znudzil mi sie pies...

06.08.05, 03:39
bo wogole nie czuje zadnaje radosci - on tak samo reaguje na obecgo jak na
mnie. Nie czuje sie szczegolna, nie wiem czy on wie ze nalezy do nas.
rownie dobrze moglabym miec ptaszka w klatce.
    • dan8 Re: znudzil mi sie pies... 06.08.05, 05:36
      A moze on wyczuwa twoje nastawienie i odplaca tym samym.
      • cheesey Re: znudzil mi sie pies... 06.08.05, 05:53
        a ja rozumiem viktorianke: zadna przyjemnosc z psa.
        • bullowy Re: znudzil mi sie pies... 06.08.05, 11:24
          z psem trzeba sie bawic,uczyć go i rozwijac predyspozycje do tego w czym
          wykazuje zdolności.jak sie daje psu tylko jeśc,wychodzi z nim na szybkie siusiu
          to trudno oczekiwać,żeby się cieszył z towarzystwa drętwego własciciela.lepiej
          sobie kupić ptaszka..
          • kachna.bubu Re: znudzil mi sie pies... 06.08.05, 12:14
            A może Twojemu psu coś jest? A co to za rasa?
            • madzik_15 Re: znudzil mi sie pies... 06.08.05, 22:10
              no....wiesz moze psa trzeba pokochac to jest przyjaciel ludzi a nie zabawka do
              interesowna w takim razie trzebylo sobie kupic interaktywna maskotke a nie
              zyjaca istote,psy wyczuwaja milosc od ludzi.
              p.s.psiaki tez potrafia kochac
        • phenik_s Re: znudzil mi sie pies... 08.08.05, 12:17
          żadna przyjemność z takiego właściciela!
    • victorianka Re: znudzil mi sie pies... 07.08.05, 00:02
      to jest wilczur
      • dan8 Re: znudzil mi sie pies... 07.08.05, 15:56
        Wilczury sa bardzo przywiazane do ludzi,dziwne,ze nie umiesz polubic jego.Zadaj
        sobie pytanie,dlaczego chcialas miec psa.
        • dupekzoledny Re: znudzil mi sie pies... 07.08.05, 19:58
          90% miło0sników zwierzatek ma tych przyjaciól na obraz i podbieństwo tej z
          pierwszego liściku.
          • etta2 Re: znudzil mi sie pies... 07.08.05, 20:15
            Masz rację DupkuŻołędny: tylko po co kupują/biorą zwierzaka żywego, jak mogliby
            pluszaka....tego nie rozumiem.
    • ska_kanka Re: znudzil mi sie pies... 08.08.05, 10:29
      > bo wogole nie czuje zadnaje radosci - on tak samo reaguje na obecgo jak na
      > mnie. Nie czuje sie szczegolna, nie wiem czy on wie ze nalezy do nas.
      > rownie dobrze moglabym miec ptaszka w klatce.

      Brak mi słów - ludzka głupota nie ma po prostu granic. Po jaką cho...ę brałaś
      sobie psa? Niech Ci przypadkiem nie strzeli do głowy wywozic psiaka do lasu i
      nie daj Boże przywiązywac do drzewa - w podwarszawskich lasach az sie roi od
      takich przypadków...:( Lepiej zastanów sie dlaczego pies tak a nie inaczej na
      Ciebie reaguje? Okaż mu trochę miłości, zainteresowania, moze pojdź z nim na
      szkolenie - ale zachowaj sie odpowiedzialnie. Pies to nie zabawka, którą możesz
      rzucić w kąt, kiedy Ci się znudzi!!!!!!!
      • victorianka [...] 08.08.05, 11:16
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mamonka01 Re: znudzil mi sie pies... 08.08.05, 12:10
      Na miłość i przywiązanie psa trzeba sobie zapracować i zasłużyć. Pies tak samo
      jak człowiek potrzebuje czasu aby związać się emocjonalnie ze swoim
      właścicielem. Owczarki Niemieckie są szczególną rasą. Gdy ON-ek wybierze sobie
      pana, to potrafi nie opuszczać go na krok, co bywa niekiedy uciążliwe. Musisz
      liczyś się z tym, że to nie ciebie a innego domownika pies będzie hołubić. Psy
      świetnie wyczywają kto w domu przewodzi i decyduje.To tę osobę zazwyczaj
      obierają na swojego idola.
      • blue.berry Re: znudzil mi sie pies... 08.08.05, 12:21
        widocznie niczym sobie nie zapracowalas ani na jego uwage, ani uczucie ani
        zainteresowanie. to proste.
        pies emocjonalnie wiaze sie najmocniej z ta osoba ktora najwiecej sie nim
        zajmuje. do ktorej czuje milosc i szacunek - a to nie bierze sie znikad.
        pies w rodzinie zachowuje sie jak w stadzie, wie kto jest alfa - przewodnikiem
        tego stada, wie kto karmi a kto chodzi na spacer i sie z nim bawi. w zaleznosci
        od ukladow on sam przyjmuje konkretne postawy do poszczegolnych czlonkow
        rodziny. jednych bedzie szanowal i uznawal ich wyzszosc, innych bedzie kochal i
        opiekowal sie nimi, a jeszcze do innych bedzie przychodzil wyludzic troche
        jedzenia. jesli ktos traktuje psa obojetnie (nie zajmuje sie nim, nie
        interesuje, nie glaska) to pies taka sama postawe przyjmnie w stosunku do tej
        osoby.
        oczywiscie sa psy ktore sa w jakis sposob skrzywione emocjonalnie i nie okazuja
        uczuc i emocji. wtedy jest to bardziej skomplkowana sprawa ktora wymaga sporej
        behawioralnej wiedzy. sa tez psy ktore entuzjastycznie reaguja na kazdego i
        wszedzie - to rowniez moze draznic ale w tych przypadkach jest jednak widoczna
        roznica w chocby minimalnie wiekszym entuzjazmie przeznaczonym dla domownikow.
        • scoutek Re: znudzil mi sie pies... 08.08.05, 12:29
          krotko mowiac: jaki pan taki kram...
    • pitzeg Re: znudzil mi sie pies... 08.08.05, 19:21
      o rany
      zaraz we mnie wstąpi diabeł
      a co to pies?? znudzić Ci się może stary długopis. Pies to istota.
      Z reszką Ile czasu go masz?? Jak długo się nim zajmujesz, ile czasu mu
      poświęcasz?? dokładnie - poświęcasz, bo mieć psa, to mieć towarzysza,
      przyjaciela, któremu trzeba się poświęcić. A na jego uwagę i miłość to musisz
      zasłużyć.
    • b-beagle Re: znudzil mi sie pies... 08.08.05, 19:52
      twój pies ma taki charakter i już może mu sie znudziłaś? Szkoda psa ,że ma taką
      panią.
    • victorianka Re: znudzil mi sie pies... 09.08.05, 11:26
      Pies ma 3 lata - wzielam go ze schroniska - nikt go nie chcial
      Brali i zaraz oddawali, a ja za duzo nie wymagalam, nie musial byc piekny czy
      mlody, czy jaks super
      chcialam jedynie troche poczucia ze jestem szczegolna w jego oczach.

      Dziekuje wszystkim za "zyczliwosc" - Milosnicy zwierzat maja tyle jadu w sobie?
      Zaluje ze otworzylam ten watek.
      • scoutek Re: znudzil mi sie pies... 09.08.05, 12:00
        jak dlugo go masz?
        a moze - i pewnie tak jest - jak byl brany i oddawany to pewnie czeka, az go
        oddasz... nie chce sie do nikogo przywiazywac ze strachu, ze znowu zostanie
        oddany..... tu trzeba czasu, by poczul, ze jestes dla niego szczegolna....
      • blue.berry Re: znudzil mi sie pies... 09.08.05, 12:14
        czyli jest tak jak napisalam we wczesniejszym poscie - mamy tu bardziej problem
        skrzywienia emocjonalnego. byc moze wlasnie pies nie przywiazuje sie bo o jeden
        raz za duzo zostal porzucony. jak dlugo go masz? jesli krotko to daj i jemu i
        sobie wiecej czasu - czasem przelamanie psychicznej blokady u takich psow trwa
        latami. jesli Ty bedziesz darzyc go uczyciem i swoim zachowaniem upewniac go ze
        jest wyjatkowy i go nie zostawisz to zacznie odplacac ci tym samym. jesli juz
        jest u was jakis czas moze warto zweryfikowac pewne rzeczy. warto poszukac
        jakies ksiazki z zakresu behawiorystyki zwierzat, moze poradzic sie innych
        wlascicieli psow z schronisk. czasem niewielka zmiana zachowan w prowadzeniu
        psa, opiece nad nim daje zdumiewajace efety.
        co do ilosci jadu - pierwszy post byl sformulowany bardzo ogolnikowo i srednio
        przyjemnie. tytul "znudzil mi sie pies" sama przyznasz jest dosc prostackie i w
        miare jednoznaczne. czasem formulowanie mysli ma duze znaczenie - mysle ze
        jakbys inaczej to sformulowala np "mam problem z psem" i opisala cala sytuacje
        z informacja ze pies jest ze schroniska ze masz z nim emocjonalne klopoty, ile
        juz jest u Ciebie i jak sie zachowuje zarowno o jak i cala rodzina to
        odpowiedzi bylyby inne.
        a po takim a nie innym poscie w typie "rozkapryszonej panienki ktora teraz
        chcialaby miec ptaszka" byly wlasnie takie. zapewne wynika to z tego ze takich
        panienek jest po prostu za duzo czasami.
        • kakui Re: znudzil mi sie pies... 09.08.05, 12:23
          widzisz panienko nie pozwalaj sobie(ironia). coz tacy juz tu sa. milosnicy a
          jak. i to wykasuja zapewne
          • scoutek Re: znudzil mi sie pies... 09.08.05, 12:40
            wcale sie nie dziwie, ze tak zareagowali(smy)...
            znudzic to sie mozna ksiazka....
            a w odniesieniu do zwierzecia czy czlowieka sformulowanie "znudzilam/lem sie"
            traci glebokim infantylizmem... stad reakcja...
          • blue.berry Re: znudzil mi sie pies... 09.08.05, 13:31
            kakui napisała:

            > widzisz panienko nie pozwalaj sobie(ironia). coz tacy juz tu sa. milosnicy a
            > jak. i to wykasuja zapewne


            to nie chodzi o pozwalanie sobie. zreszta "rozkapryszona panienka" byla w
            cudzyslowie - chodzilo mi o pokazanie jak mogl zostac odebrany i zreszta zostal
            pierwszy post. po prostu moze warto przykladac wieksza wage do tego w jaki
            sposob przekazuje sie informacje. bo w zaleznosci od ich sformulowania mozna
            dostac rozne odpowiedzi. tak naprawde dopiero po ostatnim poscie autorki watku
            sytuacja z jaka sie zmaga stala sie w miare klarowna, choc i nadal jest to za
            malo danych zeby w czymkolwiek pomoc.
            a ze ludzie tutaj tacy sa - jacy? malo tolerancyjni? majac dookola siebi zbyt
            duzo ludzi korym cos sie znoudzilo lub sie rozczarowali ew nie tak mialo byc i
            pelne schroniska moza stracic troche tolerancji.
      • jaszczuria Re: znudzil mi sie pies... 09.08.05, 13:27

        victorianka napisała:

        > Pies ma 3 lata - wzielam go ze schroniska - nikt go nie chcial
        > Brali i zaraz oddawali,

        no to tu masz odpowiedź dlaczego pies Twój tak się zachowuje. Zwierzęta są
        bardzo wrażliwe i maja dobrą pamięć. Daj mu troche czasu, niech poczuje się
        bezpiecznie, a wszystko bedzie dobrze
      • b-beagle Re: znudzil mi sie pies... 09.08.05, 13:52
        Victorianko nie zawsze w zyciu jest tak jak by sie chciało.Piszesz,że wzięłaś
        psa ze schroniska i to bardzo Ci się chwali.Jednak każdy pies jest inny i ma
        inny charakter.Ty trafiłas na takiego.Postaraj się to zrozumieć i daj mu więcej
        czasu i kochaj go takiego jakim jest.Dla niego na pewno, jesteś wyjątkowa ale
        on jest tylko psem i nie zawsze umie to okazać w taki sposób jak ty to sobie
        wyobrażasz.
      • carrie6 Szczególna? 25.08.05, 22:47
        > chcialam jedynie troche poczucia ze jestem szczegolna w jego oczach.

        Dlaczego więc dziwisz się, że za tobą nie przepada? Może chciałaś nie psa-
        towarzysza, ale uwagi? Może masz złe doświadczenia z ludźmi i dlatego szukasz
        tego poczucia szczególności w psie? Każdego psa można do siebie przekonać, ale
        okazując mu również, że jest szczególny w twoich oczach.

        Milosnicy zwierzat maja tyle jadu w sobie?
        Nie, ale będą zawsze stawać w obronie zwierzęcia, jeśli widzą, że problem
        bierze się z winy właściciela. To nie on zawinił.
    • mazaa1 Re: znudzil mi sie pies... 24.08.05, 16:09
      okropny post i tytul!! ja mam boksera, on tez sie cieszy na każda obca osobę,
      nawet na kogos kogo mijamy na spacerze. ale żeby mial mi sie znudzić z tego
      powodu??? w ogole zeby mi się miał z jakiegokolwiek powodu znudzić!? jak tak
      mozna myslec w ogóle?? powinien być ustawowy zakaz posiadania zwierząt przez
      takie osoby jak ty! nawet ptaszka nie powinnaś mieć, tak jak ci sugerują inni,
      bo też byś pisała, że nie zwraca na ciebie uwagi!
      • majenkir Re: znudzil mi sie pies... 24.08.05, 16:17
        mazaa1 napisała:
        > okropny post i tytul!!

        Fakt. Strach pomyslec co sie moze stac, jak Victorynka bedzie kiedys miala
        dziecko nie spelniajace jej oczekiwan ....
        • bubahr Re: znudzil mi sie pies... 25.08.05, 21:20
          na pierwszej lekcji w szkole dla psow uslyszalam cos z czego nie zdawalam sobie
          zupelnie sprawy biorac psa, mianowicie: to ja musze wszystko zrobic, zeby byc
          interesujaca dla mojego pupila i wtedy ani on/ona ani ja nie bedziemy sie
          nudzic tzn. duzo zabawy na spacerach, rower, las itp.
          • dzika_rzeka Re: 27.08.05, 15:28
            Od 4 lat mam suczkę mieszańca owczarka niemieckiego z husky'm. Jest szalonym,
            pełnym życia psem, który kiedy tylko ktoś go zawoła, od razu biegnie, łasi się
            i przewraca na plecy do głaskania. Nie dlatego, że nie dostaje czułość ode
            mnie, po prostu taka już jest - przyjazna i skoro do wszelkich zabaw ze
            wszystkimi. Oprócz tego ma jeszcze jedną wątpliwą "zaletę" - kiedy kogoś zna to
            na przywitanie zawsze na niego skacze, żeby dać mu buzi w czoło (skacze
            naprawdę wysoko, jak to huskie). Dzisiaj na spacerze podskoczyła tak do pewnej
            zaprzyjaźnionej sąsiadki i kiedy zlapałam ją za obrożę, starając temu zapobiec,
            ta wbiła mi się w rękę. Wystraszona szarpnęłam i dodatkowo pocharatałam palce.
            Musiałam jechać na pogotowie na szycie, a teraz czeka mnie kuracja odkażająco -
            pielęgnacyjna. Jednak nigdy w życiu, mimo ewidentnych "strat" czynionych przez
            psa do głowy by mi nie przyszł, żeby winić go za to co się stało i twierdzić,
            że mi się znudziła opieka nad nim. Pies jest istotą żyjącą, decydując się na
            jego przygarnięcie, bierzemy na swoje barki ogromną odpowiedzialność. To
            kompletna niedojrzałość "obrazić się" na psiaka, bo nie jest "wystarczająco"
            oddany i czuły. Psa ma się takiego, jakiego się wychowa - to ciężka i żmudna
            praca i nigdy nie ma pewności, że jej efekty będą "zadowalające". Można to
            wręcz porównać z wychowywaniem dziecka. Konsekwencja, upór, ale i życzliwość,
            nagradzanie i czułośc - to jedyne skuteczne metody.
            Pozdrawiam wszystkich trzeźwo myślących.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja