Gość: Dorota
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
10.04.04, 20:37
mam 5letniego owczarka szkockiego. od tzw. "zawsze" zle widzi, slabo slyszy i
z wechem tez u niego srednio, brzmi strasznie, ale zyje nam sie dobrze :)
tyle tylko ze ostatnio unika ludzkiego towarzystwa /tylko ze mna chetnie
przebywa w pokoju/ wybiera samotne lezenie w ciemnych pomieszczeniach..
atmosfera u mnie nieciekawa, wiec nawet stwiedzilam ze moze to jakas
depresja, ale od jakiegos czasu zdarza sie mu sie potrzasac glowa (cos z
uchem???) a jeszcze jak dzis bez powodu (!) rzucil sie na moja siostre, to
juz zglupialam calkiem.. albo nagle ma takie jakies nerwowe zrywy.. ojej!
help, bo na razie do weterynarza nie dam rady :( juz swojemu psu jakiegos
guza mozgu wymyslilam.. ktos cos podopowie? pocieszy? dobije?