GOLDEN RETRIEVER z czy bez rodowodu

07.08.04, 22:19
dlaczego wszyscy chcą kupić psa bez rodowodu? przecież nie ma żadnej
pewności, że przynajmniej jedno z rodziców było goldenem? kto kupuje kundle
za tyle kasy? Bez żadnej gwarancji co do chorób genetycznych. A przecież
zrobienie uprwnień hodowlanych to tak niewielki wysiłek. Co to musi być za
odpad, co nie dostanie nawet bdb na wystawie?
    • Gość: sejtanus Re: GOLDEN RETRIEVER z czy bez rodowodu IP: 195.149.86.* 07.08.04, 22:23
      Ludzie to brudne świnie i myślo, że za pińć zyli mogo qpić mercedesa. Jak kogoś
      nie stać, to zawsze może sobie przygarnąć zwierzaka ze schroniska.
    • Gość: antygolden Re: GOLDEN RETRIEVER z czy bez rodowodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 08:07
      Ciekawe kim było jedno z twoich rodzicow? Czyżby to Szarik?
      • goldenmania Re: GOLDEN RETRIEVER z czy bez rodowodu 09.08.04, 09:01
        do antygolden:
        a ja myslalam, ze to kulturalne forum, a kogo tu nie wpuszczaja!
        A moze to Ty wysylasz psy w paczkach?
        • Gość: do goldenmania Re: GOLDEN RETRIEVER z czy bez rodowodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 09:44
          To był na pewno Szarik. Robił TO przez 0 - 700, ale zabrakło mu impulsów.
          Zrobił snoba - ale zupełnie bez klasy. Pewnie matka nie miała uprawnien
          hodowlanych.
          • Gość: SARUNIA Re: GOLDEN RETRIEVER z czy bez rodowodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 21:22
            Ja tam uważam, że kadży powinen mieć takiego psa, jakiego chce.Ja na przykład
            MARZE o malamucie z rodowodem, ale sa tez osoby, co kochają kundelki...To
            zależy od człowieka a nie od psa.
            • Gość: zielona Re: GOLDEN RETRIEVER z czy bez rodowodu IP: 212.160.172.* 10.08.04, 10:57
              > Ja tam uważam, że kadży powinen mieć takiego psa, jakiego chce.Ja na przykład
              > MARZE o malamucie z rodowodem, ale sa tez osoby, co kochają kundelki...To
              > zależy od człowieka a nie od psa.

              Sarunia, czego innego watek dotyczy.
              Jak ktos naprawde kocha kundelki, to wezmie ze schroniska. A nie kupi za 1/3
              ceny psa bez rodowodu i wmawia innym ze ma superrasowego.

              Pozdrawiam
              zielona
    • robertoniro Re: GOLDEN RETRIEVER z czy bez rodowodu 09.08.04, 10:02
      Z Ciebie goldemania tez musi byc niezly odpad. Jakas wiesniara bez rodowodu.
      A rodzice to prostaki
      • goscia2 Re: GOLDEN RETRIEVER z czy bez rodowodu 09.08.04, 10:05
        goldenmania jestes hodowca, ktora broni swojego interesu:
        "Kupujcie TYLKO z rodowodem", inaczej pies jest bezwartosciowy.
        • Gość: zielona dlaczego naskakujecie IP: 212.160.172.* 09.08.04, 11:23
          Dlaczego naskakujecie tak na goldenmanie?

          Moze nizbyt dyplomatycznie to ujela, ale w gruncie rzeczy ma racje.
          Jesli ktos ma rasowego psa z predyspozycjami do rozmnazania, to jaki problem
          zrobic mu uprawnienia? A jesli ktos ich nie ma, to dla mnie dopiero to jest
          podejrzane, bo musi byc jakis powod, ze ich nie dostal. No chyba ze z lenistwa
          ktos sie nie postaral, ale to jak jest taki leniwy to i za hodowle lepiej niech
          sie nie bierze.

          Rozdowod to nie oznaka snobizmu, ale dowod pochodzenia.
          Teoretycznie idea hodowli jest dobro rasy. Zeby nie tylko piekne, ale zdrowe i
          zrownowazone psychicznie psy byly rozmnazane. Dla wielu "duzych" ras konieczne
          sa pozytywne wyniki badan na dysplazje, testy psychiczne, nie tylko ocena
          pieknosci. A wiecie, ze Zw. Kynolog. pozwala tylko na jeden miot w roku, dla
          zdrowia suki? I ze czesto nieuczciwi hodowcy sprzedaja tansze psy z lewych
          miotow? A ze te psy beda slabsze, podatniejsze na choroby i ze suka to
          przeplaci zdrowiem, to niewazne. Wazne ze sie tanio kupilo, tak?

          Prawdziwe kundelki to tez wspaniale psy, ale to przeciwlegly biegun. Kundel
          jest jaki jest i nikt nie oszukuje ze to diamenty. Nie mam na mysli ze jest
          zly, ale ze zanim urosnie jest niewiadoma (jak bedzie duzy, jaki bedzie mial
          charakter). I kundelkow jest tyle w schroniskach, ze najpierw im nalezy pomoc,
          a nie rozmnazac bez sensu. To tylko zwieksza liczbe psich nieszczesc.

          A to co posrodku, czyli pseudohodowcy oferujacy "rasowe" psy, ale bez rodowodu
          i wciskajacy kity (np. ze byl 6 z miotu wiec nie ma rodowodu, co jest juz dawno
          nieprawda) to zwykli oszusci, ktorzy chca jak najszybciej zarobic.

          Ale oczywiscie kazdy wierzy, ze moze miec rasowego psa za 1/3 ceny. Ciekawe czy
          kupi nowego mercedesa za 1/3 ceny? Hm, no moze kradzionego, ale z uczciwoscia
          to niewiele ma wspolnego i moze sie zle skonczyc.

          Pozdrawiam
          zielona
          • goldenmania Re: dlaczego naskakujecie 09.08.04, 11:27
            Dzieki, Zielona
            A juz myslalam, ze tu samo chamstwo niedorozwiniete na tym forum. Bo nie sadze,
            zebym kogos upowaznila do obrazania swojej rodziny. Ale widocznie sa kompleksy
            w narodzie. I slusznie. Ludzie tez widocznie dziela sie na rasowych i z klasa
            oraz tych poza konkursem.
          • Gość: magggie Re: dlaczego naskakujecie IP: *.energis.pl 09.08.04, 14:16
            Zgadzam się z Zieloną. Rodowod jest po to, aby nowy właścicel miał pewność, że
            kupuje zdrowego fizycznie i psychicznie zwierzaka - przecież nie tylko psy mają
            rodowody... I wcale nie uważam, że to jest snobizm, tylko myślenie
            perpsektywiczne - dla dobra swojego i nowego członka rodziny, jakim zwierzak
            się staje. Oczywiście jest wiele chorych zwierząt potrzebujących pomocy, lecz
            kupując psa "rasowego bez rodowodu" nie pomagamy tym nieszczęśliwym, a tylko
            zwiększamy ich liczbę.
        • Gość: noo Re: GOLDEN RETRIEVER z czy bez rodowodu IP: 217.97.* / *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.04, 01:05
          Gowno wiesz na temat psów rasowych a kupując psa bez rodowodu masz w dupie
          ogromny wysiłek włozony w wychodowanie i utrzymanie w dobrym stanie danej rasy.
      • goldenmania Re: GOLDEN RETRIEVER z czy bez rodowodu 09.08.04, 11:20
        do robercośtamszmiro:
        a co, kupilo sie goldena bez rodowodu? I co z tego wyroslo? Ha, ha
        • Gość: ska Re: GOLDEN RETRIEVER z czy bez rodowodu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.08.04, 11:34
          too kotach ale tez sie nadaje

