Dodaj do ulubionych

muszelki i akwarium z welonami

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.04, 20:33
Mam przepiękne, duże muszle z Morza Czerwonego, a w akwarium mam 3 welony (1
teleskopę, jeśli to jakaś różnica). Tak bardzo chciałbym wrzucić chociaż
jedną muszelkę do tego akwarium (albo bursztyny, też mam ładne i dosyć
pokaźnych rozmarów)- nic się rybkom nie stanie?? Trochę strach, ale tak
ślicznie by to wyglądało...

pozdrawiam
-alfredzik
Obserwuj wątek
        • fritzek Re: muszelki i akwarium z welonami 14.06.04, 11:36
          ok.chociaż możesz być niezadowolony z mojej odpowiedzi.
          1.akwarystyka ma na celu przeniesienie do warunków domowych fragmentu
          podwodnego świata.nienaturalne łączenie elementów z obcych sobie ekosystemów
          jest niewłaściwe.karasie przecież nie żyją w morzu pełnym egzotycznych muszli.
          2.owe muszle mogą być siedliskiem wielu drobnoustrojów chorobotwórczych.nie
          wiadomo przecież czy były całkowicie opróżnione ze swoich
          mieszkańców,spreparowane i odkażone.w większości przypadków tak nie
          jest,egzotyczne muszle wręcz cuchną.
          3.mogą zmieniać parametry chemiczne wody.to akurat w przypadku karasi jest
          najmniej istotne.to ryby,które tolerują szeroki zakres parametrów wody.

          mam dla ciebie dobrą radę.wrzuć sobie w wyszukiwarkę
          hasło 'akwarium','akwarystyka','akwarium holenderskie'.pooglądaj i poczytaj o
          tych przepięknych wycinkach podwodnego świata zamkniętych w szklanych
          prostokątach.akwarium tym piękniejsze im bardziej zbliżone do natury.i naprawdę
          w akwarium zbędne są nienaturalne elementy typu:morskie muszle,ceramiczne
          figurki,plastikowe rybki i kwiatki.
          • Gość: człowieczek-alfred Re: muszelki i akwarium z welonami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 16:29
            Dzięki za odpowiedź :-(
            poszukam na ten temat informacji...

            mam też jeszcze jedno pytanie dotyczące mojego akwarium, ale nie chcę zakładać
            następnego wątku, w jednym wszystko załatwię.

            W akwarium (30x30x50cm) mam 5 worków kamieni (naturalne podłoże roślinne
            przyjazne środowisku), korzeń (pytałem w sklepie akwarystycznym skały wapiennej
            nie polecali wkładać, ale korzeń jak najbardziej) duży filtr i roślinkę. Filtr
            chodzi cały dzień, na noc jest wyłączony, żeby rybki mogły odpocząć. Aha i
            jeszcze pewien środek, żeby odchlorować wodę.

            Zobrazowałem sytuację, bo pojawił się pewien problem. Od kilku dni na
            powieszchni wody pojawia się dużo piany. Nie jest możliwe, żeby był to jakiś
            środek chemiczny. Wody nie wymieniam (mam kamienie i filtr, to po co). Od czego
            więc ta woda?? Może za dużo karmię i woda się zakwasiła?? Co robić, bardzo mnie
            nie pokoi ta sytuacjia

            pozdrawiam
            -człowieczek

            --
            jakby co, ubezpieczam się i informuje, że nie jest to prowokacja i naprawdę
            proszę o pomoc
            • Gość: sol_bianca Re: muszelki i akwarium z welonami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 16:54
              No więc zupełnie serio odpisuję :)
              ZA ŻADNE SKARBY ŚWIATA nie wyłączaj filtra. Bardzo prawdopodobne, że to właśnie
              jest przyczyną problemów. Filtr musi działać 24 godziny na dobę. Czystość w
              akwarium utrzymuje się dzięki bakteriom, które rozkładają zanieczyszczenia i
              związki azotowe (produkty przemiany materii). Jeżeli filtr przestaje działać,
              bakterie umierają i dodatkowo zanieczyszczają wodę.
              Utrzymanie czystości bez wymiany wody jest możliwe, ale trudne. Nie polecam
              jednak całkowitego wymieniania i czyszczenia akwarium, bo wtedy likwidujesz
              również wspomniane bakterie. Dobrze robi natomiast wymiana części wody (np.
              połowy) co jakiś czas. Teraz, przy twoim problemie proponuję następujące
              rozwiązanie: wymiana znacznej ilości wody, zaszczepienie w akwarium nowych
              bakterii nitryfikacyjnych (można kupić w kapsułkach w sklepie zoologicznym,
              albo po prostu dodać wody z działającego akwarium, np. od znajomego), filtr ma
              działać non stop, a na wszelki wypadek kup specjalne testy (w sklepie zoo)
              pokazujące stan chemiczny wody. Są dostęne różne, mierzące twardość, pH (też by
              się przydały), także stężenie azotanów. Co jakiś czas sprawdzaj czy stężenie
              nie jest za wysokie.
              • fritzek Re: muszelki i akwarium z welonami 15.06.04, 17:45
                autor/ka poprzedniego postu ma oczywiście rację co do niedopuszczalności
                wyłączania filtra i bakterii w nim żyjących.
                jaki to jest rodzaj filtra i w jaki sposób go czyścisz/myjesz?może także w tym
                tkwi jakiś błąd.
                co do wymiany wody.nie można nie podmieniać wody!częściowa podmiana wody jest
                niezbędna.w twoim przypadku ze względu na nieduży litrarz zbiornika i jego
                mieszkańców(karasie ze wględu na swój apetyt i przemianę materii produkują duże
                ilości odchodów)powinieneś podmieniać ok.50% wody raz w tygodniu.
                radziłąbym ci zakup najprostszego odmulacza.zaczynając wymianę wody zaczynaj od
                ściągnięcia nieczystości zalegających na dnie,pod korzeniem.woda,którą dolewasz
                świeżą,powinna pochodzić z tego samego źródła co woda już znajdująca się w
                akwa.i jej temperatura powinna być zbliżona do wody w zbiorniku.

                co do parametrów wody.w przypadku twojego akwarium nie są one aż tak
                istotne.dla welonów parametry wody nie sa zbyt istotne.a jeżeli chodzi o
                związki przemiany materii.pierwszym związkiem,który występuje w akwarium jest
                amoniak,produkowany przez same ryby.bakterie nitryfikacyjne 'przerabiają'
                toksyczny amoniak poprzez azotyny na azotany.azotany występują w prawie każdej
                wodzie.wysoce toksyczne są azotyny.jeżeli będziesz regularnir podmieniał wodę w
                akwarium zatrucie związkami azotu twoim rybom napewno nie zagrozi.

                i jeszcze jedno.czy akwarium jest nakryte?jaką utrzymujesz w nim temperaturę?

                pozdrawiam!jeżeli masz jeszcze jakieś pytania i wątpliwości,pisz.postaram się
                jak najdokładniej na nie odpowiedzieć.
            • Gość: lw Re: muszelki i akwarium z welonami IP: *.crowley.pl 16.06.04, 18:07
              możliwe że woda stała się zbyt miękka dzięki garbnikom z tego korzenia(może
              jest zbyt duży na taką wielkość akwarium,a dodatkowo zaczął się teraz
              rozkładać,bo nasiąknął dobrze wodą-korzenie specjalnie się suszy,o ile pamiętam
              to moczy w roztworze soli aby się utrwaliły i nie ulegały tak szybko rozkładowi
              a potem jeszcze wielokrotnie wypłukuje tą sól,ważne jest też z jakiego drzewa
              pochodzi-drzewa mają różną zawartość garbników oraz różną twardość drewna,a
              więc wytrzymałość na naturalny rozpad
              garbniki obniżają napięcie powierzchniowe wody(choćby reklamy proszków-twarda
              woda,słabo się pieni,wytrąca się osad,a jej przeciwieństwo-miękka ułatwia
              tworzenie i docieranie piany wgłąb prania:)
              gdyby filtrowanie i wymiana wody nie dały rezultatu,albo lepiej dla wykluczenia
              lub potwierdzenia wpływu korzenia na twardość wody kupić test na jej twardość,
              to wyjąć ten korzeń
              niektóre gatunki egzotycznych ryb żyjących w naturze właśnie w wodach
              porośniętych łamiącymi się drzewami,a więc woda bogata w garbniki,wymagają
              bezwzględnie takiej miękkiej wody do tarła(o ile pamiętam to uzyskuje się ją
              m.in.przepuszczając wodę przez torf,lub właśnie wkładając korzenie drzew do
              akwarium)
              • Gość: sol_bianca Re: muszelki i akwarium z welonami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.04, 19:20
                Mało prowdopodbne, żeby od korzenia stała się bardzo miękka. Woda w kranie jest
                zwykle twarda (no, podobno na Śląsku przeciwnie), wiesz ile ja się namęczyłam
                żeby ją zmiękczyć? No ale teraz mam baaardzo miękką wodę, a nie tworzy się
                żadna piana. Więc to chyba nie to.
                Aha, dodam jeszcze, że ryby należy karmić niewielkimi porcjami, tak żeby zjadły
                w ciągu kilku minut, lepiej trochę przegłodzić niż przekarmić. Niezjedzone
                resztki też zanieczyszczają wodę.
                • Gość: człowieczek Re: muszelki i akwarium z welonami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.04, 20:13
                  Witajcie serdecznie!!
                  Przede wszystkim to bardzo, ale to bardzo chciałem Wam podziękować za wszelkie
                  rady!!
                  Skąd w ogóle w moim akwarium wzięły się bakterie nitryfikacyjne?? Rozumiem, po
                  co są i dlaczego, ale skąd się tam wzięły.
                  Na początku, gdy zakładałem akwarium (czyli ok 2 tygodni temu), jak wsypałem to
                  podłoże (w nim bakterie??), i nalałem wody, ta bardzo zmętniała, gdy po pełnej
                  dobie nie było znacznej poprawy, postanowiłem wymienić ok 3/4 zbiornika-może
                  już od tamtego momentu nie ma tych organizmów??

                  Teraz filtr chodzi non-stop. Przestraszyłem się trochę Waszymi postami i
                  postanowiłem na kilka godzin włączyć ten natleniacz na pełne obroty. Zauważyłem
                  wtedy, że 3/4 powierzchni akwarium naszło bąbelkami powietrza. Teraz trochę o
                  tych pęcherzykach - są bardzo delikatne, prawie od razu pękają (prawie od razu,
                  ale jednak wytwarza się ich względnie nienaturalna ilość- normalnie, gdyby nic
                  się nie działo, w czasie pracy filtra powinny pękać znacznie szybciej).
                  Potem 'ściszyłem' trochę ten natleniacz, liczba pęcherzyków znacznie spadła i
                  jest ich o wiele mniej.
                  Może już jest wszystko OK??
                  Może być tak, że ta woda jest wysycona tlenem?? i dlatego te pęcherzyki tak się
                  osadzają?? Ten filtr cały czas chodzi z końcówką natleniającą.

                  Filtr czyściłem tuż przed zamontowaniem- przepłukałem te szmateczki sporą
                  ilością wody. Rodzaj filtra- fluval2+.

                  Temperatury nie utrzymuję :-( jest, jaka jest. Wlewam do akwarium jak
                  najzimniejszej i tak sobie stoi. Akwarium nie jest nakryte (może to być tak, że
                  pyli jakaś roślina i od tego tak się dzieje??), ale wszelkie niedobory
                  wyrównuję.

                  Ale jeść to one może faktycznie dostają za dużo, ale zawsze wszystko zjadają.
                  Koło 12 kuleczek- 3-4 razy dziennie :-)

                  Pozrawiam bardzo, bardzo serdecznie
                  wielkie dzięki za poświęcony czas
                  -człowieczek
                  • Gość: lw Re: muszelki i akwarium z welonami IP: *.crowley.pl 17.06.04, 14:22
                    bakterie są wszędzie wokół nas,w powietrzu,w glebie,w wodzie a potem osiadają na
                    różnych powierzchniach,na skórze,w jelitach itd.-jedne mogą poza optymalnym dla
                    życia środowiskiem przeżyć dłużej(zwykle wtedy się nie rozmnażają tylko
                    pozostają w stanie niejako uśpienia),inne krócej,jedne są wrażliwe na działanie
                    promieni słonecznych,inne wręcz potrzebują ich,jedne giną we wrzątku-inne żyją w
                    gejzerach-także woda z kranu mimo ozonowania itp.nie jest przecież jałowa,te
                    bakterie żyją same dla siebie-akurat ten rodzaj substancji udało im się
                    wykorzystać do własnego "odżywiania"-muszą wykorzystać to czego inne nie
                    wykorzystują-dzięki temu mogą wytrzymać konkurencję z innymi bakteriami,a dla
                    akwarystyki akurat to ich działanie jest korzystne,ale też nie tak
                    bezwarunkowo-bo zbyt duża liczba tych bakterii a właściciwie produktów ich
                    przemian też nie jest dobra
                    tak więc albo pochodzą ze skóry czy wnętrza ciała ryb-mogły pozostać w jelicie
                    wraz np.z połykanym przez buszujące chętnie po dnie zbiornika welonki osadem,z
                    wodą z kranu,ze żwirkiem,uniesione powietrzem-a zanim się namnożą w ilości
                    odpowiedniej to trochę czasu zajmuje-jak potrzeba ich do nowego świeżo
                    założonego akwarium od razu więcej to można wziąć ich trochę od kogoś z bardziej
                    zasiedlonego przez nie "starego" zbiornika,byle przy okazji nie przynieść jescze
                    czegoś szkodliwego;)
                  • sol_bianca Re: muszelki i akwarium z welonami 17.06.04, 18:50
                    Gość portalu: człowieczek napisał(a):

                    > Witajcie serdecznie!!

                    > Na początku, gdy zakładałem akwarium (czyli ok 2 tygodni temu), jak wsypałem
                    to
                    > podłoże (w nim bakterie??), i nalałem wody, ta bardzo zmętniała, gdy po
                    pełnej
                    > dobie nie było znacznej poprawy, postanowiłem wymienić ok 3/4 zbiornika-może
                    > już od tamtego momentu nie ma tych organizmów??
                    >
                    A może nie było ich od początku. Bakterie niryfikacjyne najlepiej zaszczepić -
                    z preparatu ze sklepu zoologicznego albo z innego akwarium. Będziesz miał
                    pewność że tam są. Woda zmętniała - pewnie nie przepłukałeś wcześniej podłoża?
                    Nawet żwirek akwarystyczny ze sklepu jest zwykle brudny, tzn. poza żwirkiem są
                    tam drobniejsze cząsteczki które poodują mętnienie wody. Najlepiej przepłukać
                    go kilkakrotnie.
                    > Teraz filtr chodzi non-stop. Przestraszyłem się trochę Waszymi postami i
                    > postanowiłem na kilka godzin włączyć ten natleniacz na pełne obroty.
                    Zauważyłem
                    >
                    > wtedy, że 3/4 powierzchni akwarium naszło bąbelkami powietrza. Teraz trochę o
                    > tych pęcherzykach - są bardzo delikatne, prawie od razu pękają (prawie od
                    razu,
                    >
                    > ale jednak wytwarza się ich względnie nienaturalna ilość- normalnie, gdyby
                    nic
                    > się nie działo, w czasie pracy filtra powinny pękać znacznie szybciej).
                    > Potem 'ściszyłem' trochę ten natleniacz, liczba pęcherzyków znacznie spadła i
                    > jest ich o wiele mniej.
                    > Może już jest wszystko OK??
                    > Może być tak, że ta woda jest wysycona tlenem?? i dlatego te pęcherzyki tak
                    się
                    >
                    > osadzają?? Ten filtr cały czas chodzi z końcówką natleniającą.
                    >
                    Hmmm trochę dziwnie to brzmi ale bez zobaczenia na własne oczy nie mogę nic
                    powiedzieć.

                    > Filtr czyściłem tuż przed zamontowaniem- przepłukałem te szmateczki sporą
                    > ilością wody. Rodzaj filtra- fluval2+.
                    >
                    Pamiętaj żeby czyścić regularnie filtr, bo zbierają się w nim wszelkie brudy
                    (po to jest), ale nie czyść go pod bierzącą albo gorącą wodą, bo tam głównie
                    żyją te bakterie, chodzi o to żeby ich nie zabić. Raczej przepłucz lekko w
                    letniej wodzie.

                    > Temperatury nie utrzymuję :-( jest, jaka jest. Wlewam do akwarium jak
                    > najzimniejszej i tak sobie stoi. Akwarium nie jest nakryte (może to być tak,
                    że
                    >
                    > pyli jakaś roślina i od tego tak się dzieje??), ale wszelkie niedobory
                    > wyrównuję.
                    Jak najzimniejszej? Woda dla welonków powinna mieć temperaturę około 20-25
                    stopni. Lepiej kup grzałkę z termostatem (teraz chyba wszystkie co są w
                    sprzedaży mają termostat)

                    >
                    > Ale jeść to one może faktycznie dostają za dużo, ale zawsze wszystko zjadają.
                    > Koło 12 kuleczek- 3-4 razy dziennie :-)

                    Karmisz ryby 3-4 razy dziennie? To stanowczo za dużo. Raz dziennie wystarczy.
                    • sol_bianca Re: muszelki i akwarium z welonami 17.06.04, 18:53
                      Napisz jeszcze, co to znaczy że masz w akwarium "naturalne podłoże roślinne
                      przyjazne środowisku" - to znaczy co dokładnie? Mam nadzieję że chodzi o żwirek
                      akwarystyczny? Bo to "podłoże roślinne" trochę mnie niepokoi... Jakoś mi się z
                      ziemią do kwiatków kojarzy ;)
                • Gość: lw Re: muszelki i akwarium z welonami IP: *.crowley.pl 17.06.04, 14:05
                  dla wyjaśnienia woda miękka to woda w której jest mniejsza ilość pewnych
                  związków mineralnych,a garbniki to takie substancje ktore zmniejszając napięcie
                  powierzchniowe powodują że takie cząsteczki minerałów nie utrzymują się między
                  cząsteczkami wody czy też cząsteczkami ścianek akwarium,i jako cięższe od wody
                  opadają na dno,jednocześnie na powierzchni wody dzięki temu,że jej cząsteczki
                  też działają na siebie słabiej(bo garbniki nie działają wybiórczo,a na wszyskie
                  cząsteczki) łatwiej tworzą się pęcherzyki podczas poruszenia wody,bo cząsteczki
                  wody słabiej się przyciągają i między nie może dostać się powietrze
                  tak więc garbniki przede wszystkim zmniejszają napięcie powierzchniowe
                  cząsteczek a przy okazji w ten sposób zmiękczają wodę
                  pozycje 1,3 i 4 dotyczą właśnie tego działania garbników
                  www.google.pl/search?hl=pl&ie=UTF-8&q=garbniki%2Bnapi%C4%99cie+powierzchniowe&btnG=Szukaj&lr=lang_pl
                  można też poczytać o samych garbnikach,użyciu ich np.do farb-dzięki czemu
                  cząsteczki farb łatwiej i równomierniej przenikają w podłoże przy zmniejszonym
                  napięciu cząsteczek a więc nie trzymających się tak ściśle
                  • fritzek Re: muszelki i akwarium z welonami 17.06.04, 23:20
                    pierwsza i podstawowa sprawa.w wodzie miękkiej i kwaśnej nie żyją bakterie.woda
                    o takich parametrach jest praktycznie jałowa.
                    iw!
                    nie chcę się z tobą 'kłócić' ale to co piszesz w tym wątku generalnie jest nie
                    za bardzo na temat i nie do końca fachowe z punktu widzenia akwarystyki.
                    • Gość: lw Re: muszelki i akwarium z welonami IP: *.crowley.pl 18.06.04, 16:24
                      jedna sprawa dotyczyła możliwości obecności garbników w wodzie akwarium
                      pochodzących z korzenia,a druga to była odpowiedź na pytanie skąd się mogły
                      wziąć bakterie nitryfikujące w akwarium,a odpowiedzi są jak najbardziej na
                      miejscu bo i rozmiękanie zbyt dużego korzenia i nieprawidłowa(za duża lub zbyt
                      mała)liczba bakterii mogła mieć wpływ na kłopoty z wodą
                      a jeśli nie wierzysz,że praktycznie każdy rodzaj środowiska jest zasiedlony
                      przez bakterie-bo różne gatunki przystosowały się do różnych środowisk(nawet w
                      kosmosie jako przejawów życia szuka się najpierw jednokomórkowców,przede
                      wszystkim bakterii) to Twoja sprawa,bo do tego trzeba mieć szersze spojrzenie na
                      świat niż książki dla akwarystów,a dla rozjaśnienia umysłu-co się dzieje z ikrą
                      umieszczoną w zbyt miękkiej i zbyt kwaśnej wodzie przy nie skontrolowanym
                      np.przefiltrowaniu wody przez torf(no bo skoro woda jest kwaśna to muszą być
                      jakieś substancje o charakterze kwasowym-kwasy organiczne lub nieorganiczne)-bo
                      moim zdaniem dojdzie do namnożenia bakterii gnilnych i po prostu zgnicia ikry

                      a Helicobacter pylori-bakteryjka,która znakomicie czuje się w kwaśnym soku
                      żołądkowym,w naturze w miękkiej wodzie o wiele łatwiej zachodzą procesy
                      rozkładu-natomiast woda twarda i zasadowa powoduje zwykle inkrustowanie jonami
                      np.choćby reszty połamanego drzewa,niejako go konserwuje,co utrudnia rozkład
                      przez bakterie
                      a odnośnie wody w akwarium,bakterii nitryfikujących i kwaśnej wody(a więc
                      skrutowo tłumaczonych procesów zawartych w książkach dla akwarystów)-to z
                      bakteriami to jest tak-trzeba je traktować jak kolonię,populację-jest coś
                      takiego jak dynamika wzrostu kolonii bakteryjnej-tzn.taka populacja jak trafi w
                      środowisko bogate w substancje które umie wykorzystywać jako pokarm,to
                      upraszczając ten proces-najpierw bakterie się najadają,jak już są najedzone to
                      zaczynają się dzielić na pół=rozmnażać,ale w miarę ich przybywania zwiększa się
                      też w środowisku ilość ich wydalin-czyli produktów tej substancji którą używają
                      jako pokarm-i tych produktów te akurat bakterie nie umią już
                      przerabiać,zjadać,wtedy zaczyna się proces umierania kolonii,bo trują się tymi
                      produktami własnych przemian,przestają się tez rozmnażać-ale żadne środowisko
                      nie jest jałowe,jeśli te bakterie zginą to prawie zawsze znajdzie się tak
                      przystosowana inna bakteria,która jest w stanie przerobić to co poprzednie
                      bakterie wydalały(np.w przypadku mięsa-ktore jest takim samym środowiskiem jak
                      każde inne,zawiera nawet wodę,ale zawiera też białka,cukry,tłuszcze-w mięsie
                      jako pierwszy zachodzi proces taki,ze wszędobylskie i najliczniejsze w zdrowym
                      organizmie są bakterie fermentujące-Lactobacillusy,one rozkładają stosunkowo
                      drobne a więc łatwe i szybko przerabiane cukry,zakwaszając w ten sposób mięso i
                      niejako go konserwując,jeśli w ciągu 24 godzin mięso nie zostanie jednak
                      znacznie schłodzone to samo lekko kwaśne środowisko nie zahamuje bakterii
                      gnilnych które zaczną sie namnażać jak tylko białko mięsa jako substancja
                      wrażliwa i rozpadająca się dość szybko(nawet w żywym organizmie białka są ciągle
                      wymieniane i budowane na nowo)zacznie się rozpadać,szybciej także dzięki temu
                      kwasowi mlekowemu z fermentacji cukrow przez Lactobacillusy-zaczną się nią
                      obżerać i namnażać-i wtedy mamy już zepsute mięso,choć te pierwsze 24 godziny
                      nie powinno być zmrażane bo lekko kwaśny odczyn i sam kwas mlekowy ma
                      właściwości konserwujące i powoduje skruszenie mięsa ale w ten sposób
                      przyspiesza rozpadanie się białek-to dopiero jest odbiegnięcie od tematu
                      akwarystyki;)-ponieważ miękkość i kwasowość wody to tylko jedne z
                      kilkudziesięciu parametrów składu,nie można powiedzieć że taka woda będzie
                      jałowa=bez bakterii,zależy jakie substancje będą jesze w tej wodzie,np.użyte do
                      zakwaszenia-bo dla większości z nich znajdzie się na Ziemi bakteria,która
                      przystosowała się do niej jako źródła pokarmu,a jony warunkujące twadość wody
                      wielu bakteriom nie są wcale potrzebne
    • Gość: człowieczek Re: muszelki i akwarium z welonami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 18:35
      Witajcie ponownie,

      Daję im mniej jeść (faktycznie jakoś mniej tych bąbelków)
      zapomniałem dodać, że ta woda jest cały czas troszkę przyżółtawa
      Spokojnie - to podłoże to zwykły żwirek.
      może powinienem wyjąć ten korzeń??
      rybki czują się dobrze
      piany coraz mniej- jest coraz lepiej, od momentu, kiedy filtr chodzi bez przerwy
      a i jeszcze jedno- czy filtr może cały czas chodzić z końcówką natleniającą??
      Tzn- myślę teraz o tym, czy nie dać sobie na kilka godzin spokoju z tym
      natlenianiem, a filtr niech sobie tylko oczyszcza akwarium i nie zawraca głowy
      natlenianiem??
      pozdrawiam
      -człowieczek
      • Gość: lw Re: muszelki i akwarium z welonami IP: *.crowley.pl 20.06.04, 02:32
        wyjęcie korzenia nie zaszkodzi,a po włożeniu go do białego pojemnika z czystą
        wodą na dzień-dwa można się będzie przekonać czy to zabarwienie wody nie
        pochodzi od rozkładającego się korzenia,w razie co można go przecież włożyć z
        powrotem,jeśli wyda się nieszkodliwy
        tak sobie myślę,że gdyby to była sprawa niedopłukanego żwirku to zmętnienie wody
        pojawiłoby się od razu przy wlewaniu wody do akwarium z tym żwirem
        natleniacz może chodzić cały czas o ile jest tak nastawiony,aby nie powodował
        ciągłego silnego ruchu wody-bo rybki karpiowate żyją przecież w stojących
        zbiornikach i dość zamulonych-jak jest za mało tlenu to potrafią oddychać tlenem
        znad lustra wody(choć dla zdrowia rybek lepiej aby nie były do tego zmuszone),
        nowoczesnych filtrów nie widziałam w akcji-jak miałam zewnętrzny,ale w dużym 90
        litrowym akwarium z kilkunastoma drobniejszymi rybkami a wcześniej 40 litrowe z
        filtrem z gąbki to bez problemu na noc wyłączałam wszystko-ale te akwaria były
        sporo większe niż ilość ryb więc wystarczało im tlenu rozpuszczonego w wodzie za
        dnia-to są welonki i akwarium nie za duże,nie wiem jak przewietrzany jest pokój
        gdzie stoi i na ile szczelną ma pokrywę,bo delikatny ruch wody jaki robią
        pływające ryby,przy odpowiedniej wentylacji nad lustrem wody także natlenia
        wodę,a jak mało roślin które w nocy pobierają tlen(fotosynteza zachodzi tylko w
        świetle-fofo,a w nocy muszą roślinki pobierać tlen)to powinno się obejść bez
        natleniacza,a tylko filtr(zewnętrzne chyba nadal mają rurkę wyprowadzajacą którą
        kapie przefiltrowana wodai porusza taflę wody,dzięki czemu na powierzchni miesza
        się ona z powietrzem a więc i tlenem,a wewnętrzne otworem wylotowym wypuszczają
        bąbelki powietrza którym poruszana jest woda aby płynęła przez filtr)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka