Smutne :(

12.07.05, 17:48
Właśnie pozbierałem z ulicy przed moim domem jakiegoś gada (chyba zaskrońca), którego samochód zaskoczył na środku tejże. Do rozjechanych żab i ślimaków się przyzwycziłem, nawet jeże spowszedniały, ale kiedy widzę zabitą wiewiórkę, łasicę czy węża łapię lekki dołek (nie mówię o zabitych kotach, wtedy bym najchętniej jakiemuś homo sapiensowi rozwalił łeb, chociaż wiem, że większość z tych potrąceń to "czyste" wypadki).
Idę sobie strzelić setkę na poprawę humoru.
    • barbie26 Re: Smutne :( 12.07.05, 22:14
      mi tez się serce ściska w takich przypadkach :(((
      • wiesia.and.company Re: Smutne :( 13.07.05, 09:12
        Tak, zawsze mnie skręca z żalu, gdy widzę przejechane zwierzątko. Ile ich na
        ulicach, niestety. Czasem widać, że zwierzątko już szczęśliwie dotarło do
        krawężnika i wtedy go jakaś świnia ludzka specjalnie go dopadła. Zwłaszcza rano
        widać dużo zwłok. Kierowcy jeżdżą aż tak szybko? Muszą? Jeśli jest
        ogranicznenie szybkości, to i tak tego nie przestrzegają ani nocą, ani rano
        przed 7.00. Smutne to bardzo.
        • ulka1813 Re: Smutne :( 13.07.05, 19:50
          Rano,jak ide do pracy,zawsze widze jakiegos biedaczka na asfalcie,wiewioreczke
          lub kota lub jeza.Banda kretynow jezdzi po naszych drogach,specjalnie
          przyspieszaja jak widza zwierzaka. Zeby im tez ktos tak samo zrobil, tego zycze
          takim idiotom,amen,niech sie stanie.
          • wiesia.and.company Re: Smutne :( 14.07.05, 09:19
            No właśnie, ja tego nie rozumiem, ale przyspieszają, często nawet nie próbują
            chociaż hamować albo ominąć. Z rozmysłem zabijają. Nie rozumiem tego - instynkt
            zabijania. Co myśleć o takim mężczyźnie (tak jest niestety najczęściej), jakim
            jest człowiekiem dla najbliższych?
            Pozdrawiam i też życzę im, aby odcierpieli i to jak najszybciej.
            • cleo_1 Re: Smutne :( 14.07.05, 09:40
              Wiesia,

              mnie tez jest trudno uwierzyc w celowosc takich dzialan, choc jak sie nad tym
              zastanowie - ludzie znecaja sie nad zwierzetami wszedzie, wiec dlaczego nie za
              kierownica? Moze to ci sami, ktorzy ajko dzie podpalali koty.
              Nie zapomnie nigdy w zyciu jak pierwszy raz najechalam na (martwe juz) zwierze.
              Musialam zatrzymac auto, plakalam z nerwow i zalu, nie moglam sie uspokoic.
              Jak ktos moze zrobic cos takiego CELOWO, kur.. mac!
    • lidjar Re: Smutne :( 14.07.05, 09:32
      Nie wierzę w to, żeby ktoś celowo chciał to zrobić i przyspieszał wtedy, gdy
      rusza się coś na drodze...Może już jest za późno na reakcję, gdy stworzenie
      wybiegnie na drogę ...
    • eulalija Re: Smutne :( 14.07.05, 09:47
      Mam jak dotąd wiele szczęścia, jedyną moją "ofiarą" była jaskółka, zanosiło się
      chyba na deszcz, nisko latały nad drogą i niestety jedna z nich skończyła żywot
      między zderzakiem a lampą mojego samochodu, dużo nie jechałam, koło 80 na
      pustej drodze, to było tak nagłe, że właściwie to ja nawet nie widziałam jej
      nadlatującej, usłyszam tylko stuknięcie/plaśnięcie w samochód. Pochowałam ją z
      honorami za przydrożnym rowem. Oby nigdy więcej!
Pełna wersja