          RASOWY=RODOWODOWY

          Co to jest rodowód hodowlany?
          Rodowód hodowlany jest wykazem przodków danego kota, zestawionych w kolejności
          następujących po sobie pokoleń, obejmującym szczegółowe dane każdego z ujętych w
          nim osobników, takie jak: daty urodzenia, numery rodowodów, oraz kodowe
          oznaczenia koloru przyjęte przez organizację, która rodowód wydaje (w przypadku
          naszego Klubu jest to Stowarzyszenie Hodowców Kotów Rasowych w Polsce, członek
          międzynarodowej organizacji FIFe). Rodowód hodowlany jest podstawą do ułożenia
          planów kojarzeń i oceny stopnia pokrewieństwa poszczególnych osobników, pozwala
          hodowcom na uzyskiwanie w miotach określonych cech fizycznych i kolorów, a także
          eliminowanie z hodowli zwierząt obarczonych wadami genetycznymi.
          Co to jest rasa?
          Rodowód hodowlany potwierdza rasowość kota, ponieważ za rasowego (z pewnymi
          wyjątkami) uznaje się wyłącznie kota, którego przodkowie od co najmniej czterech
          pokoleń wywodzą się z tej samej rasy i wiernie przekazują swoje cechy potomstwu.
          Jeśli kot nie posiada rodowodu, nic nie możemy powiedzieć o jego przodkach, nie
          jesteśmy też w stanie przewidzieć, jakie będzie jego potomstwo. Taki kot może
          przypominać kota określonej rasy, ale tak naprawdę nie jest jej
          przedstawicielem. Przynależność kota do danej rasy może powiedzieć nam o nim
          bardzo dużo, ponieważ każda z nich ma przypisane pewne określone cechy
          osobnicze. Kocie piękności różnią się nie tylko wyglądem ale i charakterem.
          Wiemy na przykład, że persy nie tylko mają piękną, długą sierść, ale są również
          bardzo spokojne i zrównoważone. A koty brytyjskie to nie tylko pluszowe futerko
          i wydatne policzki - na ogół koty te niechętnie skaczą i wspinają się na meble.
          No i wiemy, że Norwegi nie tylko wyglądają jak koty dzikie - są również pełne
          energii, wesołe, bardzo skoczne i doskonale polują. Każda rasa uznana przez
          międzynarodową organizację (jest ich kilka) posiada dokładnie opisany wzorzec,
          według którego na wystawach oceniane są koty. To wzorzec określa, jaki kolor
          sierści może mieć kot danej rasy, jak długi powinien być jego ogon czy wreszcie
          jaki ma być kształt jego mordki. Cechy zapisane we wzorcu uznaje się za
          najbardziej pożądane i tak dobiera koty hodowlane, aby utrwalić je w ich
          potomstwie. Zaś wzorzec rasy tworzony jest przy współudziale hodowców z wielu
          krajów, którzy dzielą się ze sobą doświadczeniami i wynikami hodowli. To dzięki
          ich pracy na pierwszy rzut oka możemy dziś odróżnić kota syjamskiego od persa, a
          na drugi Norwega od Main Coona ;-). Gdyby nie praca hodowców, pewne cechy rasy
          (tzw. cechy recesywne) szybko by u kotów zanikły. A u Norwegów byłoby to przede
          wszystkim długie futro i puchaty ogon!
          Gdzie szukać kota rasowego?
          Kota określonej rasy (czyli z rodowodem) należy kupować wyłącznie od hodowców, a
          nie na giełdach, w sklepach zoologicznych, czy na aukcjach internetowych.
          Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że hodowcy są to na ogół ludzie, dla których
          koty rasowe stanowią życiową pasję lub hobby. Los sprzedawanego zwierzęcia nie
          jest im obojętny, starannie dobierają przyszłych właścicieli swoich kociąt,
          utrzymują z nimi kontakt, służą radą i pomocą przy wychowywaniu malucha. Kupując
          od nich kota wiemy, w jakich warunkach się wychował (zawsze zostaniemy
          zaproszeni do domu hodowcy), jak wyglądają jego rodzice i rodzeństwo, wiemy
          również, czym był karmiony i czym najbardziej lubi się bawić, otrzymamy też dla
          niego wyprawkę. Bardzo niewielu hodowców zdecyduje się na sprzedaż kociaka
          chorego lub w gorszej kondycji, nie są to bowiem ludzie anonimowi, a taka
          sprzedaż mogłaby ich narazić na utratę renomy, jaką wypracowali sobie przez lata
          hodowli, obowiązuje ich też pewna etyka postępowania. Ponadto przynależność
          hodowcy do organizacji regulującej zasady hodowli kotów narzuca na niego
          obowiązek przestrzegania przepisów hodowlanych, a te mają na celu przede
          wszystkim dobro zwierząt. Narzucają one na hodowcę szereg obowiązków, a między
          innymi:
          1. Przedstawiania do oceny na wystawach kotów, które mają być rozmnażane. W ten
          sposób z hodowli wykluczane są zwierzęta rodowodowe, ale nie spełniające wzorca
          rasy (np. koty brytyjskie o oczach innych niż bursztynowe, czy koty Norweskie
          Leśne o barwie cynamonowej lub czekoladowej), jak również obciążone wadami
          genetycznymi (takimi, jak na przykład głuchota często dotykająca koty białe, czy
          niewielki załomek na ogonie, który u potomstwa może się przerodzić w ciężkie
          uszkodzenia kręgosłupa).
          2. Nie krzyżowania kotów obciążonych wadami genetycznymi (głuche, z załomkiem na
          ogonie, bądź obciążone schorzeniami charakterystycznymi dla danej rasy) lub zbyt
          blisko ze sobą spokrewnionych (gdyż prowadzić to może do ujawnienia wad
          genetycznych)
          3. Zapobiegania zbyt licznym ciążom kotki (wg przepisów FIFe kotka może mieć
          potomstwo nie częściej niż trzy razy w ciągu dwóch lat, najlepiej w odstępach co
          najmniej sześciomiesięcznych), gdyż takie ciąże prowadzą do wyniszczenia jej
          organizmu, osłabienia kociąt i ich większej podatności na choroby.
          4. Przeprowadzenia szczepień ochronnych kociąt (konieczne są dwa szczepienia)
          przeciwko najczęściej spotykanym chorobom (koci katar, białaczka itp.)
          5. Przestrzegania zakazu sprzedaży kociąt zbyt młodych (poniżej 12 tygodnia
          życia), które wymagają jeszcze opieki matki.
          Co to jest pseudohodowla?
          Generalnie terminem tym określa się hodowców kotów nierasowych, którzy sprzedają
          je jako koty określonej rasy, ale bez rodowodu. Z reguły są to ludzie nastawieni
          na czerpanie zysku z rozmnażania zwierząt przy równoczesnej minimalizacji
          kosztów ich hodowli. Ponieważ nie należą do żadnej organizacji hodowców, nie
          obowiązują ich ani przepisy hodowlane ani wzorzec rasy, zaś oferowane przez nich
          kocięta są z reguły dużo tańsze od swych rasowych kuzynów. Dlaczego należy ich
          unikać?
          1. Ludzie tacy z reguły niewiele wiedzą o kotach. Nie potrafią pouczyć
          przyszłego właściciela, jak powinien dbać o malucha, czym go karmić i jak go
          wychowywać. Często nie cenią swoich zwierząt, a nawet ich nie lubią, o czym
          świadczy ich postępowanie z kociętami i warunki w jakich je trzymają (na
          przykład przerażone maluchy prezentowane są na giełdach zwierząt w otoczeniu
          tabunu psów, w odsłoniętych klatkach, gdzie nie ma się gdzie schować)
          2. Z reguły są to ludzie anonimowi. Nie wiemy w jakich warunkach chowane były u
          nich koty, nie wiemy jak wyglądają rodzice kociąt, nie możemy też liczyć na
          pomoc w przypadku kłopotów z kociakiem.
          3. Nie mamy żadnej gwarancji, że kupiony od nich kociak jest zdrowy. Z reguły
          nie jest szczepiony i odrobaczony, nie ma książeczki zdrowia i nigdy nie badał
          go weterynarz. Jeśli mamy do czynienia z seryjnym producentem na przykład main
          coonów, kociak może być bardzo słaby, ponieważ pochodzi, powiedzmy, z piątego
          miotu kotki w danym roku.
          4. Kocięta kupowane od pseudohodowców często są zbyt młode (wtedy wręcz trudno
          utrzymać je przy życiu, szczególnie, jeśli nie ma się doświadczenia) albo o
          skrzywionej psychice (psychika kociaka kształtuje się do ósmego tygodnia życia;
          jeśli okres ten spędził w nieludzkich warunkach, nie będzie umiał nawiązać
          kontaktu z człowiekiem, będzie przesadnie płochliwy, albo odwrotnie, bardzo
          agresywny, może się też okazać złośliwy).
          5. Pseudohodowca zawsze sprzeda nam kociaka tej rasy, jaką pragniemy kupić.
          Jeśli ma kota półdługowłosego, oferuje go nam jako main coona, norwega lub
          syberyjczyka w zależności od tego, której rasy szukamy. Jeśli kociak jest
          krótkowłosy i niebieski, to zapewne będzie to kot brytyjski lub rosyjski, wedle
          naszych życzeń. Ale jak ten kociak będzie wyglądał jako kot dorosły, nie wiemy,
          ponieważ nie ma on rodowodu. Mamy na to wyłącznie słowo nieznanego nam człowieka.
          Jak pseudohodowcy uzasadniają brak rodowodu i niską cenę swoich kociąt?
          Jeśli zapytamy pseudohodowcę o rodowód, okaże się, że kociak go nie ma. Powodów
          może być kilka, a wszystkie niewiele mają wspólnego z prawdą:
          1. Kociako
    • goldenmania Re: GOLDEN RETRIEVER z czy bez rodowodu 09.08.04, 11:41
      Ja chcialam tylko podyskutowac na ten temat, ale niestety nie widze tu
      pratnerow do dyskusji na poziomie nieco wyzszym od ordynarnych obelg.
      Osobiscie uwazam, ze kundel to kundel, golden to golden, a golden bez papierow
      to kundel. Nie tak wcale dawno miesiecznik "Moj Pies" opisal pewna pania, ktora
      skupowala od okolicznych rolnikow szczeniaki. Biale sprzedawala jako goldeny,
      inne jako cos tam jeszcze. Ludzie, litosci. Ile chcecie zaplacic za kundla,
      wiejskiego burka (bez obrazy dla tych ostatnich)? Moja opinia na temat kundli
      jest jak najlepsza, sama posiadam jednego - wzielam ze schroniska. Mial wtedy
      ok. 2 lat. Nikt mnie nie oszukiwal, ze wyrosnie z tego czarny-brodaty-ze
      spiczastymi uszami golden retriever.
      Mysle, ze dajecie sie nabierac na wlasne zyczenie. Niektorzy ludzie maja
      syndrom ofiary oszystwa, widocznie. Nie mozna miec czegos co ma okreslona cene,
      za mniej.
      • comma Re: GOLDEN RETRIEVER z czy bez rodowodu 09.08.04, 12:09
        Moja znajoma ma hodowlę. Szczenięta "chodzą" po 1500 zł. Ostatnio jednak -
        pech. Suka w miocie ma szczenię "niewystawowe". Nie z powodu choroby, lecz...
        sierści niezgodnej z wzorcem rasy. W związku z tym nie może być reproduktorem,
        papierów nie dostanie. Pochodzi jednak od rodziców - championów a przez
        kochających psy właścicieli jest świetnie traktowana - pomimo wady hodowlanej.
        Potencjalny nabywca otrzyma cudownego psa, o stabilnej psychice i wszystkich
        cechach rasy (poza sierścią). Zapłaci za niego znacznie mniej niż za szczenię z
        uprawnieniami wystawowymi. Ja w podobny sposób kupiłam moją pekinkę. Nie
        zależało mi na psie wystawowym, bo nie mam czasu jeździć po wystawach. Chodziło
        mi o wygląd i cechy psychiczne. I mam dokładnie to, czego potrzebowałam.
        I jeszcze uwaga do autorki wątku: Sama zaczęłaś niezbyt fortunnie od
        napastliwego tonu i agresywnych sformułowań, więc nie dziw się niektórym
        odpowiedziom.
        • Gość: magggie Re: GOLDEN RETRIEVER z czy bez rodowodu IP: *.energis.pl 09.08.04, 14:20
          W takich przypadkach jak Twój otrzymuje się rodowód z adnotacją, że pies nie
          jest hodowlany. Nie uczestniczy w wystawach i nie może być reproduktorem czy
          suka howlaną. Ale wiadome jest jego pochodzenie.
          • comma Re:Do maggie 09.08.04, 16:21
            Nie domagałam się rodowodu. Suczka kosztowała mnie 250 zł, czyli grosze, biorąc
            pod uwagę cenę hodowlanych pekińczyków. Jest naprawdę prześlicznym okazem
            kundla o wyglądzie i charakterze pekińca :-))))))))))))) pochodzenie znane od 3
            pokoleń:-))
            • Gość: magggie Re:Do maggie IP: *.energis.pl 09.08.04, 16:26
              Ale znasz jej pochodzenie i wiesz, że ie pochodzi z kazirodczych kojarzeń. A na
              pewno kochasz ją tak samo mocno, jak ja kocham swojego psa. A to
              najważniejsze :-)
              • comma Re:Do maggie 09.08.04, 18:24
                Oj, kocham, kocham :-))))))
    • Gość: anty Re: do goldenmanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 13:11
      Taaaaa - ani krzty klasy w tobie, handlaro żywym towarem, co ty wypisujesz,
      przeczytaj razem z nami:
      nie wiecie jak sie w Polsce zalatwia wbicie wynikow w rodowod? Wystarczy
      podlozyc zdjecie innego psa. Wielu "hodowcow" tak robi. A czasami dysplazje
      widac golym okiem...
      Poza tym, rodzice wolni od dysplazji daja ok. 60% gwarancji, ze potomstwo
      rowniez bedzie. Trzeba sprawdzic kilka pokolen wstecz. Ale co wy wiecie o
      dysplazji... to twoje własne słowa - i jeszcze tu, mała cwaniaro bez rodowodu:

      Mam do sprzedania bardzo dobre, po wybitnych rodzicach, szczenieta goldenki.
      Szukam dla nich odpowiedzialnych opiekunow. Wiem z doswiadczenia, ze jak ktos
      na poczatku zaluje troche kasy na zakup psa, to potem bedzie go karmil byle
      czym, bo to tez kosztuje, nie zaszczepi (bo moze nie trzeba), nie odrobaczy itp.

      Postaraj się na przyszłość o odrobinę dyplomacji w twoich postach.
      I nie pisuj na tym forum, bo cię nie lubię.
      • Gość: zielona Forumowicze czy przekupki? IP: 212.160.172.* 09.08.04, 13:39
        A moze zamiast rozladowywac swoje emocje w nie do konca kontrolowany sposob,
        warto pojsc na spacer z psem?
        Pozdrawiam
        zielona
      • goldenmania Re: do goldenmanii 10.08.04, 09:48
        TO NIE BYLO OGLOSZENIE Z TEGO FORUM, NIEMNIEJ JEDNAK DZIEKUJE ZA REKLAME
Inne wątki na temat:
Pełna wersja