mój Golden Retriever chciałby założyć rodzinę

26.02.02, 14:19
a już najwyższy czas, bo ma 4 lata, jest wyjątkowo przystojny i mam nadzieję,
że brak rodowodu nie zatrzaśnie przed nim drzwi do Waszej niekoniecznie
Goldenki. A może znacie adresy psich biur matrymonialnych?
    • Gość: Majka Re: mój Golden Retriever chciałby założyć rodzinę IP: *.uroczec.sdi.tpnet.pl 27.02.02, 06:59

      Piszesz takie bzdury że płakać się chce !!!
      Lepiej się zastanów, a raczej porozmawiaj z weterynarzem !!!

      Naprawdę chcesz koniecznie powiększyć grono kundli ??? Często zresztą
      bezdomnych !

      I co z tego że to golden, na dobrą sprawę to kundel ! Przecież nie ma
      papierów !!!
      A nie pomyślałaś(-eś) co się stanie ze szczeniakami ? Czy znajdzie się dla nich
      dom ?
      Już dostatecznie dużo bezdomnych zwierząt cierpi. Po co powiękaszać ich grono ?
      Mam nadzieję że się zastanowisz.
      • Gość: te1ja Re: mój Golden Retriever chciałby założyć rodzinę IP: *.rgsa.pl 27.02.02, 08:34
        Ech Majka, więc uważasz, że jakby miał rodowód, to może zapładniać do woli, a
        jak nie ma, to już nie?
        Co do szczeniaków. Zapewniam się, że do decyzji o powiększeniu psiej rodziny
        podchodzę tak poważnie, jakby chodziło o powiększenie mojej.
        Poza tym, jest wiele osób, które chciałyby mieć Goldena, ale cena 2000 zł jest
        skuteczną barierą (wiem, niech wezmą za darmo kundelka ze schroniska, prawda?).
        Jeśli za takiego psa, ale bez świadectwa pochodzenia mogą zapłacić połowę
        mniej, to jest to jakaś alternatywa.
        Na koniec spójrz na ulicę - bezdomne są również rasowce, tak jak wiele
        kundelków żyje jak pączki w maśle.
        • Gość: Majka Re: mój Golden Retriever chciałby założyć rodzinę IP: *.uroczec.sdi.tpnet.pl 27.02.02, 11:27
          Gość portalu: te1ja napisał(a):

          > Ech Majka, więc uważasz, że jakby miał rodowód, to może zapładniać do woli, a
          > jak nie ma, to już nie?


          Oczywiście że tak !!!
          Przecież po to, aby mieć zdrowe pod każdym względem psy (także psychicznie!!!)
          jeżdzi się na wystawy ! Nie wiem co z Twoim psem jest nie tak, że nie ma
          papierów, ale coś musi być nie w porządku !!!
          A Ty jeszcze chcesz tworzyć kundle.
          Ja osobiście nie mam nic przeciwko kundelkom, ale moim zdaniem to głupota
          produkować ich więcej !!!
          Tym bardziej, jeżeli jeszcze trafi się na nieuczciwego "hodowcę", usiłującego
          sprzedawać kundle jako psy rasowe. A też tacy niestety są !
          A co cen, to jak kogoś nie stać na kupno prawdziwego, rasowego psa to (tak jak
          piszesz!!!) niech idzie do schroniska i sobie wybierze jakiegoś kundelka, lub
          niech nie bierze go w ogóle bo i tak go może nie będzie stać na wychowanie
          żadnego. Przecież psa trzeba karmić (zwłaszcza szczeniaka), trzeba szczepić
          (każdego!) no i przede wszystkim, trzeba go szkolić - też każdego, bez względu,
          czy jest mały czy (tym bardzej) duży, rasowy czy nie !

          Niestety wciąż jest wiele osób myślących podobnie jak Ty !

          A już największą bzdurą jest to, że ludzie nie mający bladego pojęcia o kynologii
          sądzą, iż psy (a zwłaszcza suki) muszą (chcą???) mieć szczeniaki !
          Bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura !!!
          Owszem, suka która nie miała szczeniąt jest bardziej narażona na choroby układu
          rozrodczego, ale rówież suka która miała (nie raz) szczeniaki może zachorować.

          Najgorsze jest to, że z takimi jak Ty ignorantami nawet szkoda rozmawiać.




          • Gość: te1ja Re: mój Golden Retriever chciałby założyć rodzinę IP: *.rgsa.pl 27.02.02, 14:12
            Ech Majka, a czy widziałaś suki z urojoną ciążą? Czy nie lepiej, żeby w pyskach
            nosiły szczeniaczki, a nie pluszowe zabawki?
            A czy widziałaś te rodowodowe rasowce z hodowli, produkowane niomal taśmowo
            przez pazernych "hodowców"? Czy z nimi wszystko jest w porządku?
            (mój Golden jest jak najbardziej w porzadku, a brak rodowodu jest wynikiem
            skomplikowanej sytuacji rodzinnej, ale nie chce mi się o niej pisać, bo co do
            jednego zgadzam się z Tobą całkowicie: szkoda czasu na jałowe dyskusje).
            • Gość: Majka Re: mój Golden Retriever chciałby założyć rodzinę IP: *.uroczec.sdi.tpnet.pl 27.02.02, 14:24
              Gość portalu: te1ja napisał(a):

              > Ech Majka, a czy widziałaś suki z urojoną ciążą? Czy nie lepiej, żeby w pyskach
              >
              > nosiły szczeniaczki, a nie pluszowe zabawki?
              > A czy widziałaś te rodowodowe rasowce z hodowli, produkowane niomal taśmowo
              > przez pazernych "hodowców"? Czy z nimi wszystko jest w porządku?
              > (mój Golden jest jak najbardziej w porzadku, a brak rodowodu jest wynikiem
              > skomplikowanej sytuacji rodzinnej, ale nie chce mi się o niej pisać, bo co do
              > jednego zgadzam się z Tobą całkowicie: szkoda czasu na jałowe dyskusje).

              Owszem, sama mam rasową i wystawową sukę (7-mio letnią). Niestety miewała ciąże
              urojone, dlatego ją wysterylizowałam (3 lata temu). Na wystawy jeździłam i jeżdżę
              nadal, sama nie wystawiam ale mam mnóstwo znajomych którzy wystawiają.
              Wyobraź sobie że ja, mając utytułowaną sukę (8 złotych i 3 srebrne medale) nie
              zdecydowałam się na krycie ze względu na to, że mogę mieć problemy ze sprzedażą
              szczeniąt, a nie chciałam ich oddawać byle komu i byle gdzie.
              Ale Ty i Tobie podobni i tak tego nie zrozumieją ! A szkoda !
              Pozdrawiam.


              • balbina2 Re: do Majki 27.02.02, 14:58
                Całkowicie Cię popieram, Majko. Też irytują mnie ludzie, którzy piszą takie
                bzdury- szukam żony dla mojego psa, mój pies chce założyć rodzinę....i zawsze
                są to psy bez rodowodu - wiadomo, gdyby były z rodowodem, to sprawę załatwiłby
                Związek Kynologiczny. I jeszcze jedna ciekawa sprawa - najczęściej ogłaszają
                się właściciele psów, a nie suk - bo o ileż to łatwiej - piesek sobie użyje, a
                potem będą śliczne szczeniaczki (ale nimi zajmie się właścicel suki, rzecz
                jasna). Moja rodowodowa suka miała raz szczeniaki - przyznaję, że była to
                decyzja nie do końca przemyślana, uległam po prostu naciskom mojego męża, który
                marzył o szczeniakach. Oczywiście były problemy ze zbyciem a ponieważ
                pokochaliśmy psiaki jak własne dzieci niemal, więc nie chcieliśmy sprzedawać
                ich obcym, nieznanym ludziom. W efekcie całość miotu rozeszła się "po
                rodzinie", dwie suki zostały u nas. I więcej szczeniaków nie chcę mieć -
                właśnie dlatego, że nie umiem (czy raczej nie chcę) ich potem sprzedawać nie
                wiadomo komu.
                pozdrowienia, b2
                • Gość: te1ja Re: do Majki IP: *.rgsa.pl 27.02.02, 15:08
                  hej dziewczyny, tak zapiekłyście się w swojej złości, że nie zwracacie uwagi,
                  co pisze druga strona. A napisała wyraźnie: do kwesii szczeniaków mojego psa,
                  podchodzę tak, jakbym podchodził do powiększenia swojej rodziny, a to znaczy,
                  że biorę odpowiedzialność i za psa, i za jego czyny, i za tych czynów wyniki.
                  • balbina2 Re: do Majki 27.02.02, 15:18
                    Ja się nie złoszczę - raczej ostrzegam. A jak się urodzi 8-10 sztuk, to też
                    będziesz wiedzial co z nimi zrobić? Poza tym właściciel psa ma dobrze - to nie
                    u niego odbywa się ten cały cyrk z wychowaniem szczeniąt. A roboty jest huk.
                    Nie wspominając o kosztach.
                    • Gość: Majka Re: do Majki IP: *.uroczec.sdi.tpnet.pl 28.02.02, 07:43

                      Cześć Balbina !
                      Uffff ! Co za ulga że są jeszcze jacyś rozsądni ludzie !
                      Ten (?) >te1ja< jest chyba niezorientowanym małolatem (przepraszam!) w (jak
                      sama piszesz) cyrku, związanym z odchowywaniem, a potem, zbywaniem
                      (sprzedażą???)szczeniąt.

                      Teraz do >te1ja< !
                      Czy Ty naprawdę jesteś ABSOLUTNIE PRZEKONANY że ten potencjalny właściciel suki
                      poradzi sobie z wszystkimi kłopotami związanymi ze szczeniakami ???
                      - że jego suka jest (załóżmy że jest to goldenka, też bez papierów, bo nie
                      wierzę że właściciel rodowodowej, wystawowej suki zgodzi się na coś takiego!!!)
                      jest zdrowa pod każdym względem (zwłaszcza psychicznie!) ?
                      - że produkując (bo nie jest to hodowla!) takie szczeniaki-kundle, nie będzie
                      oszukiwał innych ludzi ?
                      w końcu :
                      Czy ZAGWARANTUJESZ że te pieski, w końcu nie trafią na ulicę ?

                      Owszem, w azylu też zdarzają się psy rasowe (niestety), ale na ogół są to psy -
                      kudelki, bezrodowodowe !
                      Psa, którego właściciel wystawia, a więc psa na ogóół drogiego, po prostu się
                      pilnuje. Nie puszcza się go samopas, wychowuje go, czyli szkoli itd.
                      A przy tym też kocha !!!!!!!!!!!
                      Wkurza mnie twierdzenie, że psy bez rodowodu są do kochania !
                      A Ty myślisz że tych rasowych, rodowodowych się nie kocha ????????
                      Widocznie jeszce bardzo mało wiesz, a większości spraw związanych z psami
                      (kynologią) jesteś ignorantem !
                      Poczytaj trochę, porozmawiaj z ludźmi związanymi z rasowymi psami, pojeźdź
                      trochę na wystawy - to może się czegoś nauczysz !
                      To taka luźna propozycja, bez żadnych podtekstów i złośliwości.



                      Balbina !
                      Piszesz że raz zdecydowałaś się na szczeniaki i nigdy więcej.
                      Ja też się BARDZO długo nad tym zastanawiałam, w końcu doszłam do wniosku, że
                      jednak nie !
                      Widziałm z jakimi problemami borykają się moi znajomi, którzy są hodowcami z
                      prawdziwego zdarzenia i z powołania. Nieraz nawet ktoś, kto wcześniej zamówił
                      szczeniaka - rezygnował, nieraz szły jak "świeże bułeczki", rożnie.
                      Natomiast najgorzej było (a też znam takie przypadki) gdy trzeba było odbierać
                      szczeniaka, bo trafił z nieodpowiedzialne "ręce".
                      I dlatego, mimo iż, moja suka jest Championką (Młodzieży i Polski), ma papiery
                      hodowlane, nie zdecydowałam się na krycie ! A trzy lata temu, po prostu ją
                      wysterylizowałam.
                      Na wystawy nadal jeżdżę, teraz na ogół wystawiam znajomym, lubię tą atmosferę,
                      a w tym momencie zastanawiam się nad kupnem kolejnego "rasowca".

                      Pozdrawiam.
                      Majka










                      • balbina2 Re: do Majki 28.02.02, 12:32
                        Cześć Majka,
                        też się cieszę, że można się z kimś dogadać w tej kwestii, już na jakimś innym
                        forum (bodajże Psychologia) był podobny post i też faceta skrytykowałam -
                        oczywiście był oburzony. Bezmyślne rozmnażanie nierodowodowych psów to naprawdę
                        zgroza. Ten nasz rozmówca mówi o taśmowej produkcji rasowców przez pazernych
                        hodowców - widać, że nie orientuje się zupełnie, jakie przepisy obowiązują
                        włacicieli psów rodowodowych, w życiu nie słyszał o regulaminie hodowlanym. To
                        właśnie ci dzicy hodowcy nastawiają się na zysk, suki rodzą na okrągło - aby
                        był towar.
                        Ja rzadko chodzę na wystawy - moje psy to raczej sportowcy - jeżdzimy na zawody
                        (wyścigi chartów). Ale oczywiście parę wystaw też zaliczyłam.
                        z kynologicznym pozdrowieniem,
                        balbina
    • Gość: uwazna do Majki i Balbiny2 IP: *.acn.waw.pl 28.02.02, 20:01
      Aż przyjemnie czytać takie mądre wypowiedzi jak Wasze. Zgadzam się z nimi
      całkowicie. Miałam kiedyś rasową suczkę z bardzo dobrym pochodzeniem, ale po
      okresie szczenięcym ujawniła się u niej wada genetyczna - wyrosła trochę za
      duża. Nigdy nie zdecydowałam się na jej wystawianie, chociaż byłam do tego
      namawiana. Uważałam, że byłoby to nieuczciwe. Nigdy też nie przyszło mi do
      głowy, aby ją "rozmnażać", choć wielu ludzi nagabywało mnie o szczenięta po
      niej (była mocno urodziwa i miała wspaniały charakter).
      W niektórych stanach Am. Płn. tylko najlepsze psy z rasowych miotów pozostawia
      się niesterylizowane czy kastrowane. Wszystkie pozostałe MUSZĄ być poddane tym
      zabiegom. Oczywiście nie ma mowy, aby można było sprzedać płodnego mieszańca. W
      rezultacie, w tych stanach praktycznie nie ma psów bezdomnych.
      Pozdrawiam
      Uważna
      • Gość: Majka Re: Do Balbiny2 i Uważnej !!! IP: *.uroczec.sdi.tpnet.pl 01.03.02, 07:45

        Część !
        Cieszę się, że jednak jest więcej osób, które rozumieją ten problem.
        Niestety, jednak cały czas jest za dużo takich, którzy z całą premedytacją
        rozmnażają psy (w końcu rasowe!) bez papierów.
        Fakt, są tańsze, ale to nie na tym polega, aby "produkować" psy, często z
        wadami (np.dysplazja, nadmierna agresja lub strach itd.!). To jest cały
        przemysł ! Niestety.
        Już nieraz czytałam o pseudo-hodowcach którzy wręcz skupują kundelki
        przypominające (albo i nie) choć trochę "rasowca" i sprzedają, nieraz za
        naprawdę spore pieniądze naiwniakom (tak, tak!!! - >to do właśnie takich!!!<),
        jako psy rasowe ! A że bez papierów ??? Cóż, niewielu zależy na wystawianiu.
        Potem się okazuje (w większości przypadków, o jakich czytałam) że piesek jest
        chory - umiera, ale najpierw właściciel (oczywiście ten porządny!) wydaje
        majątek na jego ratowanie, albo okazuje się, że pies w ogóle nie przypomina
        tego wymarzonego.
        I niestety, nikt nie jest w stanie nic! zrobić takimi "hodowcami".
        A w ogóle to takie psiaki są narażone na to, iż rozczarowany właściciel w końcu
        go może wyrzucić. I co ? Kolejny straceniec !
        Wiem że się rozpisałam i że poza Wami niestety nikt tego nie przeczyta.
        Może jednak chociaż *te1ja* choć przez chwilkę pomyśli i zrezygnuje ?
        Chociaż w to wątpię ! Do tego, aby to zrozumieć, trzeba NAPRAWĘ kochać psy i
        chociaż w taki sposób im pomóc.

        Inna rzecz, że nie rozumiem, dlaczego nie można wprowadzić nakazu kastracji i
        sterylizacji wszystkich nierasowych oraz rasowych, niehodowlanych psów i suk ?
        Nie byłoby wtedy tylu bezdomnych, nieszczęśliwych psiaków.

        Pozdrawiam Was serdecznie, ja i moja Fuzja !
        Majka
        • Gość: kaga Re: Do Balbiny2 i Uważnej !!! IP: *.acn.waw.pl 10.03.02, 13:00
          Popieram was całkowicie. Ciekawa jestem PO CO autorka tego tematu chce
          rozmnożyć swojego pieska? Ma ochotę mieć znowu słodkiego szczeniaczka? A może
          ma po prostu ochotę wziąć za krycie te 300-500 czy 1000 zł? A co do
          argumentu: "nie każdego stać na psa z papierami"- ja moją sukę spłacałam w
          ratach ponad pół roku!!! Wystarczy się dogadać z hodowcą.
          Balbina, napisz proszę jakie masz charty?
          pozdrawiam
          • balbina2 Re: Do Balbiny2 i Uważnej !!! 11.03.02, 10:05
            Gość portalu: kaga napisał(a):

            > Popieram was całkowicie. Ciekawa jestem PO CO autorka tego tematu chce
            > rozmnożyć swojego pieska? Ma ochotę mieć znowu słodkiego szczeniaczka? A może
            > ma po prostu ochotę wziąć za krycie te 300-500 czy 1000 zł? A co do
            > argumentu: "nie każdego stać na psa z papierami"- ja moją sukę spłacałam w
            > ratach ponad pół roku!!! Wystarczy się dogadać z hodowcą.
            > Balbina, napisz proszę jakie masz charty?
            Cześć,
            mam whippety. Dosyć duże (jak na whippety), raczej w typie wyścigowym niż
            wystawowym. Zresztą wszystkie (oprócz najstarszej suki) biegają na zawodach - i
            nawet odnoszą sukcesy.
            A czy Ty tez masz może charty?
            > pozdrawiam

            • Gość: kaga Re: Do Balbiny2 i Uważnej !!! IP: *.acn.waw.pl 12.03.02, 17:49
              Witam :)
              Gratuluję sukcesów :) Ja też bardzo lubię whippety i choć najwięcej miałam do
              czynienia z "typem wystawowym" (nawet prawie zostałam właścicielką pewnej suni),
              to podobają mi się wszystkie. Może jeszcze kiedyś... Sama mam deerhoundkę i
              zastanawiam się, czy przygotowywać ją do coursingów. "W rodzinie" jest jeszcze
              borzojka, która ma od niej dużo większe predyspozycje. Ale pewnie i tak będą
              biegać razem. Może napiszesz coś o wyścigach?
              pozdrawiam również

              > Cześć,
              > mam whippety. Dosyć duże (jak na whippety), raczej w typie wyścigowym niż
              > wystawowym. Zresztą wszystkie (oprócz najstarszej suki) biegają na zawodach - i
              >
              > nawet odnoszą sukcesy.
              > A czy Ty tez masz może charty?
              > > pozdrawiam
              >

Pełna wersja