Dodaj do ulubionych

Najbardziej wkurzające postępki Waszych psów/kotów

16.06.04, 10:38
Takie, za które macie ochotę przylać porządnie przez dupsko. Które ciągle
powtarzają - chociaż wiedzą, że źle robią.
Ja najgorzej nie znoszę tarzania się w świnstwach i zżerania śmieci. Przoduje
w tym jedna z moich dziewczyn - wie dobrze, że będę się złościć, ale
chyłkiem, chyłkiem, boczkiem - myk! wali się w jakieś g..., albo półgębkiem,
udając, że wcale nie rusza buzią, łyka jakieś śmierdzące świństwo.

Obserwuj wątek
        • Gość: Stefcia Re: Najbardziej wkurzające postępki Waszych psów/ IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.06.04, 11:19
          Wykopywanie roslinek z ogrodu ale tylko tych nowoposadzonych.
          Juz sil nie mam kupilam sliczna roze, wsadzilam do ziemii, psa nie wypuszczalam
          do ogrodu uwazalam, pilnowalam, zaczal kfiatek wypuszczac nowe pedy przyjal sie
          a tu nagle corcia sie zlitowala i wypuscila pieska 5 minut i przyleciala psina
          zadowolona w mordzie rozyczka kladzie mi ta wymietolona roslinke, patrzy w oczy
          i ogonem merda.
          Ale ja sie nie daje, sadze dalej moze jakis kwiatek odporny przezyje jak suczka
          niezauwazy:))
      • Gość: avag Re: Najbardziej wkurzające postępki Waszych psów/ IP: *.gn.ae.wroc.pl 29.06.04, 11:08
        Moje kocisko prawie zawsze gdy ide się kąpac i siedzę w pachnacej wodzie włazi
        do łazienki(ma dziurę w drzwiach) i robi kupę do kuwety.Po czym zasypuje i
        bardzo zadowolony wychodzi.Już nie wiem, czy dzwięk lecącej wody tak na niego
        działa czy o co chodzi? Oczywiście już przyjemnosc z kąpieli jest żadna ,
        szybko kończe zeby posprzątac co narobił, bo smród straszliwy.
        • Gość: kaja Re: Najbardziej wkurzające postępki Waszych psów/ IP: *.3.pl / *.3.pl 20.08.04, 22:00
          może pomoże ci żwirek silikonowy, jak kotek zakopie kupkę to jej nie czuć, tzn.
          w pierwszym momencie jak ja stworzy to ją czuć ale po zakopaniu już nie, a
          wilgoć jest wciągana do środka granulek. Wyjmuje się tylko suche kupki a cały
          żwirek wyrzuca po miesiącu. Jedyny minus kosztuje ok. 25 zł. worek
          wystarczający na kuwetę i teoretycznie wystarcza na miesiąc ale ja wyrzucam po
          2-3 tygodniach.
    • Gość: magggie Re: Najbardziej wkurzające postępki Waszych psów/ IP: *.energis.pl 16.06.04, 12:01
      Ja mojego mam ochotę udusić, obedrzeć ze skóry i powiesić na suchej gałęzi za
      jego kiepski słuch. Lub raczej powinnam powiedzieć - wybiórczy słuch. Przestaje
      słyszeć cokolwiek, gdy na horyzoncie pojawi się jakaś suczka, albo na przykład
      ma ochotę poganiać sobie troszkę, albo zajada się właśnie jakąs smakowitą
      ludzką kupą... A tak poza tym jest kochany!
    • plucha Re: Najbardziej wkurzające postępki Waszych psów/ 16.06.04, 12:07
      Chęć ukręcenia łba kotu pojawia się u mnie w nocy, kiedy właśnie zapadam w
      pierwszy błogi sen. Dla mojego kota jest to znak, że trzeba mnie obudzić
      żałosnym wrzaskiem prosto w ucho i zażądać wypuszczenia na dwór. Skubany NIGDY
      nie chce wyjść wieczorem, kiedy jeszcze nie śpię (on wtedy śpi), wybiera na
      wyjście zawsze moment mojego zasypiania. Wrrr! On chyba specjalnie nasłuchuje,
      kiedy usnę, dla większego efektu :))
      • pokraczny_kotek i jeszcze postępki Psa Mojego Ojca: 16.06.04, 14:42
        tarzanie się w zdechłej rybie nad zalewem (notorycznie, powrót samochodem to
        czysta, he he, przyjemność wśród kakofonii zapachowej)
        brak sympatii dla wybranych gości, objawiający się zdradziecko: pies czai się
        pod stołem i leży grzecznie do momentu kiedy gość się nie poruszy - wtedy
        atakuje gryząc stopy
        wyżeranie zawartości kociej kuwety
        :)
    • karolina.p Najbardziej wkurzające postępki mojego kota 16.06.04, 18:04
      Drapanie poręczy od wersalki (dodam tylko ze tuż obok stoi drapaczka, z której
      umie korzystać i korzysta, gdy patrzę). Jak tylko wychodzę z pokoju, kituch
      dopada do poręczy i drapie jak wściekły, w momencie, w którym się zjawiam, kot
      ucieka jakby się paliło z ogonem zwieszonym, jak w trakcie najlepszej zabawy.
      No i jeszcze zwalanie różnych przedmitów z półki, na którą wskakuje... z drzwi
      (bo mój uwielbia wskakiwać na wszystkie drzwi w moim mieszkniu).
    • Gość: vww Re: Najbardziej wkurzające postępki Waszych psów/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.04, 18:52
      Stasiek - kradnie ręczniki papierowe z kuchni - ściąga je z wieszaka -
      bo może, w końcu jest dogiem, papier toaletowy też może być - potem tnie to w
      drobny mak i rozwala po całej chałupie.
      Druga sprawa - kradnie mi staniki - umie je odróżniać od innych ciuchów,
      ściąga ze sznurka w ogródku, albo otwiera moją szufladę,zaplątuje sobie
      ramiączko pod pachę, drugi koniec łapie w dożą gębę i tak sobie strzela z tych
      gumek. Jest wyraźnie szczęśliwy, no to wcale nie krzyczę.
      Potem przynosi strzępy, żebym zobaczyła, jak on ładnie umie.
      Już się zresztą przyzwyczaiłam, mam jeszcze trochę staników, a co mi tam.......
    • eulalija Re: Najbardziej wkurzające postępki Waszych psów/ 17.06.04, 09:51
      Jest tylko jedna rzecz, którą z dużym zaangażowaniem praktykuje moja psica, a
      która doprowadza mnie do szewskiej pasjii. Jest to skowytanio-piszenio-
      śpiewanio-jazgotanie o dużym natężeniu gdy w nieoczekiwanej porze zaczynam się
      zbierać do wyjścia lub gdy robimy to oboje z mężem, np. zbierając rzeczy przed
      wyjazdem na działkę. Ten dźwięk doprowadza mnie do białej gorączki ale nic nie
      skutkuje. Były prośby i groźby, odsyłanie na legowisko, klapsy, krzyki,
      tłumaczenia, głaskania, ciasteczka, nic nie działa. A najgorsze w tym wszystkim
      jest to, że ona nigdy nie zostaje sama i przez prawie 4 lata mogła się już o
      tym przekonać.
      • Gość: nancy Re: Najbardziej wkurzające postępki Waszych psów/ IP: 193.111.166.* 17.06.04, 10:01
        Znam coś takiego!
        Tylko u mnie to jest na powitanie - suki witają się radośnie, ale bez wrzasków,
        natomiast pies "wyśpiewuje" takie dźwięki, że uszy puchną, też nie potrafię
        tego jednoznacznie określić, ale jest to trudne do zniesienia. On wie, że mnie
        to drażni, jak na niego spojrzę groźnie to milknie, a za sekundę - znowu! I tak
        przez kilka minut, dokąd szał powitań nie minie.
        Podobne dźwięki wydaje rano, kiedy przychodzi do sypialni powiedzieć nam dzień
        dobry, brzmi to mniej więcej tak : uuuuuaaaauuuaaaaahhhhhiiiiiiaaaałłłłł!!!!
        połączone z rozgłośnym ziewaniem i przeciąganiem.
    • Gość: Ida Re: Najbardziej wkurzające postępki Waszych psów/ IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 17.06.04, 21:34
      Mnie najbardziej wkurzało,gdy moja suka wyjadała chleb i ciastka z szafek
      kuchennych.Było to tak uciążliwe i mało zabawne,że wpadałam w furię i zawsze
      dostawała lanie...A nazajutrz robiła to samo plus wywracanie kosza do góry
      nogami i roznoszenie jego zawartości po całym domu...To był horror..Do dzisiaj
      to wspominam(suczka zdechła dwa lata temu)i trzęsę się ze złości..
    • emka_1 Re: Najbardziej wkurzające postępki Waszych psów/ 17.06.04, 22:31
      psy miały wredny zwyczaj zżerania świństw na spacerze, nic nie pomagało, nawet
      kaganiec:(
      jeden pies w złodziejskiej spółce z kotem wyżerał potrawy z piekarnika - znaczy
      kot otwierał piekarnik i odchodził na bok, a pies oprózniał blachę z ciastem,
      albo inna potrawę stygnąca czy przeznaczona do odgrzania.

      ten sam pies (będąc juz starszym panem) miał zwyczaj piszczenia gumową zabawką w
      środku nocy. zawsze jakąś schował przed nami:(

      koty mają zwyczaj wygiągania kurzych zwłok z gorącego rosołu i włóczenia nimi
      po podłodze kuchni. można się zabić zanim się dobiegnie, zeby odebrać łup
      (którego zresztą nie jadają). stosowanie pokrywek nie zdaje egzaminu:(

      jeden kocur intelektualista ma zwyczaj czytania ksiązek - wyciaga z półki na
      podłogę, gryzie i drze interesujące go strony. jedyne ksiązki, które wyrzuca na
      podłogę bez darcia to poradniki i ksiązki wet. o kotach.

      no i na koniec najbardziej denerwujące: rzucanie doniczkami połaczone z
      wysypywaniem ziemi po całym pomieszczeniu i maltretowaniem kwiatków.

      najnowszy koci nabytek okazał sie wielbicielem kabli i właśnie załatwił mi telefon:(


      • kotka.zielonooka Re: Najbardziej wkurzające postępki Waszych psów/ 18.06.04, 09:38
        Gumowa zabawka mnie rozwalila :):):)
        A moj kot ..hmm... no coz...bije sie z psami ....przygodza potem wlasciciele
        tych co mniejszych egzemplarzy psow z pretensjami i wcale sie im nie dziwie..
        wiec moj kotek od jakiegos czasu spedza czas w ogrodku uwiazany na smyczy.. po
        to aby nie szerzyc paniki w szeregach psich i po to zeby sie to w koncu nie
        skonczylo tragicznie...malo jest zadowolony z tego faktu wiec wykopuje i
        obgryza roslinki
        No i jeszcze kiedys zrobil mi numer ze wylapal wszystkie rybki z oczka
        wodnego... i poukladal rzadkiem na tarasie... wrocilam z pracy i zastalam
        wyschniete, przywarte do terakoty rybie trupki prawie usmazone (bardzo upalny
        dzien byl)
      • Gość: brutuska Re: Najbardziej wkurzające postępki Waszych psów/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.04, 22:04
        Najgorzej wspominam podarcie w strzępy mojego ulubionego swetra przez pieska.
        Podarł jeszcze kilka ubrań ale wtedy to przebrał miarę. Poza tym kiedyś moj
        ojciec pokazał psu jak pić prosto z kranu i teraz tylko tak pije. Może leżeć
        pełna miska wody a on i tak bedzie się dobijał do łazienki.
        Denerwuje mnie też że jest strasznym żebrakiem i chce się bawic akurat wtedy
        kiedy muszę się uczyć albo jestem zajęta. Kładzie wtedy głowę na ręce (nie małą
        głowę bo to doberman) i opiera sie całym ciężarem. Jak go odganiam to kładzie
        głowę na kolana i zaczyna biadolić.
        Ale jest słodkim pieskiem dlatego wybaczam mu wszystko.
      • kate_16 Re: Najbardziej wkurzające postępki Waszych psów/ 18.06.04, 08:20
        mój pies -gdy wracam wita mnie z majtkamii w zębach...mozna tez zastac rozdarte
        na strzepki ksiazki, buty, wywleczone smieci:)
        lizanie-gdy usne-labradorka podkopuje mi sie pod koldre i usiluje lizac nogi,
        ble:)
        kiedys na spacerze wytarzala sie w konskich odchodach i je zjadla:)
        ale i tak jest kochana

        a moje koty?
        duzy chce wyjsc na dwor zawsze ok 5 rano, drze sie wtedy niemilosiernie, a jak
        nie reaguję to po mnie skacze:)
        maly jest gorszy od psa- zjadla mi kabel, ksiazke,firanki sa teraz ażurowe:)
        kwiatki na podlodze, wszedzie pelno ziemi, i uwielbia sie wspinac po dracenie.
    • out_to_lunch Radar Kablojad :) 18.06.04, 11:36
      Zaczęło się niewinnie - od przedłużacza. Później kabel USB (odgryzł końcówkę),
      a ostatnio odciął łączność między komputerem a wieżowymi głośnikami.

      Radar Balkonojad
      • pusica Re: Radar Kablojad :) 19.06.04, 10:04
        Z tym wychodzeniem to masz rację; jak moja jamnica zobaczy obróżkę, to rączym
        truchtem pomyka pod fotel. Długa chwila przekonywania, psina pod pachę i do
        parku, ale zdrowia to mnie to kosztuje...
        • anula36 Re: Radar Kablojad :) 19.06.04, 11:09
          Sama nie mam psa ani kota ale jestem pracownikiem socjalnym i bywam w roznych
          domach na wywiadach. Bylam raz u klientki wyjelam papiery z torby (takiej typu
          kuferek) i nie zamknelam. W koncu wychodze, zamykam klapke schodze po schodach
          i slysze wskiekle miauczenie,mysle sobie kto tu tak kota meczy?
          A tu moja torba zaczyna sie dziwnie zachowywac...tak jakos sie wierci:) Kocica
          pani wlazla do torby uciac sobie drzemke,oddalam ja lekko splaszczona:)
          U innych klintow z kolei zostawilam w przedpokoju reklamowke ( uszy zawiazane a
          supel) w srodku male zakupy a kolacje - w tym kawalek paszczetu,nim skonczylam
          wywiad koty klientow ( 2 sztuki) rozprawily sie z reklamowka paszczetem i
          siedzialy grzecznie w duecie z mina"prosimy o wiecej".
          Z kolei pies innej klientki wielki jak malody cielak na powitanie uwielbia
          zakladac mi lapy na szyje i wielkim ozorem rozdaje mokre lizy brr
        • out_to_lunch Re: Radar Kablojad :) 19.06.04, 12:26
          pusica napisała:

          > Z tym wychodzeniem to masz rację; jak moja jamnica zobaczy obróżkę, to rączym
          > truchtem pomyka pod fotel. Długa chwila przekonywania, psina pod pachę i do
          > parku, ale zdrowia to mnie to kosztuje...

          A może one nie lubią znoszenia? Chociaz to chyba nie jest takie nieprzyjemne...
          Cieszę się, że mój mały gad nie jest jedynym spacerowym opornikiem :)
            • czekolada72 Re: śpi w wannie 24.06.04, 20:50
              Moja obecnie juz roczna ON ma na swoim koncie kilka "wystapien" za ktore mialam
              ochote wyslac ja Zakopianka na piechote do hodowcy:
              - zzarcie parasoli
              - zzarcie rattanowego kosza na parasole
              - zzarcie ozdobnego, pmiątkowego kosza
              - apetyt i podjadanie tapety i sciany nosnej w przedpokoju (piesek nie jest
              glodzony)
              - pakowanie sie do wanny kiedy ja sie kapie, kiedy ja wyganiam porywa mi
              pantofle i sugeruje, ze jak nie wyjde to mo go pozre
              - bezsensowne ujadanie na balkonach
              - szczekanie nie na tych co trzeba
              - lizanie z radosci po twarzach - w ogole oraz nie tych co trzeba
              To chyba tyle mi sie przypomnialo :)
              • out_to_lunch :):):) 24.06.04, 21:07
                czekolada72 napisała:

                > Moja obecnie juz roczna ON ma na swoim koncie kilka "wystapien" za ktore
                mialam
                >
                > ochote wyslac ja Zakopianka na piechote do hodowcy:
                > - zzarcie parasoli
                > - zzarcie rattanowego kosza na parasole
                > - zzarcie ozdobnego, pmiątkowego kosza
                > - apetyt i podjadanie tapety i sciany nosnej w przedpokoju (piesek nie jest
                > glodzony)

                ##

                O właśnie! Pożeranie (a czego nie da sie połknąć - przynajmniej gryzienie)
                wszystkiego, co znajdzie się w zasięgu psiego pyska.

                A moje kochanie ostatnio wróciło do procederu wsadzania jęzora do kubka z kawą.
                Kiedy go przyłapię, patrzy mi prosto w oczy, a prędkość obrotów jęzora
                gwałtownie się zwiększa.

                :-)
    • kamcia_79 Re: Najbardziej wkurzające postępki Waszych psów/ 25.06.04, 08:09
      Boski watek ;-)))

      Mój onek jest chyba wyjątkowym egzemplarzem bo nie przypominam sobie niczego
      bardzo wkurzającego w jego zachowaniu. Takie tylko drobiazgi typu wychodzenie i
      wracanie z ogrodu 10 razy dziennie (za kazdym razem trzeba mu otwierac drzwi i
      oczywiscie wieczne spory w domu, ty idz; nie, ty; wypusciłas to teraz wpusc, ja
      juz otwierałem 3 razy dzisiaj itp)
      Jak był mały i zostawał sam w domu to lubił wynosic wszystkie dostepne rzeczy
      jakie były w łazience, typu papier toaletowy i rozgryzanie go na drobne,
      szczotka do wc i obgryzał rączkę, jak wracałam robił niewinne oczka i jak tu
      takiego skarcic, ale sam sie tego oduczył, bo raz nieopatrznie zostawiłam na
      podłodze płyn do WC, psiak go przegryzł i musiał poczuc nieprzyjemne szczypanie
      na języku, i od tej pory był spokój.
      • czekolada72 Re: Najbardziej wkurzające postępki Waszych psów/ 25.06.04, 13:05
        kamcia_79 napisała:

        > Boski watek ;-)))
        >
        > Mój onek jest chyba wyjątkowym egzemplarzem bo nie przypominam sobie niczego
        > bardzo wkurzającego w jego zachowaniu. Takie tylko drobiazgi typu wychodzenie
        i
        >
        > wracanie z ogrodu 10 razy dziennie (za kazdym razem trzeba mu otwierac drzwi
        i
        > oczywiscie wieczne spory w domu, ty idz; nie, ty; wypusciłas to teraz wpusc,
        ja
        >
        > juz otwierałem 3 razy dzisiaj itp)
        > Jak był mały i zostawał sam w domu to lubił wynosic wszystkie dostepne rzeczy
        > jakie były w łazience, typu papier toaletowy i rozgryzanie go na drobne,
        > szczotka do wc i obgryzał rączkę, jak wracałam robił niewinne oczka i jak tu
        > takiego skarcic, ale sam sie tego oduczył, bo raz nieopatrznie zostawiłam na
        > podłodze płyn do WC, psiak go przegryzł i musiał poczuc nieprzyjemne
        szczypanie
        >
        > na języku, i od tej pory był spokój.

        Jakbym czytalam o wlasnej psicy :)
        Oma nie miala mozliwosci ww oduczenia sie, bo zew zgledu na dziecko wszelkie
        tego typu chemikalia chowam wysoko lub w szafkach.
        Ale : ulubiona rozrywka hest rowniez znoszenie do domu rpznego typu dragow,
        konarow itp. Czuje sie nieraz jak w tartaku. Jak wyrzucam, zamiatam, odkurzam
        to psiatko jest nieszczesliwe i ciezko urazone z powodu wielkiej krzywdy jakiej
        doznaje!
    • Gość: Olik1980 Re: Najbardziej wkurzające postępki Waszych psów/ IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.06.04, 19:43
      Moja roczna kota:
      - zwiesza ogon na monitor gdy akurat cos pisze
      - robi budzenie o 6 rano w dni wolne od pracy
      - włącza magnetofon !!
      - gryzie papiery. Najczęsciej umowy i inne ważne dokumenty
      - turla wszystko po fotelu: od truskawki przez rzodkiewkę po surowe serca
      drobiowe
      - ogryza mi palce u stóp
      - ostrzy pazurki na oponach roweru i na meblach
      - wchodzi na pólki w lodówce
      - jeździ tyłkiem po stole
      - chce się przytulać, gdy akurat mam w ręku kubek gorącej kawy
    • polly Re: Najbardziej wkurzające postępki Waszych psów/ 27.06.04, 23:36
      default, miałas SUPER pomysł na ten wątek :D

      Moja psica nie ma nicego takiego co by stale robiła, ona ma wyobraźnię i stale
      wymyśla coś nowego...

      Jedna z gorszych historii - jak pojechaliśmy do domku w górach - spora działka,
      ale zaniedbana (wysoka trawa itp)
      Psica se lata, i wraca brązowawa i śmierdząca niemiłosiernie...
      Wytzarzała się w czymś zdechłym (FUJJ!!!) Po kąpieli... 10min - wraca taka
      sama...
      myślałam że ją UTŁUKĘ (tym bardziej że to była jej 1 kąpiel - pies ma rok - i
      przeżyliśmy piekło żeby zawlec ją do wanny i wykąpać (wrzask był na pół
      miasteczka)

      Poza tym to jest Husky uwielbiający kopać - na wsi działka posiada niezliczoną
      ilość rowów... tak tak - nie dołów, bo jak się kopie za głęboko to w końcu
      sięnie da, a więc wtedy ona zaczyna w bok... :>

      Z tym kopaniem to ślicznie było jak przyszli goście... suedziałam tak że psa
      nie widziałam - po 2 stronie stołu siedział wujek (pies kręcił się koło niego).
      Ja co jakiś czas pytałam czy jest grzeczna - na co wujek przytakiwał że taaaak,
      grzeeeczna...
      Gdy goście wychodzili do drzwi zauważyłam że jakieś takie czarne ślady robią...
      Okazało się że "grzeczny" pies przez cały czas kopał w doniczce (takiej
      wielkiej - jakieś 50cm średnicy) i wszyscy goście po tamtej stronie stołu
      siedzieli po kostki w ziemi :> ... no cóż...

      Terroryzuje mojego tatę...
      Tata musi ją głaskać po brzuchu, bo jak nie to go kopie i podgryza - tata się
      daje, ale często woła mnie na opmoc że go krzyże bolą, bo ile można głaskać psa
      leżącego na ziemi???

      Terroryzuje moją papugę - wyżera jej pióra jak tylko jakieś wystawi poza
      klatkę...
      papuga wrzeszczy a psica jest wniebowzięta :>
      tylko że papuga się broni bo dziobie psa w nos...
      takie walki sobie toczą ;>

      jak sobie coś jeszcze przypomne to napisze :D
    • brruno najbardziej wkurzające postępki mojej świni 28.06.04, 18:48
      Pies Fafik - kłapouchy anioł na czterech łapach, ale świnia wietnamska Bruno
      jest OSTATNIA ŚWINIA! Worek z psim żarciem zacznę chyba niedługo podwieszać pod
      sufitem, bo co sie baran dorwie, zasysa do oporu, a potem trzy dni leży
      okrąglutki, jakby piłkę lekarska połknął, i ducha świńskiej Bozi oddaje.
      Zresztą żuje wszystko, co mu w ryj wpadnie: żarówki, książki, wykładzinę, kable
      itd. Jakiś czas temu pół wieczoru przeleżał grzecznie pod stołem i cichcem
      starannie wylizał mój ukochany niebieski but z Ecco - okazało się, że farba
      reaguje ze świńską śliną i teraz co drugi dzień but sam z siebie robi się
      biały, dopiero po wypastowaniu wraca do normy. A jak tylko ułożę się wygodnie
      na kanapie, przyłazi, zwala tłustą tuszę, przygniata, wbija ratki w brzuch,
      kolano itp; wszelkie próby delikatnego przesunięcia kończą się koszmarnym
      koncertem chrząkania i kwiku, bo przecież krzywda się biednej, wykończonej
      całodzienną robotą świni dzieje (i nawet kawałeczka kanapy jej nie dadzą). O
      takich drobiazgach, jak pchanie w usta (co jesz?) ryja ozdobionego kawałkami
      świeżo wykopanych dżdżownic albo rozszarpywanie nie wyniesionych na antresolę
      koszul i spodni, których kieszenie pachną jakimś jedzenem, szkoda sie nawet
      rozpisywać. No i ostatnie osiagnięcie: nauczył się, padalec, otwierać lodówkę.
      Macie jakiś patent na blokadę drzwiczek? Czy może lepiej od razu kupić kasę
      pancerną?
    • Gość: UTA Re: Najbardziej wkurzające postępki Waszych psów/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.04, 00:26
      Mój najjjjjdroższy kot GRYZIE nogi gdy śpimy :( atakuje niezmordowanie między 5
      a 7 rano, najbardziej lubi pogryźć sobie piętę lub solidnie zaatakować całą
      stopę pazurami i zębami :>
      trzeba go wyrzucać na noc z sypialni .... ale wtedy się obraża i od samego
      świtu drapie w drzwi i po nich skacze - liczę, że z tego wyrośnie, chociaż ma
      już rok i przyzwyczajenia mu się nie zmieniają...
      pozdro
    • bogdaa Re: Najbardziej wkurzające postępki Waszych psów/ 16.07.04, 22:17
      A ja przez mojego starszego kota nie mogę mieć kosza na śmieci w łazience -
      potrafi otworzyć sobie i porozciągać najbardziej nieciekawe śmieci po całym
      mieszkaniu.
      Nie moge też mieć papieru toaletowego zawieszonego normalnie na ścianie, bo
      natychmiast po zawieszeniu rolka zostaje rozwleczona po mieszkaniu i zgryziona
      na kawałeczki. Co ciekawe, ta sama rolka, jak stoi na pralce przestaje być
      interesująca.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka