Dodaj do ulubionych

Czy zwierzęta czują ból tak jak my ?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.04, 02:33
<< Tak naprawde nie mamy pewnosci ze w ogole jakakolwiek istota poza nami
samymi odczuwa bol i cierpienie. My wiemy, kiedy nas boli, ale o
odczuciach innych istot, nawet naszej zony i dzieci, mozemy wnioskowac
tylko na podstawie ich zachowania. (...)
A juz zupelnie nie mozemy stwierdzic, jak bardzo kogos boli. To uczucie
calkowicie subiektywne. Nie jestesmy w zaden sposob uprawnieni do
porownywania bolu u dwoch odmiennych istot.
Naukowcy jednak badaja ludzi i zwierzeta i sa w stanie (choc rowniez w
sposob posredni) badac mechanizmy powstawania bolu. Zwierzeta wyzsze
maja uklad nerwowy zbudowany w ten sposob, ze w przypadku uszkodzenia
niektorych narzadow (zwlaszcza powlok skornych) do mozgu transmitowane
sa sygnaly, ktory interpretowane sa jako "bol". Bol - to znaczy jakies
bardzo nieprzyjemne odczucie. Zwierzeta reaguja na bol - np.skomla,
placza, piszcza, uciekaja. W bardzo podobny sposob reaguje czlowiek (toz
przeciez jest zwierzeciem tylko). Bardziej rozwiniete zwierzeta
odczuwaja strach w sytuacjach, ktore kojarza z zadawaniem bolu. Zostalo
udowodnione, ze np. czekajace w kolejce na rzez krowy odczuwaja strach i
niepokoj widzac co dzieje sie z innymi osobnikami. Dlatego polskie
przepisy nakazuja odseparowac (rowniez akustycznie) pomieszczenie
ubojowe od pomieszczenia gdzie zwierzeta czekaja na swoj wyrok. (To ze
nie zawsze przestrzega sie przepisow to zupelnie inna sprawa).
Niektore organizmy klasyfikowane przez naukowcow jako "zwierzeta" nie
maja ukladu nerwowego rozwinietego na tyle, aby czuc "bol" w ten sam
sposob co np. kregowce. Nie wiemy czy nie odczuwaja jakiegos innego
rodzaju cierpien. Jednak nalezy zauwazyc, ze sa to zwykle prymitywne
jednokomorkowe organizmy (zaklasyfikowane jako "zwierzeta" zwykle ze
wzgledu na cudzozywnosc lub mozliwosc poruszania sie). Poniewaz nie mamy
100% pewnosci, oczywiscie nieetyczne byloby "znecanie sie" nad nimi w
sposob obliczony na zadawanie bolu gdyby jednak takie "zwierzeta" go
czuly. (BTW - chcialbym zauwazyc, ze juz kilka lat temu nauka odeszla od
podzialu zwierzeta / rosliny - ewentualnie zwierzeta / rosliny / grzyby
- i obecnie wyroznia sie bodajze piec "krolestw"). To, ze
jednak czasami przez przypadek, nieostroznosc lub w obronie koniecznej
pozbawaimy zycia tego rodzaju istoty nie implikuje wcale faktu, ze
etyczne jest zabijanie krow, swin i kur - bo co do tych zwierzat mamy
prawie ze stuprocentowa pewnosc, ze bol i cierpienie odczuwaja bardzo
podobnie jak czlowiek (gdyz ich uklad nerwowy jest zbudowany bardzo
podobnie jak nasz). Tak samo jak nie wiemy, czy swinia czuje bol, nie
wiemy czy czuje go Jan Kowalski (choc oboje reaguja podobnie - krzycza i
placza - moga oszukiwac! zwlaszcza Kowalski, bo jest inteligentniejszy
od swini), jednak nikt nie mysli o zabiciu z tego powodu Jana
Kowalskiego!
Tak wiec rosliny, grzyby i proste organizmy zwierzece nie posiadaja
ukladu nerwowego zdolnego do umozliwienia im odczuwania "bolu" takiego
jak my czujemy. Nie wiemy, czy nie "czuja" cierpienia w inny sposob,
wydaje sie jednak, ze nie ma powodow przyjac, ze tak jest. Zdolnosc
odczuwania bolu wyksztalcila sie w toku ewolucji u bardziej
skomplikowanych organizmow zwierzecych w scisle okreslonych celach
(sygnalizacja uszkodzenia jakiegos narzadu) i nie ma powodow, dla
ktorego rosliny mialyby posiadac taka zdolnosc (zgodnie z teoria
ewolucji nie jest prawdopodbne, zeby tak skomplikowana cecha powstala
"tak sobie" bez uzasadnienia wynikajacego z panujacych warunkow
zewnetrznych). Zdolnosc odczuwania bolu przez rosliny nie dawalaby tym
istotom zadnych korzysci, tak wiec bylaby bezsensownym marnowaniem
energii.
Sa badania naukowe wykazujace zaleznosc miedzy np. wytwarzanym przez
rosliny polem elektromagnetycznym (lub innym) a np. muzyka albo
zlosliwym niszczeniem rosliny. Rosliny rowniez podobno "reaguja" w
pewien sposob np. na to, kto wejdzie do pomieszczenia. Nie sa to jednak
dostateczne przeslanki, aby uznac je za istoty swiadome. Znamy dosc
dobrze sposob, w jaki zbudowane sa rosliny, naukowcy opisali zasade
dzialania kazdej pojedynczej komorki w roslinie i nic nie wskazuje na
obecnosc narzadow umozliwiajacych odczuwania bolu lub cierpienia (lub
przyjemnosci), nic nie wskazuje tez na to, by rosliny i proste organizmy
zwierzece posiadaly swiadomosc. Taki jest stan nauki na dzien
dzisiejszy. Zgodnie z tym wielu ludzi stara sie nie przykladac reki do
cierpien istot czujacych, np. poprzez kupowanie i jedzenie miesa, a
takze np. nabialu i innych produktow pochodzenia zwierzecego.
Jesli ktoregos dnia zostanie wykazane, ze zjadane do tej pory przeze
mnie rosliny odczuwaja bol i cierpienie, sa swiadomymi istotami - wtedy
bardzo serio pomysle o diecie frutarianskiej.
Na razie nie mam jednak podstaw sadzic, ze zboza, soja, pomidory,
grzyby, inne owoce i warzywa ktore stanowia podstawe mojego pozywienia
sa swiadomymi istotami. (Badz pewien, ze jesli okaze sie, ze grzyby
czuja - nie zjem ich nigdy wiecej). Natomiast mam duze podstawy sadzic,
ze swinie, krowy, kury, kaczki i ryby, ktore stanowia podstawe Twojej
diety - sa swiadomymi, czujacymi istotami, odczuwaja bol, cierpienie
i strach - i w zwiazku z tym jest nieetyczne pozbawiac je zycia.>>
eto.ihar.edu.pl/~tgoral/faq.html#23
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka