Kot czy kotka?

16.05.05, 08:34
Zdecydowałam się na drugiego kociaka, mam tylko dylemat dotyczący płci. Mój
kocurek (7 mies., przed sterylizacją) nie lubi pieszczot, nie wchodzi na
kolana i nie misia się z rana. Nie wiem czy to się wiąże z indywidualnym
temperamentem czy płeć ma tu też znaczenie. Chciałabym zaznać trochę
powyższych przyjemności z faktu posiadania kociaka. Poradźcie proszę.
    • mysiam1 Re: Kot czy kotka? 16.05.05, 09:47
      granix77 napisała:

      > Zdecydowałam się na drugiego kociaka, mam tylko dylemat dotyczący płci. Mój
      > kocurek (7 mies., przed sterylizacją) nie lubi pieszczot, nie wchodzi na
      > kolana i nie misia się z rana. Nie wiem czy to się wiąże z indywidualnym
      > temperamentem czy płeć ma tu też znaczenie. Chciałabym zaznać trochę
      > powyższych przyjemności z faktu posiadania kociaka. Poradźcie proszę.

      Moim zdaniem to sprawa charakteru. Jeśli chcesz mieć drugiego kota o "pewnym"
      przytulastym charakterze, weź dorosłego - po kociaku można się spodziewać
      wszystkiego i nigdy nie wiadomo, co z niego wyrośnie. A Twoj kocurek być może
      będzie inny po kastracji, ale równie dobrze może być tak samo niezależny.
    • mam_to_w_nosie Re: Kot czy kotka? 18.05.05, 19:22
      Na tyle na ile mam doświadczenie z kotami (a trochę się tego nazbierało), to
      koty są cholernymi indywidualistami i sprawa, o którą pytasz nie zależy od płci
      aczkolwiek powszechne jest stwierdzenie, że bardzij "przytulaśne" i zabawowe
      są kotki. Twój kocurek może bardzo zmienić się po kastracji ale oczywiście nie
      musi. Proponuję, jak przedmówca wziąć ze schroniska dorosłego kota, tam Ci
      powiedzą jaki jest, zobaczysz czy się chce bawić, przytulać i będziesz mogła
      czerpać przyjemność z tego aspektu posiadania kota a przy okazji ofiarujesz
      dom i miłość jakiemuś bidulkowi ze schroniska.
      Tak czy siak dla odmiany proponuję kotkę ;-)
    • progect Re: Kot czy kotka? 18.05.05, 22:41
      Też uważam, że powinnaś wziąść większego kota np w wieku Twojego. Mają one juz
      w miarę ukształtowany charakter i wiadomo jakie będą. Moja kotka 10 m. jest
      strasznie miziasta i przytulasta, ale to nie jest reguła. Wejdźna stronę
      www.miau.pl znajdziesz tam na pewno kotka dla siebie, dowiesz się jaki ma
      charakter i uzyskasz daleko idącą pomoc
      • wiesia.and.company Re: Kot czy kotka? 19.05.05, 08:51
        Spróbuj adopcji w Azylu w Konstancinie. Pani Irena Jarosz (prowadząca Azyl)
        doradzi Ci, który kotek (nawet z tych małych lub dorosłych będzie dla Ciebie
        pociechą - musisz oczywiście opisać, czego byś się spodziewała i co możesz
        ofiarować jako w pełni odpowiedzialna za życie i zdrowie przyszła opiekunka.
        www.azyl.org.pl tu znajdziesz namiary. Jeśli jesteś z okolic Warszawy to OK.
        Byłam w Azylu,widziałam koty i kociaki, bałam się, że natychmiast zechcę
        adptować, ale jakoś nie..... Twoja adopocja byłaby ratunkiem dla jakiegoś kotka
        dla dorosłego zwłaszcza (też jest za tym, by brać dorosłego ze znanym
        charakterem i ze schroniska, bo wówczas wiadomo, jak reaguje na inne koty).
        Pozdrawiam/my. Wiesia i siódemka
    • katdor Re: Kot czy kotka? 19.05.05, 08:44
      tak sie zastanawiam co ten kotek robi, czy bawi sie sam? czy jest jeszcze inny
      domownik? wiem że jest taka kocia dolegliwość - nadmierna wrazliwośc na dotyk -
      głaskanie moze powodować ból lub dyskonfort. moze to być tez przyczyna. ja mam
      kotke po sterelizacji, nic nie zmieniło to w jej charakterze. jak chce byc
      głaskana to sama przychodzi ale bardziej woli od głaskania rzucanie kulką czy
      lezenie na nas. cóż... kazdy jest inny. ale wydaje mi sie ze jeśli beda dwa to
      tym bardziej mogą zajmowac sie sobą i nie miec czasu dla ciebie :)
    • petelka Re: Kot czy kotka? 19.05.05, 10:32
      Nie ma żadnej reguły; zalezy to od indywidualnego charakteru i potrafi się
      zmieniać. Ja mam dwie koteczki. Starsza początkowo należała do
      tych 'niedotykalskich' a teraz coraz częściej zaczyna dopominać się o
      pieszczoty.:) Młodsza dla odmiany jako mały kociak była największa przylepą,
      włażącą każdemu na kolana i pod rekę. Ale powolutku widzę, że zaczyna się to
      zmieniać - potrafi już usuwać się spod ręki, wyrywać jak akurat nie ma ochoty
      na pieszczoty.
      I tak jak przedmówczynie - jeśli chcesz kota o określonym charakterze to bierz
      dorosłego, bo z malucha to nigdy nie wiadomo co wyrośnie.
      Udanego dokocenia życzę:)))))
    • ontarian nie ma znaczenia 19.05.05, 14:42
      skorka zarowno z kota jak i z kotki
      tak samo funkcjonalna jest
      • kakui Re: nie ma znaczenia 19.05.05, 22:30
        Ontarian ty ordynusie idź sobie stąd.
        Hmm płeć. Polecam jednak kocurka - niektóre kastraty nie tolerują kotek(znam
        jednego) i mogą się bić.
        Jeżeli nie masz skąd wziąść i mieszkasz koło Poznania lub w Poznaniu to ja
        zapraszam bo mam akurat na wydaniu. Ale to są kotki podwórkowe.
    • evangeline Re: Kot czy kotka? 22.05.05, 12:24
      moje koty z wiekiem staly sie strasznymi pieszczochami, za mlodu niemozliwe bylo
      by wziac je na rece - teraz same sie wpychaja i moglyby siedziec godzinami; co
      do plci drugiego kota - hm to chyba zalezy od charakteru. moj jeden kicius
      (kastrat) nienawidzi kocic - spod domu przegonil juz wszystkie, za to z
      bezdomnymi kocurami potrafi nawiazac kontakt, co innego w domu... mam dwa koty,
      ktore wychowaly sie razem (rodzenstwo), gdybym przyniosla im kolejnego - chyba
      by go zlinczowaly... juz o siebie sa bardzo zazdrosni i od czasu do czasu sie
      zagryzaja...
Pełna wersja