default
31.05.04, 10:50
Wczoraj zabrałam moje psy na daleki spacer nad jezioro, gorąco było, z
przyjemnością moczyły nogi w wodzie. Bardzo rzadko pływają, wolą wleźć "po
pachy" i tak postać dla ochłody. Tylko mała się nacięła - z rozpędu wleciała
za daleko, straciła grunt pod nogami i musiała przepłynąć kawałek - kiedy
wylazła miała tak zdumioną i zaskoczoną minę, że pokładałam się ze śmiechu.
Chyba nie podejrzewała nawet, że ma takie umiejętności!
A jak Wasi pływacy?