Kot i pies - pokojowa wspolegzystencja?

08.09.04, 22:05
Pytanie glownie do osob mieszkajacych z taka parka (nie mowie "wlasciciele"
bo wiadomo, ze to roznie bywa z tym, kto kogo ma tak naprawde :-)) Mam kota,
jest to swiezy nabytek, jest u nas od dwoch tygodni, ale juz sie zdazyl
swietnie zaaklimatyzowac. Marze tez o psie - malym, yorku lub westie. Ale to
bedzie mozliwe dopiero za pare miesiecy, no, moze sie uda do konca biezacego
roku. Czy mam sie spodziewac jakis tarc? Czy mozliwe jest, zeby, mimo roznicy
czasowej "zasiedzenia" zwierzaki sie zaprzyjaznily? Czy tez raczej mam sie
spodziewac, ze kota sie wkurzy drugim zwierzakiem na "jej" terenie?
    • Gość: aislinn Re: Kot i pies - pokojowa wspolegzystencja? IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 08.09.04, 22:30
      U mnie w domu rodzinnym po roku zamieszkiwania psa pojawił się kotek - przez
      10 lat egzystowali wspólnie bardzo dobrze, uwielbiali się razem bawić... po
      odejściu kochanej psiny w domu pojawiła się półtoaroczna schroniskowa Tunia - i
      kot zaakceptował ją bardzo szybko. Nie jest to taka przyjaźń jak z Camelkiem,
      ale lubią się i gdy tylko jedno zapiszczy, drugie biegnie sprawdzić, czy mu nie
      potrzeba pomocy...

      Teraz "na dochodne" oswajam Tunię, która mieszka z rodzicami, z moim
      pięciomiesięcznym kotkiem i on już by się z nią pobawił, ale ona się na razie
      go boi... ale to dopiero kilka spotkań... :-)

      A z kolei w mojej kuzynki całkiem nieźle egzystują wspólnie niemłody pers, dwa
      yorki i briard, że o żółwiu nie wspomnę...
    • renik.w Re: Kot i pies - pokojowa wspolegzystencja? 08.09.04, 22:35
      U mnie najpierw był kot(5 latek) , a potem pies :) - kot dwa dni był
      obrażony , nie chciał przejśc koło psa na mniej niż metr , fuczał, warczał
      itp - piesek nie upierał się i nie "drążył" tematu . Kot juz czuje się lepiej
      więc ciapek zaczął się nim interesować czyli obwąchuje go pod ogonem :) co psy
      lubią najbardziej , ale kot ma go w ... - przyjaźni z tego nie będzie napewno -
      dlatego im wcześniej tym lepiej !!!
      pozdrawiam
    • alcoola Re: Kot i pies - pokojowa wspolegzystencja? 09.09.04, 09:22
      Czasem się zaprzyjaźniają, czasem się po prostu lubią, a czasem tylko tolerują.
      W każdym razie nie znałam jeszcze przypadku, żeby między psami i kotami
      żyjącymi pod jednym dachem była otwarta wrogość. Nawet jeśli psy lubią gonić
      obce koty, to domowe traktują jako członków stada i nie ruszą ich.
      Paradoksalnie łatwiej zaakceptować zasiedziałemu kotu nowego psa niż nowego
      kota, podobnie w przypadku psów - stary pies łatwiej przyzwyczai się do nowego
      kota niż do nowego psa. Po prostu odpada element rywalizacji o miejsce w
      hierarchii stada.
    • pierozek_monika Re: Kot i pies - pokojowa wspolegzystencja? 09.09.04, 09:48
      moja kotka miała 8-9 miesięcy gdy pojawił się 6-cio tygodniowy szczeniak. Na
      początku z daleka go obserwowała, podwąchiwała gdy stał do niej tyłem, a teraz
      żyją obok siebie, ale bez wielkiej przyjaźni. Raczej nie wchodzą sobie w drogę.
      Potem do tego grona dołączyła kotka syjamska i o dziwo ona najpierw
      zaakceptowała psa a dopiero potem kotkę. Teraz ta syjamska bardzo się kumpluje
      z psem, ociera się o niego, domaga pieszczot (obie kotki wysterylizowane - to
      nie objaw rui), kładzie się obok psa, no poprostu lubią się z psem.
      Taka jest historia kontaktów moich zwierząt.
      • Gość: maten55 Re: Kot i pies - pokojowa wspolegzystencja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.04, 21:42
        Witam Wyliczam wg.wieku pies Dyzio polski owczarek nizinny 18 lat,kot Kacper
        tak brzydki że aż piękny 10lat,świnka morska Tymon 6 lat i Janeczka pręgowana
        piękność kotka 4 lata .Pełna harmonia wspólne spanie poranne lekcje W-F
        wyjadanie z cudzych misek itp.
        Pozdrawiam
    • Gość: rrrr Re: Kot i pies - pokojowa wspolegzystencja? IP: *.chello.pl 11.09.04, 04:59
      Mam w tej chwili w domke dwa pieski i kota. sunie mialam juz w domu gdy w
      mieszkaniu mojego taty (mie mieszkalam wtedy z ojcem) pojawil sie malutki
      kotek. reakcja mojej suni byla taka, ze od razu dostala ciazy urojonej i
      pierwsze co robila po wyjsciu z domu ode mnie biegla pod blok mojego taty.
      niestety nie bylo wyjscia trzeba bylo kota zabrac do mnie ( dla swietego
      spokoju mojego i mojego psa ). moja sunia wykarmila sama bo jak powiedzial
      lekaz weterynarii nie dobrze by bylo gdyby drastycznie zabrac od piersi
      jej "dzieciaczka" mimo ze minelo kilka lat do tej pory jak kotek miuknie
      przerazliwie moja sunia od razu leci, zeby kotka ratowac.
      u mnie w domu zawsze sie udawalo posiadanie kota i psa, ale to zawsze pies byl
      pierwszy wiec nie bardzo sie orientuje jak jest w odwrotnych przypadkach

      serdecznie pozdrawiam rrrr
    • Gość: m.pw Re: Kot i pies - pokojowa wspolegzystencja? IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 12.09.04, 00:32
      je[li masz zamiar wziac malego (rozmiarowo) pieska, to moze warto zeby razem
      dorastali (kotu trzeba obciac pazurki, zeby nie wypróbowaB na szczeniaczku), bo
      tylko patrzec a kot bedzie wiekszy od dorosBego psa. Ja mam 3 koty i dwa du|e
      owczarki niemieckie i raczej sa posluszne kotom. Psy maja swoje miejsce w
      pzredpokoju, a koty w pokoju i koty potrafia sie najezyc gdy pies "smie"
      wkroczyc na ich terytorium - siedza na progu i pilnuja
Pełna wersja