Umierające koty - ciag dalszy

IP: *.balzak.telsat.wroc.pl 16.07.04, 09:32
Witam,

Pamiętacie ten wątek?
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=13974386
Kotki przestaly jeść, pić i zaczęły w szybkim tempie szykować sie do
odejścia na tamten koci świat.

Jedna z nich trafiła do nowego domciu. Drugiej nie wydano, gdyz nie
mozna bylo jej odstawic od kroplówki.

Miala miejsce naprawde zacieta walka lekarzy o jej zycie.
I sie udalo. Teraz ta druga kicia jest juz do wydania.

Przesylam ponownie linki:
najpierw wyglądaly tak:
net.domena.pl/~wozik/schronisko/schronisko1/
potem tak:
net.domena.pl/~wozik/schronisko/schronisko2/
teraz ta siostra szuka nadal domciu:
net.domena.pl/~wozik/schronisko/siostra/
Kochani - teraz POTRZEBNY dom chociaz tymczasowy - chociaz na chwile, na
tydzien (a przez ten czas znajdziemy docelowy dom).

Bo inaczej ta dramatyczna walka o jej zycie pójdzie na marne !

Kotka w schronisku nie przezyje.

    • malwisienia Re: Umierające koty - ciag dalszy 16.07.04, 11:24
      No a co z tą osobą osobą, która wzięła pierwszą kicię? Przecież chciała wziąc
      obie. Dobrze żeby kotki były razem. Ale najważniejsze że udało sie je odratować.
      • br0mba Re: Umierające koty - ciag dalszy 22.08.04, 02:16
        i co z tymy kotkami? przygarnal je ktos? i czy oba? Mam nadzieje ze odzyly.
        Pozdrawiam
        • zorba4 Re: Umierające koty - ciag dalszy 22.08.04, 09:18
          te linki pokazujace kotki przed i po nie otwieraja sie!
    • kobbieta Re: Umierające koty - ciag dalszy 22.08.04, 09:24
      slyszalam ze psy z tesknoty odmawiaja jedzenia i picia, ale kot?
      • Gość: m.pw Re: Umierające koty - ciag dalszy IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 24.08.04, 00:35
        niestety koty jeszcze gorzej reaguja na zmian opiekuna. Obserwowalam (na
        pzrstrzeni paru lat)i nie moge wypedzic z siebie widoku umierajacych z
        tesknoty kilku kotow w schronisku - oddanych nieraz z blahych powodow. Koty
        przestaja jesc, pic i nie pomagaja kroplówki - kot jakby zapada w siebie -
        przestaje reagowac i na nic zdaja sie piezszcoty, przytulanie. Z psami jest
        latwiej sie porozumiec.
        Dlatego jest tak wazne zeby biorac kota pomyslec czy bezdiemy w stanie do konca
        jego zywota zapewnic mu opieke
    • umfana Re: Umierające koty - ciag dalszy 24.08.04, 06:09
      Dlaczego te kotki nie sa razem? One nie powinny byc rozdzielone!
    • bylla Re: Umierające koty - ciag dalszy 25.08.04, 00:12
      jakos nie widze roznicy przed i po
Pełna wersja