pierozek_monika 30.08.04, 09:15 Przeczytałam ten list i bardzo mi smutno, bo nie wiem jak dziewczynie poradzić, tak aby rozwiązać problem. Może ktoś z was jej pomoże? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=15313975 Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: hanka Re: Czy ktoś umie jej pomóc? Biedna, chora bokser IP: *.ichf.edu.pl 30.08.04, 09:39 Powinna uzyć dyplomacji - nie wiem cos wymyślec zeby zabrac suke i szczeniaki bo niestety ( ja tez to przerabiam jak jade na działke) u gospodarzy na łańcuchu zdechnie i to w powolnych meczarniach . Jesli nie bedą chcieli sie zgodzic oddać to w takim wypadku powiadomiłabym weterynarza i TOZ i tak wsztstko jedno jesli i tak nie zyje z gospodarzem w zgodzie. A moze powiedzieć mu ze zaopiekuje sie suka i szczeniakami bo ta rasa nie nadaje sie na łańcuch i bedzie chorować - lepiej nawet oddac do schroniaka -tam przynajmniej dostanie jeść i pić ... i ma szanse małe ale ma na normalnego właściciela Odpowiedz Link Zgłoś
gos1gos Re: Czy ktoś umie jej pomóc? Biedna, chora bokser 30.08.04, 17:44 prosze o pomoc to ja napisalam ten post pieroek_monika wkleila go i do tego forum czekam dziekuje gosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: Czy ktoś umie jej pomóc? Biedna, chora bokser IP: 81.21.194.* 30.08.04, 19:10 Gosiu, obawiam się, że żadnym normalnym sposobem nie możesz pomóc. Mogłabyś zgłosić maltretowanie zwierzęcia w Urzędzie Gminy z powołaniem na Ustawę o Ochronie Zwierząt, ale z doswiadczenia wiem, ze to nie odnosi żadnego skutku. Ja sobie radzę z tymi biednymi wsiowymi zwierzętami tak: albo je odkupuję, albo dogaduję się z gospodarzem, ze będę sponsorowac opiekę weterynaryjną i leki. To jedyny sposób na kmiotów. Ważne są dla nich pieniądze. Jeżeli Ty pieniędzy nie masz to spróbuj zainteresowac tym znajomych. Może otworzą kasę? pozdrawiam Agata Agata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanka Re: Czy ktoś umie jej pomóc? Biedna, chora bokser IP: *.ichf.edu.pl 31.08.04, 08:41 Musisz znalezc sposób zeby ja zabrać inaczej nie ma szans , albo wejdz w komitywę z gospodarzem ( ja tak robie) pogadaj , powiedz ze jest chora a ty masz dobrego lekarza , troche czasu to sie zajmiesz tym bo wiesz ze on w gospodarce zawsze duzo roboty to nie ma czasu na takie rzeczy ... itp.....gadaj , gadaj, pochlebiaj .. wiem ze to trudno jak człowiek az kipi ze złosci na niego ... ale nie ma innej rady . Ja opisywałam juz na forum jak np oszukuje gospodarza (jak znajduje sie akurat w poblizu - bo jak nie to sama cicho robie co nalezy ) ze boje sie podejsc z jedzeniem bo on taki grozny tak dobrze pilnuje wszystkiego w koło wiedzac ze bije go zeby był grozniejszy i zajadlejszy . A psina ogonem merda i wskakuje na bude jak mnie usłyszy z radochy bo wie ze niose picie i jedzenie . Jak ide i widze ze sa gospodarze pogadam troche mówie ze własnie mi zostało troche jedzenia mojego psa i niose... specjalnie ugotowana dla jego trzech psów cala michę , pytam czy moge przejsc przez podworko do budy ostatniego na końcu ..oczywiście , oczywiście ...i tak bym przeszla jak nie tędy to od tyłu .. ale przeciez tego jemu nie powiem . Teraz z jednym z nich musze pojechac do weterynarza - bo wrósł mu w ciało paznokiec w tylnej łapie z boku , trzeba go bedzie pewnie uspic do zabiegu takze zostawie to sobie na wiosne jak bede jezdziła częściej zeby przyglądac sie jak sie goi moze trzeba bedzie czymś smarować - a wiadomo oni nie posmarują . Ale grunt juz szukuje , juz opowiadam ze biednemu wrosł paznokiec , moze dostac zakazenia a to taki dobry stróz , taki inteligientny pies , mądry . Przyzwolenie juz mam wprawdzie powiedział ze on sam pójdzie ... ale wiadomo ze tego nie zrobi wiec powiedzialam ja pójde pan ma tyle tu roboty a ja tak lubie te pana psy , pilnuja tu terenów nawet naszych działek trzeba cos pomóc . Takze moze cos sciągniesz z mojego postępowania bo naprawde wiele mozna tym biedakom pomóc stosujac wiele dypolmacji . Moze zabierzesz ją do weterynarza tam na miejscu - powiedz ze masz troche czasu to sie tą sprawa zajmiesz bo suka chora .Tyle ze napisalas ze chyba masz na pienku z gospodarzem - jesli nie da rady naprawić stosunkow w taki sposób zostało ci tylko albo rzeczywiście odkupić ( tłumacząc ze i tak zadnego pozytku nie bedzie miał bo to rasowy nie do budy pies i bedzie zawsze chory i sanme z nim kłopoty ) jesli masz taki zamiar , albo jeśli nie to podaj do TOZ . Na pewno nie zostawiaj tej sprawy samej sobie - sprobuj pomóc biednej suce i jej dzieciom bo sie bardzo męczy . Pozdrowienia i trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanka Re: Czy ktoś umie jej pomóc? Biedna, chora bokser IP: *.ichf.edu.pl 31.08.04, 08:52 Aha , prawdz jak mozesz czy nie ma pcheł (ma sierść krótka to nie bedzie problemu ) bo dodatkowo moze sie bardzo meczyc . Kup u weterynarza nawet tam na miejscu zasyke nie sa drogie i posyp po karku od glowy do ogona . Albo jak mozesz coś drozszego kupić ( ok 20 zł,) to ampułkę do kapniecia na kark moze bezpieczniejsza przy szczeniakach zeby zasypki nie zlizały (chociaz nie powinny) . Wiem co pchły zrobiły mojemu pupilkowi u gospodarza , az rany wyrzarły , posypałam 2 razy i ma spokój ... chociaz z tym . A gosporarz lał na pchły ....olejem silnikowym . Maja pomysły co ?! . Ale chociaz zlikwidowalabyś jeden problem .. bo chora bez picia jedzenia i jeszcze z gryzacymi pchłami ... to juz za duzo nieszczęść Odpowiedz Link Zgłoś
gos1gos Re: Czy ktoś umie jej pomóc? Biedna, chora bokser 30.09.04, 23:13 witam wiem ze sie nieodzywalam a mialam dac znac przepraszam wszystkich zainteresowanych9dzieciaki sie rozchorowaly wiec mialam urwanie gwizdka) dzisiaj dopiero siadlam do kompa i czytalam poczte,,,,,wiec jestem ze szczeniakami jest ok juz odlaza od suki , sa bardzo pocieszne rodzina postawiona na nogi, zarcie -resztki kazdy mrozi, jak mam jecchac dostaje cale siaty kosci, skorek przeterminowanych makaronow , ryzu dokupujemy do tego mieso(odpady poprzemyslowe) i z tym mieszamy, poprawy w wygladzie suki niema kosci nadal wystajaale mysle ze to dlatego ze karmi i ma kto sciagac, psine wysmarowalam preparatem na pchly ale to duzo niedalo, musialabym chyba wymienic cala bude i materac suka dostaje to co moge kupic jakies witaminy ale wiem ze to zamalo postawa wlascicieli sie zmienial zaczeli troszke inaczej patrzec na zwierze jak sie konczy zarcie to mnie przynajmniej informuja:-))) no ale co sie dziwic odpadl im klopot z karmieniem, wode ma na bierzaco, wiec pod tymwzgledem cos sie udalo poprawic, z sunia bede sie starala jakos skontaktowac z wet ale dopiero jak odstawi szczeniaki no i jak wlasciciele beda na tyle pewni ze mnie nie zaciukaja widlami:-))) mam jechac w ta sobote ale zobacze jak dizeciaki czy beda zdrowe pozdrawiam gos Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz Re: Czy ktoś umie jej pomóc? Biedna, chora bokser 31.08.04, 11:23 Wypływ krwistego płynu do dwóch tygodni po porodzie (czasem trochę dłużej) jest normalny (jeżeli płyn nie jest mętny, nie ma nieprzyjemnego zapachu itd.) i świadczy o oczyszczaniu się macicy. "Wychodzenie" jakiejś "narośli" może jednak świadczyć, że coś niedobrego się dzieje. Trzeba by to jednak obejrzeć, by móc powiedzieć coś konkretnego. Co do reszty - niestety, jestem pesymistą! Takich ludzi jest wielu i jedynym sposobem jest "dogadanie się" z nimi. Na władze i organizacje, póki nie doszło do jakiejś szczególnej tragedii, zwłaszcza na wsi specjalnie bym nie liczył... pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanka Re: Czy ktoś umie jej pomóc? Biedna, chora bokser IP: *.ichf.edu.pl 31.08.04, 12:04 A moze poproś miejscowego lekarza zeby z Toba pojechał i obejrzał ją ( jesli nie dogadasz sie z gospodarzem ) powiedz jaka jest sytuacja popros o dyskrecje ze bardzo chciałabys pomóc suce i szczeniakom zeby Ci w tym pomógł i uzył jakiegoś wspólnie zaplanowanego fortelu . Powiedz ze chciałabys pomóc suce ktora jest bardzo chora jednocześnie nie chcesz obrazić gospodarza ze moze on bagatelizuje sprawe - ale ty sie denerwujesz bo z suką coraz gorzej . Nie gadaj nic złego na gospodarza ( nie wiadomo czy by cos jemu nie powtórzył ) ale weż lekarza na dobre serce i ze na pewno coś wymyśli zeby pojechac obejrzeć suke bo szkoda ci psiny . Pilotuj sprawe bo nie wiadomo czy na odczepnego nie powie ze pojedzie a tego nie zrobi . Uzyj uroku osobistego , gadaj ile sie da , pod reke lekarza i do ... suki Odpowiedz Link Zgłoś
gos1gos DZIEKUJE 31.08.04, 22:26 witam dziekuje wzystkim za odzew pchly ma, staralam sie wylapac choc pare ale tego zaduzo, ampulke napewno kupie bo faktycznie male mogly by przypadkiem sie najesc:((( ta narosl utrzymuje sie u niej juz okolo 1,5roku, tylko teraz to wyglada jescze gorzej, a to cos co sie saczy to troche takie metne nie do konca czerwone tylko rozowe/z szarym a czy smierdzi niewiem na tyle nie bylam odwazna aby brac maluchy do wysokosci nosa, mam nadzieje ze moze jest to jednak to oczyszcznie po porodzie-jak pojedziemy to sprawdze(dam znac) z kasa kiepsko ale moze sobie jakos poradze, tylko ja niewiem gdzie tam jest wetwerynarz zeby z psem pojsc-chyba bedzie trzeba jechac a oana nigdy do samochodu niewsaidala no i ma teraz szczeniki worek zarcia juz kupilam , wiec jak pojade to dam zeby karmili, no i w rodzinie wzystkie odpadki sa zbierane i mrozone, a sie psinia ucieszy:))) jeszcze raz dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
pierozek_monika Re: DZIEKUJE 01.09.04, 07:59 kurcze, na pewno jej pomożesz :) dobra dusza z ciebie :) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz Re: DZIEKUJE 01.09.04, 08:59 Wyłapywanie pcheł nie ma sensu, znajdują się, postaci dorosłe jak i larwy, także w otoczeniu psa. Lepszy byłby jakiś preparat, najlepiej - właśnie typu "spot - on", lub do spryskiwania zwierząt (jednym z najbezpieczniejszych dla szczeniąt jest "Frontline", niestety - dość drogi). Z opisu wynika, że wypływ jest normalny, raczej nie ma się czym przejmować.... A na miejscowego weterynarza specjalnie bym nie liczył: to wszystko są prywatne firmy, do których nikt nie dopłaca. Mało prawdopodobne, by chcieli narażać się własnym klientom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanka Re: DZIEKUJE IP: *.ichf.edu.pl 01.09.04, 09:38 No właśnie dlatego łatwiej Ci bedzie cos pomóc jak wejdziesz w układ poprawny z gospodarzem . Powiedz np. ze uwielbiasz ta jego sukę , takie piekne ma szczeniaki czy mogłabys przychodzić do niej , przynosić troche jedzenia ktore Ci zostaje bo szkoda wyrzucić , Twój pies (jak nie masz to znajomych) tez zostawił wiec chetnie przyniesiesz ( wiadomo ze bedziesz jej szykowala specjalne dla niej ale o tym on nie bedzie wiedział - i nie bedzie urazony .) Jak bedziesz przyjezdac przyjdziesz przywitac sie z gospodarzem i rzucisz mimi chodem moge przywitac sie z moja pupilka zbieralam smakołyki w domu dla niej...pomalu pomalu lody powinny puścic . Potem wejdzie w krew ze jak przyjezdzasz to lecisz do " swojej suki " - co slychać . Odpchlisz , ja prosze jak wyjezdzam zeby pamietali o dawaniu wody - przewaznie nie pamietaja , ale jak mam przyjechac a znajomi działkowicze o tym wiedza to powtarzaja mi ze wlewaja wode albo kosza zarosniete koło budy bo ma pani Hanka przyjechac a obiecali mi ze to zrobią .Ja wpadam okazuje wielka radosc ze pamietali o co ich prosiłam , chwale zwierzeta ( to jest bardzo wazne bo oni wtedy troche inaczej zaczynaja na nie patrzyć !! ). Na pewno Ci sie uda wielkie serce nie zna przeszkod Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magnezia Re: DZIEKUJE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.04, 14:58 takich właścicieli psa bym ...... boże co to za bydlaki, skąd sie tacy biorą.... mam nadzieję, że z tym pieskiem jest lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
gos1gos napisalam odp tylko umiescilo w srodku 30.09.04, 23:16 dalam odpowiedz tylko umiescili w srodku z data 30.09.04 niewiem czemu gos Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: do gosi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 08:28 co będzie ze szczeniakami i z sunią? Pójda do kogoś??? wielkie brawa dla ciebie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gos1gos Re: do magdy 01.10.04, 22:27 szczeniaki niewiem czy wszystkie??? znajda od razu nowych wlascicieli i lepsiejszych niz obecni:-(( napewno jeden jest juz zaklepany, wlasciciel to sasiad, ale z tego co widze jest lepiej dbajacy o swoje psiny, ma juz stare takie male do kostki:-))) ale bardzo jazgotliwe, chce miec jednego wiekszego, ale sa zadbane, maja ciepłe budy dlugie lancuchy, a nanoc sa spuszczane na podworko a jest spore wiec raczej malenstwo dobrze trafi reszta niewiem napewno jescze na 2 ktos sie decydowal ale niejest potwierdzone tak na 100%, jezeli by wyszlo to zostaja jeszcze 2malenstwa , ale jestem dobrej mysli, ze i one znajda domek:-))) no i potem zostaje sunia, ciekawa jestem co weterynarz powie, ale to pewnie nastapi gdzies za 2 miesiace(listopad pewnie) pozdrawiam gos Odpowiedz Link Zgłoś
baskarek Re: do magdy 01.10.04, 23:52 gos1gos napisała: > szczeniaki niewiem czy wszystkie??? znajda od razu nowych wlascicieli i > lepsiejszych niz obecni:-(( > napewno jeden jest juz zaklepany, wlasciciel to sasiad, ale z tego co widze > jest lepiej dbajacy o swoje psiny, ma juz stare takie male do kostki:-))) ale > bardzo jazgotliwe, chce miec jednego wiekszego, ale sa zadbane, maja ciepłe > budy dlugie lancuchy, a nanoc sa spuszczane na podworko a jest spore > wiec raczej malenstwo dobrze trafi > reszta niewiem napewno jescze na 2 ktos sie decydowal ale niejest potwierdzone > tak na 100%, jezeli by wyszlo to zostaja jeszcze 2malenstwa , ale jestem dobrej > > mysli, ze i one znajda domek:-))) > no i potem zostaje sunia, ciekawa jestem co weterynarz powie, ale to pewnie > nastapi gdzies za 2 miesiace(listopad pewnie) > > pozdrawiam gos Odpowiedz Link Zgłoś
baskarek Re: do magdy 01.10.04, 23:56 Boksery to nie sa psy na łancuch!! Każdy z nich nawet jak dostanie dobrze jeść to i tak będzie cierpiał. Łacuch nie jest w ich naturze. Gdzie jest ta matka z młodymi? W jakiej miejscowości? Odpowiedz Link Zgłoś
baskarek Re: do magdy 02.10.04, 00:06 Suka najprawdopodobniej ma już sepsę z powodu wypadniętej macicy, ma zakażenie.Jej potrzeba pilnej operacji w dobrej klinice za pieniądze, których nikt nie zapłaci, bo to nie jest ta mentalność.Myślę, że nie przeżyje, niestety.Jeśli chodzi o szczeniaki, w tym środowisku szczęścia nie zaznają.Ratuj je , szukaj im miejsca w mieście. To są psy domowo-kanapowe. Wybierz najsilniejsze, a ja będe płakała nad tymi co pójdą na straty. Odpowiedz Link Zgłoś
gos1gos Re: Matka bokserka, szczeniaki mieszance 03.10.04, 00:19 wiem ze to niemiejsce dla takiego psa:-(((( matka to bokserka ale szczeniaki to juz mieszance, watpie zebybyla kryta bokserem, wlasciciele nawet niewiedzieli ze jest sczenna(dobre co) to ja stwierdzilam ze cos nietak z psem jakos inaczej wyglada, postawialam ze jest sczenna , no i po 2 tygodzniach okazalo sie ze ja mialam racje, pojawilo sie 5 szczeniat, pewnie ze najlepiej by bylo zeby i matka i male trafily gdzie indziej tylko ze wiekszosc chce rasowe nie mieszance, zdrowe-ladnie ygladajace, jezeli uda misie znalezc lepsiejszy dom dla nich niz sa w tej chwli, to bedzie to wielki sukces, nawsi ludzie chca male psy bo mniej jedza, zas w miescie male bo sa takie a nie inne waruki w blokach, no i tutaj nikt nic z tym niezrobi sama mialam w mlodosci rasowe psy to wiem ile trzeba wlozyc pracy w zaspokojenie ich potrzeb, no i sa bardziej deikatne(zdrowie) gos Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wbx Re: Matka bokserka, szczeniaki mieszance IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.04, 12:38 Dowiedz się co z matką? Jeżeli wymaga jakiejś operacji to czy ci właściciele to zrobią, czy też szkoda im będzie czasu i pieniędzy. Jeśli tak, to daj znać, to coś się wymyśli, żeby jej pomóc. Sama mam bokserkę, one są słodkie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: o szczeniakach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.04, 08:57 dajcie ogłoszenie na psie fora: www.psy.pl, www.4lapy.pl, www.dogs.pl, dogomania itd. Tu nikt ogłoszenia nie zobaczy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
baskarek Coś tu ucichło!! 11.10.04, 22:35 Wszyscy dają dobre rady, a nikt nie wie co tam się teraz dzieje! gos1gos też się nie odzywa??? Jak sunia? Co z małymi? Baskarek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alanim Re: Czy ktoś umie jej pomóc? Biedna, chora bokser IP: *.aster.pl 11.10.04, 11:50 Ja w sprawie odpchlenia. Wypróbowałam kiedyś z powodzeniem przemywania okolic legowiska naftą kosmetyczną. Tanio i pchły chyba tego bardzo nie lubią, bo nigdy nie było z nimi problemu. Pewnie pies (bokserka) też pchniał naftą i pchły się jej nie imały. Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz Re: Czy ktoś umie jej pomóc? Biedna, chora bokser 11.10.04, 11:56 Jaja sobie robisz? Odpowiedz Link Zgłoś