hurtownie karmy

25.08.05, 10:05

mam prośbę, czy znacie jakieś hurtownie karmy dla zwierząt (kotów, psów)?
jeśli tak, to poproszę o jakieś linki, namiary (najchętniej Warszawa i
okolice.

Chciałabym kupić większą ilość kociego jedzonka...
Byłam niedawno na wakacjach w jednej z mazurskich miejscowości. Były tam
koty, które żywiły się tym, co dawali im wczasowicze. Niestety, jest to
miejscowość typowo letniskowa, i w połowie września pustoszeje zupełnie
(zostaje tylko kilka osób zarządzających ośrodkami). Koty wtedy głodują,
część nie przeżywa zimy...
Moja siostra skontaktowała się z kierowniczką ośrodka, w którym byłyśmy i
wiemy, że ta Pani trochę te koty dokarmia, ale nie jest w stanie przez tyle
miesięcy utrzymać takiego kociego stadka. Chcemy więc wybrać się do niej z
zapasami żarełka. Pomóżcie więc znaleźć tanią hurtownię, abyśmy mogły kupić
tego wystarczająco dużo (kotki zimą wybredne nie są, jedzą nawet makaron,
więc karma może być z tych tańszych.
    • don2 Re: hurtownie karmy 25.08.05, 18:48
      Nie podam ani jednego linku.Koty bezpanskie dokarmiac? a nie starac sie o
      wyeliminowanie wlasnie takich " wczasowych" kotow? A nie lepiej bys te
      pieniadze przekazala do jakiegos domu dziecka ,by moze dzieci zjadly cos innego
      niz te twoje "nawet makaron"nawet jak jeden dzien zjedza lepszy obiad ,beda to
      bardziej z pozytkiem wydane pieniadze.
      • kakui Re: hurtownie karmy 25.08.05, 18:51
        don ... co ty tu robisz? sory nie odpisuj.
        • don2 Re: hurtownie karmy 25.08.05, 18:54
          a czemu mam nie odpisac?
      • regata7 Re: hurtownie karmy 25.08.05, 21:21
        don2 napisał:

        A nie lepiej bys te
        > pieniadze przekazala do jakiegos domu dziecka ,by moze dzieci zjadly cos
        innego niz te twoje "nawet makaron"nawet jak jeden dzien zjedza lepszy
        obiad ,beda to bardziej z pozytkiem wydane pieniadze.


        to moje pieniądze i sama decyduję co z nimi robię
      • regata7 do don2 26.08.05, 16:17
        don2 napisał:

        > Nie podam ani jednego linku.

        bez łąski - inni podali

        Koty bezpanskie dokarmiac? a nie starac sie o
        > wyeliminowanie wlasnie takich " wczasowych" kotow?

        może poradzisz jak? złapać i łepki poukręcać?
        a może poszczuć psami?

        A nie lepiej bys te
        > pieniadze przekazala do jakiegos domu dziecka ,by moze dzieci zjadly cos
        innego niz te twoje "nawet makaron"nawet jak jeden dzien zjedza lepszy
        obiad ,beda to bardziej z pozytkiem wydane pieniadze.

        - a co ty robisz ze swoimi pieniędzmi?
        jestem pewna, że na swoje pieski stale wydajesz takie kwoty, które pozwoliłyby
        wyżywić niejedno dziecko - i jest to znacznie więcej, niż ja wydam na kilka
        worków kociej karmy

        Pouczanie zaczynaj od siebie
        • don2 Re: do don2 26.08.05, 21:03
          Kolezanko,.przypadkiem w moim kraju,wszyscy placimy poprzez podatek na takie
          cele.kotow bezpanskich ani psow nie ma.jak poradzic na ilosc bezdomnych kotow:
          juz to ktos napisal.Istotnie ma sie psa ,to ma sie wydatki-ale to moj pies a
          nie jakis bezdomny.Dokarmianie w zaden sposob nie poprawia sytuacji a wrecz
          pogarsza ,o czym cie poinformuje kazdy zajmujacy sie zawodowo tym problemem.PS
          Gdy ja wozilem pomoc do polskich Domow Dziecka ,to cos mi sie wydaje ,ze ty
          koszule w zebach nosilas :)))
          • regata7 Re: do don2 27.08.05, 16:11
            don2 napisał:

            > Kolezanko,.przypadkiem w moim kraju,wszyscy placimy poprzez podatek na takie
            > cele.

            w moim także z podatków utrzymywane są domy dziecka. A to, czy ja dodatkowo
            prywatnie włączam się w pomoc dzieciom (czy innym potrzebującym) jest już tylko
            wyłącznie moją sprawą.
            Argument, którego użyłeś, żeby lepiej pieniądze przeznaczyć na biedne dzieci,
            jest oklepanym, populistycznych hasłem różnej maści demagogów, w celu zjednania
            sobie poparcia gawiedzi... o czym zapewne dobrze wiesz


            kotow bezpanskich ani psow nie ma.

            ale tu są. I śmierć głodowa nie jest rozwiązaniem problemu.
            W ciągu lata letnicy oswoją małe kotki, pobawią się, podkarmią, kto wie, może i
            swoje przywożą i zostawią, a potem wyjeżdżają i każdy ma je gdzieś.
            Dziki kot da sobie radę, ale nie oswojony pieszczoch!

            jak poradzic na ilosc bezdomnych kotow:
            > juz to ktos napisal.

            futerko przed głodem nie chroni...


            Istotnie ma sie psa ,to ma sie wydatki-ale to moj pies a
            > nie jakis bezdomny.Dokarmianie w zaden sposob nie poprawia sytuacji a wrecz
            > pogarsza ,o czym cie poinformuje kazdy zajmujacy sie zawodowo tym problemem.

            sytuację poprawia sterylizacja, a nie śmierć głodowa.
            To ludzie uczynili te koty bezdomnymi oswajając je i pozbawiając umiejętności
            życia bez czyjejś pomocy.


            PS
            > Gdy ja wozilem pomoc do polskich Domow Dziecka ,to cos mi sie wydaje ,ze ty
            > koszule w zebach nosilas :)))

            nie wiem, co ci się wydaje, ale tak się składa, że koszuli w zębach nie nosiłam
            nigdy - moja mama dbała o odpowiednie ubranie. A poza tym, chwalenie się
            działalnością charytatywną nie świadczy za dobrze o takim "filantropie".
            Dlatego nie będę się licytować...
            • don2 Re: do don2 27.08.05, 17:48
              Nie badz taka egzaltowana-dorosniesz,zmadrzejesz.Zycie samo nauczy Cie
              preferencji.I forum to nie bazar ,pyskowek nie musi byc :))
            • fedorczyk4 Regato, 27.08.05, 20:05
              nie wdawaj się w te dyskusje, nie przebijesz pancerza samozadowolenia ludzi
              wszystko najlepiej wiedzących. Oni z za morza lepiej wiedzą i mogliby nas
              wszystkiego tu w starym kraju nauczyć. Gdyby tylko tu byli.
              • regata7 masz rację 27.08.05, 22:14
                fedorczyk4 napisała:

                > nie wdawaj się w te dyskusje, nie przebijesz pancerza samozadowolenia ludzi
                > wszystko najlepiej wiedzących. Oni z za morza lepiej wiedzą i mogliby nas
                > wszystkiego tu w starym kraju nauczyć. Gdyby tylko tu byli.

                masz rację. Szczególnie to widać po ostatniej jego odpowiedzi... nawet nie chce
                mi się jej komentować ;-) żenada
    • ontarian nie musisz sie o koty martwic 25.08.05, 19:45
      koty same sa w stanie sie wyzywic
      i wcale ich dokarmiac nie trzeba
      tylki tez im zima nie przemarzna
      bo eleganckie futerka maja
    • fedorczyk4 Re: hurtownie karmy 25.08.05, 19:50
      Myślę że w wyszukiwarce znajdziesz bez problemu. Bardzo mi sie ten pomysł
      podoba. Uwagi Dona ignoruj, bo oczyiście ludzie są ważniejsi i biedne dzieci
      też, ale w przeciwieństwie do naszego miłego tolla z Ontario, wiem że to koty
      nie przeżywaja zimy a dzieci przeważnie tak i tak się składa że to jest forum
      dla milośnikow zwierząt a nie dzieci. Pozdrowienia.
    • regata7 do troli 25.08.05, 21:23
      was o znanie nie pytam. Nie potraficie odpowiedzieć na pytanie, to nie
      wcinajcie się do mojego wątku.
      Żegnam
      • pscolki2 Re: do troli 26.08.05, 08:43
        Polecam:

        www.hurtowniamax.waw.pl/
        • don2 Re: do troli 26.08.05, 09:43
          Tak,masz racje i oczywiscie to jest forum zwierzat nie dzieci,rece opadaja !
          • ddb2 Re: do troli 26.08.05, 09:51
            Ale mimo wszystko mozna by pomyslec o podrzuceniu jakichs preparatow
            hormonalnych w karmie, zeby sie nie rozmnazaly bez sensu, bo potem jest tylko
            cierpienie. A don2 nie powinien sobie nic kupowac, odmowic wszelkich
            przyjemnosci, wczasow, rozrywek, sprzedac komputer i zaoszczedzonymi pieniedzmi
            wspomoc jakis dom dziecka.
            • regata7 Re: do troli 26.08.05, 10:32
              ddb2 napisała:

              > Ale mimo wszystko mozna by pomyslec o podrzuceniu jakichs preparatow
              > hormonalnych w karmie, zeby sie nie rozmnazaly bez sensu, bo potem jest tylko
              > cierpienie.

              myślimy i o tym :-)
              nie jest to takie proste, zważywszy na to, że to nie my będziemy kotki karmić,
              tylko osoba, która opiekuje się ośrodkiem
            • don2 Re: do ddb2 26.08.05, 15:20
              A don2 nie powinien sobie nic kupowac, odmowic wszelkich
              przyjemnosci, wczasow, rozrywek, sprzedac komputer i zaoszczedzonymi pieniedzmi
              wspomoc jakis dom dziecka.

              Oszolom na sciezce wojennej? Padlo na mozg ? Odlot od rzeczywistosci? Czy jak?
    • ontarian cos dla pana fedorczyka 26.08.05, 14:37
      www.bread.org/hungerbasics/international.html
      "Every day, more than 16,000 children die from hunger-related causes--one child
      every five seconds. 3"
      przetlumaczyc czy nie trzeba?
      • fedorczyk4 Re: cos dla pana fedorczyka 27.08.05, 20:10
        Szanowni Panowie, tak jak i Panowie, jak widzę, niezwykle martwię się głodem i
        ubóstwem na świecie, niestety pieniadze organizacji "Le medcin du monde",
        więc panowie będą uprzejmi pouczać kogo innego. Np. głodujące koty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja