Przycinanie psom uszu i ogonów - ulotka

26.04.05, 11:00
Przycinanie psom uszu i ogonów - ulotka

Chcielibyśmy możliwie najszerzej rozpropagować akcję, która ma na celu
uświadomienie obecnym i przyszłym opiekunom psów, że zabiegi tzw. kopiowania,
czyli przycinanie uszu i ogonów, są zarówno fizycznym, jak i psychicznym
okaleczaniem zwierząt. Na dodatek zabiegi te są nielegalne i grozi za nie
odpowiedzialnosć karna.

Przygotowaliśmy ulotkę, którą można pobrać tutaj:
empatia.pl/str.php?dz=87 i odpowiednio wykorzystać. Byłoby dobrze, aby
te informacje trafiły w różne, związane z psami miejsca: do lecznic
weterynaryjnych, na wystawy psów, do sklepów z karmą dla zwierząt.

I przede wszystkim upowszechniajmy je wśrod znajomych i przyjaciół. Naprawdę,
wspólnie możemy zlikwidować w naszym kraju proceder amputowania zdrowym psom -
dla własnego widzimisię ich "opiekunów" - naturalnych i potrzebnych części ciała.

empatia.pl
    • ontarian Re: Przycinanie psom uszu i ogonów - ulotka 26.04.05, 12:49
      gzyra napisał:

      > dla własnego widzimisię ich "opiekunów" - naturalnych i potrzebnych części
      > ciała.
      a czy wiesz do czego ogon jest potrzebny?
      • maria Re: Przycinanie psom uszu i ogonów - ulotka 26.04.05, 13:15
        Wiele ras, zwlaszcza tych naturalnie hodowanych, ktore w systematycznej hodowli
        sa od niedawna, od tysiecy lat mialo obcinane uszy i ogony. Nie chce mi sie
        rozwodzic nad zaletami obcinania bo ide o zaklad, ze to i tak bezcelowe.
        Zalosnym jest natomiast larum, jakie podnosza zaangazowani "obroncy" zwierzat,
        ktorzy z psami pewnie tyle mieli do czynienia, co ja z baletem. Za to ze zdaniem
        tych, ktorzy psy maja, kochaja i dbaja o nie w ogole sie nie licza. Bo to
        przeciez okrutni barbarzyncy.
        Fajnie, ze polscy ustawodawcy i obroncy praw zwierzat tak dbaja o dobro naszych
        pupili. Szkoda tylko, ze nie zajma sie prawdziwymi problemami - bieda i
        koszmarne warunki w schroniskach, brak powszechnej wiedzy o sterylizacji,
        ogromne ilosci dzikich "hodowli", w ktorych produkuje sie szczeniaki na masowa
        skale, a ich los jest zwykle tragiczny. Zamiast tego forsuja kolejne ustawy,
        ktore czynia wiecej szkod niz pozytku (np projekr ustawy o ochronie zwierzat,
        ktora obecnie czeka w senacie na rozpatrzenie; ustawy, ktora jest kompletnie
        nieprzemyslana i jak zwykle przyniesie ogromne szkody, zamiast jakichkolwiek
        korzysci - uderzy w dbajacych juz i tak o swoje psy i ich wychowanie wlascicieli
        i hodowcow, a szerokim lukiem ominie nieodpowiedzialnych rozmnazaczy zwierzat i
        tabuny dresiarzy, ktorzy celowo trzymaja psy agresywne i niebezpieczne).
        Takie "cenne" wzorce z Europy Zachodniej - bierzmy przyklad z cywilizowanych
        krajow, w ktorych psom krzywdy sie nie robi? W tych samych wlasnie krajach
        powszechnie przecina sie pupilom struny glosowe, zeby nie zaklocaly spokoju
        szacownych obywateli. O to tez bedziecie walczyc?
        Hipokryzja, hipokryzja i jeszcze raz hipokryzja.
        Za taka empatie, to ja bardzo dziekuje. Zalozcie sobie lepiej jakas grupe wsparcia.
        • albert.flasz Re: Przycinanie psom uszu i ogonów - ulotka 26.04.05, 13:50
          maria napisała:

          Wiesz co? Chciałem Ci odpisać tak:
          - Blebeleblebleble... Idź Ty się wypałuj, napij zimnej wody, albo co tam
          innego...
          ...Ale po przeczytaniu tego:

          > Takie "cenne" wzorce z Europy Zachodniej - bierzmy przyklad z cywilizowanych
          > krajow, w ktorych psom krzywdy sie nie robi? W tych samych wlasnie krajach
          > powszechnie przecina sie pupilom struny glosowe, zeby nie zaklocaly spokoju
          > szacownych obywateli. O to tez bedziecie walczyc?
          > Hipokryzja, hipokryzja i jeszcze raz hipokryzja.
          > Za taka empatie, to ja bardzo dziekuje. Zalozcie sobie lepiej jakas grupe
          wspar
          > cia.

          ...Mogę napisać tylko tyle, że w 100% się z Tobą zgadzam...
          pzdr
        • vrise Re: Przycinanie psom uszu i ogonów - ulotka 26.04.05, 16:20
          Domyślam się, że ta wypowiedź ma na celu jedno: zdyskredytować tych, którzy
          ośmielają się twierdzić, że natura nie po to wyposażyła psy w ogon,
          żeby "uświęconym" zwyczajem ludzie mogli bez ceregieli je obcinać. Na dodatek w
          swojej ulotce Empatia przedstawiła niepodważalne argumenty i przypomniała o
          obowiazujących przepisach. Co za bezczelność z ich strony! Powinno zostać jak
          jest, w końcu tylu z nas ma kopiowane psy. A przecież ogon u dorosłego psa może
          ulec kontuzji, niektóre nim tak mocno machają, że może to być prawdziwy problem!
          No więc na pewno nie mają do czynienia z psami, nie zajmują się sprawami
          większej wagi, i nie będą protestować przeciw przecinaniu strun głosowych
          (najlepiej znaleźć jakiś absurdalny przypadek).
          Zachęcam więc do wejścia na stronę Empatii i przekonania się jak wieloma
          sprawami, związanymi z tragicznym losem różnych zwierząt - nie tylklo psów -
          osoby tam działające się zajmują. Nieuzasadnione medycznie kopiowanie ogonów i
          uszu jest po prostu okaleczaniem zwierząt. W porównaniu z tragicznym losem
          milionów innych, jest to naturalnie mniej istotny problem (tym bardziej, ze
          część osób może dokonywać tego w dobrej wierze). Jest to jednak widoczny
          przykład w jak mało etyczny sposó podchodzimy, nawet do naszych psich
          ulubieńców.
        • bardu Re: Przycinanie psom uszu i ogonów - ulotka 26.04.05, 16:59
          ...Zalosnym jest natomiast larum, jakie podnosza zaangazowani "obroncy"
          zwierzat, ktorzy z psami pewnie tyle mieli do czynienia, co ja z baletem. Za to
          ze zdaniem tych, ktorzy psy maja, kochaja i dbaja o nie w ogole sie nie
          licza...
          Rzeczywiście, specyficzny rodzaj miłości.
        • zsa-zsa do marii 26.04.05, 18:15
          > Wiele ras, zwlaszcza tych naturalnie hodowanych, ktore w systematycznej hodowli
          > sa od niedawna, od tysiecy lat mialo obcinane uszy i ogony.

          mialo, ale sie od tego odchodzi. wielu krajach zachodnich juz bardzo dawno uwaza sie te zabiegi za
          barbarzynskie. kiedys lamano jencom nogi, by nie mogli uciekac, uwazajac to za zabieg zupelnie
          naturalny i tez nastala chwila, kiedy z tego zrezygnowano.

          > Nie chce mi sie rozwodzic nad zaletami obcinania

          chetnie poznalabym te argumenty, bo mieszkam w kraju, gdzie takie zabiegi sa zabronione, widze psy,
          ktore maja klapciate uszy i ogony - maja sie dobrze, a ich wlasciciele tez nie wygladaja na
          udreczonych.

          > Zalosnym jest natomiast larum, jakie podnosza zaangazowani "obroncy" zwierzat,
          > ktorzy z psami pewnie tyle mieli do czynienia, co ja z baletem

          dobrze, ze uzylas slowka "pewnie". nie wiesz kim sa ci ludzie, tak jak ja nie wiem ile masz wspolnego z
          baletem. Na jakiej podstawie wiec dyskredytujesz ich dzialania?

          > Szkoda tylko, ze nie zajma sie prawdziwymi problemami - bieda i
          > koszmarne warunki w schroniskach, brak powszechnej wiedzy o sterylizacji,
          > ogromne ilosci dzikich "hodowli", w ktorych produkuje sie szczeniaki na masowa
          > skale, a ich los jest zwykle tragiczny.

          Skad wiesz, ze sie nie zajmuja? I czy wszyscy musza sie zajmowac wszystkim? Wszystkie wymienione
          przez ciebie tragiczne wrecz historie wymagaja takze dzialan, ale dlaczego w zamian walki z
          okaleczaniem zwierzat, a nie ROWNOLEGLE?

          > zamiast tego forsuja kolejne ustawy, ktore czynia wiecej szkod niz pozytku (np projekr ustawy o
          ochronie zwierzat,

          Kto forsuje? obroncy praw zwierzat? Jesli ustawa jest zla (a jest zla, zgadzam sie), to nalezy walczyc o
          zmiane projektu tych przepisow. Ale czy to oznacza, ze nie mozna prowadzic kampanii na temat
          bezsensownosci kopiowania uszu?

          > Takie "cenne" wzorce z Europy Zachodniej - bierzmy przyklad z cywilizowanych
          > krajow, w ktorych psom krzywdy sie nie robi? W tych samych wlasnie krajach
          > powszechnie przecina sie pupilom struny glosowe, zeby nie zaklocaly spokoju
          > szacownych obywateli. O to tez bedziecie walczyc?

          nie slyszalam o takich przypadkach, ale takie argumenty przypominaja mi slynne "a w Afrycie, to
          Murzynow bija". chcialabym zeby zwierzeta w Polsce byly kiedys traktowane przynajmniej tak, jak ich
          pobratymcy w krajach zachodnich. przynajmniej!

          > Hipokryzja, hipokryzja i jeszcze raz hipokryzja.

          na jakiej podstawie zarzucasz dzialaczom empatii hipokryzje? skad wiesz, ze tych ludzi nie przejmuje
          los zwierzat w przepelnionych schroniskach?
    • miss_dronio Re: Przycinanie psom uszu i ogonów - ulotka 26.04.05, 21:18
      Cieszę się, ze nareszcie ktoś wziął się za to bestialstwo. Brawo za odwagę w
      walce z bezmyślnością i przedmiotowym traktowaniem zwierząt. Mój wielki
      szacunek i podziękowania dla EMPATII!
      • xxara Po co ogon i po co uszy???!!!! 26.04.05, 22:55
        Przeciez psy wysyłają sygnały, kręcąc młynki ogonem, zamiatając nim jak
        miotełką lub stawiając na sztorc. To samo uszy, skulone znacza co innego niż
        postawione lub rozczapirzone jak u nietoperza. No ale ci co okaleczają psy tego
        nie wiedzą, bo niby skąd. Biedne te psy...
        • pepsi23 Re: Po co ogon i po co uszy???!!!! 27.04.05, 09:07
          Przepraszam,...a sterylizacja to co. Wiekszość uczestników tego forum ma swoje
          zwierzaki wysterylizowane. Ja też. Ci co sa przeciwni kopiowaniu ogonów i uszu
          ZAZNACZAM tylko Ci - pytam się po co to robią, w imię czego, żeby było mniej
          zwierząt na świecie? A może przeszkadza im miałczenie kotki średnio dwa razy w
          miesiącu, a może przeszkadza im śmierdzący mocz kota i poznaczone mieszkanie,
          może męczy ich pilnowanie suki z cieczką, albo boja sie, że im ucieknie i bedą
          malutkie pieseczki. I moze nie jest to okaleczanie?
          Ogony tnie sie w 2 dniu zycia psiaka ZE ZNIECZULENIEM MIEJSCOWYM, czuje jak
          uklucie szpilką. Uszy tnie sie pod pełna narkozą, jak przy każdej operacji.
          Gdyby te zabiegi były wykonywane na żywca rozumiem walkę tego stowazyszenia.
          Niech sie zajmą innymi sprawami. NP; STERYLIZACJĄ W SCHRONISKACH, REJESTRACJĄ
          RAS NIEBEZPIECZNYCH, KONTROLĄ URODZEŃ, ZABIJANIEM ZWIERZAT W MASARNIACH,
          TRANSPORTEM ITP.
          A jak ktoś chce miec dobermana z długim ogonem i nie cię tymi uszami, albo
          boksera to jego wola.
          • morgen_stern Re: Po co ogon i po co uszy???!!!! 27.04.05, 10:02
            Pepsi, to, co napisałaś, jest tak żałośnie niemądre, że nawet nie chce mi się
            tego komentować...
            • xxara Re: Po co ogon i po co uszy???!!!! 27.04.05, 10:07
              gdybysmy pozwolili zeby psy sie gziły na potęgę, byłoby setki włóczęgów i psów
              porzucanych, topionych w wiadrach itede. Mało psich nieszczęść na świecie?
          • albert.flasz Re: Po co ogon i po co uszy???!!!! 27.04.05, 10:36
            Otóż to! Hipokrytów, niestety nie sieją - sami wyrastają...
            • pepsi23 Re: Po co ogon i po co uszy???!!!! 27.04.05, 10:48
              No właśnie, ale ja nie o hipokryzji i o sterylizacji bo doskonale rozumiem
              wszystkie problemy z tym związane i poibudki z jakich się ja wykonuje,
              wczytajcie się dobrze.
              Czy problemem jest kopiowanie wykonywane przez lekarza na własną
              odpowiedzialność własciciela czy problemem są inne ważniejsze rzeczy o których
              już nie chce mi sie pisac np. pozwolenia na hodowlę ras uznanych za agresywne
              czy transport zwierzat, a może należy zająć się problemem braku miejsc do
              wyprowadzania psów. Wyszła ustawa o nakazie prowadzenia psa na smyczy i w
              kagańcu, a może powinna wyjść ustawa nakazująca gminom wydzielanie miejsc dla
              psiarzy. Nie jest to problem? płacisz podatek za psa? sprzątasz po nim?
              Dlaczego nikt z urzędników o tym nie mysli, że masz jakieś praqwa w związku z
              tym.
          • bardu Re: Po co ogon i po co uszy???!!!! 27.04.05, 12:55
            A słyszałaś kiedyś o ropomaciczu, raku sutków, jajników itp. u suk i kotek czy
            raku prostaty u psów i kocurów? Utnij sobie palec - nawet pod narkozą a nie
            pod znieczuleniem miejscowym - może wtedy zmądrzejesz. Nawet nie chce się
            komentować tych Twoich bredni.
            • pepsi23 Re: Po co ogon i po co uszy???!!!! 27.04.05, 13:17
              oJ bardu strasznie płytkie to twoje myślenie.
              Każdy wie po co psu ogon i uszy. i co to jest operacja ratująca zycie.
              Ktos wymyślając rasy np. dobermana wykreował rasę ze stojącymi uszami i krótkim
              ogonem. Tak wygląda wzorzec, teraz regulamin dopuszcza nie kopiowanie uszu i
              ogona. wiec jak chcesz tnij albo nie. Jest to twoja sprawa i sprawa twojego
              sumienia, ale nie narzucaj zdania innym. Chcesz zoperowac sobie brodawkę na
              twarzy - tnij jak chcesz - twoja sprawa. Chcesz wyglądać jak troll - wyglądaj.
              • bardu Re: Po co ogon i po co uszy???!!!! 27.04.05, 13:25
                pepsi23 napisała:

                > oJ bardu strasznie płytkie to twoje myślenie.
                > Każdy wie po co psu ogon i uszy. i co to jest operacja ratująca zycie.
                > Ktos wymyślając rasy np. dobermana wykreował rasę ze stojącymi uszami i
                krótkim
                >
                > ogonem. Tak wygląda wzorzec, teraz regulamin dopuszcza nie kopiowanie uszu i
                > ogona. wiec jak chcesz tnij albo nie. Jest to twoja sprawa i sprawa twojego
                > sumienia, ale nie narzucaj zdania innym. Chcesz zoperowac sobie brodawkę na
                > twarzy - tnij jak chcesz - twoja sprawa. Chcesz wyglądać jak troll - wyglądaj.
                Jeśli będę sobie chciała wyciąć brodawkę to rzeczywiście będzie moja sprawa.
                Ale jeśli Ty chcesz ciąć ogon lub uszy psa to jest przede wszystkim sprawa psa.
                • pepsi23 Re: Po co ogon i po co uszy???!!!! 27.04.05, 13:42
                  pROBLEM JEST BARDZIEJ ZŁOZONY NIZ MYSLISZ, BO SPRAWA PSA JEST TEZ TO CZY KOGOS
                  UGRYZIE CHODZAC BEZ KAGANCA CZY NIE? A KOTKI NIE JEST POSIADANIE KOCIAT? A
                  PRZECIEZ WSZYSCY KOTKI STERYLIZUJA I JAKOS NIKT OGOLNOPOLSKICH AKCJI NIE ROBI.
                  I WIEDZA PO CO TO ROBIA. NIE PO TO BY NIE BYLO KOCIAT TYLKO BY KOTKA NIE
                  MIALCZALA CALYMI M-CAMI I BY JEJ NIE FASZEROWAC HORMONAMI. BO PRZECIEZ JEZELI
                  KOTKA NIE WYCHODZI NA DWOR TO WIATROPYLNA NIE JEST I NIKT MI NIE POWIE ZE Z
                  TAKICH POBUDEK TO ZROBIŁ.
                  KOPIOWANIE TO WYIMAGINOWANY PROBLEM, ZAJMIJMY SIE LEPIEJ PRAWDZIWYMI
                  PROBLREMAMI O KTÓRYCH JUŻ PISAŁAM, PRZECZYTAJ SOBIE.
                  • pierozek_monika caps 27.04.05, 14:09
                    przypominam, ze pisanie capsem w necie oznacza krzyczenie, co nie jest zbyt
                    grzeczne.

                    • pepsi23 Re: caps 27.04.05, 14:21
                      Przepraszam, zupełnie nieświadomie bo cały czas pracuje na capsie i nie
                      wyłączyłam zwyczajnie zapalając sie w dyskusji. Do krzyczenia mi daleko, wogóle
                      niespotykanie spokojny ze mnie człowiek. Przepraszam.
                  • bardu Re: Po co ogon i po co uszy???!!!! 27.04.05, 15:43
                    > pROBLEM JEST BARDZIEJ ZŁOZONY NIZ MYSLISZ, BO SPRAWA PSA JEST TEZ TO CZY
                    KOGOS
                    > UGRYZIE CHODZAC BEZ KAGANCA CZY NIE? A KOTKI NIE JEST POSIADANIE KOCIAT? A
                    > PRZECIEZ WSZYSCY KOTKI STERYLIZUJA I JAKOS NIKT OGOLNOPOLSKICH AKCJI NIE
                    ROBI.
                    > I WIEDZA PO CO TO ROBIA. NIE PO TO BY NIE BYLO KOCIAT TYLKO BY KOTKA NIE
                    > MIALCZALA CALYMI M-CAMI I BY JEJ NIE FASZEROWAC HORMONAMI. BO PRZECIEZ JEZELI
                    > KOTKA NIE WYCHODZI NA DWOR TO WIATROPYLNA NIE JEST I NIKT MI NIE POWIE ZE Z
                    > TAKICH POBUDEK TO ZROBIŁ.
                    Nie rozumiem, jak to się ma do tego co napisałam.
                    • pepsi23 Re: Po co ogon i po co uszy???!!!! 27.04.05, 15:46
                      Z blondynkami nie gadam. znudziło mi się.
                      • bardu Re: Po co ogon i po co uszy???!!!! 27.04.05, 16:44
                        I vice versa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja