Gość: kotowa
IP: *.spam.mim.pl
19.10.04, 20:07
Dzisiaj na trawniku znalazłam małego kotka. Cały się trząsł, kiedy podeszłam,
wlazł mi na stopę i stwierdziłam że coś z nim muszę zrobić.
Udało mi się - cuda się zdarzają :))) - znaleźć mu dom. Odniosę go do nowego
właściciela za godzinę. Tymczasem podjęłam akcję przywracania kota do świata.
Wydawał się bardzo przemarznięty, zapakowałam go w gruby sweter, podłożyłam
butelkę z gorącą wodą - przytulił się do termoforka i śpi.
Mam następujące pytanie: czy to normalne, że kot nie chce napić się mleka,
które postawiliśmy mu przed nosem? Żeby nie dostał rozwolnienia mleko
rozmieszałam z wodą. Kot jednak nie chce. Mam nadzieję, że to ze zmęczenia.
Czy ktoś z Was miał może podobną przygodę?
Czy kotek kiedy odespi, zacznie jeść?
Pomóżcie. Do weterynarza dzisiaj za późno.