Psie upodobania :)

IP: *.volkswagen.de 27.05.04, 12:44
Być może podobny wątek już był i pewnie niektórym wyda się naiwny, ale
zainspirowana wątkiem dobrutki zaciekawił mnie jeden problem. Mianowicie:
Czy psy mają swoje upodobania w stosunku do towarzystwa, w którym się bawią?
Tzn. czy uważać psa za agresywnego jeżeli np z osobnikiem A (widzianym po raz
pierwszy) bawi się fantastycznie przez dwie godziny a z osobnikami B i C
(również przy pierwszym spotkaniu) od razu zaczyna się walka? Czy jest to
raczej taka psia norma?
A jakie są wasze obserwacje spacerowe?
    • default Re: Psie upodobania :) 27.05.04, 12:54
      Oczywiście, że psy mają swoje symaptie i antypatie i to często "od pierwszego
      wejrzenia". Moje dziewczyny nie znoszą owczarków niemieckich i dużych czarnych
      kosmatych psów w typie np. brodacza monachijskiego. Kiedy widzę takiego psa to
      łapię towarzystwo na smycze, bo pyskówka gwarantowana. Inne psy na ogół po
      prostu ignorują, pozostają obojętne i nie dają się wciągnąć w żadne zabawy.
      Zabawy i radosne podskoki to tylko i wyłącznie z innymi psami swojej rasy, tzn.
      whippetami.
      • april02 Re: Psie upodobania :) 27.05.04, 13:17
        Mojego natomiast interesuje absolutnie wszystko co się rusza na wodzie, w
        powietrzu i na lądzie i co się nie rusza też. Ale to jeszcze szczeniak, więc to
        normalka. Nie chcę mieć agresywnego psa, dlatego trochę się przestraszyłam
        kiedy "pyskował" z napotkanymi na spacerze... Pocieszające jest że poza tym są
        takie, z którymi bawi się chętnie. No i to co napisałaś, że nie każdego pies
        musi lubić.
      • Gość: lw Re: Psie upodobania :) IP: *.crowley.pl 27.05.04, 13:33
        takim upodobaniom sprzyja też czasem nastawienie właściciela-bo jeśli po jednym
        złym skojarzeniu z psem o określonym wyglądzie,potem zawsze reaguje nerwowo i
        uniemożliwia pozytywny kontakt z podobnie wyglądającym psem-to nasila to złe
        nastawienie-my nie zauważamy wielu z subtelnych sygnałów wysyłanych przez psy-
        ileż razy jest tak,że jeden z psów warknie na nagłe podbiegnięcie drugiego,bo
        się przestraszył ale jak zostawić je na chwilę aby spokojnie się obwachały to
        po chwili już obu merdają ogony,a innym razem podbiega jakiś wesolutki
        merdający podrostek np.do suczki w średnim wieku,już doświadczonej nieco po
        cieczkach,przyjazne przywitanie od razu,ale po chwili zabawy kończy się na
        odgryzaniu przez suczkę,bo podrostek rozochocony zaczyna na niej trenować
        odruchy kopulacyjne,co jednocześnie może być odebrane jako chęć
        podporządkowania,


        generalnie im więcej psów poznaje nasz pies tym lepiej-bo z jednym psem
        np.bokserem będzie miał zbliżony charakter a z innym bokserem nie będzie mógł
        znaleźć wspólnej zabawy-te psie antypatie do konkretnej rasy,a nie psa o nie
        pasujacym charakterze a więc i zachowaniu-zanim zdążą się z sobą zapoznać i
        pobawić,są zwykle jednak związane z utrwalaniem jakiegoś złego skojarzenia
        przez postępowanie właściciela-np.skoro pies miał bitwę z owczarkiem i reaguje
        potem nerwowo na napotykane owczarki to nie pozwalamu się na początkowo może
        nerwowe-obwąchanie z suczką owczarka,w zasadzie to już prawie rodzaj fobii-
        normalny pies nie powinien reagować źle na psa konkretnej rasy,tylko na
        dowolnego psa który np.zachowuje się zbyt nerwowo lub zbyt natarczywie,
        podchodzi w prowokującej postawie itp.
    • pierozek_monika Re: Psie upodobania :) 27.05.04, 13:32
      Mój pies jest często brany za owczarka niemieckiego lub belgijskiego, i właśnie
      już kilka razy słyszałam, od właścicieli bokserów, że boksery nie lubią się z
      owczarkami niemieckimi. Ale te sympatie mają bardziej chyba charakter upodobań
      indywidualnych, może w związku z pozytywnymi i negatywnymi wcześniejszymi
      doświadczeniami....Nie wiem. Ale z psem leny_zienkiewicz - bokserem
      mój "owczarek" ;) bawi się bardzo łądnie.
      Mój pies uwielbia się bawić wogóle z wszystkimi psami - ale preferuje te psy,
      które bawia się w sposób kontaktowy, tzn. turlając się i podgryzając. Wkurza
      go, kiedy jakiś pies zachęca go do gonitw - wtedy takiego psa szczypie po
      tyłku, i zagania do kółeczka a to już nie każdy pies lubi no i zabawa się
      kończy.
    • Gość: magggie Re: Psie upodobania :) IP: *.energis.pl 27.05.04, 14:39
      Mój weimar ma swoje sympatie i antypatie osiedlowe. Antypatie to główie psy,
      które w jego szczenięctwie go w jakiś sposób skrzywdziły. Ponieważ już jako
      szczeniak był dość duży większość psów się go bała i atakowała. Teraz mój
      piesio ich nie toleruje. Nie lubi też psich podlotków - takiej dorastającej
      młodzieży. Chce je wszystkie sobie podporządkować, a to zwykle kończy się
      awanturą. Pomijam fakt, że weimary są generalnie nieco agresyne ;-)
    • lena_zienkiewicz Re: Fajnie macie 29.05.04, 13:25
      Ja mam nieco zbliżony problem.Otóż moja Asunta baaaaaardzo chętnie bawiłaby się
      z innymi psiakami, ale raczej większość psów rzuca się na nią, chcąc ją
      zagrzyźć :-( nie wiem dlaczego, ale naprawdę tak właśnie jest.A że Asunta
      absolutnie nie ma w sobie nic agresji, w momencie ucieka chowając się za moimi
      nogami :-(
      No, ale w sumie czemu ja się dziwię, przecież w większości przypadków, widząc
      zbliżającego się człowieka z psem, słyszę ciche... "Uważaj!Bierz!Bierz go!".

      :-(
      • tresca Re: Fajnie macie 29.05.04, 13:58
        moj owczarek niemiecki uwielbia gonitwy. Male pieski na niego warcza (on nigdy
        sie nie odwdziecza)/
        Natomiast pierwszy raz warknal na psa olbrzyma (nie wiem jaka rasa)
        ale chyba ze strachu.
        • eulalija Re: Fajnie macie 30.05.04, 19:37
          Moja ON-ka ogólnie olewa wszystkie psy (koty też, udaje, że ich nie widzi).
          Bawi się ze mną, aportowanie to najważniejszy cel spaceru. Ma swoich kumpli,
          labradora i baaardzo przerośniętego jamnika, lubi się z nimi poganiać, nie robi
          im krzywdy ale podkreśla dominację wchodzeniem na głowę. Nie lubi generalnie
          szczeniąt zaglądających do pyska (szczaniak szuka tam papuniu) i wchodzących
          pod brzuch (tam szczenię namolnie szuka cyca). Nie zagryza ich ale sztywnieje i
          lekko odsłania zęby, bez warczenia, i patrzy na mnie z wypisaną w oczach
          prośbą: "zabierz to coś ode mnie". Jest bardzo grzeczna do każdego pieska i
          suczki, które podchodzą powoli i spokojnie. Pozwoli się obwąchać, sama sprawdzi
          z kim ma do czynienia i wystarczy, odchodzi. Nie toleruje gwałtownego
          podbiegania, jeży się i ze skowytnięcio-szczeknięcięm stara się
          gwałtownika/gwałtowniczkę dziabnąć w tyłek. Ale to jest konsekwencja spotkania
          z bardzo przerośniętym psem przypominającym owczarka, który w jej szczenięctwie
          strasznie chciał się z nią zaprzyjaźnić i przyłożył jej swoim kagańcem. A poza
          tym ja też nie wszystkich lubię, pozdrawiam
      • pierozek_monika Re: Fajnie macie 31.05.04, 08:05
        z moim Pinem przecież się fajnie bawi :)
Pełna wersja