Pierwsze kąpiele w tym roku!

31.05.04, 10:50
Wczoraj zabrałam moje psy na daleki spacer nad jezioro, gorąco było, z
przyjemnością moczyły nogi w wodzie. Bardzo rzadko pływają, wolą wleźć "po
pachy" i tak postać dla ochłody. Tylko mała się nacięła - z rozpędu wleciała
za daleko, straciła grunt pod nogami i musiała przepłynąć kawałek - kiedy
wylazła miała tak zdumioną i zaskoczoną minę, że pokładałam się ze śmiechu.
Chyba nie podejrzewała nawet, że ma takie umiejętności!
A jak Wasi pływacy?
    • pierozek_monika Re: Pierwsze kąpiele w tym roku! 31.05.04, 10:58
      Mój pływak Pino pływa już od prima aprilisu. Kilka razy w tygodniu. Zależy od
      pogody i naszego wolnego czasu. Uwielbia wodę i wskakuje w każde większe
      bajoro ;) Pływa doskonale i dobrze mu kąpiele robią na stawy więc mu pozwalamy
      na tę rozrywkę. Tylko zawsze po jego wyjściu z wody się martwię, że on taki
      chudzielec (na mokro wygląda na charta).
      • Gość: magggie Re: Pierwsze kąpiele w tym roku! IP: *.energis.pl 31.05.04, 11:35
        Mój też uwielbia pływać. Napierw co prawda jes nieufny, ale jak już zasmakuje
        to ciągnikiem nie można go w wody wywlec :-)
    • eulalija Re: Pierwsze kąpiele w tym roku! 31.05.04, 13:06
      Moja popływa dopiero we wrześniu, wybierzemy sobie na urlop zwyczajowo jakieś
      Mazury, Kaszuby czy inny cichy zakątek z jeziorem. Lubi pływać do patyczków lub
      piłki, też śmiesznie wygląda po wyjściu z wody, taki szczurek a nie porządnie
      spaciona owczarzyca. I zawsze zrobi mi prysznic, choćbym nie wiem jak się
      odsuwała.
    • pierozek_monika Re: Pierwsze kąpiele w tym roku! 31.05.04, 13:12
      Acha dodam jeszcze, ze zawsze mam problem z wędkarzami. Choćby nie wiem jak
      daleko odeszła od nich to i tak zawsze ryczą, że im ryby płoszymy. A ja to się
      zastanawiam, czy oni to wogóle mogą tam ryby łowić.
      • Gość: magggie Re: Pierwsze kąpiele w tym roku! IP: *.energis.pl 01.06.04, 13:27
        My także mamy problem z wędkarzami... Na nieszczęscie nasz pan także lubi kija
        pomoczyć. Ale on nie krzyczy :-)
    • szarytka1 Re: Pierwsze kąpiele w tym roku! 31.05.04, 14:04
      Mój pies springer spaniel (teraz już stary i bardzo chory) pierwszą kąpiel
      zaliczył w marcu 13 lat temu. Miał wtedy 4 m-ce . Zabraliśmy go nad morze na
      spacer nie podejrzewając że z niego taki myśliwy, w pewnym momencie pies
      zauważył pływające na falch łabędzie no i zaczęło się , pies (maleńki jeszcze)
      rzucił się w fale jak przecinak ... łabędzie w krzyk, my na brzegu wrzeszczymy,
      a pies raz na wodzie raz pod wodą, fale były dość spore jak na tę porę roku.
      Trwało to parę minut zanim pies doszedł do wniosku że te ptaki są poza jego
      zasięgiem. Wyszedł z wody trzęsąc sie zimna No i co my robimy dorośli ludzie,
      doszlismy do wniosku że trzeba psa szybko rozgrzać i wymyśleliśmy że
      najszybciej będzie napoić go koniakiem bo to mieliśmy pod ręką. Pies
      rzeciwiście w "ferworze walki" łyknął spory haust tego "rozgrzwającego" napoju.
      Nie będę Wam pisać co usłyszeliśmy od weterynarza na drugi dzień. To dopiero
      była jazda. Słowo "idioci" było najłagodniejsze.
      No i tak zaczęło sie życie mojego psa. Aby popływać nie potrzebna mu była ładna
      pogoda , pływał przez cały rok, wynajdowanie przerębli w stawach, wskakiwanie w
      czasie zimy do przepływjących rzeczek, rowów melioracyjnych wypełnionych wodą,
      nawet zamarznięte kałuże nie były dla niego problemem , tak długo skakał po
      zamarzniętej kałuży aż rozbił lód i z błogim wyrazem pyska patrzył jak kry
      nasuwają mu sie nad grzbiet.
      Ale niestety nic za darmo. W wieku 7 lat zachorował na reumatyzm, zaczęło sie
      leczenie długie i kosztowne ale skuteczne. Ale stawy od czasu do czasu jeszcze
      mu puchną wtedy trochę płacze ale w dalszym ciągu nie przepuści żadnej okazji
      aby dać nura do wody. Taki to był w młodości mój ukochany piesek. Acha jeszcze
      jedno, czasami udawało sie mojemu psu wydostać się za ogrodzenie ogrodu i
      wtedy kiedy wracał cały w błocie wiedzielismy że ganiał za kaczkami na stawie
      (było słychać gon) a czasami wracał mokry ale czyściutki wtedy wiedzieliśmy że
      kąpał sie u sąsiada w basenie. Ale to juz była całkiem inna historia.
      Pozdrawiam gorąco
    • kachazebra Re: Pierwsze kąpiele w tym roku! 31.05.04, 14:35
      Moje młode nie odpuści kanału gocławskiego prawie na żadnym spacerze. Niestety
      śmierdzi w tedy okrutnie i ma płukanie w domu. Po biegach z innymi psami na
      łące zaliczał przynajmniej ochłodzenie brzucha w kałuży. Pierwszą prawdziwa
      kąpiel zrobiliśmy miesiąc temu. Kiedy stanął po kolana w rzece miał mine nie do
      opisania, po chwili już tarzał sie w wodzie. Tego samego dnia popłynęliśmy nad
      jezioro tam juz wpływał w miejsca gdzie nie miał gruntu i to dopiero był
      żywioł. Dla niego pływanie to najlepsza możliwa nagroda, przyjemnie popatrzeć.
      Nie mogę się juz doczekać lata, popływamy razem.
Pełna wersja