uasiczka
13.04.05, 13:29
tzn mam na myśli czy jak kot miałczy to jest mu źle i jest nieszczęśliwy albo
go coś boli czy jest to zwykła pogawędka.
wzięłam od rodziców kota do nowego mieszkania (jakby oderwałam ją od 3
pozostałych). już się przyzwyczaiła i jest spoko ale czasem do mnie podchodzi
i miałczy (w domu u rodziców nie miałczała) i nie wiem czy jej coś dolega czy
przychodzi i mówi "zajmij się mną"
tzn. czy koty miałczą tylko jak jest im źle czy wogóle miałczą tak jak my
mówimy?
a może to jest głupie pytanie...