MAM KOTKA!!!!

28.04.04, 11:08
Witam wszystkich.
W poniedziałek zamieściłam wątek o prkupnie/przygarnięciu małego kotka, który
będzie prezentem dla moich dziadków.
Otóż tego samego dnia dostałam informację, że jest do sprzedania kotek i to
jaki!!Mieszaniec persa z norweskim leśnym!!Ośmiotygodniowy, z długą
sierścią,szaro-biało-pomarańczowy!!
Pomyślałam, kurcze, taki mieszaniec może mieć niezły charakterek, nie wiem
czy dziadki dadzą radę, ale pojadę i go zobaczę.Osoba mająca mi przekazać
kotka zaznaczyła, że w razie jak mi się nie spodoba to nie wezmę.Dzień w
pracy minął mi tylko na wyobrażeniach o kotku, nie mogłam się doczekać
popołudnia, tak strasznie chciałam go już zobaczyć.Aha, miałam jeszcze jeden
dylemat (i chyba największy), otóż, skoro kotek jest mieszańcem dwóch
długowłosych ras, no to pewnie też ma długą sierść, czy dziadki dadzą sobie
radę, z czesaniem kociaka.Ale pomyślałam, że jak się chce to się zrobi.Tak
więc owego popołudnia, razem z monikąM i jej mężem udaliśmy się do Jaworzna
po odbiór maleństwa.Uwierzcie mi, że z nerwów miałam skręty żołądka, to było
straszne.
Na miejscu czekała na nas "pośrednik w sprzedaży kotka".Po raz kolejny
powiedział, że kotek jest takim długowłosym mieszańcem, ośmiotygodniowym, po
czym otworzył pudełko i wypuścił kotka....
Rasa rzeczywiście, nie ma co, tak zwana europejska, sierść krótka, a kotek
tak maleńki, że na jego widok aż krzyknęłam:ale ten kotek ma najwyżej 4
tygodnie.Najpierw pan usiłował mnie przekonać, że kotek ma więcej, po czym
zadzwonił do właścicieli kotka i okazało się, że ma 4 nie 8 tygodni!!Kazał
podawać mleko, ponieważ kotek został "odciągnięty" od matki.
Nie zasmuciłam się, ani tym, że kotek jest zwykłym dachowcem (choć pan dalej
upierał się, że nie prawda, że pół rasowy!), ani tym , że ma dopiero 4
tygodnie.Mleka nie podawałam, bo nie jestem zwolennikiem karmienia kotków
mlekiem krowim, podaję mu suchy pokarm, a do picia wodę.Zarłokiem jest
strasznym, i jaki rozrabiaka!!Córcia nazwała go (sory, ją!) Agnieszka,
zdjęcia będą dostępne mam nadzieję dzisiaj na fotografiach :-)
Sami oceńcie jaka to rasa.

Serdecznie pozdrawiam
    • breeder Re: MAM KOTKA!!!! 28.04.04, 12:40
      Skoro kotek został 'oderwany' od matki tzn. że powiniem być nadal karmiony
      mlekiem. mlekiem zastępczym dla kociąt np. beaphara albo bogeny. przy czy
      powinno być to karmienie na żądanie. Także przejście z mleka na pokarm stały
      powinno być stopniowe. W tym wieku powinno się kociaczkowi podawać
      gotowane,drobniutko posiekane mięso drobiowe lub wołowe,lub gotowanego łososia.
      kocięta pokarm suchy powinny zacząć jeśc ok 8 tyg. życia. to kilka rad wraz z
      życzeniami zdrowia dla kulki:))
      • lena_zienkiewicz Re: MAM KOTKA!!!!/do breeder 28.04.04, 12:45
        Chyba jednak zaryzykuję z tym suchym, choć sama nie wiem.Dwa moje poprzednie
        kociaki znalazłam też około czterotygodniowe i podawałam suchy pokarm i
        wodę.Kupki robi zwięzłe, jest bardzo ruchliwa i żywiutka :-) Co do mięska, to
        wczoraj ugotowałam jej pierść z kurczaka i posiekałam drobniutko.O bogie, jak
        ona się na to rzuciła!!Żarłok będzie chyba niesamowity.

        Mam ją od poniedziałku karmiąc suchym i wodą.Myślisz, że kupić bogenę?Kurde,
        teraz to już w kropce jestem :-(

        Pozdrawiam serdecznie
        • breeder Re: MAM KOTKA!!!!/do breeder 28.04.04, 13:06
          zdecydowanie radze kupno mleka i butelki (najlepiej tez beaphara, niestety
          kosztuje 30 zł, ale polskie sa do niczego). kicia w przyszłosci moze sie
          nieprawidlowo rozwijac i chorowac. Jeżeli chodzi o suche, to producenci np
          royala rzeczywiscie polecaja babycata od 4 tyg, ale wet zaleca od 8.
          Z kiciami jest tak samo, jak z psami-jak sie zaniedba zywienie w trakcie
          wzrostu, to potem zaczynaja sie choroby i problemy:(( Ale miejmy nadzieje, ze
          nic takiego sie nie przytrafi kici.
          • orissa Re: MAM KOTKA - do Leny 28.04.04, 13:52
            Leno wysłałam Ci maila na gazetę w związku ze zdjęciem kici.
            • lena_zienkiewicz Re: MAM KOTKA - do orissa 28.04.04, 15:26
              Dziękuję bardzo orissa :-)
              Wysłałam pocztą zdjęcie Agnieszki.
              Swoją drogą spróbuję jeszcze raz wysłać na forum, może się uda :-)

              Pozdrawiam
              • orissa Re: MAM KOTKA - do orissa 28.04.04, 17:04
                lena_zienkiewicz napisała:

                > Dziękuję bardzo orissa :-)
                > Wysłałam pocztą zdjęcie Agnieszki.
                > Swoją drogą spróbuję jeszcze raz wysłać na forum, może się uda :-)
                >
                > Pozdrawiam

                Już są widoczne :-)
                Pozdrawiam
                • Gość: gosia Re: rasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 00:08
                  i jeszcze jedno
                  kotka półrasowa może wyglądać jak zwykły dachowiec!!!!
                  mam mieszańca - mama była długowłosą angorą, tata dachowcem pręgowanym - mam
                  pręgowanego dachowca z krótką ale b.puszystą sierścią

                  na podwórku urodziły się kociaczki, mama kot tonkijski (ktoś ją wyrzucił i
                  teraz mieszka w piwnycy dokarmiana przez ludzi już ze 3 lata, nie da się zabrać
                  do domu bo nawet kilka osob probowało) - ma 4 kocięta z dachowcem szarym
                  dzieci - włos krótki, zwykłe szare pręgowane z krawacikami dachowce na oko
        • Gość: lw Re: MAM KOTKA!!!!/do breeder IP: *.crowley.pl 28.04.04, 15:16
          Mleko nie jest wcale bogatsze w składzie i strawniejsze niż specjalna karma dla
          kociąt(mleko jest dla osesków,które musza pobierać płyn,bo nie mają ząbków i
          mają odruch ssania a nie żucia i gryzienia)-jeśli kot się dobrze czuje i już sam
          chce jeść stały pokarm to nie ma potrzeby podawać mu mleka zastepczego(ono też
          jest na krowim oparte,dodaje się tylko turynę-aminokwas siarkowy niezbędny dla
          kotów-którego prawie nie ma w krowim mleku,wyciągi z mięsa-bo kocie mleko ma
          więcej białka i tłuszczu,i więcej soli mineralnych-kot rośnie szybciej niż
          cielak,więc musi mieć bardziej skoncentrowane i kaloryczne mleko)-dzikie koty
          też po 4 tygodniach zaczynają dokarmiać małe tym co upolują,zalecenia dietetyków
          wet.dla kociąt odchowywanych bez kotki także zalecają od 4 tygodnia(a więc o 2
          tygodnie wcześniej niż karmionych przez kotkę)dodawanie żółtka i wyciągu z mięsa
          bo żadne mleko zastępcze nie zastąpi mleka kotki i niedobory uzupełni już pokarm
          taki jak u kociego podrostka(niektóre receptury do przygotowania mleka z
          krowiego w domu już od pierwszego dnia przewidują dodatek odrobiny żółtka i soku
          z mięsa),a od 5 tygodnia już stałego pokarmu z węglowodanami np.gotowanym
          ryżem,krojonym mięskiem,białym serem(po tygodniu widać już wyrastające
          siekacze=z przodu,3 tygodniowy kotek ma już kły-2/3 wyrośnięte,od 4 tygodni
          rosną przedtrzonowce,do 8 tygodni kotek już będzie miał wszystkie mleczne
          zęby,które po 14-16 tygodniach zacznie wymieniać na stałe i 7 miesięczny ma już
          wszystkie stałe zęby).Jeśli jest możliwość zużytkowania tego mleka jak kot go
          nie będzie tolerował to można kupić bogenę,z royal-waltham są małe opakowania
          -dać tylko na próbę jedną porcję i poczekać do następnego dnia czy nie będzie
          wzdęcia albo biegunki,jak będzie nietolerancja na krowie mleko-to już nie
          podawać więcej,jak dobrze przyjmie i mu zasmakuje to można dawać,ale wcale nie
          trzeba,jako 1-2 małe posiłki na dzień dla urozmaicenia jedzenia(w końcu mleko ma
          inne składniki niż mięso,jajka i ryż-a zresztą w karmie suchej też
          prawdopodobnie jest proszek mleczny jako składnik no i u takiego kotka nie
          wiadomo jak długo karmionego przez kotkę korzystniejszy niż mleko może być lekko
          podgrzany-bo to też ważne aby pokarm był lekko ciepły-temperatura pokojowa
          -jogurt-jako tzw.probiotyk stymulujący układ odpornościowy i zasiedlający
          organizm "dobrymi" bakteriami,które będą konkurować z tymi "złymi" bakteriami z
          otoczenia,próbującymi też osiąść w orgniźmie).A może kotek wygląda na młodszego
          i nieporadnego bo był źle karmiony-za mało wartościowym pokarmem (może samym
          krowim mlekiem,albo kotka niedożywiona)-wtedy jest opóźniony w rozwoju,mniejszy
          i ząbki mogą też wyrastać o ok.tydzień później niż wynika to z wieku(ale enzymy
          tawienne już są odpowiednio aktywne skoro dobrze trawi stałe pokarmy).
          • lena_zienkiewicz Re: MAM KOTKA!!!!/do Iw 28.04.04, 15:25
            Czyli nie podawać mleka?
            • Gość: lw Re: MAM KOTKA!!!!/do Iw IP: *.crowley.pl 28.04.04, 16:12
              Nie ma potrzeby podawać mleka,bo wszystko co potrzebne kotkowi ma w tym gotowym
              pokarmie-to jest najlepsze co może dostawać,bo zawiera wszystko i w dopowiedniej
              proporcji-a skoro już umie go jeść i dobrze trawi to mleko nie jest konieczne.Ja
              bym doradzała raczej próbę z naturalnym jogurtem,właśnie jako probiotyk,te
              składniki które można uznać za żywieniowe z mleka są też w jogurcie- dobrze
              przyswajalny wapń przede wszystkim, witamina B2(ryboflawina,laktoflawina)-choć
              temperatury obróbki mleka ją częściowo niszczą-piszę na próbę bo jogurt zawiera
              nadal białka mleka-białka są składnikami które u wrażliwego osobnika-alergika
              powodują alergię-w postaci zaburzeń jelitowych i wysypek skórnych,oraz jogurty
              są zagęszczane często mlekiem w proszku a więc zawierają laktozę-cukier
              mleczny,który może wywołać wzdęcie i biegunkę,jak kot ma za mało enzymu laktazy
              w jelicie(krowie mleko ma więcej cukru mlecznego niż kocie,mleko kwaśne zaś czy
              jogurt powstaje przez przefermentowanie laktozy przez bakterie do kwasu
              mlekowego,który jest już inaczej wchłaniany,dodatkowo ten słaby kwas mlekowy
              ścina białka mleka,jakby poczatek ich trawienia-jak sok żołądkowy z kwasem
              solnym).Czy chcesz mu to podać i zaryzykować jeśli ma alergię akurat,to decyzję
              musisz podjać sama,zasada-powinien dostać małą porcję-np.łyżeczkę i obserwować
              go czy coś niekorzystnego się nie pojawi-to samo dotyczy każdego nowego
              składnika włączanego do żywienia każdego zwierzaka i ludzi(alergii i
              nietolerancji na różne pokarmy jest dość dużo).Jak pisałam już w temacie
              żywienia psów-jak podajemy gotowy zbilansowany pokarm(suchy czy puszki) to te
              dodatki w postaci mięsa,serka,ryżu,warzyw nie mogą zaburzać za bardzo proporcji
              i składu zbilansowanej gotowej karmy,zwłaszcza u rosnących organizmów,albo
              trzeba tak dobierać dodatki żeby dostarczały odpowiednich składników podobnie
              jak gotowa karma.Mięso to źródło białka,tłuszczy i trochę cukrów w postaci
              glikogenu,wapń i składniki mineralne zostają zaś w kościach i ościach,witamin ma
              mało,za to witaminy są w warzywach(których koty jednak nie potrafią wykorzystać
              tak jak psy i ludzie),w podrobach-głównie w wątrobie(w naturze zwierzaki zjadają
              całą ofiarę z kośćmi,podrobami i zawartością jelit-najcześciej strawione
              ziarna,trawy itp.),witaminy są też w jajku-w żółtku, zaś wapń może być
              uzupełniany właśnie z mleka i jego przetworów.Nie musi to być mieszane w jednym
              dniu-mleka z mięsem raczej się nie da,ale jednego dnia mięso,a drugiego dnia
              np.serek czy jogurt jako dodatek poza gotowym pokarmem,trzeciego dnia kawałek
              wątróbki lub żółtko itp.(każdy z tych składników może nie być tolerowany przez
              pojedyncze osobniki-wymioty,biegunki,wysypki,więc powino się dla uniknięcia
              kłopotów dawać zawsze na pierwszy raz porcje próbną).
              • Gość: g Re: MAM KOTKA!!!!/do Iw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 00:13
                Gość portalu: lw napisał(a):

                > Nie ma potrzeby podawać mleka,bo wszystko co potrzebne kotkowi ma w tym
                gotowym
                > pokarmie-to jest najlepsze co może dostawać,bo zawiera wszystko i w
                dopowiednie
                > j
                > proporcji-a skoro już umie go jeść i dobrze trawi to mleko nie jest
                konieczne.J
                > a


                bzdura mimo wszystko
              • Gość: gosia Re: MAM KOTKA!!!!/do Iw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 00:17
                Gość portalu: lw napisał(a):


                Czy chcesz mu to podać i zaryzykować jeśli ma alergię akurat,to decyzję
                > musisz podjać sama,zasada-powinien dostać małą porcję-np.łyżeczkę i
                obserwować"

                a dlaczego zakłądać że kot ma mieć alergię na mleko????
                no sorry
                jak będzie od małego pił mleko to nie będzie miał problemów z biegunkami i
                zołądkiem na przyszłość
                nie podawac mu mleka tylko dlatego ze sie zakłąda ze moze byc alergikiem na
                mleko jest jakąś bzdurą
                każdy może po wypiciu mleka mięc biegunkę w danym momencie a tak naprawde jak
                wypije np. następnego dnia już doskonale to trawić i nigdy potem taki problem
                może się nie pojawic

                do karmienia kociąt i kotów w ogole powinno sie stowowac jak najwiecej
                naturalnych produktów i zdrowych a nie chorej chemii
                wychowałam wiele kotów
            • fritzek Re: MAM KOTKA!!!!/do Ieny 28.04.04, 17:25
              lena_zienkiewicz napisała:

              > Czyli nie podawać mleka?
              hmmm,wiesz moje doświadczenia hodowlane(jak i takie zwykłe związane z
              ratowaniem od śmierci wyrzuconych na śmietnik osesków) mówią co innego.ja mleko
              zastępcze stosuję z ogromnym powodzeniem,w miarę potrzeb,oczywiście.

              swoją drogą,to co podaje 'Iw',w związku z dokarmianiem mlekiem zastępczym to
              nie mam racji ja,breeder,wet prowadzący moją hodowlę i konsultant hodowli wet w
              stopniu dr

              teoria swoje,praktyka swoje.

              zdrowia dla kici!
              • lena_zienkiewicz Re: MAM KOTKA!!!!/do Ieny 28.04.04, 17:30
                > hmmm,wiesz moje doświadczenia hodowlane(jak i takie zwykłe związane z
                > ratowaniem od śmierci wyrzuconych na śmietnik osesków) mówią co innego.ja
                mleko

                Ale te oseski może miały mniej niż 4 tygodnie?A jakie ty mleko radzisz?
                • fritzek Re: MAM KOTKA!!!!/do Ieny 28.04.04, 17:42
                  mleko zastępcze beaphar-kitty milk.puszka 200g kosztuje ok.30pln.butle do
                  karmienia mniej więcej tyle samo.jeżeli kociak bez problemów chłepce można
                  podawać mu mleko w miseczce.sama zauważysz kiedy przestanie mu to
                  mleko "wchodzić".przepis na podawanie jest w puszce.jedna uwaga!ja rozrabiam
                  mleko w większej ilości wody niż podaje producent na ulotce.
                  a to,że kot je suche może świadczyć o tym,że jest zagłodzony.do mnie kiedyś
                  trafił kociak,który miał być po syberyjskim ojcu,wychowany w domu.miał też
                  jakieś 3-4 tygodnie i żarł chleb i ziemniaki. :(
                  powodzenia!
                  • lena_zienkiewicz Re: MAM KOTKA!!!!/do Ieny 28.04.04, 17:50
                    Nie bardzo wygląda na zagłodzoną.Raczej na małego spaślaczka :-) I jest dość
                    ciężka-moje dwa kociaki w jej wieku były o wiele lżejsze.

                    Dziękuję za radę.

                    Pozdrawiam
                    • fritzek Re: MAM KOTKA!!!!/do Ieny 28.04.04, 17:58
                      wiesz!nie radziłabym sugerować się wyglądem takiego malucha.one wszystkie robią
                      wrażenie ładnych i zdrowych.nawet ciężko chory maluch w tym wieku nie odbiega
                      wyglądem i zachowaniem specjalnie od pobratymców w tym samym wieku.
                      mam nadzieję,że tego kociaka to nie dotyczy.i trzymaj rękę na pulsie.
                      zdrówka!!!
                  • Gość: lw Re: MAM KOTKA!!!!/do Ieny IP: *.crowley.pl 29.04.04, 01:26
                    Chyba z 3-4 tygodnie miał,nie możesz powiedzieć w jakim był wieku ale na
                    upartego twierdzisz,że muszą pić mleko-do jakiego to konkretnie wieku mają pić
                    to mleko zastępcze wg cytowanych fachowców?-mleko jest pokarmem dla osesków
                    dopóki nie opanują umiejętności żucia i gryzienia i nie zaczną trawić stałego
                    pokarmu,jak tylko to potrafią przechodzą na stały pokarm bo mleko zastępcze
                    nigdy nie będzie miało składu takiego jak kocie-inna budowa kazeiny krowiego
                    mleka i inny skład-a mleko zastępcze a nie kocie jak mówi sama nazwa jest
                    robione z mleka krowiego,no cóż czasem słuchając niektórych bezkrytycznie
                    musimy narazić naszego zwierzaka na niedobory żywieniowe lub w najlepszym
                    wypadku biegunkę po krowim mleku.Moim zdaniem ten niby 3-4 tygodniowy kotek
                    jedzący chleb i ziemniaki musiał mieć więcej niż 4 tygodnie ale był mały i
                    opóźniony w rozwoju właśnie z powodu niedoborów,bo dopiero od 4 tyodni
                    najwcześniej(a zwykle od 5 tygodnia)kotki opanowują sztukę jedzenia stałego
                    pokarmu(rozwój odpowiednich ośrodków nerwowych odpowiadających za umiejętność
                    żucia i połykania i wydzielanie odpowiedniej ilości enzymów do trawienia),do 4
                    tyodni praktycznie nie da się ich zmusić nawet jak są głodne do jedzenia czegoś
                    innego niż mleko-bo ciągle próbują ssać i nie umią przełknąć nawet
                    rozmiażdżonego pokarmu dla kociąt z saszetki,tylko go "obsysają" albo wylatuje
                    im bokami pyszczka.Szczęście,że Agnieszka zgodnie z podpowiedzią matki natury
                    sama wybrała to co powinna jeść(i jest to wybór świadomy a nie jak u tego
                    zabiedzonego kotka,który miał tylko ziemniaki i chleb do dyspozycji),a moim
                    skromnym zdaniem koteczka ma już ok.6 tygodni-jeśli to ona jest na
                    zdjęciach.Dla pewności można ją zważyć i zajrzeć w ząbki-4 tygodniowy kotek
                    waży ok.410 gram,5 tygodniowy ok.490 gram,6 tygodniowy 560 gram i ma już
                    wszystkie ząbki z przodu z kłami i z tyłu widać po 2 przedtrzonowce na dole i
                    górze(4 tygodniowy ma ząbki tylko z przodu a kły są jeszcze małe-ok.1/3 kła
                    mlecznego wyrośnięta,5 tygodniowy ma już ładne kły,ale z tyłu dopiero widać
                    wybijające się z dziąsła mleczne przedtrzonowce).Ja nie bronię podawać mleka w
                    ogóle,ale na pewno nie jako główny pokarm dla już umiejącego jeść suchą karmę
                    kociaka(i jeszcze może butlą do karmienia jak nawet wodę pije sam z miseczki-
                    absurd)i absolutnie nie u zwierząt z alergią na białko mleka lub z
                    nietolerancją laktozy(nawet oseskom odchowywanym bez kotki czasem trzeba
                    podawać mleko zastępcze dla dzieci oparte na białku soi,bo inaczej nawet padają
                    z powodu biegunki lub wzdęć po mleku zastępczym z krowiego mleka-dla kotków na
                    razie nie ma tak szerokiego asortymentu z mlekiem na białku sojowym-i takie
                    kotki same szybko zaczynają szukać innego pokarmu niż mleko-bo lepiej się
                    czują,nie mają kolek i stają się silniejsze-lepiej odżywione po pokarmie
                    opartym już na mięsie).
                    • Gość: kinia Re: MAM KOTKA!!!!/do Ieny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 00:27
                      "Szczęście,że Agnieszka zgodnie z podpowiedzią matki natury
                      > sama wybrała to co powinna jeść(i jest to wybór świadomy

                      nie - nie jest to wybór świadomy
                      bo tylko suche jak mówiła Lena i wodę dostała do jedzenia wiec to jadłą
                      moje sa dorosłe (koty) jedzą wszystko i naturalne i suche i piją mleko krowie i
                      nigdy nie miały cienia biegunki a nawet nigdy nie chorowały a najstarsza ma juz
                      10 lat
                  • Gość: gosia Re: MAM KOTKA!!!!/do Ieny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 00:23
                    fritzek napisała:
                    > a to,że kot je suche może świadczyć o tym,że jest zagłodzony.do mnie kiedyś
                    > trafił kociak,który miał być po syberyjskim ojcu,wychowany w domu.miał też
                    > jakieś 3-4 tygodnie i żarł chleb i ziemniaki. :(

                    no właśnie - to że kot coś je nic nie znaczy
                    mój też jakbył mały zarł ziemniaki
                    i to wcale nie prawda że jak to je to mu słuzy - może je bo nic innego nie zna
                    jakbys mu dawała marchewkę i tylko to - tez mógł by jeśc i nawet tak sie
                    przyzwyczaic ze potem nie spojrzec na cos innego!!!
                    powinien jesc wszystko ale z rzeczy naturalnych a suche w najdalszej kolejnosci
        • Gość: gosia Re: karmienie!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.04, 00:04
          dla małego kotka karmienie suchym jest totalną bzdurą
          rozumiem jeszcze suche jako dodatek ale nie jako pokarm główny

          mleko zaś jest podstawowym składnikiem żywieniowym dla małego kociaka a nie woda
          woda jest uzupełnieniem
          jezeli nie chcesz krowiego to są specjalne mleka dla małych kotów lub nawet
          mleko w proszku dla niemowląt

          kiedyś w latach 80 znalazłam małe kocie i wychowywałam na mleku rozcieńczanym z
          wodą (tak było w poradniku z tamtych lat o wychowywaniu kotów) oraz mleku w
          proszku dla niemowląt - nikt nawet nie słyszał wtedy o takich specyfikacha
          jakie są teraz dostępne, nie mówiąc o suchym zarciu pełnym bądź co bądź różnych
          niezdrowych substancji i choć obecnie podaje moim kotom suche żarcie to nie
          uwazam zeby to był pokarm właściwy jako jedyny a właściwie jako uzupełnienie
          jedzenia
          mleko zaś moje też piją i to na własne zyczenie - bo tez starałam sie jak
          dorosły przejść na wodę tylko - ale same się domagaja mleka (jedzą tez
          twarozek) i nie mają po nim żadnych sensacji zołądkowych - może dlatego ze
          zawsze i od malego piły mleko więc ich brzuszek to znosi doskonale (wytwarzają
          laktozę)

          • Gość: lw Re: karmienie!!!!! IP: *.crowley.pl 30.04.04, 16:16
            Błagam,poczytaj najpierw skład podany na opakowaniu karm dla kociąt,mleka
            zastępczego a nie pisz bzdur(jak nie chcesz mleka krowiego to mleko zastępcze-a
            to mleko zastępcze to jest mleko kotki,tak??).A mleko w proszku to rzeczywiście
            produkt naturalny,i też też jest suchy,jak sucha karma zanim rozpuści się w
            wodzie.Jeszcze raz muszę napisać-mleko zastępcze jest tylko zastępcze-owszem,
            gdyby małego karmiła kotka,to byłby to najbardziej naturalny pokarm,ale wszystko
            co jest w zamian już 100% naturalne nie jest(zresztą przy kotce czasem maluchy
            szybciej zaczynają jeść stały pokarm,bo mają kogo naśladować oraz mają mleko
            dokładnie o takim składzie który zapewnia im optymalny wzrost i rozwój,ale z
            szybkością uczenia się jeść stałe jedzenie jest różnie,jak u ludzi zależy od
            osobnika i szybkości jego rozwoju).
            Laktoza to cukier mleczny,enzym który go rozkłada to laktaza.
            I nie można powiedzieć,że skoro 80% np.ludzi dobrze toleruje mleko(nie jest
            alergikami lub nie ma wrodzonego niedoboru laktazy)to pozostałe 20 % też je
            będzie dobrze tolerowało,a dla takiego malucha który nie wiadomo co przeszedł
            każde zaburzenie jest niebezpieczne(w jelicie grubym jest sobie taka Escherichia
            coli-colon to okrężnica-i dopóki jest tylko tam to się nic nie dzieje,ale
            wystarczy,że zaburzy się pracę jelit lub podrażni śluzówkę lub wystąpią wymioty
            i fala antyperystaltyczna zarzuci trochę treści z jelit grubych do cienkiego-jak
            E.coli się tam dostanie to zaczyna hulać,bo w jelicie grubym zachodzi już
            wchłanianie głównie wody i formowanie kału,oraz niektórych produktów rozkładu
            pokarmu przez bakterie fermentujące,lactobacillusy,produkty przemian E.coli są
            toksyczne ale jelito grube jest na nie niewrażliwe,dużo ochronnego śluzu na
            ściance,a jelito cienkie z ogromną powierzchnią delikatnych kosmków jelitowych
            dzięki którym zachodzi wchłanianie łatwo ulega uszkodzeniu i jeszcze dochodzi do
            wchłaniania toksyn-jest to najczęstsze powikłanie bakteryjne chorób wirusowych i
            zwykłych tzw.zatruć pokarmowych-wtórna infekcja własną bakterią-stąd podaje się
            antybiotyki osłonowo w ciężko przebiegających chorobach wirusowych).Nauka poszła
            do przodu i przy wytwarzaniu produktów dla określonych grup wiekowych
            wykorzystuje najnowsza wiedzę(jeśli pokarm suchy jest dla kociąt od 4 tygodnia
            to znaczy że jest odpowiednio do tego zrobiony).A ile osób robi w domu zupki i
            przeciery dla niemowląt?-tym bardziej,że na razie kupując jabłka,marchew
            zwłaszcza tą w dawnym pojęciu zdrową-z targowiska,nie ma pewności(nie jest
            uregulowane prawnie i badana taka żywność)co do zastosowanych np.pestycydów lub
            nawozów chemicznych,a gotowe produkty dla dzieci są badane w specjalnych
            instytutach na jakość,każda partia produktu,mają gwarantowany i określony skład.
            >jezeli nie chcesz krowiego to są specjalne mleka dla małych kotów lub nawet
            > mleko w proszku dla niemowląt
            mleko krowie nie zawiera odpowiedniej ilości bardzo ważnego aminokwasu,którego
            niedobór może spowodować uszkodzenie siatkówki lub mięśnia sercowego(późniejsze
            następstwa to np.kardiomiopatia rozstrzeniowa)-dlatego nie jest to bez różnicy
            jakie mleko dostanie kot zakładając że ma go dostawać jako główny pokarm zamiast
            specjalnej karmy dla kociąt,a nie jako dodatek.Mleko zastępcze dla kotków
            zawiera już dodatek tauryny a jak robimy mleko zastępcze sami to już w drugim
            tygodniu powinno się dodać np.wyciąg z mięsa wołowego.Dlatego kociakom
            odchowywanym bez matki powinno się jednak podawać jak najwcześniej to możliwe
            pokarm jak mięsny,który zapewni im dostarczenie m.in.tauryny i odpowieniego
            rodzaju białek i tłuszczy.Tu są różnice w zawartości tauryny w mleku różnych
            zwierząt na końcu strony: www.serve.com/BatonRouge/taurine_chmr.htm
            Jeśli komuś zależy na odchowaniu zdrowego kotka,który będzie żył nawet 20 lat,
            to nie będzie go karmił mlekiem krowim jak to robiono kiedyś,tylko zgodnie z
            najnowszymi osiągnięciami nauki.
            >mleko zaś jest podstawowym składnikiem żywieniowym dla małego kociaka a nie
            woda
            > woda jest uzupełnieniem-
            to dlaczego rozpuszczasz mleko w wodzie-dokładnie to samo dotyczy podawania
            gotowej pełnoporcjowej karmy-skoro są już wszystkie inne składniki to potrzebna
            jest tylko woda.
            > kiedyś w latach 80 znalazłam małe kocie i wychowywałam na mleku rozcieńczanym z
            >
            > wodą (tak było w poradniku z tamtych lat o wychowywaniu kotów)
            to wytłumaczę dlaczego się rozcieńcza mleko krowie-ze względu m.in.na rodzaj
            białek-kazeiny,która w krowim mleku ma większe cząsteczki,które w trakcie
            trawienia zbijają sie w zalegające niestrawne masy,ale w tych recepturach było
            podane jeszcze aby dodać żółtko(źródło białek-głównie drobnocząsteczkowych,
            tłuszczy i witamin,których kocie mleko ma znacznie więcej niż krowie),
            glukozę,mimo iż kocie mleko ma prawie tyle samo laktozy co krowie ale glukoza
            jest łatwiej wchłaniana-cukier prosty a laktoza dwucukier(z glukozy i
            galaktozy)-aby przy różnicy w strawności też innych składników nie narażać
            kociąt na ryzyko biegunki,albo dodatek śmietany(więcej tłuszczy).I na pewno było
            napisane,że jak tylko kociaki potrafią same jeść powinny dostawać już więcej
            pokarmów mięsnych zamiast mleka.A co mi tam-wrzucę jeszcze raz tabelę ze składem
            mleka kotki w porównaniu do krowiego,na którym robi się preparaty
            mlekozastępcze-jak widać największe różnice są w ilości białka a więc
            podstawowego budulca dla komórek oraz tłuszczy z których czerpią potrzebną
            energię choćby do przyswojenia pokarmu i utrzymania temperatury.
            (wg.Baines,1981 r)
            składnik % kotka krowa
            woda 81,5 87,6
            białko 8,1 3,3
            tłuszcz 5,1 3,8
            popiół 3,5 5,3
            laktoza 4,9 4,7
            wapń 0,04
            0,10
            fosfor 0,07 0,10
            energia kcal/100g 97 61
            A odnośnie laktozy,która w zasadzie wyróżnia mleko z innych pokarmów,a więc
            można powiedzieć,że zdolność jej przyswajania decyduje o czasie jaki mleko
            stanowi podstawowy pokarm u kotów wg badań naukowych wygląda tak:aktywność u
            nowonarodzonych kociąt wynosi 96 jednostek,w wieku 6 tygodni 13 jednostek,a u
            dorosłych kotów 7 jednostek.
            Jeśli chodzi o niedobór enzymu laktazy to może się pojawić w różnym wieku i są
            tego różne przyczyny,także może być brak laktazy od urodzenia(genetyczny),
            dlatego lepiej jest zrobić test na tolerancję mleka podając jego małą ilość na
            próbę-po co ryzykować czy ten kociak akurat nie mieści się w tych kilkunastu
            procentach alergików na białko krowiego mleka albo z niedoborem laktazy,jeśli po
            specjalnej karmie nie ma żadnych zaburzeń.Nie reprezentuję tej części lekarzy,
            nukowców,wetów,która jest zupełnie przeciwna podawaniu mleka i jego pochodnych u
            zwierząt(bo w naturze dorosłe nie piją mleka),ale trzeba mieć świadomość ile i w
            jakim wieku go podawać i pamiętać,że nie jest ono dobre dla wszystkich(a ja ze
            względu na specyfikę zawodu pamiętam zwłaszcza o tych niepożądanych efektach,bo
            to z nimi najczęściej się spotykam).
            www.borgis.pl/czytelnia/nm_gastro/04.php
            www.pfm.pl/u235/navi/194667/back/175678
      • mar.gajko Re: do breedera 28.04.04, 16:20
        Istnieje właśnie sucha karma dla takich kociat niejednokrotnie ratowała mnie z
        opresji - Royala "babycat" jest właśnie od 1 miesiaca życia - i jest b. dobra.
        Oczywiście można to uzupełniać mięskiem jakims pysznym, jak najbardziej.
    • Gość: miki Re: MAM KOTKA!!!! IP: *.icenter.pl 28.04.04, 14:40
      Lena, przeraziłaś mnie tym opisem! tego pośrednika i pseudohodowcę powinno się
      zaskarżyć! To bardzo okrutne odrywać takie maleństwo od matki, cóż masz kota z
      typowej pseudohodowli a więc - aby się jak najwięcej rodziło i aby jak
      najszybciej były pieniądze, o dobro zwierząt się wogóle nie dba.
      Miałabym dylemat - z jednej strony konkretny koteczek, który wymaga pomocy bo
      co tu mówić skoro jest w takim miejscu :( z drugiej świadomość, że kupując od
      kogoś takiego nakręca się interes bo goście się przekonują, że jest zbyt.
      ciężka sprawa :(((
      naprawdę przerażają mnie ludzie, którzy w taki sposób traktują zwierzęta, może
      trzeba było powiedzieć, że kupijesz tego kotka ale niech zostanie jeszcze ze 4
      tygodnie przy mamie? przecież on powinien dostawać mleko matki bo wraz z nim
      matka przekazuje kociakowi odporność, taki kociak sam z siebie nie ma jeszcze
      odporności :( on na pewno powinien dostawać mleko ale nie krowie tylko
      spejcalne! na suchy pokarm jest za wcześnie, naprawdę, takie maleństwo
      potrzebuje dużo 'mokrego pokarmu'
      uważam, że powinnaś coś zrobić z tym pośrednikiem i pseudohodowcą, nie wiem
      skargę do TOZu czy co, przecież oni krzywdzą zwierzaki!
      • lena_zienkiewicz Re: MAM KOTKA!!!! 28.04.04, 15:24
        Sama się przeraziłam, ale chyba nie będę nikogo zaskarżać.Poprostu wezmę się w
        garść i zrobię wszystko, żeby kiciunia wyrosła na zdrową kocicę.Mam trochę
        doświadczenia, ale mleka naprawdę żadnemu kiciakowi nie podawałam, nie wiedzieć
        czemu.
        Pierwszego kotka-Fryderyka mąż znalazł w lesie przywiązanego do drzewa,
        najprawdopodobniej ktoś z pobliskiej okolicy wyrzucał go, a on wracał cały
        czas, tak więc przywiązano go, żeby powrót się nie powtórzył.Miał około 4
        tygodni, był taki maleńki...teraz jest ogromnym kocurem, co może poświadczyć
        monikaM.
        Drugą kotkę znaleźliśmy przy zmarłej matce-przejechanej przez samochód.Bidulka
        szukała cycusia...miała około 4 tygodni.Niewiele myśląc wzięliśmy ją do domu i
        otoczyliśmy opieką.Nie jest dużą kotką, wręcz miniaturką.I tutaj zastanawiam
        się, czy to ja nie popełniłam błędy żywieniowego, nie podając mleka :-(
        Z psem podobna historia.Został kupiony w Chorzowie, od "pseudohodowców", i
        napiszę czytelnie nazwę instytucji-Aleksandria.Być może ktoś z was spotkał się
        z tą nazwą.To sąpsychopaci, mający na sumieniu wiele...sprzedają 3-4 tygodniowe
        szczenięta, wychudzone bidulki, wygłodniałe.Ale nie żałuję, że kupiliśmy moją
        suczkę bokserkę właśnie stamtąd.Jestem teraz szczęśliwą mamą wiernego psiaka,
        za nic bym ją nie oddała.Dodam, że na drugi dzień po przywiezieniu szczeniaka
        udaliśmy się do weterynarza, który powiedział, że na 80% nie przeżyje :-(
        Było ciężko ale się udało.
        Tak więc żadne z moich zwierzątek nie pochodzi z normalnych środowisk :-(

        Poprosiłam babcię o zakup mleka w aptece.Zastanawiam się czy to wystarczy czy
        jeszcze coś podawać.Bo tak jak pisałam, wcześniejsze kociaki wychowałam na
        suchym pokarmie i gotowanym mięsku, bez mleka.

        Zaraz podam wam linki do zdjęć moich potworków, jakby ktoś chciał to możecie
        pooglądać.

        Pozdrawiam serdecznie
    • lena_zienkiewicz Re: Oto zdjęcia moich maluchów 28.04.04, 15:40
      Znalazłam :-)
      Kocica Maurycja -forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=10940984

      Maurycja i Fryderyk-forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=10906994

      Asunta (kochane psisko)-forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=10907923

      Aha i jeszcze psiak moich rodziców-forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=631&w=10942635
      Też znaleziony.....

      Serdecznie pozdrawiam
      • orissa Re: Oto zdjęcia moich maluchów 28.04.04, 17:06
        Poprawiony ostatni link:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=10942635
        i najnowsze zdjęcie - zdjęcie Agnieszki :-)

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=12279400
        --
        orissa
        • lena_zienkiewicz Re: Oto zdjęcia moich maluchów 28.04.04, 17:08
          Dziękuję, sierota ze mnie :-)
    • lena_zienkiewicz Re: MAM KOTKA!!!!FOTKA 28.04.04, 17:05
      Dziękuję orissa!!!
      Oto zdjęcie "rasowej" kotki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=12279400
      • comma Re: MAM KOTKA!!!!FOTKA 28.04.04, 17:44
        Cudnosci zwierzaczki. Bokserka ma ode mnie wirtualnego calusa w mordusie :-)
        Koteczki tez slodziutkie sa. Pozdrawiam rozczulona :-)))))
      • Gość: kk Re: MAM KOTKA!!!!FOTKA IP: *.jci.com 28.04.04, 22:09
        najpiekniejszy pers norweski jakiego widzialam ;) !!
        a tak serio, cudna kicia
      • Gość: lw Re: MAM KOTKA!!!!FOTKA IP: *.crowley.pl 29.04.04, 00:31
        jak na moje doświadczone oko kicia ma jednak więcej niż 4 tygodnie(4 tygodniowe
        kociaczki mają jeszcze dość pokraczne i krótsze łapki a ona na tym zdjęciu dość
        smukła już i bardzo stojące i o szerokim kanale słuchowym uszka),szkoda,że
        zębów nie widać;)
    • Gość: grazyna Re: MAM KOTKA!!!! IP: *.iim.pl / *.crowley.pl 29.04.04, 11:14
      Lena, dopiero teraz czytam ten wątek i jeśli chcesz, mogę Ci oddać 2 zupełnie
      nie używane buteleczki ze smoczkami dla kotka, oczywiście za darmo. Nam już nie
      są potrzebne, a wracając do suchej karmy Royal babycat, to u mnie je ją tylko
      kocica (ew. stary kocurek, jak się dorwie), a junior, który ma 5 tygodni, woli
      saszetki i gotowane mięsko z warzywami, suchego nie rusza. Jeśli chcesz
      buteleczki, daj znać, to podam Ci tel. albo @. Pozdrawiam:-)
      • Gość: grazyna Re: MAM KOTKA!!!! IP: *.iim.pl / *.crowley.pl 29.04.04, 11:16
        Zapomniałam dodac, jestem z Warszawy:-)
        • lena_zienkiewicz Re: MAM KOTKA!!!! 29.04.04, 11:30
          Grażynko, dziękuję bardzo, jesteś kochana :-)
          Ale myślę, to znaczy rozmawiałam z weterynarzem, który poradził mi, żeby nie
          podawać jednak mleka, bo w większości przypadków kończy się to biegunką :-(
          Powiedział, że kotek ma 4 tygodnie, jest zdrowy i absolutnie nie wymaga
          dokarmiania mlekiem kocim.Póki co, powiedział, żeby przez pierwsze 4 tygodnie
          podawać babycat Royal`a, a potem jaki chcemy.

          Grażynka, ty jesteś "akuszerką" maleństw kici, która nie chciała zajmować się
          swoimi małymi, prawda?
          • Gość: grazyna Re: MAM KOTKA!!!! IP: *.iim.pl / *.crowley.pl 29.04.04, 11:50
            Tak Lenko, to własnie ja:-) Przez 5 dni karmiłyśmy z córką dwie maleńkie
            biedotki smoczkiem. Niestety jeden koteczek nie przeżył, myślę że przez nasz
            brak doświadczenia, a może też był chory. Drugi za to ma się doskonale, jest
            najwspanialszym i najbardziej wesołym i rozbrykanym maluchem jakiego znam;-))
            Życzę powodzenia w wychowaniu Twojego maleństwa i pozdrawiam serdecznie.
Pełna wersja