podrapana i pogryziona przez własną kotkę!

06.08.04, 00:12
Witam!MAm takie zapytanie do rzeszy kocich zapalenćów. Czy te potworki zawsze
tak moooocno drapią i gryząąąąąąąąą? Mam kotkę (nie muszę dodawać, że jest
cudownie urocza!), ma około 3miesiące. Jest żywa, ciekawska jak pewnie każde
małe dziecko. No i głodna zabawy. No właśnie tu jest taki maleńki problem.
Drrrrrrrrrrrrapie i baaaardzo mocno gryzie-MNIE. Wiem że koty to jednak
drapieżniki, ale to boooli i to baaardzo!Nie mam szans pokazywać się w
eleganckiej kiecce, bo jestem wszędzie naznaczona ranami kłutymi i szranami w
kolorze czerwieni. Czy jest jakiś sposób by "maleństwo" oduczyć, przynajmniej
gryzienia i podgryzania własnej pani? Czy mam się (niestety) przyzwyczaić do
ciągłego "ataku"??? Będę wdzięczna za podpowiedzi jak wy sobie z tym radzicie.
    • tamsin Re: podrapana i pogryziona przez własną kotkę! 06.08.04, 03:53
      mam dwa kocurki, jeden do tej pory lubi mnie ugryzc. ma juz ponad dwa lata a
      jednak skusi sie na ugryzienie mnie np. w kolano, od tak sobie, bo akurat tam
      stalam i nawinelam mu sie pod zeba.
    • malwisienia Re: podrapana i pogryziona przez własną kotkę! 06.08.04, 07:54
      ja minimalizuje rany drapane podcinajac systematycznie pazurki (koty nie
      wychodza z domu, wiec jest to nawet wskazane),zamast reki staraj sie dawac
      zabawki, rzucac pileczki itp.
      no i chyba musisz uzbroic sie w cierpliwosc, bo tak do roku jest najgorzej

      • Gość: F-cha Re: podrapana i pogryziona przez własną kotkę! IP: *.samopomoc.com.pl / 213.76.128.* 06.08.04, 10:10
        Moja kotka ma dwa lata i podczas zabawy w ogóle nie wyciąga pazórków, natomiast
        bardzo mocno gryzie. Poza tym mam jeszcze jeden z niom problem: ma ona seoje
        zabawki, którym chętnie się bawi, ale jak nie opatrznie zostawię jakie kolwiek
        obówie i wyjdę z domu na cały dzień do pracy to po powrocie zastanę np.
        pogryzione dosszczętnie klapki. Nadmienie, że kotka została wysterylizowano
        prawie rok temu.
        Czy są jakieś sposoby aby temu zapobiec (oprócz preparatów do pryskania),
        proszę o rady i pozdrawiam.
        • Gość: lw Re: podrapana i pogryziona przez własną kotkę! IP: *.crowley.pl 06.08.04, 12:59
          pogryzione klapki to najprawdopodobniej efekt nudzenia się kotki w czasie
          nieobecności-każdy kot jest inny,niektóre wbrew opinii o kotach jako samotnikach
          i samowystrarczalnych jednak tęsknią za właścicielem(skoro akurat buty
          przesiąknięte zapachem ludzkim najbardziej,bo raczej się ich nie pierze,a nie
          wszystko co wpadnie w zęby-no chyba,że lubi konkretny rodzaj materiału na
          butach,może skórę;)-może warto zastanowić się nad wzięciem drugiego kota/kotki o
          podobnym usposobieniu(może sąsiedzi też mają kotka w podobnym wieku i można by
          wypożyczać na przemian,żeby nie zostawały same-wtedy też będzie można przekonać
          się przed decyzją o drugim kocie,czy kotka zadowoli się kocim towarzystwem
          zamiast ludzkiego;)
    • Gość: lw Re: podrapana i pogryziona przez własną kotkę! IP: *.crowley.pl 06.08.04, 13:23
      najlepiej obejrzeć sobie np.na Animal Planet film o dzikich kotowatych żyjacych
      w grupie(np.lwach)-niektórzy nawet twierdza,że to z kociętami wziętymi zbyt
      wczesnie od kotki jest problem z zachowaniem-ale to nie jest reguła,bo możebyć
      np.kotka agresywna,która będzie tłukła sowje małe i kociak o temperamencie
      uległym stanie się aż za bardzo zastraszony i pasywny a inny kotek z miotu o
      dominującym temperamencie będzie potem robił to samo co mama-tzn.gryzł
      wszystkich dla zasady,część zachowań jest instynktowna-np.właśnie polowanie-ale
      na to nakładają się modyfikacje związane z uczeniem się-np.niektóre koty żyjąc
      nad wodą dodatkowo uczą się sprawnego łapania ryb w wodzie,trenowanie tych
      samych chwytów i ugryzień na swoich współbraciach przez młode koty w zabawie też
      jest inne niż w przypadku prawdziwego polowania na ofiary-jak drugi kot
      zamiauczy i prychnie to powinien zostać puszczony przez tego który zpomniał się
      w zabawie w polowanie,pierwszą taką naukę,na co wolno sobie pozwalać na co nie,
      daje zwykle kotka-jak maluch za mocno ją przygryzie to dostanie łapą(a ze kotka
      silniejsza i większa to mały nie próbuje protestować),jak sam zostanie ugryziony
      za mocno przez brata to wydaje dźwięk odruchowo związany z bólem-potem gdy drugi
      kociak z kolei przez niego za mocno ugryziony w zabawie wyda ten sam głos to
      kociak wie,że tamtego zabolało)
      najważniejsza socjalizacja i nauka odbywa się w czasie 7-16 tygodni u
      kociąt,można wiec spróbować pokazac kotkowi,że nas to boli i jak za mocno gryzie
      to go szczypnąć-pierwszy odruch zależnie od charakteru kota-mocnego lub
      zrównoważonego-to będzie albo od razu próba odgryzienia się w szczypiącą rękę
      albo właśnie zorientuje się,zabolało i odskoczy,a potem będzie próbował już
      ostożniej się bawić,próbować,żeby wyczuć moment gdy zaboli właściciela i ustrzec
      się przed szczypnięciem(oczywiście bardzo wskazane jest podobnie jak robi to
      kot-wydanie odgłosu podobnego do kota którego zabolało lub słowa ała na
      przykład)-oczywiście człowiek też musi przestrzegać wtedy zasady fairplay
      tzn.delikatnie się bawić z kotem,w przypdaku kota o zdecydowanym charakterze
      taka nauka nic nie da-pozostaje starać się unikać zabaw bezpośrednich-a tylko
      zabawką lub w rękawiczkach i liczyć na to że jak podrośnie to już nie będzie się
      bawił,tylko zajmował "dorosłymi" sprawami typu wyglądanie przez okno,obchodzenie
      rewiru-tzn.wszystkich możliwych półek i sprawdzanie gdzie się najlepiej
      śpi,poddawanie się głaskaniu(niekoniecznie)
      • rudy-skoczek Re: podrapana i pogryziona przez własną kotkę! 06.08.04, 23:50
        Moja kotka bardzo lubi wylegiwać się na ciuszkach zostawionych tu i ówdzie.
        czasem jak siedzę przed komputerem, ona po prostu kładzie się na kapciach..A
        gdy idę do łazienki, ona musi być przy mnie. I strasznie się denerwuje gdy
        siedzę sobie w wannie, bo ona też chciałaby tam wejść. Prawdę mówiąc jestem
        zaskoczona tym "psim" przywiązaniem tego trzymiesięczniaka. Nawet jak się bawi,
        to mam wrażenie, że chce usilnie zwracać na siebie uwagę, stąd poddrapywanie i
        podgryzanie mnie (bolesne niestety). Nie wiedziałam że koty też są takie
        zaczepne. Choć z drugiej strony czasem mam wrażenie, że mi nie ufa, czasem gdy
        podchodzę wypina ten swój karczek, nastrosza się i nie wiem czy to w formie
        zabawy czy właśnie z braku zaufania? Przepraszam za ten potok słów, ale jest to
        mój pierwszy kot, i czuję się jakbym odkrywała jakąś zagadkę. Dlatego tyle we
        mnie niepewności. Chciałabym popełnić jak najmniej błędów. No i żeby to
        stworzenie po prostu mnie lubiło, bo ja za nią szaleję!!
        • Gość: gosia Re: podrapana i pogryziona przez własną kotkę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.04, 00:06
          wejdź na stronę www.miau.pl
          tam jest forum i znajdziejsz wszystkie niezbędne informacje
          wypina karczek :))))dla zab awy
          i chodzi bokiem i skacze itd itp
          forum.miau.pl/viewtopic.php?t=15632

    • l2m Re: podrapana i pogryziona przez własną kotkę! 07.08.04, 14:37
      Mam rade: jak Twoja kotka zaczyna Cie mocno drapac lub gryzc, po prostu
      spokojnie przerywaj zabawe. Mozesz cos przy tym tez powiedziec ostrym tonem. Z
      czasem Twoja kotka sie przyzwyczai, ze za mocne zadrapanie oznacza koniec
      zabawy i oddalenie sie ukochanej pani, i bedzie uwazala na swe pazury i
      zeby. :) Ale, poki ona sie przyzwyczai, niestety, bedziesz przez jakis czas
      miala takie "ozdobki" od jej pazurkow ;)
    • owieczka1982 Re: podrapana i pogryziona przez własną kotkę! 08.08.04, 20:42
      coz moge dodac...
      aktulanie mam dwie zyjace kotki (dwie juz niestety nie zyja ;( ). mimo iz sa
      juz dorosle (8 lat i 3 lata) wciaz drapia i gryza. przy czym ta mlodsza
      mocniej. od 3latki mam na sobie cale mnostwo blizn (jedna nawet w ksztalcie
      krzyza...). a pamietam , ze jakis czas temu jak bylam u veta ze starsza kotka
      to pogryzla mnie do krwii, bo przestraszyla sie veta.
      nie wiem czy jest jakas metoda, aby oduczyc kota atakowania swojej pani :(.
      jedyne co moge ci powiedziec z wlasnego doswiadczenia, to gdy cie kot zaatakuje
      pazurami nie zabieraj gwaltownie swojej reki.
Pełna wersja