jak wychowujecie swe futrzaki?

IP: *.cwshs.com 25.10.04, 14:35
mam obecnie kotke, ma ponad 6 lat
jak przynioslem do domu miala ok. 3 miesiecy
pokazalem jej gdzie jest kuweta, gdzie micha, gdzie jej miejsce
jak ktos jest w domu, to moze lazic po calym domu
jak nikogo nie ma, to albo na zewnatrz, albo do piwnicy
po paru dniach, od jej przybycia, zobaczylem
ze cholera jedna ziemie z doniczek wygrzebala
przykopalem jej w d... i do piwnicy przegonilem
pare dni pozniej, znowu futro ziemie wygrzebalo
tym razem jak jej dokopalem, to ze schodow na dol poleciala
od tego czasu, ziemie w kwiatkach zostawila w spokoju

innego razu na sofe sie wpakowala
wzialem za leb i do piwnicy wyrzucilem
tak ze trzy razy musialem zrobic
zeby do tego futrzatego lba
dotarlo to, ze sofa jest dla mnie a nie dla niej

jakie tego wychowania rezultaty?
ano takie, ze kocica wie gdzie jego miejsce
i sama np. na sofe nie wlezie
jak chce to "poprosi" i jak mam dobry humor to jej pozwole
wie, ze jej miejsce jest w piwnicy lub na dworze
a pokoje na gorze, lacznie z meblami sa MOJE
ra tylko sprobowala na lozko jednego z moich kajtkow wlezc
ale jak jej dupsko skopalem, to wiecej nie probuje

i tak juz od dluzszego czasu w zgodzie sobie zyjemy
kocica, pojetna, szybko zrozumiala gdzie jej miejsce i co moze
    • weekenda Re: jak wychowujecie swe futrzaki? 25.10.04, 14:53
      Cześć VIP-ie Pierwszy, już to widzę ;-)))

      Ja tam moim nie musiałam pokazywać gdzie kuweta - same wiedziały. I wiedziały
      do czego służy. Gdzie miska - też same odkryły.

      Teraz je uczę komunikować ze mną głosem czego chcą. No bo tak będzie mi łatwiej
      a nie domyślać się ze wzroku o co się im rozchodzi. Kocur już pojął w czom
      dieło.
      I co Ty na to ? A potem może przejdziemy na czytanko ? Jeszcze się zastanowię.
      • Gość: VIP-1 Re: jak wychowujecie swe futrzaki? IP: *.cwshs.com 25.10.04, 14:58
        weekenda napisała:

        > Teraz je uczę komunikować ze mną głosem czego chcą. No bo tak będzie mi
        łatwiej
        >
        pewnie, ze tak
        jest tu watek o komunikowaniu sie z nimi
        nawet zaproponowalem jak to robic, ale pesaty wycial
        mozesz go np. nauczy, ze jedno pierdniecie
        i dwa bekniecia, to znaczy ze chce jesc

        > A potem może przejdziemy na czytanko ? Jeszcze się zastanowię.
        najpierw zachec go do ogladania kreskowek
        • Gość: e Re: jak wychowujecie swe futrzaki? IP: *.op.titech.ac.jp 25.10.04, 15:09
          a dzieci tez tak wychowujesz, czy tak samo pojetne, jezeli tak to raczej po
          mamusi chyba ;-))))
          • Gość: VIP-1 Re: jak wychowujecie swe futrzaki? IP: *.cwshs.com 25.10.04, 15:16
            a nie, nie,
            ja, w przeciwienstwie do swirkow
            nie traktuje zwierzat tak samo jak ludzi
            tak wiec i forme wychowania inna stosuje
        • weekenda Re: jak wychowujecie swe futrzaki? 25.10.04, 15:12
          nie, nie - ja mam na myśli prawdziwą komunikację - gardłem a w zasadzie
          strunami głosowymi. Jak technika pójdzie dalej to nie omieszkam załączyć tu
          kilku dźwięków mojego Kocura z opisem o czym "komunikuje".

          Eeee tam, kreskówek nie lubią i w ogóle nie trawią TV bo to mądre koty są.
          • Gość: VIP-1 Re: jak wychowujecie swe futrzaki? IP: *.cwshs.com 25.10.04, 15:18
            mysle, ze predzej na migi nauczysz go "gadac"
            • weekenda Re: jak wychowujecie swe futrzaki? 25.10.04, 15:21
              a powiedz Ty mi VIP-ie Pierwszy czy lubisz jak Twoja Kocica ociera się o Ciebie
              i tak rozkosznie mruczy i mruży oczęta ? Nauczyła Cię tego czy nie musiała ?
              • Gość: VIP-1 Re: jak wychowujecie swe futrzaki? IP: *.cwshs.com 25.10.04, 15:29
                ona nie przychodzi sie ocierac
                a w ogole to malo w domu przebywa
                co jest mi na reke
                poniewaz jak gdzies na urlop wyjezdzamy
                to dostaje kopa w d... i na dworzu
                sama przez ten czas musi sobie radzic
                a z reguly jest przynajmniej 10 dni
                • weekenda Re: jak wychowujecie swe futrzaki? 25.10.04, 15:37
                  to jak ona dużo przebywa na powietrzu to pewnie ma śliczne futerko ? gęste,
                  błyszczące i kłaki nie wypadają... hmmm no to musiałes ją wysterylizować ! czy
                  radzisz sobie inaczej...
                  czy aż tak pokochałeś kocie, że kilka razy w roku stajesz się właścicielem
                  całkiem nowego stadka ? :-) Toż to trzeba mieć cierpliwość wychowywać taką
                  gromadkę i ciągle od nowa !!! :-)
                  • Gość: VIP-1 Re: jak wychowujecie swe futrzaki? IP: *.cwshs.com 25.10.04, 15:49
                    wysterylizowana ja nabylem
                    wiec moze se ganiac gdzie chce
                    a jakby byla niewyczyszczona
                    i okocila sie w domu
                    to tez by nie byl problem
                    do jeziora mam blisko
                    a to jest duuuuze jezioro (Ontario)
                    • weekenda Re: jak wychowujecie swe futrzaki? 25.10.04, 15:57
                      akurat, już to widzę ;-) tamtejsze amimalsy by Ci dały :-)))
    • weekenda Re: jak wychowujecie swe futrzaki? 25.10.04, 15:56
      Zgadzam się z Tobą w 100%, że zwierzęta to nie ludzie i nie wolno stosować tych
      samych zasad traktowania. Ale chcę się z Tobą podzielić ostatnim moim
      doświadczeniem.
      Przygarnęłam kociaka z ulicy - umierał przez kilka dni na moich oczach -
      widziałam go idąc do/z pracy i w czasie pracy przez okno. No i nie wytrzymałam
      i wzięłam go aby go wyleczyć. Co ja przeżyłam przez pierwsze trzy dni to ja
      wiem - wyglądał okropnie, chory był na wszystko na co dziki, maleńki kociak
      mógłby być chory; te co łażą i fruwają miały na maleńkim ciałku używanie, żarły
      go od zewnatrz i od środka. Co ja będę opisywać...
      Wyleczyłam go razem z fantastycznym lekarzem, który jak go zobaczył to dał
      małemu 10% szans. Czy Ty wiesz, że już 3-go dnia pozwolił się wziąć na ręce !
      Ale tylko mnie. Jak go wzięłam i położyłam na dłoni to podniósł główeńkę,
      spojrzał się na mnie i wtulił pyszczek w moją dłoń. I tak sobie siedział w
      mojej dłoni mrucząc i nic mi nie robiąc. A w tym samym czasie na inne ssaki w
      domu syczał i charczał. Sam się nauczył do czego słuzy kuweta a spi na podłodze
      od strony mojej głowy. No i teraz jestem jedyną istotą, przed którą się nie
      broni i wpatrzony jest we mnie jak w bóstwo. I co Ty na to ? Niby dziki
      zwierzak a jednak... a przyniosłam go do domu 13.10.2004.
      • Gość: VIP-1 Re: jak wychowujecie swe futrzaki? IP: *.cwshs.com 25.10.04, 16:16
        no to medal ci sie nalezy
        tylko jaki? moze "za ofiarnosc i odwage"?
        nie mam nic przeciwko pomaganiu zwierzetom
        uwazam jednak, ze jak ze wszystkim, trzeba jakis umiar zachowac
        czego tutejsze swirki, niestety, nie potrafia
        • weekenda Re: jak wychowujecie swe futrzaki? 25.10.04, 16:26
          Gość portalu: VIP-1 napisał(a):

          > no to medal ci sie nalezy
          > tylko jaki? moze "za ofiarnosc i odwage"?

          no bardzo Ci dziękuję ! (to trzeba powiedzieć z akcentem na bardzo i z lekkim
          ale tylko z lekkim zachwytem !) a jeśli medal to "szczotkowy" - ile ja sie
          nasprzątałam i namyłam jego miejsca kwarantanny to ja wiem !

          > nie mam nic przeciwko pomaganiu zwierzetom
          > uwazam jednak, ze jak ze wszystkim, trzeba jakis umiar zachowac
          > czego tutejsze swirki, niestety, nie potrafia

          o to to !!! :-))))
    • weekenda :-( 26.10.04, 13:02
      VIP-ie Pierwszy, potrzebuję Twojego zdrowego rozsądku...

      Uratowany i wyleczony przeze mnie kilka dni temu kociak zaraził mi mojego
      Rudego... 3 lata temu też go uratowałam i wyleczyłam bo wyrwałam go z
      łap "hodowcy" - był maleńki, bardzo chory i przeznaczony do ....itd. krótko
      mówiąc nie spełniał norm hodowlanych. A że to rude i rasowe więc łapie każde
      badziewie, które fruwa no i nie udało mi się go uchronić przed zarazką. A
      leczyc go trudno - wszystko przebiega nietypowo. Surowicy w Polsce nie ma.
      Kurcze. Pomożesz ? Wiem, ze znajdziesz właściwe słowa...
      • Gość: VIP-1 VIP radzi IP: *.cwshs.com 26.10.04, 13:25
        musisz mu krwi upuscic
        z krwia zarazki wyplyna
        • weekenda Re: VIP radzi 26.10.04, 13:28
          eee tam to rude i rasowe = wrazliwe jak diabli
          • Gość: VIP-1 Re: VIP radzi IP: *.cwshs.com 26.10.04, 13:43
            rude to wredne, krew upuscic trzeba
            • weekenda Re: VIP radzi 26.10.04, 13:50
              :-))))

              no wreszcie się uśmiechnęłam... a już na siebie patrzeć nie mogłam..

              zaraz wredne - delikatne, wrażliwe, czułe, spontanicznie reagujące itd. Jakiś
              uprzedzony jesteś czy co...? A jakiej maści jest Twoja Stara Kocica ? ;-)
              pzdr
              • Gość: VIP-1 Re: VIP radzi IP: *.cwshs.com 26.10.04, 14:03
                a ona to taka kolorowa
                rudego troche tez ma
                ale tylko troszeczke, wiec to sie nie liczy
                • weekenda Re: VIP radzi 26.10.04, 14:18
                  ...to można powiedzieć, że szylkretowa trikolorka czy jak to się nie nazywa. A
                  małe Kocie po Tatusiu - ciemne ? co ? Tatuś wyjątkowo pasi mi na ciemnego...

                  A co Ty robisz jak Twój czworonóg zaniemognie ? pijawki stawiasz ?
                  • Gość: VIP-1 Re: VIP radzi IP: *.cwshs.com 26.10.04, 14:29
                    nic nie robie
                    jak dotad nie zamogl
                    a jak zaniemognie, to albo sie wylize, albo nie
    • weekenda z innej beczki 26.10.04, 14:56
      ależ mnie wkurzył facet na forum "weterynaria" w wątku "kiedy podawać kotu
      tabletki odkłaczające" - albo jakoś tak. Jakiś Julian. Trochę mu nawypisywałam
      ale już żałuję że tylko tak. Przydałby mu się taki VIP-Pierwszy... nie żebym
      Cię podpuszczała ;-) ale jakby Ci się nudziło lub jeśli brakuje Ci świeżej
      krwi...
      • Gość: VIP-1 Re: z innej beczki IP: *.cwshs.com 26.10.04, 15:13
        przeczytalem sobie i wcale mnie ten klient nie zaskoczyl
        z ta nadmierna opieka jest taki sam jak tutejsze swirki
        i tak jak ty, z jednym sie zgadzam
        zostawic pewne sprawy naturze
        • weekenda Re: z innej beczki 26.10.04, 15:47
          troszkę inaczej do tego podchodzę...

          Ludzie coraz bardziej są zagubieni, często mają dosyć siebie, rodziny, świata.
          Brakuje im uczucia, zrozumienia itd itd. Mądry z Ciebie Chłopczyk to zrozumiesz
          o czym piszę. I niektórzy uciekaja w coś - co by nie zwariować. Bardzo często
          pada na zwierzaki. Odnajdują tam to "coś".

          Na codzień bardzo trudno przyznać się takiemu komuś do uczuć jakie przelewają
          na takie zwierzaki. Bardzo często jest też tak, że w tzw. świecie raealnym
          zachowują się zupełnie inaczej - po Twojemu - normalnie. A tu na łamach takiego
          forum wreszcie mogą się otworzyć i powiedzieć "całemu światu" jacy są ! Że są
          wrażliwi, że pragną opieki, czułości, miłości itd. i to często
          bezwarunkowej !!! I mogą to dać ale z ludźmi zwykle tak się daje. Być może jest
          to rodzaj jak Ty to określasz "ześwirowania". Z pewnością tak jest. Ale dobrze,
          że taki. A zwierzak da sobie z tym radę ! Tym bardziej, że większość tutejszych
          obecnych poratowało zwierzaki od zwierzęcego raju.

          W naturze człowieka jest chęć posiadania i władza. A kobiety nie chcą już
          więcej podporządkowywac się mężczyznom, dzieci rodzicom, niedouczony prostak
          rządzi profesorami, tworzy się ludzi roboty... świat głupieje !!!

          Niech sobie piszą. Ja też nigdy w zyciu nie przyznałabym się nikomu co
          przeżywam teraz kiedy Rudy choruje. MMZ (Mężczyzna Mojego Życia) mówi - nie
          przesadzaj - to kot, jest silny, przecież robimy co możemy. I oczywiście ma
          rację ale... Duma, siła i grom wie jeszcze co nie pozwoli mi na dłuższe
          rozwodzenie się nad tym. A tu ? proszę, napisałam... i znalazł sie ktoś kto
          zrozumiał i pomógł...
          Wcisnęło się trochę chaosu... Poradzisz sobie. Zrozumiałeś. Jestem pewna.
          • Gość: VIP-1 Re: z innej beczki IP: *.cwshs.com 26.10.04, 16:00
            sek w tym, ze nadmierna miloscia
            czesto krzywde sie wyrzadza (nie tylko zwierzetom)

            MTW ma racje, to jest tylko kot
            • weekenda Re: z innej beczki 26.10.04, 16:16
              Gość portalu: VIP-1 napisał(a):

              > sek w tym, ze nadmierna miloscia
              > czesto krzywde sie wyrzadza (nie tylko zwierzetom)
              >

              masz rację. ŚWIĘTĄ !!!! i niepodwarzalną !

              Ale z drugiej strony - już by takiego zwierzaka nie było... A jak - zamiast -
              człek ma zabijać albo dręczyć ludzi to... Ludzie w większości to potwory
              bezmózgowe i bez sumienia ! Shit !

              A zwierzak - tak jak napisałam - da sobie radę ! Albo sobie wychowa człowieka -
              i tu mistrzami w tresowaniu ludzi są koty, albo ucieknie - pies, albo zabije -
              pies albo inne jadowite, albo pójdzie do raju.

              A jak kto bezpardonowo durny to już z dwojga złego niech go drapią koty niż ma
              katowac dzieciaka, no nie ?

              > MTW ma racje, to jest tylko kot

              a kto/co to jest MTW ?

              Niech sobie piszą... jaka kuwetka dobra, jaka zła; jakie jedzonko dobre jakie
              złe; na jakiej podusi ma spać i czy z koronkami itd... lepsze to niż jakiś
              brzydki nałóg na ten przykład... A jak mu się raz czy drugi zwierzak za
              przeproszeniem zesra z przeżarcia to się nauczy gamoń jeden. Pewnie, że szkoda
              stworzenia...

              A jak ma się zapytać "pani businesswoman-żyleta w szpilkach z Salamandra na
              codzień nadęta i wszystkowiedząca" kogokolwiek czy ma kupić kociakowi jedzonko
              w puszeczce w kwiatki czy w krateczkę ? nie ma siły !!! a tu ? proszę bardzo !
              i jeszcze coś innego polecą, albo znajdzie się VIP jakiś, który sprowadzi na
              ziemię.....
              • Gość: VIP-1 Re: z innej beczki IP: *.cwshs.com 26.10.04, 16:41
                MTW - Mezczyzna Twojego Zycia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja