kotka-choroba skory?

20.12.04, 21:41
witajcie serdecznie!
brat zostawil mi pod opieka kotke! moze z tesknoty, a moze po prostu z
jakiejs przyczyny zaczela sie strasznie "skubac" - wylizywac na brzuszku i po
wewnetrznej stronie tylnych lapek! do tego stropnia, ze w niektorych
miejscach ma juz lysa skore! co robic? co to moze byc? czy choroba skory, czy
moze nalezaloby wzbogacic jej o cos jedzenie? czy robaki?
poradzcie prosze!
pozdrawiam!
    • mysiam1 Re: kotka-choroba skory? 20.12.04, 22:12
      Na jak długo i z jakiego powodu brat zostawił Ci kotkę? Czy zamierza po nią
      wrócić? Czy byłeś z nią u weta?
      • piegoosek Re: kotka-choroba skory? 21.12.04, 00:09
        tak sie zlozylo, ze kotka jest z nami...
        to "skubanie" nie trwa dlugo, okolo dwoch tygodni, ale wydaje mi sie, ze dluzej
        juz nie moge czekac i bede musiala pojsc z nia do weta...
        jak myslisz, z jakiego to powodu? czy to moze byc choroba skory? jest juz u nas
        okolo 8 tygodni, na poczatku bardzo za nim tesknila, teraz zaczela sie
        przyzwyczajac do nas :) ma dwa lata... kotka, nie brat :)
        dzieki za sugestie!
        • mysiam1 Re: kotka-choroba skory? 21.12.04, 00:13
          To może być jakaś alergia, albo zaburzenia hormonalne...nie wiem, na pewno
          potrzebna jest wizyta u weta.
          • miss_dronio Re: kotka-choroba skory? 21.12.04, 01:18
            Jezeli łysienie jest symetryczne to sugeruje zaburzenia hormonalne. Potrzebna
            jest wizyta u weta.
            Pzdr.
    • piegoosek Re: kotka-choroba skory? 21.12.04, 20:40
      dziekuje Wam bardzo za pomoc! nic, widze, ze musze sie z znia do tego weta
      wybrac! dzieki!pa
      • sferka Re: kotka-choroba skory? 28.12.04, 11:26
        To może być reakcja na stres: zmiana otoczenia, "porzucenie". Najlepiej
        pilnować, żeby kitek się nie wylizywał, bo teraz ma łysinkę, a za jakaś chwilę
        pojawią się ranki i strupy. Prosto powiedzieć-trudniej zrobić, wiec bez wizyty
        u weta się nie obędzie. Aaaaa - psom się też takie historie zdarzają, łącznie z
        robieniem się narośli na łapach, a ptaszyska potrafią namiętnie sobie wydzierać
        pióra.
Pełna wersja