Pod kołami

15.06.05, 08:20
Wczoraj, dotychczas karny i bardzo posłuszny pies po raz pierwszy wbiegł na
ulicę wprost pod koła samochodu. Nawet nie jęknął.... Znowu odezwały sie
stare demony mej duszy (rok temu pożegmałam swego tatę) Piszę aby się
wypłakać...
    • comma Re: Pod kołami 15.06.05, 08:48
      Przykro mi i bardzo Ci współczuję. Niestety, takie tragedie się zdarzają. Wiem,
      że czasami nawet najstaranniejsze pilnowanie i najtroskliwsza opieka mogą
      zawieść - wystarczy nieszczęśliwy zbieg okoliczności :-( Pozdrawiam.
      • maziula Re: Pod kołami 15.06.05, 10:00
        Dziękuję za pocieszenie. Dobija mnie, ze dzieją sie rzeczy na które kompletnie
        nie mam wpływu a one ma mnie ogromny. Cóż niby tylko pies - pełnopawny członek
        rodziny.
    • agast1 Re: Pod kołami 15.06.05, 09:56
      wiem co masz na myśli, kilka wątków niżej też pisałam o kolejnej ucieczce
      mojego psa i skończyło się to tym razem tragicznie dla niego, również wpadł pod
      koła jakiegoś samochodu, a teraz ja nie mogę poradzić sobie z poczuciem wieny i
      z tą okropną pustką w domu.Również piszę to żeby się wypłakać ale trzymaj się
      ten ból chyba kiedyś minie ... mam nadzieję
      • kvin_n Re: Pod kołami 15.06.05, 12:35
        dziewczyny
        to jest okropne
        okrutne
        bolesne... współczuję Wam i Psom z całej duszy,
        i może za wcześnie, by o tym wspomnieć...
        ale wiecie, że na Waszą miłość czekają teraz tysiące niechcianych psów ...
        marzących by ktoś tak bardzo je kochał...
        może z czasem, ktoś zapełni tą pustkę...
    • ontarian [...] 15.06.05, 12:46
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • maziula Re: to tylko i wylacznie twoja winna 15.06.05, 13:13
        ech, nie wiesz o czym piszesz....
        Niestety dla mnie to ma większy wymiar niż "nauczka na przyszłość" , może drogi
        specjalisto lepiej by było napisać "przestroga dla innych." Swoja drogą nie
        uwierzę, że ktoś mając tak posłusznego psa bezwzględnie chodził by z nim na
        smyczy. Moje rozgoryczenie pogłębia świadomość, że wielu psiakom udaje sie ujść
        z życiem, czasem kikukrotnie w ciągu dnia, a mój w swoim kikuletnim zyciu
        wyleciał na ulicę ten jeden raz. I masz rację, że to było o ten jeden raz za
        dużo.
        • semplicissima Re: to tylko i wylacznie twoja winna 15.06.05, 13:54
          nie przejmuj się ontarianem i najlepiej go ignoruj - to nasz forumowy troll.
          Przykro mi z powodu tego nieszczęśliwego zdarzenia.
          • ontarian [...] 15.06.05, 14:09
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • ska_kanka [...] 15.06.05, 14:13
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • ontarian [...] 15.06.05, 14:30
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • pierozek_monika To tylko i wylacznie twoja wina 15.06.05, 14:37
                "Ignoruj trolle - użytkowników, których jedynym celem jest dokuczanie i
                krytykowanie. Twoje odpowiedzi na ich posty tylko ich zachęcą do dalszej
                działalności. Wystarczy, że zgłosisz ich działalność administracji."
                • szamaniasty Re: To tylko i wylacznie twoja wina 16.06.05, 01:31
                  Kasuj trolle. Po to masz pomarańczowy nick.

                  > Wystarczy, że zgłosisz ich działalność administracji."

                  Może i wystarczy, ale do czego? Bo na pewno nie do skasowania ich postów...
      • szamaniasty [...] 16.06.05, 01:32
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ontarian to twoja wina, ze psa nie upilnowalas 16.06.05, 13:22
      maziula napisała:

      > Wczoraj, dotychczas karny i bardzo posłuszny pies po raz pierwszy wbiegł na
      > ulicę wprost pod koła samochodu.
      jakby byl karny i posluszny, to by nigdzie nie wybiegl
    • morgen_stern Re: Pod kołami 16.06.05, 13:55
      Mazuila, bardzo mi przykro z powodu Twojego pieska, naprawdę - ale po prostu
      muszę to napisać, także ku przestrodze innym.
      Nie byłoby tego nieszczęscia, gdyby pies był na smyczy... po prostu... Nawet
      najbardziej karny pies, który dotychczas nigdy nie wybiegał ot tak sobie na
      ulicę, może to zrobić! W pobliżu ulic trzymajcie psy na smyczy - zresztą wg
      przepisów i tak to powinniście robić.
      Biedny pienio... :-(((((((
    • maziula Re: Pod kołami 20.06.05, 13:22
      W domu jest tak smutno i pusto..., tragedia. Jak myślicie czy warto anaować
      się w przyjaźń z kolejnym zwierzaczkiem? A może ktoś ma do oddania małego
      szczeniaczka.
      • pierozek_monika Re: Pod kołami 20.06.05, 13:27
        zobacz na forum zwierzęta oddam-przyjmę
      • klassa1 Re: Pod kołami 20.06.05, 15:36
        Ty się kobieto nie zastaniawiaj, jak to mówią "klina klinem". Klikaj na link
        poniżej i szukaj nowego, spragnionego ciepła i miłości PRZYJACIELA!

        Pies jest jedynym stworzeniem na ziemi, które kocha Cię więcej niż siebie samego
      • annskr Re: Pod kołami 20.06.05, 16:34
        Na pewno bardzo warto - zwłaszcza że tyle bied szuka uczucia ...:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja