dostalam bojownika i co teraz?

14.07.05, 21:37
tzn moja corcia, wsadzialm go do kuli, daje mu jesc, czy to wystarczy???//
    • mysiam1 Re: dostalam bojownika i co teraz? 14.07.05, 21:47
      Hm, a musiałaś do kuli? ;-) Może jakąś roślinkę ładną (nie sztuczną!)? A może
      panią bojownikową mu dokup, żeby nie był sam?
      • magdajeden Re: dostalam bojownika i co teraz? 15.07.05, 09:02
        co to jest bojownik??
        • rezurekcja Re: dostalam bojownika i co teraz? 15.07.05, 09:19
          ryba akwariowa.

      • patatajowa Re: dostalam bojownika i co teraz? 17.07.05, 18:01
        Witam, moja córka chciała rybki, na początek uzgodniliśmy że kupimy
        jedną .Sprzedawca w sklepie doradził nam że najlepszy bedzie bojownik bo jest
        to rybka wytrzymała i nie ma duzych wymagań;
        1.Można go trzymać w małym kulistym akwarium
        2.Może być tylko jeden bo wobec innych bojownikow jest agresywny
        3.Nie potrzebuje tego całego sprzetu akwariowego-filtrów , grzałek itp
        4.A roślinka nie utrzyma ci sie prawdziwa bez tych akcesoriów j.w, wiec
        kupilismy sztuczną
    • rezurekcja Re: dostalam bojownika i co teraz? 15.07.05, 09:20
      edycia274 napisała:

      > tzn moja corcia, wsadzialm go do kuli, daje mu jesc, czy to wystarczy???//

      1. poczytaj watek o rybce zlotej
      2. popytaj na forum akwarystycznym, adres we wspomnianym watku
      • edycia274 Re: dostalam bojownika i co teraz? 16.07.05, 15:35
        dzieki. do kuli , nie bede akwaria kupowac brak miejsca pozdr
        • mysiam1 Re: dostalam bojownika i co teraz? 16.07.05, 17:54
          edycia274 napisała:

          > dzieki. do kuli , nie bede akwaria kupowac brak miejsca pozdr


          Tylko widzisz, rybki nie za dobrze się w kulach czują...
    • magdajeden Re: dostalam bojownika i co teraz? 16.07.05, 23:35
      a w tych kulach nie trzeba wody napowietrzać tak jak w akwarium? ten bojownik
      to jakiś plastikowy, że nie potrzebuje normalnych warunków??

      ja tam sie nie znam
      • kakui Re: dostalam bojownika i co teraz? 16.07.05, 23:44
        nie kupuj samicy ! ja jak kupilam to myslalam ze on ja zabije w koncu!
        porozrywal jej pletwy i pozbawil paru lusek. potem sie wszystko zmienilo i to
        on uciekal nie ona.
        • mysiam1 Re: dostalam bojownika i co teraz? 16.07.05, 23:49
          kakui napisała:

          > nie kupuj samicy ! ja jak kupilam to myslalam ze on ja zabije w koncu!
          > porozrywal jej pletwy i pozbawil paru lusek. potem sie wszystko zmienilo i to
          > on uciekal nie ona.

          My mieliśmy parkę dwa razy i NIC sobie nie robiły. Ani w tym złym, ani dobrym
          sensie ;-))), bo mieliśmy nadzieję doczekać się małych bojowniczków...
    • fabianna Re: dostalam bojownika i co teraz? 18.07.05, 10:12
      w kuli długo chyba nie pozyje. Bojowniki potrzebują temperatury 25%, swiatła.
      TO nieprawda, że rybe można trzymać w samej wodzie. Zapytaj w DOBRYM sklepie
      zoologicznym.
      • lidjar Re: dostalam bojownika i co teraz? 18.07.05, 14:04
        ja dostałam bojownika rok temu (ale nie wiem czy to chłopiec, czy dziewczynka)-
        trzymam w kuli, co jakiś czas zmieniam wedę, żeby była świeża - i za dużo nie
        karmię .. myslę że dobrze się czuje ... czasami przy kuli stawiam mu
        lusterko :) żebyście widzieli co ten skubaniec wtedy wyprawia ...
        • szamaniasty Re: dostalam bojownika i co teraz? 18.07.05, 18:08
          > trzymam w kuli,

          Znęcanie się nad zwierzętami jest karalne. Kula jest totalnym nieporozumieniem. Ani tam nie włożysz porządnej rośliny, ani nie zamontujesz filtra. Wymiana wody co kilka tygodni nie jest obojętne dla organizmu ryby a to, że Bojownik oddycha błędnikiem a nie skrzelami nie znaczy, że może mieć beznadziejne warunki.

          > czasami przy kuli stawiam mu
          > lusterko :) żebyście widzieli co ten skubaniec wtedy wyprawia ...

          Jak to co? Stresuje się myśląc, że widzi innego samca. Może być jeszcze gorzej, gdy postanowi go zaatakować i po drodze spotka ścianę tego czegoś, w czym go trzymasz.

          Brak miejsca na akwarium nie jest wytłumaczeniem. Jeśli nie jest się w stanie zapewnić odpowiednich warunków, to się nie przyjmuje zwierzaka pod dach.
    • ontarian Re: dostalam bojownika i co teraz? 18.07.05, 14:15
      jak ta kula jest wielkosci gasiora na wino, to wystarczy
      • kakui Re: dostalam bojownika i co teraz? 18.07.05, 20:21
        a ja tez mam bojownika. wode zmieniam co hmmm wstyd sie przyznac(nie no
        czesciej niz raz w miesiacu). troche zarasta glonem. ma tam jakas roslinke zywa
        i zyje. bez filtrow i innego sprzetu. mam go od stycznia 2004.
        • edycia274 Re: dostalam bojownika i co teraz? 18.07.05, 21:48
          nie chodzi o wytlimaczenie, nie mam warunkow na akwarium, poprostu brak
          miejsca, i biegajace male dziecko, szkoda mi rybki bo nie wiem jakich
          potrzebuje warunkow,,,,ale chyba nie ktorzy nie rozumieja z ektos na cos
          warunkow nie ma a forum jest po to by znalesc pomoc...chyba :(((((((
          • mysiam1 Re: dostalam bojownika i co teraz? 18.07.05, 22:26
            edycia274 napisała:

            > nie chodzi o wytlimaczenie, nie mam warunkow na akwarium, poprostu brak
            > miejsca, i biegajace male dziecko, szkoda mi rybki bo nie wiem jakich
            > potrzebuje warunkow,,,,ale chyba nie ktorzy nie rozumieja z ektos na cos
            > warunkow nie ma a forum jest po to by znalesc pomoc...chyba :(((((((

            No dobrze, ale o jaką pomoc Ci chodzi? Twoje dziecko dostało rybkę, a
            ofiarodawca nie zapytał Cię wcześniej, czy masz warunki,żeby tę rybkę trzymać.
            Co chcesz usłyszeć? Że tak, owszem, możesz trzymać bojownika w szklanej kuli,
            sypnąć mu jedzenia i może z miesiąc tak pożyje, a potem się go spuści w wc?
            Rybka to też zwierzę i trzymając ją w domu powinnaś się starać zapewnić jej
            odpowiednie warunki, a to, co opisujesz, niestety do tych warunków nie należy.
            Nie wiem, jakiej wielkości jest ta kula, ale normalne akwarium, w którym
            pływają ze trzy rybki też jest małe, ale można już w nim posadzić roślinkę,
            założyć filtr, a i kształt jest normalniejszy. Jeśli jednak ta kula jest
            wielkości większego kieliszka do koniaku, to lepiej oddaj bojownika do sklepu.
            • edycia274 Re: dostalam bojownika i co teraz? 18.07.05, 22:53
              niewazne ..................................................................
            • patatajowa Re: dostalam bojownika i co teraz? 19.07.05, 18:41
              No dobrze ,moze mi ktoś wytłumaczy co sie strasznego dzieje rybce(jednej)w
              okragłym akwarium? W jaki sposób sie męczy-dostaje zawrotów głowy od pływania w
              kólko a nie tam i z powrotem jak w klasycznym akwarium????? Rozumiem,ze moze
              męczyć sie np.chomik gdyby go wsadzic do takiego, bo brak miejsca do biegania
              ale rybka???? Moja ma dużą kulę -ok 85 cm obwodu, roślinki 2, pływa wkólko, tam
              i z powrotem , wgórę i dół :)))) I wygląda na zadowoloną z życia.I żyje sobie
              tak juz pare miesiecy a wode ma zmieniana w zależności od jej stanu 1-2 razy w
              tygodniu.
              Mam propozycję -może trzeba zgłosic do TPZ że w sklepach sprzedaje sie narzędzia
              do "torturowania"rybek jakimi są okragłe akwaria ?????
              • edycia274 Re: dostalam bojownika i co teraz? 19.07.05, 22:22
                chyba tak..bo z tego wynika ze jestem bez serca ososba bo mam rybke w kuli, a
                nie akwarium,itd, moze spuszcze ja do muszli i ???// jaki bedzie
                oddzew????????????????????kocham zwierzeta, a rybce akwarium nie dam bo nie mam
                warunkow i juz........ale niektorzy to chyab maja jzu psyche zjechana na
                punkcie wraunkow dla zwierzat
                • vww Re: dostalam bojownika i co teraz? 19.07.05, 22:44
                  w sumie nic mu się nie stanie, rzeczywiście oddycha tlenem pobieranym znad
                  powierzchni wody, problemem może być utrzymanie odpowiedniej temperatury wody w
                  zimie. Ale sama przyznaj - taka pojedyńcza rybka, a zwlaszcza bojownik, nie
                  jest zbyt atrakcyjna. Siedzi toto obwisle takie, rusza się tylko po to, żeby
                  nabrać powietrza. Zdaje mi się, że dziecko molestowalo cię o zwierzaka,
                  zgodzilaś się więc tylko na tak malo interesującego bojownika.
                  Wypłyń na szersze wody, kup dziecku prawdziwe akwarium, z najmniej
                  skomplikowanymi w obsludze rybkami - gupiki, mieczyki, najlepiej żyworodne.
                  No ale wtedy będzie klopot z bojownikiem - separacja.
                  Niewielkie akwarium z calym wyposażeniem to nie jest droga impreza,
                  może być bardzo dekoracyjne, na pewno będziesz zadowolona.
                • ontarian Re: dostalam bojownika i co teraz? 20.07.05, 18:16
                  edycia274 napisała:

                  > warunkow i juz........ale niektorzy to chyab maja jzu psyche zjechana na
                  > punkcie wraunkow dla zwierzat
                  co prawda, to prawda
                  • edycia274 Re: dostalam bojownika i co teraz? 20.07.05, 21:58
                    ja nie chcialam rybki, dziecko ma rok i nie molestowalo mnie o rybke,,a
                    warunkow na akwarium nie mam, nie finansowe a w mieszakniu i tyle :)
                    • vww Re: dostalam bojownika i co teraz? 20.07.05, 23:06
                      A, to zmienia postać rzeczy, pisalaś, że corka go karmi:))
                      To nie będziesz plakala, jak rybka się przekręci, prawda?
                      • edycia274 Re: dostalam bojownika i co teraz? 20.07.05, 23:49
                        bede plakala..........co z apytanie boze!!!!!!!!!!!!nie mam pytan. wiec jutro
                        ja oddam i bedzie spokoj, dlaczego uwazasz ze nie mam uczuc........albo
                        spuszcze ja do kibla i tyle...........nie dociera ,,,,,nie mam warunkow na
                        akwarium , ciezko pojac???????/tu nie mozna byc kulturalnym bo nie oplaca sie
                        • mysiam1 Re: dostalam bojownika i co teraz? 20.07.05, 23:54
                          edycia274 napisała:

                          > bede plakala..........co z apytanie boze!!!!!!!!!!!!nie mam pytan. wiec jutro
                          > ja oddam i bedzie spokoj, dlaczego uwazasz ze nie mam uczuc........albo
                          > spuszcze ja do kibla i tyle...........nie dociera ,,,,,nie mam warunkow na
                          > akwarium , ciezko pojac???????/tu nie mozna byc kulturalnym bo nie oplaca sie

                          Edycia, naprawdę nie masz gdzie postawić akwarium o długości niecałych 30 cm?
                          Bo chyba takie malutkie jest lepsze niż kula - wystarczy na to mały stolik,
                          albo półka. Nawet nie musisz montować w nim specjalnego oświetlenia, wystarczy,
                          że do ściany nad nim będzie przykręcona mała lampka.
                          • edycia274 Re: dostalam bojownika i co teraz? 20.07.05, 23:58
                            naprawde nie mam naprawde, podaba mi sie akwarium z rybkami, ale nie mam jak,
                            mam mieszaknie w ciaglym jakby remoncie, ale to juz sprawy osobiste,, i nie mam
                            gzdie,,, a tez mam ograniczone miejsca przez dziecko ktore wszytko sciaga i juz
                            kule zaatakowalo, czemu niektorzy tego nie rozumieja??????????????????????
                            • magdajeden Re: dostalam bojownika i co teraz? 21.07.05, 00:58
                              niepotrzebnie się denerwujesz. moja rada - oddaj rybkę do sklepu albo komuś kto
                              się nią zajmie. rzeczywiscie przy małym dziecku to jeszcze nie pora na rybki.
                            • mysiam1 Re: dostalam bojownika i co teraz? 21.07.05, 09:31
                              edycia274 napisała:

                              > naprawde nie mam naprawde, podaba mi sie akwarium z rybkami, ale nie mam jak,
                              > mam mieszaknie w ciaglym jakby remoncie, ale to juz sprawy osobiste,, i nie
                              mam
                              >
                              > gzdie,,, a tez mam ograniczone miejsca przez dziecko ktore wszytko sciaga i
                              juz
                              >
                              > kule zaatakowalo, czemu niektorzy tego nie rozumieja??????????????????????

                              To oddaj rybkę do sklepu, albo komuś, kto może ją przyjąć, a tych, co taki
                              prezent robią maleńkiemu dziecku, zdrowo objedź.
                              • edycia274 Re: dostalam bojownika i co teraz? 21.07.05, 10:54
                                ok, dzieki, papa
              • 95myszka95 Re: dostalam bojownika i co teraz? 12.12.05, 09:16
                Więc rybka w kuli czuje sie jak w komórce- zamkną cię w pokoju 1x1 (w iatłą) temperaturze 5 C i bez śwo, sypną czasem trochę proszku na zarośniętą chwastami i śmierdzącą ziemią, załątwiasz się tam, gdzie jesz bo nawet nie możesz się przesunąć tak żeby ci nie spadało na jedzenie. I sie człowieku ciesz, bo czego ci więcej trzeba? Masz jedzenie, troche miejsca... Radze spróbować, to zobaczysz co sie dzieje rybce.
                Miłego spuszczania zdechłej po miesiącu rybki w kiblu
                95myszka95
    • rezurekcja wtrace sie i ja 21.07.05, 12:09
      i powiem, ze najgorzej, jesli ktos zbyt ogolnikowo przedstawia problem, a keidy
      dostaje adekwatne do opisu rady, zaczyna sie oburzac.
      Powiem szczerze, ze rozumiem znieciepliwienie dyskutantow, kazdego ze swej
      strony, bo kazdy wie co innego.
      My mowimy o ogolnie pojętym dobru czy ogolnym standardzie zycia rybki,
      edycia274 o tym, co widzi.

      ALe wlasciwie , to nie wiem, jakiej porady oczekiwala. Bo na Kirysku mowili to
      samo co my tutaj. Ze kula to cela dla ryby. Ladna cela.
      Z mojej strony EOT.
    • mjot1 Krokodyla kup mi... 21.07.05, 19:46
      A czy jeśli wydłubałem sobie oczko w ogródku to mogę mieć delfinka?
      Ja tak kocham delfinki! Widziałam je ostatnio w TV.

      Czym jest kula? Najlepiej sprawdzić samemu. (zresztą akwarium też).
      Zwierzak każdy, rybka czy owad jest istotą żywą! A jeśli żyje to siłą rzeczy ma
      też pewne potrzeby a nawet coś tam czuje do licha.
      Nie wystarczy chcieć. Trzeba też mieć warunki!
      Co za dyrdymały tu wypisuję. Nieprawdaż?
      A iluż o tych oczywistościach zdaje się najnormalniej zapominać.
      Jakież to szczęście, że człek nie urodził się bojownikiem...

      Co do rad tu udzielonych:
      Jak ktoś słusznie zauważył: „Opinia jest jak d..a. Każdy ma swoją”

      Najniższe ukłony! M.J.
      • patatajowa Re: Krokodyla kup mi... 21.07.05, 20:20
        taaa, bardzo mądra rada z tym spróbowaniem samemu kuli...gdzie można kupić taką
        dużą???? ...mam tez kota i kocisko chyba strasznie sie meczy bo ma zakres
        wolnosci ograniczony do przydomowego ogrodu,dalej nie moze...
        jeszcze raz ponawiam apel --o bezwzględne karanie osób trzymających rybkę w kuli
        --minimum to akwarium wielkości wanny!!!
        • mjot1 Do... Takie sobie bajanie... 23.07.05, 10:39
          A cóż to fantazji nie staje?
          A może jednak spróbuj? Ot zasiądź wygodnie w najwygodniejszym z swych foteli
          wyciągnij dolne kończynki ułóż je na jakimś podnóżku i zamknąwszy swe oczęta...
          patrz.
          Oto bezkresny przestwór oceanu... Przed Tobą świat nieznany tajemny
          nieprzyjemny mroczny...
          Oko Twe powoli przywyka i z zimnego mokrego mrocznego półcienia wyłapujesz
          coraz więcej szczegółów.
          Twój wzrok przykuło coś tam pomiędzy szczytami podwodnych gór, jakiś ruch.
          Zbliżasz się tam powoli oko już przywykłe do mrocznej otchłani przekazuje obraz
          wyraźny i barwny. To niewielka ławica ryb się krząta. Sprawiają wrażenie
          zadomowionych w tej dolince, jakby osiadłych. W całym tym chaosie podwodnego
          świtu daje się zauważyć przecie jakiś porządek. Każda z ryb czymś zajęta
          mniejsze wyczyniają pocieszne harce wyraźnie się bawiąc większe krzątają się
          pływając to tu to tam coś tam jedzą coś wynoszą poza dolinkę lub wachlując
          płetwami wywołują ruch i napływ ożywczego strumienia świeżej wody.
          W pewnej chwili dostrzegasz malutki pęcherzyk powietrza unoszący się w centrum
          tej podwodnej dolinki. Niby zwykły a jednak ten bąbelek jest jakiś szczególny.
          Zbliżasz się doń powoli... Coś w nim jest. W miarę zbliżania się bańka
          powietrzna rośnie obraz wyostrza się powiększa, coraz więcej widać detali i
          wyraźniej.
          Oddech staje się krótki łapczywie łapiesz powietrze serce wali jak młotem. W
          tym bąblu jest człowiek! Upływa dłuższa chwila... Serce powoli uspokaja się
          troszkę a oddech, choć nadal gwałtowny nie jest już tak spazmatyczny.
          Zbliżasz się pchana ciekawością... Tak to człowiek. Uwięziony w kuli
          powietrznej człowiek. Coś Cię pcha jeszcze bliżej i jeszcze... Już nie masz
          najmniejszych wątpliwości. To przecież Ty!. Nim szok minął nie wiedząc jakim
          cudem jesteś już w środku. Jesteś już tym człowiekiem w kuli i postrzegasz
          świat nieprzyjazny jego (swymi) oczyma.
          Teraz dopiero widzisz jak monstrualnie wielkie są ryby.
          Pływają wokół dostojnie a gdy czasem płyną wprost na kulę miotasz się w
          panicznym strachu wiedząc, że wystarczy jeden nieostrożny ruch by ścianka
          pęcherzyka rozprysła się niczym szkło. Czasem zbliża się tuż tuż wielkie
          niemalże jak Ty rybie oko i gapi się na Ciebie ciekawie.
          A Ty jesteś naga i przerażona. Jesteś sama i skazana na łaskę i niełaskę tych
          przerażających zimnych stworzeń.
          Już nie wiesz czy miesiące to minęły czy lata a Ty wciąż tkwisz w tym bąblu.
          Ryby dbają o Ciebie. Dostarczają świeżego powietrza. Czasem zapominają i
          wówczas purpurowiejesz i siniejesz dusząc się i powodując zaciekawienie ryb.
          Ryby dbają też o Twe wyżywienie. Od czasu do czasu wpuszczają do środka kuli
          jakieś galaretowate oślizłe gluty, które po zetknięciu z powietrzem gęstnieją i
          nabierają mniej obrzydliwej konsystencji. Niestety smakuje to okropnie jak miód
          ze szczypiorkiem. Zawsze, gdy jest „pora karmienia” wokół kuli zbiera się
          gromadka ryb i z wyraźnym zaciekawieniem gapią się na Ciebie.
          Cóż, choć z obrzydzeniem to jednak by żyć jesz tę ohydę.
          Czas mija. A Ty już nie wiesz kim (czym) jesteś. Czasem jakaś ryba podpływa i
          ustawia się tak, że w jej łusce odbijasz się jak w zwierciadle. Wówczas, gdy
          zobaczysz istotę podobną do siebie, mimo iż wiesz że jest to jedynie Twoje
          odbicie to coś w Tobie pęka. Czasem jedynie łzy popłyną z oczu a czasem
          wybuchasz szałem bezsilnej wściekłości, ciskasz się bijąc pięściami i głową w
          ścianki bańki. Mimo tego, że właśnie ta Twa wściekłość wyraźnym jest źródłem
          rozrywki i sprawia radość Twym „właścicielom”, mimo że starasz się z tym
          walczyć to właśnie ów wściekły dziki szał dopada Cię coraz częściej...
          Jedna z bawiących się młodych ryb przepływa tuż obok kuli i raptem przez
          nieuwagę swym potężnym ogonem zawadza o bąbel. Potężny łoskot! Zrywasz się.
          Po chwili siadasz z westchnieniem ulgi...
          Choć mokra od zimnego potu i wody z rozbitej przez latorośl kuli z rybką to
          przecie jakże szczęśliwa...

          Morału oczywiście nie będzie. Wszak to antybajka przecie.

          Najniższe ukłony!
          Twierdzący, że nawet osa jest istotą żywą M.J.
          • patatajowa Re: Do... Takie sobie bajanie... 23.07.05, 19:31
            Qrcze, pozazdrościć wyobraźni ...................możesz w nocy spac spokojnie?
        • 95myszka95 Re: Krokodyla kup mi... 05.12.05, 17:14
          A do tego posta: nie musisz mieć kuli, zamknij się w pomieszczeniu 1m x 1m, bez ogrzewanie ani światąła, jedz witaminy w tabletkach i się ciesz- zobaczysz, że te posty są niesłuszne- będziesz zachwycona! Możesz się obrócić,masz jedzenie- czego chcieć więcej?
          Na razie, Nierozumiejąca Podstawowych Potrzeb Zwierząt.
          PS. RAdzę kupić krokodyla i zamknąć go w wannie- Będzie się czuł ŚwIeTnIe!!!
      • vww Re: do mjot1 22.07.05, 09:04
        W ogrodku wydłubaleś sobie oczko? Tak bez lusterka? My Hero!!!
        • mjot1 Do vww 23.07.05, 10:06
          Tak.
          Wszak wiadomym jest powszechnie że lusterkiem bardzo ale to bardzo nieporęcznie
          jest dłubać a już oczko szczególnie :-)
          A co z delfinkiem? Mogę chcieć? Mogę mieć?
          Z ukłonem M.J.
          • vww Re: Do mjot1 23.07.05, 11:14
            Mjocie - wszystko do zrealizowania - musisz stłuc lusterko i otrzymanym w ten
            sposób sztyletem możesz dłubać, gdzie dusza zapragnie!
            W wydlubane miejsce po oczku nalewamy wody
            i zapuszczamy tam delfina, ale jakiegoś malego, np. yorkshire delphin.
            Mamy wtedy przyjemne z pożytecznym. Także do usług! Projektant Oczek - vww.
            • mjot1 do vww 24.07.05, 09:42
              A więc mogę mieć delfinka! :-)
              Tak też sobie w duchu myślałem... wszak od najmłodszych lat wpaja się nam, że
              by coś mieć wystarczy tylko bardzo chcieć. (a wiara góry przenosi).
              Natychmiast więc zwierciadło tłukł będę by oczko sobie wydłubać :-)
              I furda tam nieszczęścia, które dopaść mnie gotowe w związku z tego lustra
              stłuczeniem.
              Dzięki za wsparcie
              Z ukłonem M.J.
    • gczern Re: dostalam bojownika i co teraz? 22.07.05, 07:36
      no nie to nie nie wszystko, chłopak sie pewnie strasznie nudzi, najlepiej
      wsadzić mu towarzysza tzn też samca, razem będą się pięknie i dynamicznie
      bawić ;)))
    • 95myszka95 Re: dostalam bojownika i co teraz? 05.12.05, 17:09
      Oddaj rybe, bo takie niehumanitarne zabijanie jest karalne. A z celą zrób to co ja- znajdź ślimaka (ziemnego, małego) nasyp nu ziemi, włóż patyczek, listki itp. Oto co JA robię z kulami, morderczynio.
      • kakui NIE ODGRZEWAC STARYCH KOTLETOW 06.12.05, 20:28
        ile razy mam powtarzac? nie widac ku.. kiedy ten watek zalozono?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja