierunku zaburzeń układu
          nerwowego i dziwię się, że dotąd nikt na to nie wpadł.
          • Gość: Dorota Re: help IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.04, 16:48
            jeszcze raz dzieki.. no coz az tak zle ze mna tez nie jest! tez pisalam w
            pospiechu i w nerwach, bo to bylo swiezo po "ataku" mojego przymilnego,
            niegroznego dotychczas psa. tzn wszystko sie zgadza, ale to ucho go raczej nie
            boli, on potrzasa glowa i to nie ciagle, a siostra NIC nie robila, stala jakis
            metr od niego, a powiazalam to ze wszystkimi objawami, jakie w ogole u niego
            wystepuja, u weterynarza bywamy, staram sie dbac o psa, a to ze nieco slepiutki
            itd. to po prostu ja musze bardziej uwazac na niego. Do wet. pojde, ale we wt
            najwczesniej :| pozdr!
      • Gość: Dorota Maciek :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.04, 21:57
        wielkie dzieki, wartosciowa ksiazka. no i za slowa otuchy tez dziekuje :)
        pozdrawiam serdecznie.. psia terapie czas zaczac! :)
    • Gość: lw Re: help IP: *.crowley.pl 11.04.04, 16:47
      Dla mnie brzmi strasznie to co opisujesz,bo świadczy to o Twoim podejściu do psa
      -wydaje mi się ,przepraszam jeśli się mylę,że traktujesz go trochę jak ludzie
      psy na wsi,tzn.dajesz jeść,nawet martwisz trochę,ale on żyje jakby obok,trochę
      ślepy,trochę głuchy,może chory(i od 5 lat żaden lek.wet.nie próbował określić
      jaka jest tego przyczyna?-a może nikt nie zwrócił uwagi na to przy wizytach-no
      bo chyba bywa przynajmniej raz w roku w lecznicy,a pewnie pies jest <niezbyt>
      ułożony i nie da się go zbadać bez użycia środków uspokajających,a na to
      przecież <dobry> właściciel się nie zgodzi,bo lepiej niech sobie pies cierpi
      niż miałby zostać poddany narkozie do zbadania)nie wiesz czemu się rzucił na
      siostrę,nie możesz opisać czy ucho wygląda normalnie a to już może być
      zapalenie ucha środkowego a nawet wewnętrznego i stąd zaburzenia w
      orientacji;moim zdaniem pies już dawno powinien być zbadany przez lekarza-co
      najmniej podstawowe badania krwi(cukrzyca powoduje uszkodzenie
      nerwów,odkładanie konjugatów w soczewce,podatnosć na infekcje bakteryjne;
      nadciśnienie krwi też występuje u psów,choć niewiele lecznic ma aparat do
      pomiaru ciśnienia u psów,ale można to stwierdzić pośrednio przez objawy
      wtórne;niewydolność nerek-może być skutkiem lub przyczyną nadciśnienia-mocznik
      uszkadza także delikatną tkankę nerwową,powoduje zaburzenia neurologiczne),
      ewentualnie dodatkowa wizyta u psiego okulisty,a może nawet-tak, już można
      zrobić to badanie w Polsce-tomografia komputerowa głowy-na uczelni w
      Warszawie.Szkoda mi tego psa,może gdyby miał innego właściciela byłby
      szczęśliwszy i nie ma tłumaczenia,że w okolicy nie ma dobrego weta-jest tyle
      lecznic,że na pewno gdzieś znajdzie się odpowiedni lub skieruje do specjalisty,
      jeśli okaże się że trzeba zrobić badania specjalistyczne.U 5 letniego psa,nawet
      niedowidzącego i niedosłyszącego nie jest normalne unikanie ludzi i leżenie w
      ciemnych pomieszczeniach(są psy od urodzenia niewidzące i niesłyszące,a pełne
      życia-znam osobiście niewidzącego mieszańca boksera,który biega po lesie i
      niesłyszącego białego mieszańca,którego właściciele dopiero po kilku tygodniach
      od przygarnięcia zorientowali się,że nie słyszy).Mnie w myślach krąży tylko
      jedno-w niektórych krajach za zaniedbanie zwierzaka są kary dla właścicieli.
      • Gość: Dorota Re: help IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.04, 16:57
        niewiele mam wspolnego z sylwetka wlasciciela, ktora zostala przez ciebie
        nakreslona.. ale az mnie wcielo..
        jak odetchne, to sie ustosunkuje do twojej wypowiedzi
        na razie tylko taki szczegol z mojego 1 listu- tylko ze mna chetnie przebywa,
        no i tylko przy mnie rzeczywiscie sie po prostu cieszy (chyba ze tak sciemnia,
        zeby mi zrobic przyjemnosc :| )
        nie wiem czy rzeczywiscie az tak zle sie wyrazilam, studiuje, nie pracuje, ale
        cala kase, ktora mam wydaje na psiaka
        hmm, wlasnie z proby pomocy wlasnemu psu wyszlo jakies durne tlumaczenie
        sie !!! szok, dzieki za zmycie glowy..
Pełna wersja