Dodaj do ulubionych

Wodobrzusze u psa -poradźcie

28.12.04, 12:20
Witam wszystkich
Wiem, że to pytanie powinnam zadać na forum "Weterynaria", ale jakoś nie mogę
tam założyć nowego wątku. Ale do rzeczy.
Moja mama ma 11-letniego psa, taka mieszanka bardzo podobna do pekińczyka.
Dwa lata temu stwierdzono u niego chorobę serca i jego już wtedy duży
przerost. Dostaje leki konsultowane przez kilku weterynarzy. No ale choroba
niestety postępuje. Nie pomaga też fakt, że pies jest histerykiem i sam sobie
w tym "pomaga", denerwując się byle czym. No i teraz stan jest bardzo już
zły - kaszle, świszcze mu w płucach już nawet przy oddechu. Męczy się bardzo.
Mało je, no ale jeszcze je. Jakiś miesiąc temu przestał działać Furosemid na
odwodnienie i jak to w tej chorobie jest pies dostał wodobrzusza. Brzuch jest
jak balon a z wierzchu sterczy kręgosłup.
Moja mama płacze, ale nie chce go jeszcze uśpić i ja ją rozumiem, pies
jeszcze jakoś sobie daje radę. Przyszło mi do głowy, żeby może tą wodę
ściągnąć, ale mama się boi, że jeszcze pies umrze podczas tego ściągania, bo
się zdenerwuje i serce nie wytrzyma. Lekarze gwarancji oczywiście dać nie
mogą i ja ich rozumiem.
Czy ktoś miał podobne doświadczenia? może się nimi podzielić. Może czyjś pies
miał taki zabieg- na ile czasu pomógł? Wiem, że to kwestie indywidualne, ale
może Wasze doświadczenia pomogą nam podjąć decyzję?
Z góry bardzo serdecznie dziękuję za Wasze odpowiedzi.
Pozdrawiam
Kasia
Obserwuj wątek
    • rabies Re: Wodobrzusze u psa -poradźcie 28.12.04, 16:20
      Rozumiem wasze przywiązanie do psa i to, że trudno się wam z nim rozstać, ale
      niestety stan waszego psa jest bardzo ciężki. Jeżeli nie działa już na niego
      furosemid to jest bardzo źle. Pies się męczy, prawdopodobnie oprócz wodobrzusza
      ma też obrzęk płuc i stąd kłopoty z oddychaniem. Płyn oczywiście można upuścić,
      ale pomaga to na krótko.. Psa można jeszcze przez jakiś czas utrzymać przy
      życiu, ale dla niego jest to męczarnia.. Ja wolała bym, żeby mój pies umarł
      spokojnie we śnie (bo tak działa środek do eutanazji) a nie w panice podczas
      ściągania płynu albo, żeby padł z wycieńczenia po długich cierpieniach.
    • joanna_1 Re: Wodobrzusze u psa -poradźcie 28.12.04, 19:31
      Gdyby mój pies dożył momentu, wktórym nastąpiłoby wodobrzusze, zdecydowałabym
      się mu ściągnął. A przede wszystkim taki stan psa wymaga bezwzględnie wizyty u
      lekarza! Pozwól lekarzowi o tym zadecydować. Przecież to zwierze cierpi i jest
      zdane wyłącznie na Wasze decyzje!
      Furosemid podaje się również dożylnie, podawany droga pokarmową jest wchłaniany
      60-70%
      Tu nie ma na co czekać.

      Mojego psa leczyłam na niedomykalność zastawek.
      • kasbie1 Re: Wodobrzusze u psa -poradźcie 29.12.04, 08:46
        Dzięki serdeczne za zainteresowanie.
        Dzisiaj jesteśmy umówieni na to ściągnięcie. Było to oczywiście konsultowane z
        lekarzami, ale decyzja należała do nas. Oni tutaj nie wydają ostatecznej
        decyzji, bo to nie jest ich pies. Po prostu - ich rada jest taka - można
        spróbować. Dożylny Furosemid miał już podawany i raz rzeczywiście to
        zadziałało, ale za drugim razem już żadnej reakcji ze strony organizmu nie było.
        Co do uśpienia, to naprawdę trudna decyzja. Pies się męczy, ale przecież to
        żciągnięcie to danie mu jeszcze jakiejś szansy, chociażby po to, żeby nie mieć
        do siebie żalu, że nie zrobiło się wszystkiego.
        Zobaczymy jak będzie po tym ściągnięciu.
        Pozdrawiam
        Kasia
        • albert.flasz Re: Wodobrzusze u psa -poradźcie 29.12.04, 09:06
          "Można spróbować"... Ano, można, w końcu to klient płaci. Z przykrością myślę
          jednak, że lepiej nie robić sobie zbyt wielkich nadziei. Pomijając fakt, że
          jest to długotrwały i dość niebezpieczny zabieg (płyn należy spuszczać bardzo
          powoli i ostrożnie, żeby nie doprowadzić do wstrząsu, który może nastapić w
          każdej chwili tym bardziej, że serce i układ krążenia są niesprawne); jego
          efekty raczej będą krótkotrwałe: nadmiar płynów i trujących produktów przemiany
          materii usuwany jest z organizmu przede wszystkim przez nerki - fakt, że
          furosemid nie działa świadczy o tym, że przestały one funkcjonować. Życie psu
          mogą ewentualnie uratować na jakiś czas regularne dializy...
          • kasbie1 Re: Wodobrzusze u psa -poradźcie 29.12.04, 11:52
            No właśnie wróciłam do pracy po zabiegu u weterynarza. Trwało to kilka minut -
            ściągnięto ok. 1/2 szklanki tego płynu. Można było pewnie więcej, ale pies
            zaczął się denerwować, więc weterynarz ze względu na jego słabe serce przerwał.
            Ale od razu jest trochę lepiej - pies już coś zjadł, szczeka na nasz widok,
            macha ogonem, czuje się rzeczywiście trochę lepiej. Można to powtarzać co kilka
            dni, jeśli będzie się znowu gorzej czuł. Zabieg nie jest bolesny i krótki, więc
            nie taki diabeł straszny. Zobaczymy co będzie. Na razie nie widzimy powodów do
            uśpienia psa, bo widać, że jeszcze chce żyć.
            "klient płaci" - no pewnie, ale chyba nie o pieniądze tu chodzi. Uważam, że
            pomogliśmy psu i wcale nie czuję, że przedłużamy jego męczarnię, bo na razie
            widać w nim wolę życia. Zobaczymy jak będzie dalej. Nie zarzekam się, ale
            jeszcze jest za wcześnie.
            Dzięki za wszystkie odpowiedzi.
            Kasia
            • sereknuserek Re: Wodobrzusze u psa -poradźcie 29.12.04, 22:01
              cieszę sie ze twój pies czuje sie lepiej
              gromadzenie siepłynów w jamach ciała jest rzeczywisciem ,miedzy innymi, efektem
              niewydolnosci krazenia a jednym ze sposobów "panowania " nad tą niewydolnoscia
              jest stosowanie leków moczopędnych
              czasem istnieje koniecznosc stosowania leków moczopednych z dwóch grup
              chemicznych dla spotegowania działania ich efektu /własnie zwłaszcza przy
              obrzekach/zatem dobry efekt mogłoby przyniesc stosowanie razem z furosemidem
              leku o nazwie spironol,niestety nie piszeszjakie dawki furosemidu dostaje twój
              pies/mozna podawac nawet do 4 mg /kg 2 razy dz
              postaraj skonsultowac moja propozycję z twoim wetem
              polecam
              pozdrawiam
              • kasbie1 Re: Wodobrzusze u psa -poradźcie 30.12.04, 09:42
                Witam ponownie
                Pies dostaje oba leki, z tym że w jakich dawkach dakładnie nie wiem, bo to pies
                mojej mamy i ona dawkuje (oczywiście zgodnie z zaleceniami lekarza). Problem
                jednak polega na tym, że jest to mały pies i nigdy specjalnie dobrze nie jadł,
                a teraz w związku z chorobą je jeszcze gorzej. Dać mu lek można jedynie z
                jedzeniem no i często mama ma problem z podaniem leku, bo on nie chce jeść.
                Więc stara się dawać systematycznie, ale pewnie nie zawsze to wychodzi, a
                przekonać psa, że to dla jego dobra jest ciężko;). Ale oczywiście przekazałam
                jej Twoje sugestie, za które bardzo dziękujemy.
                Pozdrawiam
                Kasia
                • joanna_1 Re: Wodobrzusze u psa -poradźcie 30.12.04, 18:31
                  Swojemu psu podawałam furosemid razem z vetmedinem w kawałku pasztetu, bo taki
                  uwielbiał. Kawałek wielkości nie większej jak lyżeczka. Mały pies- mały
                  kawałek :) Żartobliwie w domu określaliśmy to jako pora na ślizgacza :) bo
                  rzeczywiście leki prześlizgiwały się przez przełyk i o to chodziło, żeby ich
                  nie rozgryzał. Na noc dostawał vetmedin razem z enarenalem. Uwielbiał te
                  momenty.

                  Dużo zdrowia pieskowi życzę i apetytu, bo przy tej chorobie każdy mięsień po
                  prostu musi mieć siłę.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka