zorba4
27.11.04, 22:21
na liscie Waszej jest remislanc, ontario, antypojeb. Skarzycie sie na nich az
na Forum o forum(hipokryci!). Ale... jak tylko ktorys z nich napisze cos to
pedzicie by z nim dyskutowac. Czyzby gadka z tymi ludzmi sprawiala Wam
przyjemnosc, podniecala Was? Bo inaczej trudno sobie wyobrazic skad tyle
fanow ?
przeciez jestescie dla nich pozywka. Gdyby przestali byc zauwazani (a o to im
przeciez chodzi), umarli by smiercia naturalna! A zyja dzieki Wam, ze
podsyciacie ogien.
Moze tak troche konsekwencji? Ignorujcie i skarzcie , ale nie skarzcie na
niego jezeli sami "utrzymujecie ich przy zyciu".
PS radze energie wydana na dyskusje z nim, uzyc bardziej konstruktywnie