wawanka1
02.04.05, 17:55
Witam. Moj roczny labrador rozklada sie jak dlugi na widok kazdego
zbizajacego sie czworonoga, kuli uszy i merda ogonem. Na nic moje proszenie,
cmokanie i pociaganie za smycz. Musze cierpliwie czekac az pies podejdzie,
powacha i odejdzie. Dopiero wtedy moj Lab podnosi sie i szaleje z radosci.
Kilka razy wwlasnie w takiej sytuacji zostal kasniety przez innego psa. Moze
Macie pomysl jak go tego oduczyc?