Dodaj do ulubionych

Wymioty i biegunka u kota.

05.12.04, 18:41
Przepraszam za mało "smaczny" tytuł, ale uważam, że lepiej jest z góry zasygnalizować problem omawiany w wątku...

Mam około dwuletniego kota, który od nocy z soboty na niedzielę cierpi na powtarzające się wymioty. Nie je, więc nawet nie bardzo ma w tej chwili czym wymiotować. Nie martwiłbym sie tym zbytnio - ostatecznie koty dość często w taki sposób pozbywaja sie złogów futra zalegającego w żołądku - ale niestety wymiotom towarzyszą sensacje związane z "drugim końcem kota". Otóż gdy odwiedza kuwetę "za większa potrzebą" (jak dotąd dwa razy) to zostawia po sobie jedną normalną z kształtu kupkę (choć w dziwnym, jasnobrązowo-pomarańczowym kolorze) i sporo rzadkiego w identycznym kolorze. Zwierzak jest osowiały, albo leży, albo - gdy musi się ruszyć - snuje się łapa za łapą "ciągnąc" niemal brzuszek po podłodze. Po wizycie w toalecie nawet nie próbuje zagrzebywać swoich "skarbów", co normalnie zawsze czyni.

Jeśli mu nie przejdzie do rana, to oczywiście pójdę z nim do weterynarza, ale może ktoś z Was będzie w stanie choć w ogólnych zarysach powiedzieć, co może męczyć mojego tygryska?

W ciągu ostatnich dni żadnych eksperymentów kulinarnych nie było - kocisko dostaje swoją standardową suchą karmę Whiskas. Pije tylko wodę.

Pozdrawiam,

Zmartwiony Mortimer
Obserwuj wątek
        • mysiam1 Re: Wymioty i biegunka u kota. 05.12.04, 19:23
          A więc być może jest to sprawka robaków - stosunkowo łatwe do likwidacji,
          oczywiście najlepiej poradzić się weta, bo może to być objaw wielu innych
          chorób. Jeśli masz samochód, węgiel powinien być w apteczce, w niektórych
          sklepach spożywczych chyba też można go kupić. Jednak przede wszystkim
          głodówka, oczywiście z wodą dostępną cały czas.
          • mort_subite Re: Wymioty i biegunka u kota. 05.12.04, 19:35
            Przegłodzę Fiodora (sam z siebie też się do jedzenia nie rwie; oddaje co ma do oddania albo śpi) - jeśli do rana sytuacja się nie unormuje, to wezmę "kacowe" z pracy i pójdę z nim do weterynarza. Szczęśliwie jest tu gabinet niedaleko osiedla...

            • karola_20 Re: Wymioty i biegunka u kota. 05.12.04, 19:43
              Mozliwe ze to sprawa robakow. Kot powinien byc odrobaczany co 3 miesiace.
              Mozliwe jest rowniez ze sie czegos najadl i sie zatrul. Moze dorwal sie do
              jakiegos trujacego kwiatka i zaczal obgryzac listki? Moj tak czasem robi.
              Biegnij z nim do weterynarza. A na niestrawność mozesz sprobowac dać mu
              specjalne karmy, i kupka sie poprawi. Zajrzyj tutaj.

              www.royal-canin.pl/index.php/wet_produkty/a_2
              • mort_subite Re: Wymioty i biegunka u kota. 05.12.04, 19:53
                Wielkie dzięki Wam obu za sugestie.

                Rzeczywiście Fiodor mógł zjeść kawałek liścia jakiegoś domowego zielska - czasem podgryza liście, ale nigdy nie było tego typu sensacji.
                Co do odrobaczania to nie sądziłem, że trzeba aż tak często. Cóż, człowiek uczy się całe życie...
                Nie wiem tylko, czy przy tak niestabilnym żołądku dobrze jest go karmić specyfikami na robaki? Zwłaszcza, że jeśli jeść nie chce, to i leku nie przyjmie... Może weterynarz "wmusi" weń coś.

                Czasem kupuję mu pokarm Royal-Canin z serii Urinary - ponoć kocur-kastrat powinien jeść specjalną karmę, aby uchronić się przed problemami z drogami moczowymi. Cóż, zainwestuję teraz w kocie żarełko na niestrawność...

                Jeszcze raz dzięki za zainteresowanie i pomoc.
                • karola_20 Re: Wymioty i biegunka u kota. 05.12.04, 22:55
                  Otoz tak. Oczywiscie ze wykastrowane kocury powinny jesc specjalna karme ktora
                  zapobiegnie zchorzeniom drog moczowych, otylosci, cukrzycy... Ale nie powinnas
                  dawac mu karmy Urinary bo ona jest dla kotow ktore sa chore wlasnie na nerki,
                  lub maja kamienie i nie moga sie wysikac i wlasnie one musza jesc tylko taka
                  lecznicza karme. Ta karme stosuje sie w leczeniu i mysle ze jesli kotkowi nic
                  sie zlego nie dzieje to nie powinnas jej mu dawac. Natomiast powinnas mu dawac
                  karme ktora zapobiega schorzeniom po kastracji :Young Male do 4 roku zycia,
                  potem Mature 4-7 r.z. a jak juz bedzie staruszek ale nerki beda ok to karme
                  Senior.
                  Masz tutaj link:

                  www.royal-canin.pl/index.php/wet_produkty/c_2
                  Karma Young Male zapobiega nadwadze, tworzeniu sie kamieni struwitowych,
                  eliminuje kule wlosowe i pomaga ograniczyc powstawanie kamienia nazebnego. Poza
                  tym sterylizowane kocury sa 2 razy barzdiej podatne na cukrzyce i otylośc niz
                  sterylizowane kotki.
                  Ale ryzyko rozwoju przewleklej niewydolności nerek wzrasta wraz z wiekiem, i
                  pogarsza sie w wieku 10 lat, a twoj kotek jest jeszcze mlodziutki.
                  Poza tym po tej karmie kicius bedzie mial sliczna siersc, bo jest bogata w
                  tyrozyne. Polecam.
                  • mort_subite Re: Wymioty i biegunka u kota. 05.12.04, 23:16
                    Dzięki za informację. Dam zarobić pani weterynarz podwójnie - i kupując karmę (ma w sprzedaży produkty Royal Canin), i płacąc za leczenie, bo tego drugiego chyba uniknąc się nie da. Fiodor ma już suchy nos i widoczną migotkę (zachodzącą na 1/5-1/4 oka) - z tego co mi wiadomo, jest to wyraźny objaw choroby... :-((

                    Ech...
                      • mort_subite Re: Wymioty i biegunka u kota. 06.12.04, 18:13
                        Szczęśliwie weterynarz nie miała specjalnie wiele roboty - kocisko jakoś dało sobie radę samo. Rano nie miał już migotki na oczach a nos co prawda jeszcze nie był wilgotny, ale juz chłodny. Nie wymiotował tez od wczoraj. Teraz oczy wyglądaja zdrowo, a jak mnie trącł łebkiem, to można było wyczuć mokry nos. Jest też bardziej ożywiony - co prawda jeszcze na mnie polowań nie urządza (co jest typową zabawą), to jednak trochę chodzi po mieszkaniu - głównie za mną. Poleżal mi na kolanach, pomruczał. Widac, że jeszcze nie jest w formie, ale jest już znacznie lepiej niż było. Powinno sie już tylko poprawiać (oby!).
                        Lekarz stwierdziła jakis rodzaj zatrucia. Kupiłem na tę okoliczność puszkę specjalnej karmy dla kotów z niestrawnością, którego to żarełka Fiodor nawet łapą nie trącił. Głodny, nie głodny - nie odpowiada mu i koniec. Ostatecznie dałem mu chwilę temu (po całodziennej przymusowej głodówce) trochę "mokrego" Whiskas z saszetki. No i czekam na efekty. Oby tylko nic spektakularnego się nie wydarzyło... Póki co - śpi.
                        Mam jeszcze jakieś tabletki na niestrawność - za jakąś godzinę spróbuję mu wcisnąć pół tabletki, drugie zaś - rano. Ciekawe tylko, jak mi się to uda zrobić? Tabletki sa duże, więc będę musiał je roztłuc na drobny proszek. Tylko z czym go zmieszać? Z wodą nie, bo się ponoć nie rozpuszcza. Do jogurtu, etc nie dodam, bo kot chowany na diecie bezmlecznej gotów się pochorować od laktozy czy tego czegoś innego, co uczula i "rozwalnia" dorosłe osobniki. Spróbuję jakoś "rozrobić" z Whiskasem - może kocisko da się oszukać... ;-)

                        Wielkie dzięki wszystkim za pomoc, sugestie i dobre słowo. To pierwsza taka "niezdrowa" sytuacja z kotem, jaka mi sie przydarzyła i wsparcie bardzo się nam obu przydało.

                        Pozdrawiam serdecznie
                        • mysiam1 Re: Wymioty i biegunka u kota. 06.12.04, 18:18
                          Tak czy owak dobrze by go było odrobaczyć, nawet jeśli nie wychodzi na dwór.
                          Poza tym mówią ;-) że Whiskas to nie jest nazdrowsza karma dla kotów.
                          A tabletki albo rozgnieść z czymś dobrym, albo dać prosto do pyszczka, co
                          początkowo nie jest łatwe, ale można się tego nauczyć (kota tyłem do siebie na
                          kolanach, ścisnąć pyszczek po obu stronach, żeby go otworzył, a drugą ręką
                          wrzucić głęboko tabletkę, zamknąć pyszczek, ścisnąć, pomasować lekko gardło i
                          zaczekać, aż kot przełknie).
                          • mort_subite Re: Wymioty i biegunka u kota. 06.12.04, 18:29
                            Preparat do odrobaczania też kupiłem - mam jednak poczekać z użyciem aż Fiodorowi żołądek przestanie brykać. Z tym dopiero będzie zabawa - mam mu jakoś wcisnąć do pyszczka zawartość połowy takiej sporej "strzykawy"...

                            Co do tabletki to nie mogę jej wrzucic do pyszczka, bo ...się nie zmieści. ;-)Nawet ja bym chyba czegoś tak wielkiego nie połknął. Rozdrobnienie na proszek to mus w tej sytuacji. Rzecz w tym, że nie mam niczego "dobrego" do zmieszania z proszkiem - poza nie-takim-znów-dobrym Whiskas ;-) i zapewne podobnym jakościowo Kitekatem w saszetkach.

                            No nic, zobaczymy co się wydarzy. Na razie dam kotu pospać. Ciekawe, czy zrewanżuje mi się tym samym w nocy? ;-)
                            • mysiam1 Re: Wymioty i biegunka u kota. 06.12.04, 18:39
                              Pisząc "dobre" miałam na myśli coś mocno pachnącego i intensywnie smakującego,
                              bo te tabletki bywają gorzkie, a koty w ogóle są baaardzo wyczulone...Tak więc
                              Whiskas pewnie się nada, ale nie dawaj mu leku w zbyt dużej ilości karmy, bo
                              jak znam koty, to wyjątkowo zje tylko jedną czwartą, a na resztę nie spojrzy,
                              domyślając się, że to kolacja "z wkładką" ;-).
                              • mort_subite Re: Wymioty i biegunka u kota. 06.12.04, 18:45
                                mysiam1 napisała:

                                > Pisząc "dobre" miałam na myśli coś mocno pachnącego i intensywnie smakującego,

                                Znaczy się jałowcowa albo kabanosy? ;-)
                                Niestety nie mam - sam mało mięsożerny jestem (nie wegetarianin, ale jakoś nieczęsto mięcho ląduje u mnie na stole) i jakoś w głowie mi nie postało, żeby coś z wonniejszych mięs lub wędlin na tę okoliczność nabyć...
                                • mysiam1 Re: Wymioty i biegunka u kota. 06.12.04, 19:08
                                  A żebyś wiedział, że i dobra kiełbaska może być ;-))) Aha, jest jeszcze
                                  sposób "na masełko" - tabletkę (albo kilka porcji, jeśli tabletka jest za duża)
                                  otaczamy masełkową kulką i wkładamy na jakiś czas do zamrażarki. Otwieramy kotu
                                  pyszczek i hop! ;-))
                                  No, ale może Twój kot będzie tak spolegliwy i współpracujący, że bez mrugnięcia
                                  zje lekarstwo wymieszane z Whiskasem :-).
                                  • mort_subite Re: Wymioty i biegunka u kota. 06.12.04, 19:20
                                    Z tą kuleczką to niewykluczone, że będę musiał popraktykować. Na razie Miauczasty lekce sobie waży miksturę, którą nałożyłem mu do miski. No ale nie tak dawno jadł "czyste" jedzenie, więc może musi się nieco przegłodzić... Jak zje za godzinę to świat się nie zawali.

                                    Spolegliwy i współpracujący to on specjalnie nie jest. Nie ma humorów, nie brudzi, nie skacze (już, bo kiedyś i owszem) po meblach, ale jak sie uprze, to koniec. Na siłę nie mogę niczego weń wmuszać, bo to duże kocisko, zębiska ma ostre a szczęki silne... A ja powinienem być rano zdolny do prowadzenia samochodu. ;-)))
                                    • mort_subite Re: Wymioty i biegunka u kota. 06.12.04, 20:42
                                      ...no i się wyjaśniło, jak Fiodor odnosi sie do tabletek (nawet tych w proszku).
                                      Zgłodniał i ruszył do miski. Chapnął kawałek Whiskasa, po czym odskoczył jak oparzony i zaślinił mi całą podłogę w kuchni próbując pozbyć się smaku tabletki. Morał z tego taki, że trzeba poszukać innego sposobu na karmienie kota tabletkami. Jezu, ciekawe co będzie przy odrobaczaniu?
                                      Z drugiej strony chyba choroba odchodzi w zapomnienie, bo paskuda kocia juz próbowała mnie ugryźć. Znaczy - jest już (niemal) zdrowy... ;-))

                                      PZDR
                                      • mysiam1 Re: Wymioty i biegunka u kota. 06.12.04, 20:55
                                        A, jak się spienił, to chyba wiem, co to za tabletka ;-)))Wobec tego nie masz
                                        wyjścia...załóż grube rękawice....najlepiej takie "robocze"...gdybyś miał kogoś
                                        do pomocy, to byłoby łatwiej - Ty trzymasz i ściskasz koci pyszczek, żeby
                                        pozostał otwarty, a druga osoba wrzuca szybko tabletkę kotu do gardła - paszczę
                                        zamknąć, przytrzymać, pomasować...można kotu zwilżyć jednocześnie nos, żeby go
                                        odruchowo oblizał - wtedy najczęściej połyka tabletkę. Koty oczywiście mają
                                        swoje sposoby i udają, że przełknęły, a potem elegancko wypluwają oślinioną
                                        tabletkę na podłogę..trzeba więc próbować...a czasem nawet iść do weta po nową
                                        porcję tabletek...znam to, znam....;-).
                                        • mysiam1 A jeśli tabletka... 06.12.04, 20:56
                                          ..jest zbyt duża na jeden raz, trzeba ją pokroić na mniejsze kawałki
                                          i...hmmm...chyba założyć podwójne rękawice i uzbroić się w jeszcze większą
                                          cierpliwość, bo całą operację trzeba powtarzać kilkakrotnie :-).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka