Anna ZOO - Galeria Mokotow - oszukuja

13.01.05, 23:55
Kupilem papuge, zako kongijskie w tym sklepie. Zal mi sie zrobilo ptaka,
ktory siedzial w przeciagu, zaraz za wejscie do sklepu, w miejscu, w ktorym
kazdy mogl potrzasac klatka, kolo ktorego kazdy przechodzil, a wiec ogromna
masa obcych ludzi itd.
Do rzeczy jednak. Sprzedano mi papuge bez odpowiednich dokumentow. Dostalem
jedynie dokument rejestracyjny opiewajacy na jakies kilkadziesiat olbo i
wiecej ptakow. Okazalo sie jednak, ze to nie jest to, co wymagane przy
rejestracji. Urzad odeslal mnie do sprzedawcy. A ten twierdzil, ze zaden
dokument wiecej nie istnieje. Pofatygowalem sie, znalazlem posrednika, ten
stwierdzil, ze ma cos takiego. W Koncu po dlugich bojach udalo mi sie
dokumenty otrzymac. Choc nie, wlasnie dzis poszedlem, ale dowiedzialem sie,
ze nie otrzymam, bo przez mnie pani musi isc z nimi jeszcze na policje, skad
dostala wezwanie po zawiadomieniu policji przez mnie o hanldu zwierzetami bez
przekazania dokumentow (art. 131 ustawy o ochronie przyrody). Wiec jednak nie
dostalem dokumentu, tylko jego kserowke, o ktora poprosilem, by miec jakas
podkladke do urzedu.
No i co najlepsze. Z dokumentu wynika, ze ptak przeze mnie kupiony, wcale nie
pochodzi z zadnej hodowli, jak zapewniano mnie w sklepie przy swiadkach,
tylko z odlowu, a w kazdym razie z Konga, skad watpie, czy zaczki sprowadza
sie z hodowli. DO tego zamiast zapowiadanego roku, moj papug ma przynajmniej
trzy.
Zwykli oszusci i do tego handlujacy odlawianymi zwierzetami.
Marcin
    • kraxa Boze, dzisaij w pytaniu na sniadanie 14.01.05, 12:31
      Byla rozmowa na ten temat. Ze ludzie ulegaja modzie na egzotycznego zwierzaka a
      nie zastanawiaja sie jak to biedne stworzenie dotarlo do Polski. SBuchaj musisz
      przypilnowac, zeby policja sprawy nie olala, trzeba tepic i i takich
      posredników i takie sklepy. Mozesz sam zlozyc doniesienie do prokuratury- nie
      odpuszczaj tej sprawy.
      • marcin_stolowski Anna ZOO - Galeria Mokotow - oszukuja 14.01.05, 14:22
        Witaj
        Zwierzaka nie kupilem z checi posiadania zwierzaka, ale z litosci, bo trzymany
        byl tam w straszych warunkach. Znajomy, ktorego ojciec hoduje papugi,
        stwierdzil, ze raczej ptak jest chory i ze wyrzuce kase w bloto, bo zaraz
        zdechnie. Siedzialo bowiem biedaczysko nastroszone na dnie klatki. Pomyslalem
        jednak, ze w sumie stac mnie na dobry uczynek i wyrzucenie kasy, byle biedaczek
        umieral w normalniejszych warunkach. I tak oto znalazl sie u mnie.
        Ale mimo to zapytalem, skad sie wzial ptak u nich. Chcialem wiedziec o nowym
        zwierzaku jak najwiecej i pani zapewnila, ze pochodzi z jakiejs hodowli, tylko
        ze nie byl karmiony recznie. Pomyslalem, ze pewnie Czechy, bo stamtad sporo z
        nich pochodzi. Ale mam dzikusa z Afryki :)
        A co do slepu, to zawiadomienie na policji jest. Gdyby chcieli je umorzyc, to
        mam miesiac na odwolanie i z pewnoscia sie odwolam. Kara jaka ich spotka to
        tylko grzywna. Nie wiem, czy mozna jeszcze cos zrobic poza skazaniem przez sad
        grodzki za sprzedanie mi ptaka bez potrzebnych dokumentow. JEsli ma ktos jakis
        pomysl, to chetnie skorzystam.
        Pozdrawiam
        Marcin
        • kraxa Re: Anna ZOO - Galeria Mokotow - oszukuja 14.01.05, 14:42
          Marcin, ja doskonale zrozumialam TWOJE motywy. ale wiesz, nie zawsze ludzie
          kieruja sie szlachetnymi pobudkami. Co do sklepu, to on chyba gdzies musi byc
          zrzeszony, nie wiem, moze federacja konsumentów cos podpowie. Musi byc
          mozliwosc nalozenia sankcji na sklep, który sprzedaje "towar" z nielegalnych
          zródel. Mozna takze powiadomic Urzad Celny. Za przemyt zwierzat tez sie chyba w
          tym kraju kaze. Smutno mi to mówic, ale watek ten nie spotkal sie z jakims
          szerszym odzewem, a to sa sprawy na które powinnnismy byc szczególnie
          wyczuleni. Jak go papuga nazwales?
        • mysiam1 Re: Anna ZOO - Galeria Mokotow - oszukuja 17.01.05, 12:01
          Marcinie, napisz o tym tutaj:
          www.papugi.webserwer.pl/forum/forum/ (musisz się zarejestrować)
        • zielony_listek Re: Anna ZOO - Galeria Mokotow - oszukuja 19.01.05, 14:09
          Marcin, chylę czoła. Naprawdę, fajnie że są jeszcze tacy ludzie jak Ty.
          W Anna ZOO są dwa burunduki (takie gryzonie w paseczki) - chyba od bardzo dawna
          te same. Mają co prawda dużo wiórków i gałęzie i często śpią schowane.
          Niestety, cena mnie trochę przeraża, a i na ich miejsce pewnie zaraz
          sprowadziliby dwie następne biedy.

          Pozdrawiam
          zielony_listek
    • dusi.ani.ma Re: Anna ZOO - Galeria Mokotow - oszukuja 14.01.05, 21:00
      Biedny papug! I co on o nas sobie myśli???
      ehhh...
    • ohida Re: Anna ZOO - Galeria Mokotow - oszukuja 15.01.05, 00:08
      Przykro słyszeć takie historie :( Nie daj się Marcin i walcz o ukrócenie
      procederu handlu odławianymi ze środowisk naturalnych zwierzętami. Może lokalny
      oddział TOZ mógłby pomóc? Z Anna-Zoo mają chyba na bakier, już wiele razy
      urządzali na sklep "naloty" z powodu sprzedaży egzotycznych zwierząt (jakiś
      czas temu w akwarium zagościł nawet szop-pracz, oczywiście tłumy zwiedzających
      pukały, cmokały, usiłowały wytkać paluchy i ogólnie się rozczulały na widok
      zwierzątka...).
      Trzymam kciuki za zdrowie papuga. Ma szczęście, że trafił na właściwego
      człowieka. To on czy ona? :)
    • elaipiotrw Re: Anna ZOO - Galeria Mokotow - oszukuja 17.01.05, 11:10
      Słynny sklep. Kilka lat temu było głośno o sposobie handlu szczeniaczkami,
      akcje TOZ, szum w prasie i na tym się skończyło. Przykre.... Trzymam kciuki za
      Ciebie i Twojego papuga, nie odpuszczaj
      • gwarki Re: Anna ZOO - Galeria Mokotow - oszukuja 17.01.05, 11:36
        Bardzo szkoda mi zwierzat z ANNA ZOO. Niedaleko papugi z przeciągu był gwarek,
        biedny, smutny z wyskubanym ogonem. Wygladał jeszcze żalosniej niz papuga.
        Niestety ja nie moglam mu pomoc....
    • cleo_1 Re: Anna ZOO - Galeria Mokotow - oszukuja 17.01.05, 12:01
      Marcin
      jak cudownie sie czyta o tym, ze sa jeszcze tacy ludzie jak Ty, wrazliwi na
      krzywde "obcego" zwierzaka, chocby to byl afrykanski dzikus...
      jestes wielki, imponuje mi takie zachowanie, tak go malo w obecnych czasach.
      serdecznie Cie pozdrawiam i zycze wiele sily Tobie, a zdrowia Twojemu ptakowi.
      Moze, trzymany w godziwych warunkach, otoczony przychylnoscia, odzyje i
      ozdrowieje. Ja sama widzialam w Anna Zoo yorki. To bydleta nie ludzie, a "Anna"
      to zwyrodniala hiena niegodna nosci tak pieknego imienia.
      PS O yorku zawiadomilam TOZ, nie wiem, czy cos z tym zrobili.
      • kraxa dlatego nie mozna odpuszcac 17.01.05, 16:04
        Nie tylko powiadamiac, ale "medzic", pilnowac zgloszonych przez siebie spraw.
    • aniela5 Re: Anna ZOO - Galeria Mokotow - oszukuja 18.01.05, 00:49
      Powiadom powiatowego lekarza weterynarii, na pismie, z kopia do Glownego
      Lekarza Weterynarii i Urzedu Miasta.
      Tu masz historie-niestety Prezydent W-wy, odrzucil wniosek o odebranie
      zwierzat, na podstawie opinii powiatowego, a szkoda.
      Moze ukladziki w powiatowce sie zmienily na tyle,ze dla dobra zwierzat zaczna
      cos wreszcie robic.
      www.arka.strefa.pl/archiwum2.html
      • jolajola1 Re: Anna ZOO - Galeria Mokotow - oszukuja 19.01.05, 20:48
        nie bronię annazoo,
        ale przynajmniej już szczeniaczków nie trzymaja w tej straszliwej szklanej
        klatce kolo kasy... jakies gryzonie widziałam

        • evitka27 Re: Anna ZOO - Galeria Mokotow - oszukuja 20.01.05, 16:28
          Ale co te zwierzaczki przezywają... Na tych szklanych klatkach napisane jest
          jak wół "prosimy nie pukać" a tam ciągle jakies bachory pukają... sprzedawcy
          nie reagują, rodzice bachorów też nie...
          • veterinario W Pyszczaku jeszcze gorzej. 23.01.05, 08:40
            Anna Zoo to pryszcz.Pyszczak to dopiero fabryka śmierci.Tak się składa że
            miałem przyjemność odbywać praktyki w tych 2 sklepach.Najlepiej ze wszystkich
            zwierząt mają króliki ponieważ one w tych sklepach sa na widoku więc muszą miec
            czysto.Codziennie z powodu grzybicy, wesz , i brudu jaki panuje w wolierach dla
            szczurów myszoskoczków i chomików zdycha co najmniej 5 zwierzaków.
            Wszyscy odwiedzający Pyszczaka myślą że szczurki mają tak wspaniałe ubarwienie
            naturalnie.Niestety ten brązowy kolor który pojawia się zamiast białego
            świadczy o poważnej chorobie.Gołym okiem można dopatrzeć się wyłysień na
            główkach.Na 20 szczurków przypada garstka jedzenia na caly dzień.Żadnych
            warzyw.Jedynie myszki wykazują większą żywotność.Nie ma dnia żeby ktoś się nie
            zgłosił z wiadomością że zwierze które zakupił zdechło.Od ręki dostaje nowe.
            Na pierwszy rzut oka w wolierach jest czysto.To jednak tylko
            złudzenie.Pracownicy dosypują brykietów drewnianych aby zamaskować trochę smród
            odchodów ale i tak jeśli ktoś sie zbliży bez problemu poczuje przeraźliwy
            zapach.
            Ptaki to samo.Dostają żadko jeść.Mają malutkie klatki.Żadko udaje im się
            przeżyc po trafieniu nawet do dobrego domu.To było by na tyle.Jestem
            maksymalnie zszokowany.Wszystko tak pięknie wygląda w oczach klienta.Pozdrawiam
            • aniela5 Re: W Pyszczaku jeszcze gorzej. 24.01.05, 01:49
              a gdzie ten sklep jest?
              • veterinario Re: W Pyszczaku jeszcze gorzej. 25.01.05, 09:03
                W Sadybie Best Mall na Sadybie.Mają jeszcze w Reducie, i w Konstancinie.
            • blue.berry Re: W Pyszczaku jeszcze gorzej. 25.01.05, 09:53
              dlaczego tych wszystkich nieprawidlowosci nigdzie nie zglosiles??? jak rozumiem
              jestes poczatkujacym weterynarzem? i co? zostawiles tak ta sprawe czy zrobiles
              cokolwiek? TOZ? sanepid? glowny inspektorat weterynarii? inspekcja
              weterynaryjna?
    • kroppo Re: Anna ZOO - Galeria Mokotow - oszukuja 25.01.05, 13:53
      ptaszek...
      • veterinario Re: Anna ZOO - Galeria Mokotow - oszukuja 25.01.05, 17:10
        Oczywiście że zgłosiłem i czekam na efekty.Pozdrawiam
    • filuzyna Re: Anna ZOO - Galeria Mokotow - oszukuja 16.02.05, 10:48
      Wg mnie pani Anna X, właścicielka sklepu, jest powiązana z bardzo dużymi
      pieniędzmi i kręgami o wielkich, ale niejawnych, wpływach. Tu było już wiele
      większych afer, oparły się o prokuraturę. I co? Za każdym razem jest tak, że:
      wszelkie komisje czy biegli, powoływani czy ze strony stowarzyszeń od zwierząt,
      czy różnych szczegbli weterynarzy - przychodzą do jej sklepów (bo ma ich
      więcej) nabuzowani i gotowi znieść ją w proch, a wychodzą- grzeczni i
      zadowoleni. A nawet potulni. O czym to świadczy?
      I prokuratura umarza sprawy.
      Ja osobiście kupiłam tam kota, który przez 2 miesiące był trzymany w akwarium
      dla chomika (ja bym właścicielkę zamknęła tak dla przykładu na jakiś tydzień do
      akwarium i wystawiła w witrynę). Kot miał świerzbowca skórnego (piekielnie
      zaraźliwego i trudnego w leczeniu)- tym świerzbem zaraziło się kilka osób w
      moim otoczeniu, w jednym przypadku choroba miała b. ciężki przebieg. A więc
      sprzedając chorego kota właścicielka naraziła parę osób na uszczerbek na
      zdrowiu co podpada pod kodeks karny.
      Ja również oddałam sprawę do prokuratury - umorzono.
      Rozmawiałam z właścicielką kilka razy przez telefon: ona się wszystkiego
      wypiera a poza tym śmieje się w nos. Powiedziała że mogę oddać sprawę gdzie
      chcę i robić co chcę. Tak jest pewna swego.
      Zdaje się, że generalnie trzeba by założyć stowarzyszenie do walki o warunki, w
      jakich się zwierzęta sprzedaje ale i ... jak się je hoduje!!! To co słyszę od
      weterynarzy, to się włos na głowie jeży. Np. hodowczyni persów, gdy jej
      ciężarna kocica nie mogła urodzić - kazała lekarzowi żywcem wyrywać z niej
      koty, żeby te małe przeżyły (bo za to jest kasa) a stara może zdechnąć.
      Brrr! Coś pozytywnego na koniec: po paru miesiącach udało mi się wyleczyć
      mojego kota i jest to bardzo śmieszny kot imieniem Kurdupeł vel Kita Kokita. Ma
      piękny ogon, oczy jak pies Baskervillów i tylko nie można jej... głaskać. Bo
      zaraz myśli, że to znowu świerzb wrócił i zaczyna się gryźć w głaskane miejsce.
      Smieszne, no nie?
      Marcinie, okaż tej papudze dużo serca, dużo do niej mów, "rozmawiaj" z nią,
      miłość dla ptaków, zwłaszcza dla papug, jest ważneijsza niż jedzenie. Z braku
      miłości umierają (gdy właściel wyjeżdża) i odwrotnie: wielkie serce jakie jej
      okażesz - może ją "postawić na nogi". Pozdrawiam.
      • blue.berry Re: Anna ZOO - Galeria Mokotow - oszukuja 16.02.05, 11:36
        > I prokuratura umarza sprawy.

        dlatego tez nalezy zaczac od najprostszych spraw - NIE kupowac NIC w jej
        sklepach, opowiadac naokolo o tym co tam sie dzieje, zniechecac do zakupow tam
        wszystkich swoich krewnych i znajmowych:) nie jest to wiele ale zawsze, jak to
        sie mowi - kropla drazy kamien. ja w kazdym razie tak robie.

        filuzyna - gratuluje udanej walki o zdrowie Kity Kokity natomiast przykro mi z
        powodu przegranej walki ze sklepem.
        • veterinario Re: Anna ZOO - Galeria Mokotow - oszukuja 16.02.05, 15:24
          Popieram akcję niekupowania.
          • teba18 Re: Anna ZOO - Galeria Mokotow - oszukuja 16.02.05, 18:55
            Popieram te akcje :]

            dodam jeszcze ze w sklepach "Kakadu" mowia ze zwierzatka sa duzo mlodsze niz w
            rzeczywistosci. mi w ten sposob sprzedali malutkiego kroliczka ktory jeszcze nie
            potrafil jesc zadnych kroliczych karm :/
            • yoma Re: Anna ZOO - Galeria Mokotow - oszukuja 17.02.05, 17:30
              bojkotuję cholerną Annę i tępię pomysły kupowania tamże przez znajomych,

              omal mnie nie spotkało to samo co Marcina - z pieskiem preriowym. Biedak
              siedział na widoku, w akwarium bez żadnej ściólki, żarcia, nic, i rozpaczliwie
              próbował się w to szkło wkopać. Byłam wtedy kompletnie bez kasy, bo gdyby nie
              to, to już miałabym pieska.

              Hej, teraz mi do głowy przyszlo - może oni tak specjalnie? Biorą na litość,
              żeby więcej sprzedać?

              Skoro prawo nie pomaga, pozostaje tylko bojkot...albo...bombka?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja