słaby szczeniaczek....

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 09:39
jak uratować słabego szczeniaczka z miotu wszystkie dobrze jedzą a jeden nie
chce wogóle,myślę że jest już słaby by ciądnąć cycka daje mu w tej chwili
mleczko z glukozą i żółtkiem ale wydaje smutne momruki czy jest jakaś
nadzieja że mu się uda. proszę o pomoc jest taki bezradny...
pozdrawiam
    • Gość: magggie Re: słaby szczeniaczek.... IP: *.energis.pl 21.06.04, 10:27
      Ja nie mam doświadczenia w kwestii obchodzenia się z takimi maleństwami, ale
      spróbuj uzyskać poradę od weta - może podpowie Ci jak szykować papki dla
      psiaczka lub inne odżywki. Powodzenia.
    • Gość: lw Re: słaby szczeniaczek.... IP: *.crowley.pl 21.06.04, 13:00
      jeśli mikstura z glukozą nie pomaga to znaczy,że piesek nie tyle jest słaby,co
      chory-są takie wrodzone choroby,które powodują śmierć dopiero po urodzeniu(geny
      semiletalne)-może to być problem z budową serca i naczyń
      (www.vetserwis.pl/kardiologia.html)albo wrodzone zespolenie wrotne w
      wątrobie(www.vet.utk.edu/clinical/sacs/shunt/faq.shtml)


      chorób genetycznych jest bardzo dużo u psów,niektóre powodują już zamarcie
      zarodków,inne śmierć płodu,a niektóre uniemożliwiają życie po urodzeniu
      siriusdog.com/articles/article50.htm
      siriusdog.com/articles/showcatpicks4.htm
      zakładam,że szczeniak wygląda normalnie
      jeśli piesek nie był wyziębiony,jest mnieszy niż reszta(nie wiem ile mają dni),a
      pozostałe szczeniaki czują się dobrze i dodatkowo suka odpycha tego chorego
      (zwierzaki potrafią węchem wyczuć różne substancje,instynktownie odróżnić chore
      osobniki)to nie ma sensu na siłę szczeniaka ratować
      gorzej jeśli coś wskazuje że szczeniak może być chory na jedną z chorób
      wirusowych które może przenieść suka,albo np.bakteryjną z powodu zapalenia
      gruczołu mlekowego u suki-bo wtedy po kolei zaczną chorować pozostałe
      szczeniaki-najlepiej więc aby tego malucha obejrzał lekarz wet

      zasada przy słabym szczeniaku po urodzeniu(np.długi poród,liczny miot i maluch
      mógł spalić całe zapasy glikogenu wątrobowego w czasie wydostawania się na
      świat)-najpierw należy go ogrzać(temperatura otoczenia 30 stopni,a dopiero potem
      dać ciepły pokarm,a najlepiej na początek tylko samą glukozę z wodą-może być
      5-7%,bo aby trawienie było skuteczne musi mieć ciepło i mieć energię do pracy
      jelit,inaczej pokarm będzie zalegał w żołądku co może spowodować komplikacje)
    • Gość: kasia Re: słaby szczeniaczek.... IP: *.kasa-chorych.silesia.pl 21.06.04, 14:23
      WItam, miałam niedawno podobny problem. Moja kora miała ciężki poród. Po
      pierwszym szczeniaku nastąpiła długa przerwa ( ok 5 godzin) potem zaczęły
      rodzić sie następne, z różnymi odstępani. Ostatni urodził się dzień później
      niestety martwy. Dwa szczeniaczki były słabsze od pozostałych. Jednego
      zuważyłam od razu drugi osłabł dopiero po dwóch dniach. Obydwa nie chciały
      jeść, były mniejsze i słabsze. Robiłam co się dało - ogrzewałam, przystawiałam
      żeby jadły, dawałam Korze , żeby je wylizywała. Niestety, w niedziele rano
      (urodziły się w środę) obydwa odeszły. Chyba rzeczywiście nic by im nie
      pomogło. Zaważył tu ciężki poród i to że szczeniaków było dużo - 9. Najlepiej
      jak zadzwonisz do weta, może ci coś poradzi ustnie, albo jakoś się umówicie.
      Wiem, że jest coś takiego jak pogotowie weterynaryjne i wtedy weterynarz
      przyjeżdża do domu. Trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze, się skończyło. Kiedyś
      w poprzednim miocie, też był jeden słaby szczeniaczek i tamten wyszedł z tego,
      wyrósł i jest zdrowy, więc życze powodzenia.
      • Gość: Irga Re: słaby szczeniaczek.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.04, 15:47
        Ja wychowałam dwa kocie i pise 2 dniowe maluszki na specjalnych gotowych
        mleczkach dla szczeniąt i kociąt.
        pozdrawiam
    • Gość: bezradna Re: słaby szczeniaczek.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 16:12
      witajcie dziekuję wszystkim za wsparcie szczeniaczki mają sześć dni (15.06.)od
      wczoraj zauważyłam że jest taki mniejszy, słaby i nie je.cały dzień wczoraj
      dostawał tą mieszankę(mleko glukoza i żółtko)co jakiś czas dostawał samą
      glukozę 5%.Dzis myślałam że juz po nim bo jęczał cały czas miał otwartą mordkę
      szeroko.Ale uwaga ON JADŁ JUŻ DWA RAZY OD MATKI.Jest malutki ale moze mu się
      uda. A ZAPOMNIAŁAM NAPISAĆ JEST ICH OSIEM a ten jest prawdopodobnie ostatni
      pozdrawiam
Pełna wersja