Goldeny, labradory - jakie to psy??

IP: *.tzf.com.pl 20.05.02, 14:08
hciałabym kupic takiego pieska, i jestem ciekawa Waszych doświadczeń? czy mozna
te psy trzymac w mieszkaniu w bloku (2 pokoje??. Czytałam, że sa to psy, które
nie sprawią kłopotu niedoswiadczenemu właścicielowi? dzięki i pozdrawiam.
    • loka Re: Goldeny, labradory - jakie to psy?? 21.05.02, 11:03
      Nie mam takiego, ale znam obie rasy dość dobrze, ponieważ moja sunia szkoli się z labradorem i
      goldenem. Pierwszy - labrador retriever to burza energii, radości i dobroci. Jest strasznym
      łasuchem-trzeba uważać, te psy mają tendencje do tycia, inteligentny, nigdy się nie męczy.
      Przypadłością obu ras jest tzw kulawizna; utykanie na przednią lub tylną łapę (nie dysplazja!). Oba
      psy, o których wspomniałam mają kulawiznę. Kulawizna pojawia się okresowo - czasem jest lepiej,
      bo zanika prawie zupełnie, innym razem pies mocno kuleje.

      Znajomy Golden retriever to pies spokojny, ale przypuszczam, że to tylko ten egzemplarz jest
      wyjątkiem, który zresztą potwierdza regułę, jako, że goldeny to psy chętne do zabawy, nieagresywne i
      wesołe.

      Obie rasy łatwo szkolą się na posłuszeństwo, są inteligentne i na pewno będą wspaniałym
      towarzyszem rodziny, ale potrzebują sporo ruchu - są bardzo żywotne.
      pozdrawiam.
      • Gość: aga Re: Goldeny, labradory - jakie to psy?? IP: *.tzf.com.pl 21.05.02, 12:04
        dzięki za informacje, co prawda zupełnie nie wiem, którego wybrać, ja chyba
        wolę goldenka, a mój chłopak labradorka. lepiej mieć sunię, czy pieska? i czy
        znasz może jakies hodowle w mazowieckim??
        • loka Re: Goldeny, labradory - jakie to psy?? 21.05.02, 12:35
          Ja mam sunię owczarka niemieckiego. Chciałam suczkę, bo bardziej przywiązuje się do człowieka,
          jest łagodniejsza i nie jest tak silna jak samiec (i tak ledwo mogę ją czasem utrzymać) i wiem, kiedy
          jej pilnować (cieczka). Samiec zawsze może uciec do suki, dlatego trudniej go upilnować. Labradory
          nie są w ogóle agresywne, dlatego myślę, że samiec też mógłby być:-)

          Ja też wolę labradory - ich sierść jest samoczyszcząca i wymaga minimum zabiegów
          pielęgnacyjnych, lininie też jest znikome. Goldenki mają jednak dłuższy włos.

          Nie znam hodowli w mazowieckim, ale możesz zwrócić się do Związku Kynologicznego w W-wie o
          podanie hodowli. Mają spis i namiary wszystkich zrzeszonych, wiarygodnych hodowców. Poniżej
          namiary:

          Oddział I WARSZAWA
          Adres: 00-585 Warszawa , ul. Bagatela 10/23
          tel.:fx(22) 628 21 29; (22) 622 65 41 , fax : (22)
          628 21 54
          zk.warszawa@jws.com.pl
          www.zkwp.org.pl/warszawa/
          pracujemy : codziennie 11-19

          Aha i jeszcze jedno. Nawet hodowcy zrzeszeni w związku stosują nieuczciwe praktyki (spotykałam się
          z tym nader często) np. suki rodzą po każdej cieczce (żeby miot był zdrowy suka nie powinna mieć
          szczeniąt częściej niż raz do roku), nie odrobaczają szczeniąt, kryją kiepskimi rodzicami (psy
          nerwowe, lękliwe, agresywne), mają "fabrykę" szczeniąt (lepiej kupować z małej hodowli) i inne.
          Przypadki te są bardzo częste w środowisku hodowców owczarków niemieckich, na które jest duży
          popyt. Niemniej, labradory ostatnio bardzo zyskały na popularności i dlatego grozi im takie samo,
          nieuczciwe traktowanie. Najlepiej odwiedzić kilka hodowli zanim kupi się szczeniaka, zobaczyć jakie
          panują tam warunki hodowlane, czy właściciel jest "normalny" i kocha to co robi oraz czy zna się na
          psach (warto popytać go co wie na temat tej rasy, jednym słowem sprawdzić jego kompetencje).
          powodzenia
          p.s. nie bierz szczeniaka, który trzyma się z boku, jest nietowarzyski, lękliwy i nie chce się z Tobą bawić
          (to nie jest normalne zachowanie szczenięcia silnego psychicznie lub zdrowego) lub ma jakieś,
          choćby najmniejsze, objawy choroby np. zapalenie ucha (niech go najpierw wyleczą).
          • Gość: aga Re: Goldeny, labradory - jakie to psy?? IP: *.tzf.com.pl 21.05.02, 13:15
            Loka, dziekuję Ci bardzo za fachowe info, o takie mi własnie chodziło, nigdy
            jeszzce nie miałam psa, więc zaczynam od "0". Twoje rady troche mi rozjasniły.
            jak będę miała jeszcze jakies szczegółowe pytanie, to pozwole sobie jeszcze sie
            odezwać. pozdrawiam
    • klaus1 Re: labradory , labradory, labradory !!!! 22.05.02, 13:21
      jestem szczęśliwym właścicielem czarnego labradora
      też jest to mój pierwszy pies,
      psy te są bardzo pojetne i wszędobylskie, barzdo wrażliwy węch, cieczkę u
      suczki wsasiedztwie wyczuje tydzień przed innymi konkurentami, kochają całym
      sercem swojego właścicila i domagają się tego samego od niego, przygotuj się na
      dłuzsze spacerki, przynajmniej godzina intensywnego aportowania w parku,
      kochają zimę i chłodzik, słońce i letnie upały szybko je meczą, znakomicie
      pływają,
      niestety z sierscia jest trochę problemu u goldenów z racji długości jeszcze
      więcej,
      kolejny problem to hodowcy, uwaga na import z Czech słyszałem złe opinie, w
      kraju z resztą nie lepiej, popularność rasy i mozliwość szybkiego wzbogacenia
      się robi swoje...
      ja wybrałem samczyka (nie chcę mieć amantów pod drzwiami) był pierwszy z miotu
      najwiekszy i najsilniejszy, rozstawial po kontach rodzeństwo, z początku się
      obawiałem ze wyrasta z niego takie niezłe bydlątko i to w dodatku z dominującym
      charakterem, ale te psy łatwo się układa dość późno dorastają, teraz kończy 2
      lata i jest przawdziwym słodziakiem i maminsynkiem.
      PZDR
      • Gość: AGA Re: labradory , labradory, labradory !!!! IP: *.devs.futuro.pl 22.05.02, 13:32
        dzięki kLAUS, MAM JESZCZE JEDNO PYTANIE: CZY tWÓJ PIES NA DŁUGO ZOSTAJE SAM W
        DOMU, JEŚLI TAK, TO JAK TO ZNOSI. CZYTAŁAM, ŻE LABRADORY DUŻO GORZEJ SOBIE Z
        TYM RADZĄ. NAS NIE MA W DOMU OK. 6-7 GODZIN, CZY TO JEDNAK NIE ZA DUŻO???
        • klaus1 Re: labradory , labradory, labradory !!!! 22.05.02, 14:48
          ja pracuję 8 godz
          ale nie wyobrazam sobie zeby szczeniaka zostawic na tak długi czas, ja miałem
          to szczeście, że do pół roku prawie cały czas był pod opieką (miałem go od 6
          tyg.) i nie musiał zostawać sam dłużej niż 1-2 godziny, to był okres w którym
          mój kochaniutek popisywał się nieprzebranymi zasobami energii, były dni kiedy
          prosiłem aby połozył się choć na moment (najskuteczniehszy jest dłuuuuugi
          spacer), teraz to co innego pies śpi/drzemie kiedy się tylko da
          mozesz wziąć starszego szczeniaka, ja też miałem taką mozliwość (ok.3-4 m-ce)
          ale uważam , że pompimo pełnych rąk pracy przy takim maleństwie to były piekne
          dni gdy obserwowaliśmy jak z dnia na dzięń rosnie jak na drożdżach, z drugiej
          strony nie ma co liczyc ze nawet starsze szczenie z hodowli nie bedzie
          sprawiało problemów z czystością w domu/mieszkaniu ( i tak bedziesz musiała go
          tego nauczyć )wg mnie im starsze tym trudniej odzwyczaić i czesciej się potem
          zdarzają "niespodzianki"
          PZDR
    • quba Re: Goldeny, labradory - jakie to psy?? 24.05.02, 18:43
      miłe miłe
Pełna wersja