znowu klopot.... teraz maly kicha

IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 28.06.02, 08:21
rzadko (raz na 1-2h) ale nosek wyglada na odrobinke jakby zakatarzony. Obawiam
sie ze ma herpes virus. Leciec do veta? Czy to wieksze ryzyko niz pozytek
(chore zwierzaki w poczekalni, a moj kotek jeszcze nie mial wszystich
szczepien).
    • Gość: Anja Re: znowu klopot.... teraz maly kicha IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 10:19
      Leć, leć! Nigdy nie wiadomo. Może umów się na konkretną godzinę, aby nie miał
      kontaktu z innymi zwierzakami. A taka mała kocia piękność to jest cud, prawda?
      Zazdroszczę. Mój Juleczek ma już ponad rok, więc jest strasznie samodzielny.
    • Gość: Lobelia Re: znowu klopot.... teraz maly kicha IP: 195.187.102.* 28.06.02, 11:04
      To może być alergia (może na jakieś żarcie?), albo może
      faktycznie osłabiony się przeziębił. Lepiej chyba do
      weterynarza. Tylko nie próbuj np. dawać mu aspiryny -
      koty bardzo często są uczulone na salicylany.
    • Gość: Virge Re: znowu klopot.... teraz maly kicha IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.06.02, 12:35
      Odwiedź weta - być może wystarczy podać kotu tylko coś wzmacniającego. Pilnuj
      aby kotek nie kładł się w przeciągu - nasz rudzielec będąc małym kotkiem dość
      często kichał - okazało się, że przyczyną było jego leżakowanie przy drzwiach
      balkonowych...
      • Gość: kot Re: znowu klopot.... teraz maly kicha IP: *.mech.pw.edu.pl 28.06.02, 15:47
        Kotek powinien być osłuchany przez weterynarza. Jeśli coś słychać w płucach,
        oskrzelach lub tchawicy - my dajemy antybiotyk. Trzeba sprawdzić oczy, jeśli
        pod powieką jest zaczerwienienie, też wymaga leczenia, dajemy antybiotyk,
        krople i maść do obu oczek. Życzę zdrowia.
    • miriam_73 Re: znowu klopot.... teraz maly kicha 28.06.02, 17:01
      A może wezwać doktora na wizytę domową? Ja tak ostatnio ściągałam lekarza do
      mojej psinki.
    • Gość: kk no to ide dzis do veta IP: *.jci.com 28.06.02, 18:15
      pytanie: czy skoro wzielam go do domu 5 dni temu, a kichal juz ciut od
      poczatku, to chyba juz byl chory zanim go wzielam? :((

      Jakie sa wasze doswiadczenia z leczeniem herpes i/lub calivirusa? bedzie mi
      teraz chorowal non stop czy jest szansa ze przejdzie mu, choc i tak bedzie
      zawsze nosicielem (to jeszcze nie tak zle, podobno 70-90% kotow jest)?

      kociatko pokichuje rzadko, ale nosek cos mi sie nie podoba i w oczku prawym
      ma 'spioszka' 2-3 razy dziennie.

      oj, musze zalatwic urwanie sie z pracy. straszne tego malego kochamy choc jest
      z nami dopiero pare dni.
      • Gość: kot Re: no to ide dzis do veta IP: *.mech.pw.edu.pl 28.06.02, 18:29
        My leczymy swoje koty skutecznie. Napisz po wizycie.
        Pozdrawiam.
    • Gość: kk bylam u veta IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 29.06.02, 03:11
      kiciu ma wirusowa infekcje gornych drog oddechowych. Temp. w gornych granicach
      normy, troszke prycha/kicha i ma lekki katarek, bialka oczu lekko
      zaczerwienione. Jak sie nie wda infekcja wtorna to za pare dni powinien byc OK,
      choc moze tez mu nawracac w czasach oslabionej odpornosci.

      Dostal Tobramycin kropelki do oczu (oslonowo) 0.3% trzy razy dziennie przez
      tydzien i mamy go obserwowac.

      Dzieki za rady. Happy ending, mam nadzieje.
      • Gość: Virge Re: bylam u veta IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.06.02, 19:14
        Niech kiciuś szybko zdrowieje :-)
        • Gość: kot Re: bylam u veta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.02, 23:13
          Twój kot był prawdopodobnie chory już dawno, jeśli był słabszy i drobniejszy od
          rodzeństwa. Wiadomo już też, dlaczego nie chciał jeść. Uważam, że samo leczenie
          oczu nie wystarczy. Idź za kilka dni jeszcze raz, jeśli w układzie oddechowym
          będzie słychać cokolwiek, kot musi dostać osłonowo antybiotyk, ale o działaniu
          ogólnym, bo sam się z tego pewnie nie wyciągnie, albo będzie długo chorował.
          Mój kot chorował kiedyś w ten sposób ponad dwa miesiące, bo vet mówił, że jest
          silny i sam da sobie radę. Był rzeczywiście silny, ale gdy jego stan był już
          ciężki pomogła dopiero kuracja antybiotykowa. Argument, że antybiotyk nie
          działa na wirusy jest słaby. Przy osłabieniu chorobą mogą się przyplątać
          bakterie, oczy ropieją, grozi nawet ślepota (miałem takie przypadki), a
          bakterie w płucach to śmierć. My teraz zawsze dajemy w takiej sytuacji
          antybiotyk, Linco-Spectin lub Baytril, aż do ustąpienia zmian chorobowych.
          Życzę zdrowia.
    • Gość: Konrad Re: znowu klopot.... teraz maly kicha IP: 194.200.70.* 08.10.02, 12:41
      Zamów wizytę domową. Może będzie trochę drożej ale będzie bez kolejki, bez
      spotkań z innymi zwierzakami, bez stresu wywołanego podróżą a lekarz całą uwagę
      poświęci tylko Twojemu kotu.
      Pozdrawiam.
      • Gość: kk Re: znowu klopot.... teraz maly kicha IP: *.jci.com 09.10.02, 02:41
        Gość portalu: Konrad napisał(a):

        > Zamów wizytę domową. Może będzie trochę drożej ale będzie bez kolejki, bez
        > spotkań z innymi zwierzakami, bez stresu wywołanego podróżą a lekarz całą
        uwagę
        >
        > poświęci tylko Twojemu kotu.
        > Pozdrawiam.

        Konrad, dzieki za rade. Ten watek jest dosc stary, i od tego czasu kotek urosl
        i zmeznial, i je tez bardzo dobrze. Nietety, katar zostal :( Pilnuje wiec, zeby
        sie nie przyplatalo jakies wtorne zakazenie, ale poki co jest dobrze.
Pełna wersja