Co robic ???? - agresja u kotki

25.08.05, 10:02
Witam wszystkich!
Moja znajoma ma problem z kotka i w jej imieniu pisze tutaj o co chodzi,liczac
na Wasze rady. Ja sama mam 2 koty , jednak nie mialam z nimi nigdy akurat
takiego problemu ,wiec niewiele moge jej pomoc.


Bardzo potrzebuje Waszej rady. Mam 2-u letnia kotke, ktora od ok. roku
przejawia oznaki agresji. Kotke wysterylizowalam w lutym tego roku bo myslalam
ze to pomoze. Jednak nic sie nie zmienilo.

Jej agresja przejawia sie np.:
- rzuca mi sie na rece, nogi, twarz ( szczegolnie w nocy - spie czesto
zakrywajac reka oczy )
- gryzie
- najczesciej pod wieczor i w nocy

To na pewno nie jest zabawa, nie jest taka codziennie. Czesem sa nawet dlugie
okresy spokoju. Na gosci reaguje najczesciej przyjaznie. Na razie mieszkam
sama, na moja rodzine reaguje raz przyjaznie, raz agresywnie

Nie mama zwyczaju stosowania kar cielesnych. Czasem nie ma mnie dlugo w domu.

Nie chce sie kotki pozbywac, ale zaczynam, sie jej bac. Bylam u weterynarza,
dostalam leki otumaniajace kotke. Nie podobalo mi sie to i pomyslalam ze nie
tedy droga.Wiem ze dobrze byloby porobic badania krwi, moczu, itp - i
zamierzam to zrobic. Ale widzialam tu na forum wypowiedzi o roznych sposobach
"wychowawczych" w przypadku agresji. Czy mozecie poradzic mi cos co pasowaloby
do przypadku mojej kotki, lub wskazac specjaliste?
Z gory bardzo dziekuje za odzew.
    • googoo3 Re: Co robic ???? - agresja u kotki 26.08.05, 06:06
      Mój kot wykastrowany 7 lat temu też potrafi być agresywny.Gryzie po łydkach,raz
      rzucił się na moje oko.Na gości reaguje różnie.Na niektórych syczy. innym siada
      na kolanach i mruczy.Myślę że to problem psychologiczny.Kara cielesna nic nie
      da zresztą kotów się nie bije.W Warszawie jest otwarty gabinet psychoterapii
      dla kotów.Cen nie znam.
      • podtenadres Re: Co robic ???? - agresja u kotki 26.08.05, 14:17
        Ktos mi powiedzial ze bardzo proawdopodobna poprawa nastapilaby po wziecie
        drugiego kota. Bardzo czesto koy z nudo wtak sie zachowuja. Czytalam wiele
        relacji ze kocia agresja skonczyla sie po wzieciu towarzystwa. U kolezanki
        jednak ta opcja nie jest mozliwa, dlatego pytam...
        Agresja moze byc rowniez kwestia choroby, dlaetgo warto zrobic bad. kwri i moczu
        dla spokoju.
        • babazgaga Re: Co robic ???? - agresja u kotki 26.08.05, 22:22
          Podpisuję się rękami i nogami, moja neurotyczna kotka nr 1 uspokoiła się bardzo
          po przybyciu kolezanki kotki nr 2, przede wszystkim dlatego, że nie w nocy jak
          się nudzi (bo teraz widze że to ewidentnie z nudów było) to idzie namawiać
          koleżankę na berka. A że kotka nr 2 zawsze chętna, to i ja mam spokój.
          • babazgaga Re: Co robic ???? - agresja u kotki 26.08.05, 22:22
            "ze w nocy" mialo byc, nie wiem skąd mi sie to "nie" zaplątało
    • podtenadres Re: Co robic ???? - agresja u kotki 27.08.05, 21:30
      Hej !!!
      ja naprawde potrzebuje rady ! ! !
      piszcie :)
      • mysiam1 Re: Co robic ???? - agresja u kotki 27.08.05, 22:37
        Uważam, że drugi kot byłby tu bardzo pomocny - kotkę najwyraźniej rozpiera
        energia i przydałby się towarzysz zabaw. Poza tym - jeśli kotka rzuca się w
        nocy, to nie należy jej wpuszczać do sypialni - pomiauczy parę nocy i zrozumie,
        że nic nie wskóra.
        • magdzik-m Re: Co robic ???? - agresja u kotki 28.08.05, 09:37
          To kompletna bzdura co piszesz. Mój kot po prostu próbował pokazać kto tu
          rządzi. Zamykanie go w drugim pokoju kończyło się demolką pokoju w środku nocy,
          skakaniem na klamkę i demonstracyjnym wejściem do sypialni. Po podaniu leku
          uspokajającego przez dwa dni kładłam go na jego posłaniu i przesypiał tam całą
          noc. Teraz sam się kładzie na swoim legowisku. Jeżeli chcecie dalej ulegać
          swoim zwierzętom - wasza sprawa. Kot to co prawda nie pies ale wczoraj
          oglądałam reportaż o psie, który z zazdrości zagryzł niemowlaka. Nie wolno
          pozwolić zwierzęciu by nami rządziło. Nie potrafię powiedzieć, dlaczego mój kot
          zachowywał się agresywnie, teraz mam spokój. Za niewielką cenę ( 34 zł tabletki)
      • magdzik-m Re: Co robic ???? - agresja u kotki 28.08.05, 09:28
        Po podaniu leków uspakających ja od tygodnia mam innego kota w domu. Przez dwa
        dni był otępiały ale wyzbył się wszelkiej agresji. W obecnej chwili mogę z nim
        zrobić co zechcę - sam przychodzi do czesania i obcinania pazórów ( tzn nadal
        nie lubi obcinania pazurów ale się nie wyrywa) Reaguje na mój głos - jeżeli
        mnie się coś nie podoba - wystarczy, że mu o tym powiem. Podanie leku nie
        spowodowało żadnych ujemnych skutków tylko same zalety. Kot jest spokojny.
        • mysiam1 Re: Co robic ???? - agresja u kotki 28.08.05, 09:34
          magdzik-m napisała:

          > Po podaniu leków uspakających ja od tygodnia mam innego kota w domu. Przez
          dwa
          > dni był otępiały ale wyzbył się wszelkiej agresji. W obecnej chwili mogę z
          nim
          > zrobić co zechcę - sam przychodzi do czesania i obcinania pazórów ( tzn nadal
          > nie lubi obcinania pazurów ale się nie wyrywa) Reaguje na mój głos - jeżeli
          > mnie się coś nie podoba - wystarczy, że mu o tym powiem. Podanie leku nie
          > spowodowało żadnych ujemnych skutków tylko same zalety. Kot jest spokojny.

          Po tygodniu może nie widzisz żadnych skutków ubocznych - sama biorąc np.
          relanium przez tydzień też byś ich nie miała. A jak długo chcesz kota tym
          faszerować?
          • magdzik-m Re: Co robic ???? - agresja u kotki 28.08.05, 09:39
            mysiam1 napisała:

            > Po tygodniu może nie widzisz żadnych skutków ubocznych - sama biorąc np.
            > relanium przez tydzień też byś ich nie miała. A jak długo chcesz kota tym
            > faszerować?
            Mogę go oddać do schroniska. Mnie ta cała sytuacja nie mniej zestresowała od
            niego. Prosta sprawa.
            • agni_me Re: Co robic ???? - agresja u kotki 28.08.05, 11:32
              No właśnie, możesz, czekam na taki dzień, kiedy każde zwierzę będzie miało
              wszczepiany czip identyfikujący. Wtedy będzie można znudzonych właścicieli
              latami obciążać kosztami przebywania w schronisku ich byłego ulubieńca.
              Kosztami odpowiednio wysokimi, by zwierzakom zapewnić dobre warunki.
              Prawdopodobnie w ciągu jednego pokolenia dałoby się wytresować ludzi na tyle,
              by zrozumieli z czym się wiąże opieka nad zwierzęciem.

              PS. skoro sytuacja jest stresująca dla ciebie może to ty powinnaś brać środki
              uspokajające?
              • magdzik-m Re: Co robic ???? - agresja u kotki 28.08.05, 12:18
                Tobie też bym zaleciła wziąc coś na uspokojenie. Agresja, która z ciebie wyłazi
                w stosunku do ludzi może przybrać formę niebezpieczną. Człowiek, to człowiek a
                zwierzę to zwierzę i nie bardzo rozumiem, dlaczego człowiek ma się
                podprzadkowywać agresji zwierzcia. W imię czego ??? Możesz mi wyjaśnić w imię
                jakich pobudek mam znosić agresywne zachowanie mojego kota ??? Przecież ludzi
                agresywnie zachowujących się leczy się podając im odpowiednie środki. Zwierzę
                agresywne też można leczyć - z pewnością nie należy pozwolić mu na agresję
                • agni_me Re: Co robic ???? - agresja u kotki 28.08.05, 14:46
                  Agresja? Agresywne jest stwierdzenie, że ludzie powinni ponosić konsekwencje
                  własnych decyzji? To jest dorosłość, nie agresja.

                  Ludzi agresywnych nikt nie jest w stanie zmusić do brania leków, tak długo jak
                  uznaje się ich poczytalność. Od dawna nie ma "przymusowego leczenia".
                  Kot to nie jest zabawka, rzecz, rozumiem, że nie spełnia twoich oczekiwań, ale
                  stało się - masz kota. Potraktuj je jako żyjące zwierzę. Przedyskutuj z dobrym
                  lekarzem ile i jak długo można dawać takie środki kotu. Jakie są skutki
                  uboczne, czy leki cokolwiek zmienią poza otumanieniem zwierzaka. W tym momencie
                  nie leczysz jego agresji, jedynie "zabijasz" objawy. To dwie zupełnie różne
                  rzeczy. Pewnie na tym forum są kociarze z dużym doświadczeniem "kocich
                  behawiorystów". Warto skorzystać z rad, nawet jeśli wymagają poświęcenia i
                  trochę pracy. Faszerowanie lekami to droga na skróty, egoistyczna i bezmyślna.
                  Chyba, że traktujesz je jako środek chwilowy, potrzebny by znaleźć dobre dla
                  kota rozwiązanie. A co do tego w imię kogo masz znosić kota jakim jest - jest
                  takie imię, świetnie pasujące - Franciszek. Ale to nie ty, prawda? :)
                  • podtenadres Re: Co robic ???? - agresja u kotki 28.08.05, 15:24
                    Tak. Kot, ani zadne inne zwierze to nie zabawka. Od mometu kiedy ktos sie
                    decyduje wziac zwierzaka do domu - jest za niego calkowicie odpowiedzialny -
                    BEZ WZGLEDU NA TO JAKI ZWIERZAK OKAZE SIE BYC. A jesli sa klopoty - poradzic
                    sobie z stuacja w sposob optmalny przede wszystkim dla zwierzaka gdyz jest on
                    calkowicie od nas uzalezniony.
                    Ja mialam psa ktory w pewnym okresie swego zycia zezarl nam 2 tapicerki do
                    drzwi wejsciowych i 2 tapczany - ani myslalam o oddaniu, zastanawialam sie co
                    robie nie tak... Srodkiem zbawiennym okazalo sie przygarniecie kota -
                    towarzysza. Teraz zaluje tlko tego ze pomysl wpadl nam do glowy po 2
                    tapczanach , a nie chociazby po 1nym, na pewno nigdy nie zalowalam ze nie
                    oddalam psiaka. A pies by FANTASTYCZNY i wspomnienie demolki tylko mnie teraz
                    rozbawia.
                    Trzeba bylo sobie sprawic kotka elektronicznego. Jak cos jest nie tak - po
                    prostu wyjmujez baterie.
            • mysiam1 Re: Co robic ???? - agresja u kotki 28.08.05, 11:32
              magdzik-m napisała:

              > mysiam1 napisała:
              >
              > > Po tygodniu może nie widzisz żadnych skutków ubocznych - sama biorąc np.
              > > relanium przez tydzień też byś ich nie miała. A jak długo chcesz kota tym
              >
              > > faszerować?
              > Mogę go oddać do schroniska. Mnie ta cała sytuacja nie mniej zestresowała od
              > niego. Prosta sprawa.

              I będziesz mu podawać środki uspokajające do końca życia? A co z jego wątrobą
              chociażby? Z jego psychiką? Będziesz miała czyste sumienie?
              • magdzik-m Re: Co robic ???? - agresja u kotki 28.08.05, 12:23
                Moja miła. Kot dostał leki raz i to mu wystarczyło.
                A dlaczego marwisz się tak o jego psychikę a nie pomarwisz się o moją ???
                Uważasz, że bezsenne noce to coś wesołego ?? Ja muszę rano wstać i iść do pracy
                nie mogę pozwolić sobie na to by kot skakał mi po głowie - bo ma na to akurat
                ochotę. Prawdę powiedziawszy dostałam go na przechowanie od koleżanki, która
                wyjechała za granicę. Gdy jej opowiadam co kot wyprawia - ona jasno stawia
                sprawę: pozwoliłaś mu wleźć sobie na głowę.
                • mysiam1 Re: Co robic ???? - agresja u kotki 28.08.05, 13:53
                  magdzik-m napisała:

                  > Moja miła. Kot dostał leki raz i to mu wystarczyło.
                  > A dlaczego marwisz się tak o jego psychikę a nie pomarwisz się o moją ???
                  > Uważasz, że bezsenne noce to coś wesołego ?? Ja muszę rano wstać i iść do
                  pracy
                  >
                  > nie mogę pozwolić sobie na to by kot skakał mi po głowie - bo ma na to akurat
                  > ochotę. Prawdę powiedziawszy dostałam go na przechowanie od koleżanki, która
                  > wyjechała za granicę. Gdy jej opowiadam co kot wyprawia - ona jasno stawia
                  > sprawę: pozwoliłaś mu wleźć sobie na głowę.

                  Nie martwię się o Twoją psychikę, ponieważ nikt Cię z bronią przy głowie nie
                  zmusił do wzięcia kota, a to, że on tak reaguje - nic dziwnego, po prostu czuje
                  Twoją niechęć, a koty to bardzo wrażliwe na brak akceptacji zwierzęta.
                  Jeśli nie masz do niego serca, może rzeczywiście postaraj się mu znaleźć inny
                  dom.
                  Ja bezsenne noce dobrze znam, bo nie tylko mam swoje, ludzkie dzieci, ale
                  miałam już na odchowaniu sporo kociąt, które trzeba było w nocy karmić, masować
                  i tulić oraz swoje własne koty, które też kiedyś były małe i rozrabiały. I nie
                  skarżę się, bo to był mój świadomy wybór.
                  A jeśli nie lubisz, jak kot skacze Ci w nocy po głowie, to albo go wyproś z
                  sypialni albo weź drugiego kota - będą nawzajem skakać sobie po głowach i
                  świetnie się razem bawić.
    • umfana Re: Co robic ???? - agresja u kotki 28.08.05, 11:13
      forum.miau.pl/viewtopic.php?t=31411
    • podtenadres Re: Co robic ???? - agresja u kotki 28.08.05, 13:49
      magdzik-m i mysiam1 - bardzo dziekuje za dobre checi
      zapraszam do nowego watku p.t. "Ring", ilosc rund dowolna
Pełna wersja